Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 476
» Najnowszy użytkownik: Utterexemplary89
» Wątków na forum: 140
» Postów na forum: 3,821

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 34 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 34 Gość(i)

Ostatnie wątki
Proroctwo Daniela 11:28-3...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Marek_
4 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 101
» Wyświetleń: 10,814
Muuuzyka. Reaktywacja.
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przemeks
Wczoraj, 05:20 PM
» Odpowiedzi: 723
» Wyświetleń: 156,778
Ofiara Chrystusa
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
Wczoraj, 07:06 AM
» Odpowiedzi: 26
» Wyświetleń: 2,703
Anioły i demony, diabły i...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2017-05-22, 11:09 PM
» Odpowiedzi: 165
» Wyświetleń: 42,815
Się witamy?
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przemeks
2017-05-21, 07:28 PM
» Odpowiedzi: 29
» Wyświetleń: 14,084
Humor
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2017-05-16, 05:05 PM
» Odpowiedzi: 47
» Wyświetleń: 11,039
FILMY, ktore rezonuja w d...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2017-05-07, 01:32 PM
» Odpowiedzi: 63
» Wyświetleń: 17,548
Co robic?
Forum: Jak żyć
Ostatni post: Gerald
2017-05-06, 11:51 AM
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 298
Kreacjonizm pod lupą
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2017-05-03, 06:37 AM
» Odpowiedzi: 47
» Wyświetleń: 4,564
Niebo i zmartwychwstanie
Forum: Odwyk
Ostatni post: gronostaj
2017-05-01, 05:25 PM
» Odpowiedzi: 26
» Wyświetleń: 3,452

 
  Niebo i zmartwychwstanie
Napisane przez: Przemeks - 2017-02-11, 10:03 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (26)

Jezus objaśniał swoim słuchaczom, że w Królestwie Niebieskim ludzie będą jak aniołowie - nie będą się żenić ani wychodzić za mąż. W Apokalipsie mamy podane, iż nastanie tysiąc lat panowania Chrystusa wraz ze świętymi, nad którymi śmierć nie będzie miała władzy. Potem zmartwychwstanie druga grupa osób - to tzw. drugie zmartwychwstanie, zbuntują się i zostaną pochłonięci przez ogień z nieba.
Zacznę od pytania: po co Bóg ma w planie wskrzesić ludzi, którzy zbuntują się pod wodzą diabła?


Walnę prosto z mostu: podejrzewam, że Jezus mówił o tym Królestwie Niebieskim po Sądzie, nie zaś o Millenium. Ale chciałbym się upewnić, lub po prostu sprostować moje rozumowanie z kolektywem społecznym. Big Grin

Wydrukuj tę wiadomość

  Nawrócony; 1 Kor 14
Napisane przez: Przemeks - 2017-02-11, 12:59 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (2)

Cześć. Czasami spotykam na forach, które przeglądam, pytanie: kiedy się nawróciłeś? Mi trudno odpowiedzieć na nie, podać jakiś konkretny moment na osi czasu. Możliwe, że nadal nie jestem nawrócony, ale na pewno interesuje mnie fenomen Biblii. Chciałbym, abyście odpowiedzieli, oczywiście, ten kto czuje się na siłach Big Grin, jaki jest Wasz stosunek do tego typu pytań? Czy w ogóle pytanie kogoś o moment nawrócenia nie jest małym faux pas?

Otworzyłem sobie dzisiaj NT na temacie mówienia językami. Przytoczę go:
(1) Starajcie się posiąść miłość, troszczcie się o dary duchowe, szczególnie zaś o dar proroctwa! (2) Ten bowiem, kto mówi językiem, nie ludziom mówi, lecz Bogu. Nikt go nie słyszy, a on pod wpływem Ducha mówi rzeczy tajemne.
1 Kor 14: 1-2
Nie chcę zaciemniać tego tekstu przez cytowanie zbyt wielu wersetów, więc zacytowałem tylko dwa.
Dar mówienia językami przewija się w rozmaitych dyskusjach. Jak to jest, że można mówić, a jednocześnie nie być słyszanym? Czy ktoś z Was ma pomysł na czym polega ta koncepcja?

Wydrukuj tę wiadomość

Bug Po co było obrzezanie?
Napisane przez: raven - 2017-02-10, 04:25 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (1)

I dlaczego jezusowi zostało zaaplikowane.Oprócz celów antystulejkowych

Wydrukuj tę wiadomość

  Ciąg Fibonacciego
Napisane przez: Przemeks - 2017-02-06, 09:54 PM - Forum: Odwyk - Brak odpowiedzi

Cześć. Nie wiedziałem, gdzie podpiąć ten wątek więc zdecydowałem, że zrobię nowy.
Zainteresowanych zapraszam do oglądnięcia filmu:
 

.

Wydrukuj tę wiadomość

  Szczęść Boże
Napisane przez: Przemeks - 2017-02-02, 07:42 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (22)

Czy uważacie, że pozdrowienie, szczególnie księdza słowami "szczęść Boże" może być nietaktowne?
Czy dalibyście pieniądze do skarbca wiedząc, że idzie na potrzeby, dajmy na to Krk? Albo innej organizacji, z której doktryną niekoniecznie się zgadzacie (i która może wykorzystać wasze pieniądze niekoniecznie zgodnie z waszą wolą)?
Czy ostatecznie widzicie różnicę pomiędzy dawaniem z wolnej woli, a dawaniem, gdy jesteście do tego zmuszeni?

Wydrukuj tę wiadomość

  Quo vadis, Martin?
Napisane przez: Martin - 2017-02-02, 04:54 PM - Forum: Jak żyć - Odpowiedzi (25)

Cześć.

Założyłem nie tylko nowy wątek, ale całe nowe forum, bo potrzebuję pogadać.
Biblia mówi: gdzie nie ma narady, nie udają się zamysły; lecz gdzie jest wielu doradców, tam jest powodzenie [Prz 15:22]. I ta rada mi się przyda.

Poproszę więc o rady, przemyślenia, wnioski wszelkie. Ten wątek kieruję głównie do patronów co mnie wspierają przez https://patronite.pl/odwyk albo przez http://www.odwyk.com albo przez http://www.enklawa.net. Ale jeżeli mnie obserwowałeś dłużej, znasz troszku, albo nawet nie, ale masz jakieś obserwacje to pisz też. Bo człowiek nie widzi siebie od zewnątrz. O tym, co jest oczywiste dla wszystkich dookoła, często ty dowiadujesz się ostatni.

Sprawa moja dotyczy pytania: co robić?

Wiem co robić bardzo ogólnie i wiem co robić bardzo szczegółowo. Ogólnie to lubię uczyć, informować i poprawiać nastrój, a ważne dla mnie są Bóg, wolność i radość. A szczegółowo to skupiam się na stronach "Odwyk" i "God Ain't Idiot" i robię grę (właśnie zaczynam, ale o tym więcej w mailu dla patronów).

To jest proste, ale to są rzeczy długodystansowe. Ale co z tymi mniejszymi? Wymyślam ciągle masę rzeczy, bo taki jestem: nie umiem przestać. Muszę tworzyć, wymyślać i bawić się, grać. Odpoczywać od wielkich projektów robiąc w międzyczasie mniejsze. Lubię wciągać innych ludzie w światy nowych myśli i zabaw, tego co śmieszne i tego co ważne, wszystkiego co mnie ekscytuje. A ekscytuje mnie dużo. A ludzie są fajni.

Próbowałem więc przeróżnych rozmaitości konceptualnych:

  • opowiadania
  • felietoniki
  • maile do ludzi - dużo, dużo maili
  • piosenki
  • historyjki obrazkowe
  • słuchowiska teatralno-dźwiękowe
  • teatrzyki animowane
  • skecze filmowe
  • gry nawet
  • wykłady, kursy i inne podobne
Tego jest o wiele za dużo, ale to wszystko jest strasznie ciekawe! Często robię coś tak długo, póki przynosi wyniki, aż się nauczę i aż mi się nie znudzi. Miałem na przykład rok czy dwa robienia komiksów - głównie takie społeczno-polityczne. Ale ich czas przeminął. Czas piosenek obawiam się, że też przeminął. Ostatnio z kolei dużo pisałem. Pisać to raczej nie przestanę, ale formy też się zmieniają.

Od lat gryzę się tym, że tak rozpraszam siły.

Ale z czasem okazało się coś dziwnego - zapewne cudem jakimś, te zabawy ostatecznie przynosiły pożytek. Pożytek, który dopiero teraz doceniam. Bo kiedy nawet niczego nie uczyły albo wychodziły jakoś marnie, to przyciągały ludzi do tych rzeczy, które były wartościowe - przede wszystkim Odwyk. Teraz dopiero widzę różnicę, kiedy tych nowych, dzikich rzeczy, tej radosnej chaotycznej twórczości zabrało.

Ale coś się zmieniło. Świat się zmienił, ludzie się zmienili, ja się... no, ja się niewiele zmieniłem. Ale nie da się tak samo jak kiedyś. Albo da się, ale trzeba coś zmienić.

Bo brakuje mi kierunku.

I być może - poczucia nowości, którego taki rodzaj twórcy jak ja, potrzebuje jako motywację.

Nie wiem jak to lepiej ująć. Może tak: nie mogę dobrze tworzyć, kiedy się nie ekscytuję. Wychodzi mi wszystko jakoś kichowato, bez przekonania. Wyniki są słabe, i mnie jeszcze bardziej zniechęcają i następne rzeczy wychodzą jeszcze bardziej kichowato. Żeby się w tą spiralę nie wkręcać, muszę się ekscytować, tym co robię. To sprawia, że nie przejmuję się tym jak co wychodzi, tylko robię swoje, żeby to wyrazić co we mnie siedzi. Żeby się ekscytować muszę mieć wizję. Wizję konkretną, wyraźną. I sięgającą daleko.

Odwyk już dawno nie daje poczucia nowości, bo trudno, żeby po 500 odcinkach miał. Dla mnie nie ma - ale dla wielu ludzi ciągle ma. I będzie miał jeszcze długo! Dlatego zdecydowałem jakiś czas temu zmienić trochę kierunek: mniej nowych rzeczy dla starych ludzi, więcej starych rzeczy dla nowych ludzi.

I widzę dziś po danych, że przyniosło to wyniki.

Kiedyś większość ludzi przychodziła na Odwyku słuchać nowych odcinków. Dzisiaj dane pokazują, że tylko 34% ludzi ogląda nowe odcinki, 66% oglądanych odcinków to stare odcinki.

Całkowita ilość słuchaczy trochę spadła, ale za to Odwyk jako całość stał się pożyteczniejszy! Strategia przyniosła wyniki - stare odcinki nie marnują się, a Odwyk będzie działać, nawet jeżeli będzie mało nowości.

Skutek uboczny jest taki, że potrzebuję sobie sprecyzować nowy kierunek. Bo mógłbym pewnie teraz siedzieć po całych dniach, jeść pierogi i pilnować tylko, żeby wszystko działało. I gratulować sobie, że zbudowałem coś, co będzie przynosiło dobre efekty jeszcze długo po tym jak mnie już nie będzie. Na dodatek coś unikalnego, w takim obszarze, do którego nikt nie zachodził. Gadanie o Biblii ludzkim językiem a nie kościelnym, odwołując się do rozsądku a nie emocji. Traktując ludzi jak jednostki, a nie stado.

Są ludzie, którzy cenią sobie takie rzeczy - i ja jestem jednym z nich. Żaden kościół do nich nie trafi. Tylko coś takiego jak Odwyk: prawdziwe, ludzkie, racjonalne. Czasem trochę bezczelne w tej swojej wolności i indywidualności.

Dobrze, fajnie jest - ale co dalej? Teoretycznie mógłbym się powiesić i radośnie przejść do nowego świata, ale jakoś mi szkoda, skoro może się znaleźć jeszcze tyle fajnych rzeczy do zrobienia!

Żeby skrócić te wynurzenia powiem co widzę przed sobą teraz. Widzę decyzję dotyczącą kierunku. Sęk w tym, że boję się tego nowego kierunku i nie wiem czy potrafię. Nie wiem czy się nadaję i czy się sprawdzę. Pisałem już o tym na stronie Patronite i w zapowiedziach tego, co planuję na ten rok - wejść w świat anglojęzyczny.

Dobrze, ustalone.

Ale nie ustaliłem konkretów. Bo wiem, że robię stronę "God Ain't Idiot", wiem że robię grę po angielsku - ale co, kiedy mnie najdzie ta codzienna ochota tworzenia, wymyślania, śpiewania czy bajdurzenia? Czy tutaj też przejść na English? Czy kontynuować po polsku?

A jeżeli wymyśli mi się historyjka, do której zachce mi się zrobić na przykład filmik, i ta historyjka będzie, dajmy na to, o paleniu papierosów - to czy po polsku ten filmik zrobić? Czy po angielsku? I czy robić go w ogóle, skoro to nie na temat główny?

Nie ustaliłem sobie tego. I całkiem możliwe, że to dlatego tak mi jakoś marnie ostatnio idzie. Czuję się jakbym próbował iść w kilka stron jednocześnie. I chciałbym z tym skończyć, bo mnie to męczy.

A może to po prostu zima mnie tak męczy.

Tak czy owak dobrze by było, gdybym odzyskał przekonanie i zbudował sobie strategię.

I ważne są dla mnie wasze odczucia. Czy poczulibyście się porzuceni, gdybym odtąd głównie po angielsku pisał? I do tego z tymi wszystkimi błędami, których robię masę? Mój angielski nie umywa się do polskiego - polski wyćwiczyłem przez 20 lat pisania, 10 gadania do mikrofonu, 4 opublikowane książki i 200 piosenek. Po angielsku mówię i myślę swobodnie, ale długa była przerwa. Akcent mam okropny i czuję się bardzo niepewnie gadając do mikrofonu. To minie z czasem, ale dziś jest dziś.

Więc czy nie szkoda to? Bo kto po polsku zagada do Polaków tak, żeby coś jednak do nich trafiło? Czy jest sens 6000 polskojęzycznych subskrybentów Facebooka zamieniać na 60 tych, co mówią po angielsku i zaczynać od nowa?

Czy właśnie przeciwnie, lepiej zaczynać od nowa? Bo może i trudno będzie, ale start nie jest znowu aż tak od zera. Mniej niż 80% słuchaczy Odwyku mieszka w Polsce i tak. Może i trudność jest większa, ale możliwości też. Setki razy większe.

I ekscytująca motywacja robienia nowych rzeczy na nowym zupełnie polu. To jest wielki plus. Wielkim minusem jest strach, bo w tym co teraz robię siedzę od lat.

Z trzeciej strony czy nie wpłynie to negatywnie na to, co do tej pory zrobiłem, kiedy wszystkie kolejne publikacje będą już tylko po angielsku?

Tak sobie myślę i mnie to męczy.

Napisz co ty myślisz. Im szczerze tym lepiej. Pogadajmy. Pomoże mi to.

A żeby trochę ułatwić wymyśliłem krótką ankietkę, która to mniej więcej podsumowuje. Ale ważniejsze jest, żeby my pogadali.

Wydrukuj tę wiadomość

  144 godziny
Napisane przez: Eliahu - 2017-01-26, 08:50 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (13)

Tytuł dotyczy często powtarzanego twierdzenia, że jakoby wg. Biblii stwarzanie świata trwało 144 godziny. Pośrednio dotyczy tego jakie konsekwencje wynikają z bezkrytycznym opieraniu się na tłumaczeniach.,

Zobaczmy to: Księga 1 Królewska 1:1 w trzech najpopularniejszych tłumaczeniach wygląda tak:

Biblia Warszawska:
Gdy król Dawid się zestarzał i posunął się w latach, choć go okrywano derkami, nie mógł się rozgrzać.
Biblia Tysiąclecia:
Z biegiem czasu sędziwy król Dawid tak się posunął w latach, że nie mógł się rozgrzać, choć okrywano go kocami.
Biblia Gdańska:
A gdy się król Dawid zstarzał, i zaszedł w lata, chodź go odziewano szatami, przecię się zagrzać nie mógł.

Jest "w latach" a powinno być "w dniach" jeśli upierać by się przy tym, że "יום" to zawsze 'dzień' a wręcz '24h'.
Macie jakieś tłumaczenia które mają inaczej? Myślicie, że jakikolwiek "biblijny kreacjonista" przestanie się upierać, że świat tworzono 144 godziny?

Wydrukuj tę wiadomość

  Samobójstwo a plan boży
Napisane przez: raven - 2017-01-21, 02:07 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (33)

Jak ktoś popełnia samobójstwo to popełnia w jakiś sposób grzech? Jak ktoś sobie zabiera życie, to psuje plan boga i co na to bóg?

PS. to pytania jeszcze do poprzednich pyt.:
To powiedz mi jaka jest różnica między masturbacją a seksem z prezerwatywami, bo ja nie widze żadnej.

I jeszcze jedno, 
Co jest grzechem???? Jakie przewinienie są najcięższe, możesz wskazać kilka przykładów?

Wydrukuj tę wiadomość

  Święci i inne wynalazki.
Napisane przez: raven - 2017-01-17, 05:08 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (26)

Otóż powszechnie wiadomo, że kościół głosi i stawia Maryję na równi z Jezusem(1 pytanie)(jakie to ma odwzwierciedlenie w biblii, i że każe modlić się do świętych Angel , czy modlitwa do kogoś innego jest gdzieś wskazana w biblii?

Wydrukuj tę wiadomość

  Co to biblia?
Napisane przez: raven - 2017-01-15, 02:52 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (3)

Skąd wiadomo gdzie się zaczyna, a gdzie kończy? czy jakieś inne pisma mogą należeć do biblii,kto ją poskładał w całość ?
To bóg tylko w biblii jest opisany,czym ona jest?

PS.czy jezus mógł mieć dziewczynę ?

Wydrukuj tę wiadomość