Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 468
» Najnowszy użytkownik: wrensonsss
» Wątków na forum: 136
» Postów na forum: 3,611

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 26 użytkowników online.
» 1 Użytkownik(ów) | 25 Gość(i)

Ostatnie wątki
Muuuzyka. Reaktywacja.
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
3 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 674
» Wyświetleń: 137,582
Kreacjonizm pod lupą
Forum: Odwyk
Ostatni post: pitupitu
Wczoraj, 07:38 PM
» Odpowiedzi: 45
» Wyświetleń: 2,577
Dwie wersje Boga
Forum: Odwyk
Ostatni post: danielq
Wczoraj, 09:40 AM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 157
Proroctwo Daniela 11:28-3...
Forum: Odwyk
Ostatni post: danielq
Wczoraj, 09:33 AM
» Odpowiedzi: 68
» Wyświetleń: 6,103
dSOC, czyli majówek na do...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Wojciech Apel
2017-04-21, 02:58 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,471
Największe protestanckie ...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Martyna
2017-04-21, 02:31 PM
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 144
Czy w ogóle prosić Boga o...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2017-04-20, 04:47 AM
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 577
Pytania o ewolucję
Forum: Odwyk
Ostatni post: Konq
2017-04-09, 01:21 PM
» Odpowiedzi: 202
» Wyświetleń: 55,330
Humor
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przemeks
2017-03-30, 08:35 PM
» Odpowiedzi: 37
» Wyświetleń: 9,294
Eliahu mówi
Forum: Odwyk
Ostatni post: Powała
2017-03-27, 03:18 PM
» Odpowiedzi: 209
» Wyświetleń: 107,262

 
  Zmiany na Odwyku
Napisane przez: Martin - 2016-01-03, 02:55 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (23)

Cześć ludzie!

Powiem krótko: wszystko się zmienia. Czasem na gorsze, ale zwykle po prostu na inne. Odwyk też musi, zwłaszcza, że już długo istnieje. W internecie 9 lat to są trzy epoki.

Statystyki na niebie i ziemi pokazują mi, że potrzebne są zmiany. Wynikają one z takich rzeczy generalnie:

  • obgadanych tematów jest już bardzo dużo
  • strona nie była projektowana z myślą o dostępie do starych treści, tylko do pokazywania nowych
  • za dużo jest stałych słuchaczy (to jest fajne, ale hamuje wzrost i zmniejsza różnorodność)
  • tendencja świata jest taka, że coraz trudniej ludziom usiedzieć i słuchać długich treści (typu: wykład)
  • ludzie się szybko nudzą i potrzebują nowych rzeczy

Ja bardzo lubię nowe rzeczy. Mniej lubię robić coś regularnie, długo i na stałe. Tym dziwniejszy ten paradoks, że Odwyk, projekt, który trwa dziesiąty rok, robię akurat ja.

Konieczność wymyślenia czegoś nowego mnie więc nie przeraża, ale doświadczony jestem w mediach i wiem jakie niebezpieczeństwa się z tym wiążą. Generalnie na dziesięć nowych projektów dziewięć kończy się klapą. To jest normalne. I nie ma z tym większego problemu, kiedy raz człowiek nauczy się nie przejmować błędami i porażkami. Sytuacja się zmienia, kiedy coś starego i działającego próbuje się zmienić w coś nowego. Wtedy może się zdarzyć, że nowy pomysł pociąga coś starego, dobrego na dno.

I dlatego chciałbym rozpętać dyskusję na temat tego co by było fajnie i pożytecznie zmienić na Odwyku. Chodzi mi o takie większe zmiany. Bo, jak pisał Salomon: "gdzie niemasz dostatecznej rady, lud upada; ale gdzie wiele radców, tam jest wybawienie" [Prz 11:14].

Oczywistą i raczej bezdyskusyjną zmianą jest to, że trzeba zaprojektować stronę od początku. Strona http://www.odwyk.com nie była projektowana z myślą o wygodnym dostępie do starych, a dobrych odcinków. A to z tego powodu, że nie zakładałem nigdy, że aż tyle ich będzie. Strona zmieniała się już dwa czy trzy razy, a widać, że to nie koniec. Trzeba to wymyślić jeszcze raz.

Większy problem jest taki: czy dalej nagrywać cotygodniowe odcinki w tej formie? Czy to jest najbardziej optymalna forma, najlepsze co Martin może tu i teraz robić?

Moja odpowiedź brzmi: nie.

Ale ta odpowiedź w niczym nie pomaga, bo prawdziwe pytanie brzmi: co robić zamiast tego?

I tu widzę kilka fajnych możliwości, o potencjalnie lepszym efekcie. Ale nie będę ich pisać, żeby nie sugerować. Ty napisz.

Ja tylko zwrócę uwagę na kryteria i priorytety. W skrócie:
  1. Odwyk jest przede wszystkim dla ludzi, którzy nie znają Biblii
  2. Fundamentem rozmów o Bogu jest Biblia. Ale własne, indywidualne przeżycia z Bogiem i własna ich interpretacja jest zawsze mile widziana. Z drugiej strony propaganda, akwizycja i sprzedawanie swojego kościoła, religii, światopoglądu nie jest mile widziana
  3. Gadamy po ludzku, bez kościelnictwa, slangu, strojenia się w krawaty, bez "pan" i "pani"
  4. Tylko administrator jest gospodarzem, wszyscy inni są gośćmi i są równi. Nie ma pastorzenia, pouczania, "napominania" ani innych sposobów ustawiania ludzi w hierarchię.
  5. Odwyk nie jest tylko dla młodzieży (ani nawet głównie dla młodzieży)
  6. Jest przyjazny dla wielu punków widzenia - im większa różnorodność tym fajniej
  7. Będę zawsze pilnować, żeby była szczera, otwarta dyskusja, ale żeby nie było agresji, pogardy, protekcjonalnego tonu, etc.

Wszystko co byśmy nie wymyślili musi się wpisywać w ten klimat.

I przypomnę, że celem Odwyku jest to samo co było na początku, czyli: edukacja. Informowanie o tym, co faktycznie mówi Biblia, a czego nie mówi. Bez interpretacji, bez wstępnych założeń - na tyle na ile to jest możliwe, bo wiadomo, że nikt nie jest w stanie być całkowicie obiektywny, zdystansowany i obojętny.

Wymyślajcie więc i doradzajcie. Tym razem pytam o radę. A właściwie o opinie. Na pewno z wieloma się nie zgodzę, ale wszystkie wezmę pod uwagę!

Napisz coś. Bo nawet najbardziej oczywiste rzeczy mogą pomóc - bo często jest tak, że człowiek nie zauważa tego co najbardziej widoczne.

Wydrukuj tę wiadomość

  Kaszanka, jeść czy nie jeść
Napisane przez: jumi - 2015-12-05, 06:27 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (46)

Czy to prawda, że zakaz sporzywania krwi został zniesiony przez Jezusa gdy mówił o tym że nie to co spożywamy sprawia, że człowiek jest nieczysty, tylko to co wychodzi z naszego serca, czy jakoś tak i nie powinienem sporzywać np kaszanki gdybym stał koło Żyda i gorszył by się tym? Czy krew w biblii określana jest jako pokarm, czy raczej coś innego, świętego? Czy ktoś z was sporzywa kaszankę, czarninę itp., jeśli tak, to jak sobie to usprawiedliwiacie? Może jest jakiś katolik na forum i by powiedział jak to u nich jest bo wszyscy tam się zajadają kaszanką, a ksiądz na kazaniu ani be ani me, tego tematu nie poruszy. Właśnie u mnie mama wyjęła z zamrażarki pyszną kaszaneczkę na rano i co tu począć...

Wydrukuj tę wiadomość

  Krzyzyk
Napisane przez: Nightjar - 2015-12-01, 09:38 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (8)

Mam rozterke i nie jestem pewny... mianowicie: czy chrzescijanin moze nosic krzyzyk na szyi? Czy nie zakrawa to na balwochwalstwo? Czy nie jest to zlamanie drugiego przykazania?

Wydrukuj tę wiadomość

  Jezus a żydowskie stronnictwa
Napisane przez: gronostaj - 2015-11-11, 07:36 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (32)

Cześć wszystkim!

Zastanawia mnie taka kwestia. Jezus, jak wiadomo, miał sporo zastrzeżeń do współczesnych sobie Żydów. W popularnym rozumieniu sprawa jest czarno-biała, są źli faryzeusze i cała reszta, o której nikt nic nie wie. Jeśli się temat zgłębi, to sytuacja była trochę bardziej złożona.

W czasach Jezusa mamy kilka grup o dosyć odrębnych poglądach. Na potrzeby tej rozkminy umówmy się, że jest ich pięć:

  • Faryzeusze - z tego co pamiętam 60-70% żydów z tamtych czasów, dominujący pogląd
  • Saduceusze - drudzy co do liczności; uważali, że nie będzie zmartwychwstania umarłych
  • Esseńczycy - stronnictwo oczekujące bliskiego końca świata
  • Zeloci - wyodrębnili się z faryzeuszy, mieli radykalne podejście do problemu niewoli
  • Samarytanie - Żydzi pół-krwi nieuznawani przez Żydów głównego nurtu; mieli zmodyfikowany pięcioksiąg i własną świątynię

I teraz zadaję sobie pytanie:
Czy Jezus krytykował wszystkich?

Faryzeusze. Tutaj sprawa jest prosta, bo na każdym kroku coś o nich mamy.
Cytat:Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. [Mt 5:20]

Saduceusze. O nich jest mniej, ale jest. Na przykład:
Cytat:A gdy widział, że przychodziło do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? [Mt 3:7]
Mamy też sytuację z Mt 22:23-... (było 7 braci i jedna kobieta, czyją będzie żoną po zmartwychwstaniu)

Samarytanie. Mamy spotkanie z Samarytanką, gdzie Jezus mówi niezbyt ostro, acz stanowczo:
Cytat:Rzekła do Niego kobieta: Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć [Bogu] na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić [Boga]. Odpowiedział jej Jezus: Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. [J 4:19-23]

Zeloci. Tutaj sprawa nie jest oczywista, ale też są krytykowani (choć nie wprost). W 6 r. n.e. gość znany jako Juda Galilejczyk wywołał bunt przeciw Rzymianom, którzy próbowali ściągać podatek. Bunt został krwawo stłumiony (por. Dz 5:37). Paręnaście lat później mamy taką sytuację:
Cytat:Ci przyszli i rzekli do Niego: Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić? [Mk 12:14]
Po której Jezus ich hejtuje. Podejrzewam, że pytanie nie było przypadkowe i chodziło właśnie o to, czy Jezus opowie się po stronie zelotów.

I dochodzimy do esseńczyków, o których nie znalazłem w NT nic. Co więcej, Jezus też głosił coś podobnego - że koniec jest bliski itp. Przeczytałem artykuły na [obu] [wikipediach] i widzę sporo podobieństw między esseńczykami, a wczesnymi chrześcijanami z Dziejów. Ale z Wikipedią różnie bywa, więc szukam dalej.

Takie [dwa] [artykuły] wymieniają kolejne podobieństwa, choć argumentacja miejscami jest wątpliwa. Np. podaje rzekome podobieństwa między esseńczykami a Jezusem, które jednak mają mocne korzenie w ST, więc Jezus jest pod tymi względami równie podobny do esseńczyków, co np. do faryzeuszy. Poza tym autor z jednej strony nie uznaje ewangelijnego opisu Jezusa za odpowiadający Jezusowi prawdziwemu; jednak z drugiej strony zestawia esseńczyków właśnie z Jezusem znanym z ewangelii.

Pewne rzeczy, których nauczał Jezus, nie pasują za bardzo do esseńczyków z tych opisów, więc raczej nie był jednym z nich. Ale wiele rzeczy pasuje.

Więc się zastanawiam:
  • Czy Jezus nigdy nie mówił źle o esseńczykach?
  • Czy ktoś może porównywał fragmenty, na które powołują się artykuły, z faktyczną treścią zwojów z Qumran?
  • Wersja skrajna: Jakie jest prawdopodobieństwo, że esseńczycy przekręcili to, co Jezus miał na myśli, a my mamy w rękach jakąś hybrydę jego i ich nauczania?
Co o tym myślicie?

Wydrukuj tę wiadomość

  Zachęta do napisana własnego "μCredo" (mikroCredo, małe - wyznanie wiary)
Napisane przez: Wojciech Apel - 2015-11-04, 10:41 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (10)

Związki damsko-męske są. Jakie? Każdy widzi, ale jedną z ich cech jest to, że tworzą silne emocje. A gdyby tak silne, emocjonalne wzburzenia wykorzystać do twórczej pracy uświadomienia sobie kto w co w tej dziedzinie wierzy? Gdyby tak każdy, zamiast burzyć się wewnętrznie i zewnętrznie w takim lub innym gronie dyskutować zapisał krótko, w prostych zdaniach, a nawet "w żołnierskich słowach” w co sam na temat takich związków wierzy? Gdyby tak każdy napisał swoje Credo, a właściwie wyciąg z niego dotyczący seksu, relacji małżeńskiej i rodziny?

Po napisaniu takie coś warto przeczytać. Może odleżeć jakiś czas (godzinę, dzień, tydzień albo 16 lat) a potem do czegoś takiego można sięgnąć, sprawdzić co się myśli po czasie, jak się było mądrym, albo jak się było głupim.

Po napisaniu (ale to już wyższa szkoła jazdy) można takie coś pokazać. Można przyjacielowi, można w Kościele, można wywiesić publicznie na płocie dodając: "patrz w co wierzę, patrz i krytykuj, a ja będę to uzasadniał dlaczego tak wierzę, albo swoje poglądy zmienię".

Po napisaniu, a wydaje mi się, że można (choć nie potrzeba) robić to w trakcie pisania, warto też sobie uświadomić sobie dlaczego wierzę w to w co wierzę. Można sięgnąć do źródeł, poszukać autorytetu, zagrzebać w największym autorytecie, którym dla wielu będzie Pismo Święte. Można zrobić to bazując na swojej pamięci, na sile swego umysłu ale można też wykrzyczeć w stronę nieba: ObJaW MI bO nIEwieM co MaM o tYm MYśLeĆ! Można więc pisać i myśleć, ale może to skończyć się tym, że takie Credo nigdy nie powstanie, więc może lepiej nie myśleć, tylko zapisać to, w co się wierzy bez uzasadnienia, wierząc, że uzasadnienie kiedyś powstanie, albo jak nie powstanie to Credo to wyląduje w śmietniku robiąc miejsce na nowe, lepsze.

Związki damsko-męskie są! Jakie? Dynamiczne, więc tworzące silne emocje. A gdyby tak te silne emocje wykorzystać twórczo do wypowiedzenia i spisania swoich poglądów na temat teorii tych związków?

Zachęcam. Zachęcam, bo sam od 2 godzin nic innego nie robię, gdyż związki damsko-męskie są.

——

Credo - od łac. „wierzę”, a więc wyznanie wiary. Historycznie wyznanie takie powstawało w formie pisanej, aby wyznający przemyślał sprawię i jednoznacznie się określił, bo wiara nie zawsze jest sprawą prywatną. Takie historyczne wyznania to np. Skład Apostolski, Credo Nicejskie z 325 roku, albo Wyznanie Augsburskie, które reformatorzy przedstawili w 1530 roku dając początek kościołom luterańskim. Stare dzieje, ale forma dobra - wszak lepiej wiedzieć w co się wierzy.

——

Wojtek (W34)

Wydrukuj tę wiadomość

  Lucid Dream
Napisane przez: jumi - 2015-10-26, 07:02 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (5)

Siemka. Zdaża mi się czesem popraktykować świadome śnienie. I jak to bywa z tymi snami lubie sobie pobaraszkować z dzieczynami(nawet w brew ich woli) i robić wiele innych niemoralnych rzeczy. Pytanie teraz jest czy względem Boga mogę te żeczy robić, co biblia na temat snu mówi, w końcu prorocy ootrzymywali swoje przesłania przez sen. Sam nie odczuwam jakiegoś zgorszenia po takim śnie, może delikatnego moralniaka ale wynika on chyba z tego, że nie wiem czy świadoma manimpulacja snu w niecnych celach jest nie na miejscu. Może ktoś jeszcze praktykuje LD poza mną???

Wydrukuj tę wiadomość

  czystość przedmałżeńska a Biblia
Napisane przez: kontakt - 2015-10-17, 07:39 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (33)

Hej.
Do tej pory wydawało mi się oczywiste, że dla chrześcijanina robienie wiadomo czego z drugą osobą jest równoznaczne z zawarciem z nią małżeństwa na resztę życia. Jeszcze nie natknąłem się na chrześcijanina, który przeczytał biblię i twierdzi inaczej. Jednak ostatnio gdy się nad tym zastanawiam, coraz bardziej sądzę, że to wcale tak nie jest. Natknąłem się na trzy rodzaje argumentów:
- to nam szkodzi, dlatego jest grzechem - tylko równie dobrze możemy uznać za grzech picie napojów gazowanych, też są niezdrowe. Jeśli dwie dorosłe osoby robią coś zupełnie świadomie, to nie widzę najmniejszego problemu.
- Stary Testament. Tutaj rzeczywiście kopulacja = małżeństwo, tak kazał bóg, nie ma wyjątków. Tylko że to są raczej przykazania dotyczące Izraela, tak samo jak zakaz jedzenia wołowiny, którego my chrześcijanie zazwyczaj nie przestrzegamy. My nie trzymamy się sztywno prawa, dla nas grzechem jest coś co szkodzi innemu człowiekowi, lub Bogu. Trzeba zauważyć, że czasy się zmieniły, a tym samym rola kobiety. Dziś kobieta nie jest uzależniona ani trochę od mężczyzny. Kiedyś jak najbardziej ta zasada była ważna. Dziś moim zdaniem nie ma aż tak dużego zastosowania. Z tego co widzę, ludzie żyjący wbrew tej zasadzie nie szkodzą ani sobie ani innym. Mówię o związkach, w których ludzie kopulują, ale wcale nie planują spędzić ze sobą reszty życia.
- Nowy Testament - argumenty opierają się zazwyczaj na fragmentach mówiących o cudzołóstwie, nierządzie a nawet obcowaniu z własną matką, a przecież to zupełnie co innego.

Czy coś pominąłem? Proszę o argumenty, bo wiem, że zdecydowana większość z was ma zdanie przeciwne.

Wydrukuj tę wiadomość

  Niebo, niebiosa, nieba?
Napisane przez: mci - 2015-10-13, 11:46 AM - Forum: Odwyk - Brak odpowiedzi

Zgodnie z prośbą przekopiowuję pytanie do Eliahu z wątku "Pytanie o Ewangelię":

Ciekawi mnie bardzo liczba mnoga słowa szamaim (https://en.wikipedia.org/wiki/Heaven_in_Judaism), która czasem pojawia się po polsku jako niebiosa, ale nie słyszymy tam liczby mnogiej, bo odbieramy niebiosa jako po prostu synonim nieba w liczbie pojedynczej. Mam na myśli też to, że Mateusz używa praktycznie tylko liczby mnogiej - greckie ouranois - co np. jest bardzo frapujące gdy się to tak zobaczy w Mt.6,9: "Ojcze nasz, który jesteś w niebach" (specjalnie tłumaczę w niebach, a nie w niebiosach, z powodu jak powyżej, a dla kogoś kogo to może jeszcze też ciekawi, dla pewności tu: http://biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/1/chapter/6/verse/9 )
Jakiś twój komentarz do szamaim? - jeśli mogę prosićSmile

Wydrukuj tę wiadomość

  problem w Ojcze nasz i w dekalogu
Napisane przez: jumi - 2015-10-05, 05:44 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (3)

Witam, dzisiaj podczasz bielenia naszły mnie przemyślenia dlaczego w dekalogu jest czcij ojca swego i matkę swoją, a z kolei Jezus mówi nikogo nie nazywaj swoim ojcem. Czy nie jest to jakaś sprzeczność? Mam też pytanie o modlitwę "Ojcze nasz" bo orginalnie tam jest " i odpuść nam nsze winy". Czy teraz jak już wszystkie winy zostały odpuszczone (winy rozumiem jako grzechy) to mam się modlić np. odpuściłeś nam nasze winy? Wyjaśni mi ktoś ?

Wydrukuj tę wiadomość

  Pytanie o Ewangelię.
Napisane przez: Eliahu - 2015-09-17, 10:39 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (4)

"Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka»."
-Ew. wg św Łukasza 24:44-49

Skąd to cytat? Z Tory, Proroków, czy Psalmów?

Napewno coś źle zrozumiałem? Wink

Wydrukuj tę wiadomość