Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 503
» Najnowszy użytkownik: Iza
» Wątków na forum: 157
» Postów na forum: 4,478

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 53 użytkowników online.
» 1 Użytkownik(ów) | 52 Gość(i)
mateusz

Ostatnie wątki
Tajemny plan, czyli bibli...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Młodszy brat Szefa
34 minut(y) temu
» Odpowiedzi: 170
» Wyświetleń: 33,614
Pytanie(a) od Eliahu
Forum: Odwyk
Ostatni post: mateusz
2017-12-12, 08:03 PM
» Odpowiedzi: 71
» Wyświetleń: 5,519
Muuuzyka. Reaktywacja.
Forum: Odwyk
Ostatni post: piszkoo
2017-11-20, 09:56 AM
» Odpowiedzi: 801
» Wyświetleń: 327,361
Lepiej jest dwóm niż jedn...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Martin
2017-11-01, 02:00 PM
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 617
Kreacjonizm pod lupą
Forum: Odwyk
Ostatni post: mateusz
2017-10-13, 08:27 PM
» Odpowiedzi: 70
» Wyświetleń: 19,374
Robert Rient
Forum: Odwyk
Ostatni post: Hunter2321
2017-10-10, 09:45 AM
» Odpowiedzi: 20
» Wyświetleń: 2,143
Humor
Forum: Odwyk
Ostatni post: Konq
2017-09-23, 01:23 PM
» Odpowiedzi: 55
» Wyświetleń: 23,329
Male Studyjko Nagraniowe
Forum: Odwyk
Ostatni post: Daniel777
2017-09-19, 10:17 PM
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 241
Odwyk UK
Forum: Odwyk
Ostatni post: Daniel777
2017-09-10, 12:17 PM
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 403
Nowości na Odwyku
Forum: Odwyk
Ostatni post: joann071
2017-09-02, 08:40 PM
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 613

 
  Prymat Świętego Piotra
Napisane przez: Kropla - 2016-03-29, 12:13 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (7)

Nie, nie będzie o opokach, bo to słyszałam już sto razy i zdaje się, że rozumiem, dlaczego interpretacja KRK jest błędna. Ale czytając fragmenty po Zmartwychwstaniu nie daje mi spokoju rozmowa nad jeziorem Jezusa z Pioterm, gdy mówi mu: „Paś owce moje” (J 21,17). Tylko do Piotra, trzykrotnie. I na pewno nie miał na myśli odziedziczenia stada bydła Smile
Nie rozumiem tez dlaczego sukcesja przekazywana kościelne jest nie tak? Przecież po śmierci Judasza były wybory na "stołek", bo brakowało dwunastego. I nie przyjęli dwóch, ale organizowali losy, bo był potrzebny jeden, bo jednego ubyło. Dlaczego jest nie tak ciągnięcie tego do dzisiaj?

Wydrukuj tę wiadomość

  Co nas czyni grzesznikami?
Napisane przez: gronostaj - 2016-03-26, 04:47 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (6)

W wątku o Wielkanocy @Młodszy brat Szefa zarzucił filmikiem:





Podoba mi się bardzo (dzięki!), ale zastanawiam się nad szczegółami teologicznymi. Z tego fragmentu:

Cytat:Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi. [Rz 5:19]

autor wysnuwa, że każdy jest grzesznikiem od urodzenia z powodu grzechu Adama. Trochę mi to nie pasuje do mojej obecnej wizji sprawy. Myślę raczej, że człowiek jest grzesznikiem przez to, co sam za swojego życia złego narobi, nie "po rodzicach". Parę problemów z podejściem dziedziczenia, które przychodzą mi na myśl:
  • Wiemy, że Jezus nigdy nie zgrzeszył. Skoro każdy człowiek jest grzesznikiem "po rodzicach", to czemu Jezus nie?
  • Jeśli grzech Adama dostajemy bezwarunkowo, to czemu zbawienia Jezusa nie dostajemy bezwarunkowo?
  • "[...] Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który za nieprawość ojców karze synów do trzeciego i czwartego pokolenia, tych, którzy Mnie nienawidzą." [Wj 20:5] - jestem absolutnie pewny, że w moim drzewie genealogicznym do czterech poziomów w górę nie ma Adama Wink Tak jak każdy inny żyjący obecnie człowiek. Więc czemu ktoś miałby być potępiony za jego grzech?
Na punkt pierwszy widzę wytłumaczenie - grzech "dziedziczy się" w linii męskiej, więc Jezus nie jest nim obarczony. Na pozostałe nie mam odpowiedzi.

Żeby podejść do sprawy uczciwie, można też pokazać argument przeciw mojemu obecnemu podejściu, czyli "każdy ma na co zasłużył":
  • Umierające noworodki prawdopodobnie nie zdążyły jeszcze zgrzeszyć - czemu nie mogą być mesjaszami? (Bo Jezus był Bogiem. O ile w to wierzysz.)
Więc: co nas czyni grzesznikami?

Wydrukuj tę wiadomość

  Wielkanoc, ale jaja!
Napisane przez: Gerald - 2016-03-25, 08:39 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (7)

No to mamy święta, kolejne, obchodzone ochoczo i namiętnie przez naród wybrany, jakim są niewątpliwie PolacyWink
Żarcik był na początek, jak we "Familiadzie"Wink

I pytanie takie
Znacie jakieś uzasadnienie dla tych świąt, aby je obchodzić
Oprócz takiego, chyba najczęściej używanego, że święta to okazja do tego, aby siąść ze swoją rodziną, wspólnie,do stołu, pogadać, napić się wódki, pojeść jajków i innych frykasów i takie tam...

Świętujecie Wielkanoc?
A jeśli tak, to czemu tak, a jeśli nie, to czemu nie?

Wydrukuj tę wiadomość

  FILMY, ktore rezonuja w duszy, daja do myslenia i czasem wraca sie do nich
Napisane przez: catty - 2016-03-22, 04:50 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (67)

Moze przydalby sie tutaj taki wlasnie watek. :-)
W jednym miejscu spis SZCZEGOLNYCH filmow, ktorymi chcielibyscie sie podzielic z innymi, ktore was wzruszyly, poruszyly w jakis sposob, do ktorych wracacie na przestrzeni lat.Ja nie mam ich wcale tak wiele...

Jesli chcecie mozecie dac krotka recenzje ale nie jest to konieczne ;-)

Skoro zalozylam ten watek to...na poczatek zachecam do obejrzenia filmu :

KRONIKI PORTOWE w rezyserii Lasse Hallströma,

jest to film z 2001 roku, graja w nim m.in. Kevin Spacey, Judi Dench

i..wiecej nie powiem ;-)

Wydrukuj tę wiadomość

  Największe przykazanie
Napisane przez: Eliahu - 2016-03-21, 10:29 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (23)

Nasz kolega gerald zacytował ostatnio fragment (właściwie to fragment fragmentu) Ewangeli i mie to zainspirowało do założenia wątku.
Mianowicie, "Ewangelia wg. św. Mateusza" powiada, że Jezus powiedział:

Cytat:Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę:
-"Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?"
On mu odpowiedział:
-"Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy".

A pytania są dwa:
-w jaki sposób przykazanie z Tory "Nie pozwolisz żyć czarownicy" opiera się na tych dwóch? (lub inne przykazanie nakazujące ezabijać),
-co to wogóle znaczy, że "opiera się"?

Wydrukuj tę wiadomość

  gotquestions.org - co wy na to?
Napisane przez: Eliahu - 2016-03-14, 02:15 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (30)

Bardzo popularna chrześcijańska strona. Wielu chrześcijan (szczególnie młodych) często mnie tam odsyła. I pewnie ni tylko mnie.
Przyjżałem się stronie i wyszukałem w niej słowo "Talmud". W efekcie znalazłem ten artykół: http://www.gotquestions.org/Polski/Jezus-zyl-naprawde.html
Sam artykół jest maksymalnie tendencyjny i pomija wszystkie niewygodne wątki związane z pytaniem na jakie odpowiada, ale mi nie o to chodzi. Mi chodzi o ten konkretny fragmencik:

Cytat:Babiloński Talmud (Sanhedryn 43a) potwierdza, że ukrzyżowanie Chrystusa miało miejsce w Wigilię Paschalną, a zarzuty przeciwko Chrystusowi dotyczyły uprawiania czarów i szerzenia odstępstwa wśród Żydów.
Jest to pochodząca ze średniowiecznych źródeł antyjudaistycznych kalka, mająca kiedyś udowodnić, że Talmud obraża Jezusa. Dzisiaj jak widać ma udowodnić historyczność jego postaci. A teraz zgadnijcie dlaczego autorzy nie zacytowali fragmentu na który się powołują???

Cała sprawa opiera się na manipulacji i małym nieporozumieniu. Nieporozumienie dotyczy imienia. W Talmudzie jest regółą, że jeśli ktoś był wielkim grzesznikiem to nie wymienia się go z imienia tylko imię zastępuje się akronimem, czyli skrutem I.S.U. - ten skrut przeczytany brzmi "Jeiszu" i oznacza "niech będzie wymazane jego imię i pamięć/jimach szmo wezikhro".
W Talmudzie dziesiątki różnych postaci są w ten sposub pozbawione imienia i wszystkie określone jako Jeiszu.
Wszystkie podobieństwa sprowadzają się do tego, że wymowa 'Jeiszu' i 'Jeszua' jest trochę podobna. Tylko wymowa bo nawet zapis nie jest.
Jezus piszemy "יהושע".
Jeiszu piszemy "ישו".

A teraz gwóźdź programu czyli "Eliahu cytuje i tłumaczy":
Cytat:Talmud Bavli, Masechet Sanhedrin 43a:

W wigilię Paschy jeiszu został zabity. Przez czterdzieści dni przed egzekucją, gońcy chodzili po kraju i krzyczeli:, 'Ten tutaj będzie ukamieniowany bo uprawiał czary i chciał doprowadzić Israela do apostazji. Ktokolwiek ma coś na jego obronę, niech wystąpi i zeznaje!' Lecz skoro nikt nie zeznał na jego korzyść, umarł w wigilię Paschy.
Rabbi Ulla zapytał: 'Czy w jego przypadku powinno się wogóle czekać na zgłoszenie się obrońcy. Czy nie był on 'uwodzicielem' o którym pismo mówi, "nie oszczędzisz go i nie zlitujesz się nad nim"? (cytat z 5 mojżeszowej) Z jeiszu postąpiono jednak inaczej ponieważ był on członkiem rządu.'
Jeiszu miał pięciu uczniów, imiona ich były Matai, Nakai, Nezer, Buni i Toda.

Teraz już wiecie dlaczego gotquestions.org nie zacytowała tego fragmentu. Warto dodać, że z kontekstu Talmudu należałoby wnioskować, że sprawa wydażyła się jakieś kilkaset lat przed Jezusem. Do tego facet był politykiem i członkiem rządu, n ie został ukrzyżowany tylko ukamienowany itd.
Faktycznie jedyne co się zgadza to wigilia Pesach?
Smile

Co sądzicie o takim posługiwaniu się źródłami?

Wydrukuj tę wiadomość

  Upominać, nie upominać, jak upominać, aby nie zabijać słowem? Oto jest pytanie
Napisane przez: Gerald - 2016-03-13, 05:32 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (12)

Pytanie mam

Jak widzicie ten fragment  bo ostatnio za mną chodzi, nie wiedzieć czemu, nom, wiedzieć, wiedziećWink
A za nim, pojawiają się i inneWink

A pytanie, jak w temacie

A fragment:

Gdy brat twój zgrzeszy <przeciw tobie>, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. 16 Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. 17 Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! 18 Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
Mateusza 18

i dodatkowo

"Synu człowieczy, ustanowiłem cię stróżem nad pokoleniami izraelskimi. Gdy usłyszysz słowo z ust moich, upomnisz ich w moim imieniu. 18 Jeśli powiem bezbożnemu: "Z pewnością umrzesz", a ty go nie upomnisz, aby go odwieść od jego bezbożnej drogi i ocalić mu życie, to bezbożny ów umrze z powodu swego grzechu, natomiast Ja ciebie uczynię odpowiedzialnym za jego krew. 19 Ale jeślibyś upomniał bezbożnego, a on by nie odwrócił się od swej bezbożności i od swej bezbożnej drogi, to chociaż on umrze z powodu swojego grzechu, ty jednak ocalisz samego siebie. 20 Gdyby zaś sprawiedliwy odstąpił od swej prawości i dopuścił się grzechu, i gdybym zesłał na niego jakieś doświadczenie, to on umrze, bo go nie upomniałeś z powodu jego grzechu; sprawiedliwości, którą czynił, nie będzie mu się pamiętać, ciebie jednak uczynię odpowiedzialnym za jego krew. 21 Jeśli jednak upomnisz sprawiedliwego, by sprawiedliwy nie grzeszył, i jeśli nie popełni grzechu, to z pewnością pozostanie przy życiu, ponieważ przyjął upomnienie, ty zaś ocalisz samego siebie".Ezechiela 3

Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie. 2 Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe. 3 Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie. 4 Niech każdy bada własne postępowanie, a wtedy powód do chluby znajdzie tylko w sobie samym, a nie w zestawieniu siebie z drugim. 5 Każdy bowiem poniesie własny ciężar. List do Galatów 6

A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale [ma] być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. 25 Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy 26 i może oprzytomnieją i wyrwą się z sideł diabła, żywcem schwytani przez niego, zdani na wolę tamtego. List do Tymoteusza 2

Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc 1 Koryntian 4

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. 38 Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie" Łukasza 6

I jak myślicie, czy powinniśmy, kiedy powinniśmy, jak powinniśmy i kogo powinniśmy upominać?

Jak to powinno wyglądać w realu, w naszym życiu?
Czy publiczne upomnienia na różnych portalach są dopuszczalne Waszym zdaniem?

Wydrukuj tę wiadomość

  uzdrowienia, cuda w innych religiach
Napisane przez: jumi - 2016-03-05, 09:52 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (107)

Najbardziej nagłośnione uzdrowienia oraz cuda są w chrześcijańswie. Chodzi za mną ostatnio myśl, czy w innych religiach również do nich dochodzi i czy stoi za tym Bóg w którego wierzymy i co w tym temacie mówi Biblia. Osobiście nigdy nie słyszałem o żadnym poganinie który za sprawą swojego boga np. allacha nagle wyzdrowiał z raka albo wstał z wózka, czy odzyskał wzrok a jednak wielu ludzi (z regóły wielu ateistów) twierdzi, że nasz Bóg niestety nie jest taki wyjątkowy jak by się wydawało bowiem podobno takie cuda w innych religiach są równie na porządku dziennym jak i u nas tylko że się o nich nie mówi i nie robi programów w telewizji. W internetach nic specjalnego nie znalazłem na ten temat, chyba by trzeba było szukać na stronach anglojęzycznych a mój angielski niestety jest lichy. Jeżeli jednak tak jest, że np. w islamie w imię allacha ludzie rzucają kule a niemi zaczynają mówić to coś tu chyba nie gra? Jeśli owe cuda sprawia nasz Bóg JAHWE, to czyniąc cud w imię allacha utwierdza ich tylko w przekonaniu że allach to prawdziwy bóg. Zastanawiał się z was ktoś kiedyś nad tym?Przecież musi być jakieś konretne stanowisko w tej sprawie.

Wydrukuj tę wiadomość

  Chrześcijanin człowiekiem sukcesu? A gdzie tak rzekli?
Napisane przez: Gerald - 2016-03-04, 06:10 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (3)

Dużo tekstu, ale może ktoś dobrnie do końca Wink

Wątek o nauczycielach, fałszywych nauczycielach, mających śliczne, bielutkie uśmiechy, zawsze na pokaz pogodni, radośni, mówiący dobre słowo i wspierający fundacjami na pokaz biednych i cierpiących....

Czemu to piszę?
Bo wiem, jak to jest szukać po ciemku...
Czytając Pismo nie wszystko rozumiemy, choć bardzo byśmy chcieli, bo jest napisane trudnym językiem i choć samo przesłanie Jezusa wydaje się proste, to cała reszta, już może niekoniecznie i chcąc nie chcąc szukamy podpowiedzi u różnych ludzi, nauczycieli czy ewangelistów.
Szukajmy dobrze i przesiewajmy, prawdę, półprawdę, ćwierćprawdę i kłamstwa.
Czasami naprawdę ciężko jest to rozróżnić, bo wszyscy mówią o Jezusie, podobnym językiem, wychwalając Go, ale stawiając znaki ciężkości gdzie indziej.

I to, gdzie jest środek ciężkości, jest bardzo ważne moim zdaniem.

Jako pierwsza i pewnie ostatnia wystąpi przed Państwem coraz sławniejsza w naszym kraju, mająca coraz większe wpływy i popierana przez coraz szersze kręgi nauczycielka ze USA, Joyce Meyer

Czemu czepiłem się jej? A czemu nie? Mam sprawdzać czego uczą, to sprawdzam, a widząc zafascynowanie niektórych jej nauczaniem, sprawdzam tym bardziej.

Pani Meyer uczy wszystkiego, pisze książki na temat wszystkiego, poradniki do poradników i o poradnikach. "Jak przezwyciężać depresję", "Nie poddawaj się nigdy", "Rewolucja miłości", "Sekret prawdziwego szczęścia"," Żyj odważnie".......
Tak czy inaczej sporo wyprodukowała i jej produkcje świetnie się sprzedają, bo podobno dają szczęście.
Prowadzi konferencje, na które ściągają tysiące ludzi, chcących usłyszeć, jak Pani Meyer poradziła sobie ze swoimi problemami i co im doradzi, aby żyło im się lepiej, a po każdej konferencji zbiera datki bo uważa, że obowiązkiem chrześcijanina jest się dzielić i dawać....."co zasiejesz to zbierzesz"....no i Paweł kazał "żywić" nauczycieli Słowa

Czy to źle?

Absolutnie nie, to cudownie, cudownie cudowne, tylko po co mieszać do tego mojego Boga i Jego Syna, który za mnie cierpiał, umarł, ale i zmartwychwstał?
Po co do tego mieszać mojego Pana?

Czy Bóg komuś obiecał, szczęście, bogactwo i zdrowie i super samopoczucie i pozytywne nastawienie do życia, jak głosi Pani Meyer i podobni jej nauczyciele, naszego, a zwłaszcza swojego sukcesu?
A niby gdzie i kto tak obiecał, zapytam grzecznie?

I tu pojawia się mój sprzeciw, bo o ile znam troszkę Biblię, to my, jako chrześcijanie mamy obiecane przez naszego Boga na tym świecie to:

I my zatem mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, [a przede wszystkim] grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. 2 Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na [jego] hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga. 3 Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, złamani na duchu. 4 Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi, 5 a zapomnieliście o upomnieniu, z jakim się zwraca do was, jako do synów:
Synu mój, nie lekceważ karania Pana,
nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza.
6 Bo kogo miłuje Pan, tego karze,
chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje
Hebrajczyków 12

Czy tylko tych karze co za synów  przyjmuje?
Nie

Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? 8 Jeśli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi. 9 Zresztą, jeśliśmy cenili i szanowali ojców naszych według ciała, mimo że nas karcili, czyż nie bardziej winniśmy posłuszeństwo Ojcu dusz, a żyć będziemy? 10 Tamci karcili nas według swej woli na czas znikomych dni. Ten zaś czyni to dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości. 11 Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. 12 Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana!3 13 Proste czyńcie ślady nogami4, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony. 14 Starajcie się o pokój ze wszystkimi i o uświęcenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana. 15 Baczcie, aby nikt nie pozbawił się łaski Bożej, aby jakiś korzeń gorzki, który rośnie w górę, nie spowodował zamieszania5, a przez to nie skalali się inni, 16 i aby się nie znalazł jakiś rozpustnik i bezbożnik, jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał swoje pierworodztwo6. 17 A wiecie, że później, gdy chciał otrzymać błogosławieństwo, został odrzucony, nie znalazł bowiem miejsca na nawrócenie7, choć go szukał ze łzami. Hebrajczyków12

Jezus powiedział wyraźnie:

"Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego. Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe" (Mt 19, 24n por. Mk 10, 24n, Łk 18, 24n).

To do czego nas, jako chrześcijan prowadzą takie nauki? Nauki o tym, że Bóg chce, abyśmy byli bogaci, zdrowi i piękni?
No, na pewno nie do zbawienia.
Świetnie jest być bogatym. Ale być bogatym chrześcijaninem musi być strasznie trudno, bo wraz ze wzrostem majątku rosną pokusy. Różne pokusy. Kto ma trochę kasy za dużo ten wie, jak ten świat potrafi kusić swoimi świecidełkami. Konsumpcjonizm jest wszechobecny, wszechogarniający i my mieć tak wbija się w naszą cywilizację, że już go nawet nie zauważamy. My tylko chcemy. Chcemy mieć coraz więcej, coraz lepiej, coraz szybciej coraz i coraz i coraz i więcej i więcej i więcej. Nawet Darów Duchowych, więcej i więcej i więcej......i mocniej....


Czyli dokąd prowadzą nas takie nauki?
Na pewno nie tam, gdzie byśmy chcieli iść, choć nawet, a nawet zwłaszcza, jak mało mamy, zdaje nam się, że gdybyśmy mieli więcej, będzie dużo lepiej i będziemy mogli zrobić dużo dobrego. Zdaje nam się.....
Otóż dużo dobrego możemy zrobić nawet jak jesteśmy biedni.....nawet wtedy, gdy nic nie mamy, to zawsze coś możemy zrobić dla drugiego człowieka, ale czasami za bardzo użalamy się nad swoją biedą, aby pomyśleć o innych....

Pani Meyer i jej podobni,  w moim przekonaniu, bardzo sprawnie używa Ewangelii i Pisma w ogóle, aby sobie zrobić dobrze, skąd takie wnioski?

Pani Meyer uczy bo tak wyczytała w Piśmie, że trzeba dawać, że dawanie to podstawa chrześcijaństwa.
Mamy nie przyzwyczajać się do "swoich" rzeczy i dawać innym i to nam da szczęście bo Bóg nam pobłogosławi.
Zgadzam się z tym w 100%

Tyle, że Jezus mówi:

Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

2 Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. 3 Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, 4 aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

A nauczyciele sukcesu co robią?
Zakładają fundacje, aby wiernym pokazać, że nie tylko kupują sobie drogie ciuchy, robią operacje plastyczne, kupują drogie samochody, hacjendy za miliony dolarów czy odrzutowce, ale pokazują, że się dzielą datkami z potrzebującymi.
Obliczono, że Pani Meyer na dobroczynność przekazuje ok 14% swoich dochodów
Nie 20, nie 40, nie 80%, co przy jej dochodach wystarczyłoby na dostatnie życie, a 14 procent i Pani Meyer twierdzi, że gdyby Jezus teraz żył to prawdopodobnie też kupiłby odrzutowiec, aby "zbawiać "większą ilość ludzi.......
Tia..... to jej słowa z któregoś z wywiadów


Przeprowadziłem test i powiedziałem : sprawdzam! 
Bo skoro się zgadzam z tym co mówi Pani Meyer o dawaniu to wysłałem maila do Joyce Meyers Ministries, oddział Polski, kontakt można znaleźć tu z prośbą:

Zacząłem słuchać kazań Pani Meyer i jestem zafascynowany przesłaniem.
Pani Meyer głosi, aby nie przyzwyczajać się do rzeczy i umieć się dzielić.
To bardzo piękne.
Otóż jestem w bardzo trudnej sytuacji i potrzebuję bardzo 200 tysięcy
złotych.
Bardzo potrzebuję, możliwie jak najszybciej
Mam wielką nadzieję, że Pani Meyer lubi się dzielić, tak jak mówi i
podzieli się ze mną, potrzebującym bliźnim.

Bardzo proszę o pomoc i kontakt

z wyrazami szacunku i wielką nadzieją

Maciej Niestorowicz


Czekając dłuższą chwilę na odpowiedź ponowiłem prośbę:

Dzień dobry

Tylko się przypominam
Bardzo proszę o kontakt i odpowiedź na moją prośbę:

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że jesteście ludźmi bardzo zajętymi i
na odpowiedź przyjdzie mi poczekać, ale jako, że naprawdę mi zależy,
bo naprawdę potrzebuję tych pieniędzy, to się tylko przypominam, aby
gdzieś tam nie zaginąć w tysiącach próśb, które pewnie do Państwa
przychodzą.

Zacząłem słuchać kazań Pani Meyer i jestem zafascynowany przesłaniem.
Pani Meyer głosi, aby nie przyzwyczajać się do rzeczy i umieć się dzielić.
To bardzo piękne.
Otóż jestem w bardzo trudnej sytuacji i potrzebuję bardzo 200 tysięcy
złotych.
Bardzo potrzebuję, możliwie jak najszybciej
Mam wielką nadzieję, że Pani Meyer lubi się dzielić, tak jak mówi i
podzieli się ze mną, potrzebującym bliźnim.

Bardzo proszę o pomoc i kontakt

z wyrazami szacunku i wielką nadzieją

Maciej Niestorowicz

Dodam tylko, że czytam Biblię i wyczytałem tam to, co mówi Pani Meyer:
"Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce
pożyczyć od ciebie." Ewangelia Mateusza 5

z wyrazami szacunku
Maciej Niestorowicz


Na razie nic, czekam dalej i się Pani Meyer będę przypominał, regularnie, biorąc na siebie winę  i odpowiedzialność w przypadku, jak przychylnie ustosunkuje się do mojej prośby.
Przecież ją stać, zarabia, nawet nikt do końca nie wie, ile rocznie, ale majątek jej firmy jest imponujący więc ma się czym dzielić z geraldami.
Sama bierze od ludzi ich ostatni grosz bo jej uczniowie oczekują, że co zasieją to zbiorą, a ja chcę tylko odrobinkę z jej luksusu. Naprawdę niewiele. Kredyty mam i w ogóle....

Sama tego uczy, aby dawać, zobaczymy czy się do tego stosuje. Zobaczymy bo owoce to owoce
Jabłko, albo figa

Jezus nie stawiał warunków dającym, kiedy mają dawać i komu mają dawać, czy mają sprawdzać komu i na co dają

Chrześcijanin, proszącemu ma dać, bo to proszący będzie odpowiadał za to na co i dlaczego prosił
Będzie odpowiadał przed Bogiem.

Jezus powiedział wyraźnie:

Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. Mateusza 5

Pani Meyer tylko bierze czy też daje? Pożyjemy, zobaczymy

A na koniec, coś co zawsze mnie skłania do sprawdzania i nie wierzenia nikomu, na słowo honoru, nie wierzenia w odczucia i doświadczenia ludzi, bo omylni jesteśmy i podatni na manipulacje:

Niech zabrzmi i zagrzmi Paweł :

A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. 2 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, 3 bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, 4 zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. 5 Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń. 6 Z takich bowiem są ci, co wślizgują się do domów i przeciągają na swą stronę kobietki obciążone grzechami, powodowane pożądaniami różnego rodzaju, 7 takie, co to zawsze się uczą, a nigdy nie mogą dojść do poznania prawdy. 8 Jak Jannes i Jambres wystąpili przeciw Mojżeszowi, tak też i ci przeciwstawiają się prawdzie, ludzie o spaczonym umyśle, którzy nie zdali egzaminu z wiary. Ale dalszego postępu nie osiągną: 9 bo ich bezmyślność będzie jawna dla wszystkich, jak i tamtych jawna się stała.

10 Ty natomiast poszedłeś śladem mojej nauki, sposobu życia, zamierzeń, wiary, cierpliwości, miłości, wytrwałości, 11 prześladowań, cierpień, jakie mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem - a ze wszystkich wyrwał mnie Pan! 12 I wszystkich, którzy chcą żyć zbożnie w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania. 13 Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i [innych] w błąd wprowadzając. 14 Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, 15 które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. 16 Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - 17 aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.
Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: 2 głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. 3 Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli. 4 Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. 5 Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!
2 List do Tymoteusza 3

Czy to już za nami?
Moim zdaniem jesteśmy świadkami.
Sprawdzajcie ludzie kogo i czego słuchacie......

Bo moim zdaniem jedynym sukcesem mnie, jako chrześcijanina jest to, że uwierzyłem
Uwierzyłem w ofiarę Jezusa w Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie i uwierzyłem w to, że to za mnie Jezus poniósł ten krzyż, a ja w podzięce za Jego ofiarę wezmę swój, malutki krzyżyk, tak jak mi kazał i poniosę przez życie, radośnie i owszem, ale radością zbawionego człowiekaWink



P.S. Jak dostanę jakąkolwiek odpowiedź od Pani Meyer to nie omieszkam jej tutaj przedstawićWink

Wydrukuj tę wiadomość

  Rozwód
Napisane przez: Gerald - 2016-02-26, 10:11 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (36)

Jumi

Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko jak Twoje pytanie z wątku "pożądliwość" okraszę nowym wątkiem, aby nie mieszać różnych rzeczy w jednych tematach. Później łatwiej cokolwiek znaleźć

Napisane przez jumi
"31 Powiedziano też: "Kto by oddalał swoją żonę, niech jej da dokument rozwodowy". 32 A ja wam mówię, że każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - czyni z niej cudzołożnicę; a kto z oddaloną się ożeni, dopuszcza się cudzołóstwa."

Mam takie pytanko, czy na podstawie całej Biblii cudzołóstwo dotyczy kobiet i mężczyzn w równym stopniu, czy jest tak jak w powyższym fragmencie, że faceci mają łatwiej tzn chodzi mi o to, że jak facet oddali żonę to czy może wtedy wziąć drugą za żonę dziewicę nieoddaloną to czy popełnia cudzołóstwo? Jak dobrze rozumiem według Jezusa kobieta oddalona nie powinna już wchodzić w związek małżeński jeszcze raz?wie kto jak to jest?


Sprawiliście też, że łzami, płaczem i jękami okryto ołtarz Pana, tak że On więcej nie popatrzy na dar ani nie przyjmie z ręki waszej ofiary, której by pragnął. 14 A wy się pytacie: Dlaczegóż to tak? Dlatego że Pan był świadkiem pomiędzy tobą a żoną twojej młodości, którą przeniewierczo opuściłeś. Ona była twoją towarzyszką i żoną twojego przymierza. 15 Czyż ów "jeden" nie dał przykładu, ten, którego ducha wyście spadkobiercami? A czegóż ten "jeden" pragnął? Potomstwa Bożego! Strzeżcie się więc w duchu waszym: wobec żony młodości twojej nie postępuj zdradliwie! 16 Jeśli ktoś nienawidząc oddalił [żonę swoją] - mówi Pan, Bóg Izraela - wtedy gwałt pokrywał swoją szatą. Mówi Pan Zastępów: Strzeżcie się więc w duchu waszym i nie postępujcie zdradliwie! Księga Malachiasza 2

Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. 3 Odpowiadając zapytał ich: "Co wam nakazał Mojżesz?" 4 Oni rzekli: "Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić". 5 Wówczas Jezus rzekł do nich: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. 6 Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: 7 dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę 8 i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. 9 Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!"
10 W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. 11 Powiedział im: "Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. 12 I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo"
. Marka 10

Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża! 11 Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony. 12 Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala! 13 Podobnie jeśli jakaś żona ma niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie rozstaje! 14 Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak świętość osiągnie niewierząca żona przez "brata". W przeciwnym wypadku dzieci wasze byłyby nieczyste, teraz zaś są święte. 15 Lecz jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie! Nie jest skrępowany ani "brat", ani "siostra" w tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg. 16 A skądże zresztą możesz wiedzieć, żono, że zbawisz twego męża? Albo czy jesteś pewien, mężu, że zbawisz twoją żonę? 1 List do Koryntian 7


Mniej więcej tak to wygląda,pewnie coś niechcący pominąłem, ale ja generalnie wyznaję zasadę:

"Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!" Marka 10

Faceci nie mają łatwiej w żadnym przypadku, bo mają dużo większą odpowiedzialność, a mąż oddalając żonę pcha ją w stronę cudzołóstwa

Weźmiesz taką odpowiedzialność na bary w świetle słów:

Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. 7 Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie Mateusza 18


Ja tak to widzę

Wydrukuj tę wiadomość