Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 475
» Najnowszy użytkownik: kamilowski
» Wątków na forum: 140
» Postów na forum: 3,799

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 37 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 37 Gość(i)

Ostatnie wątki
Muuuzyka. Reaktywacja.
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
7 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 715
» Wyświetleń: 152,860
Anioły i demony, diabły i...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
7 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 165
» Wyświetleń: 41,789
Ofiara Chrystusa
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przemeks
2017-05-21, 07:48 PM
» Odpowiedzi: 13
» Wyświetleń: 2,176
Się witamy?
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przemeks
2017-05-21, 07:28 PM
» Odpowiedzi: 29
» Wyświetleń: 13,842
Humor
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2017-05-16, 05:05 PM
» Odpowiedzi: 47
» Wyświetleń: 10,648
Proroctwo Daniela 11:28-3...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2017-05-15, 06:11 PM
» Odpowiedzi: 100
» Wyświetleń: 9,583
FILMY, ktore rezonuja w d...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2017-05-07, 01:32 PM
» Odpowiedzi: 63
» Wyświetleń: 17,142
Co robic?
Forum: Jak żyć
Ostatni post: Gerald
2017-05-06, 11:51 AM
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 252
Kreacjonizm pod lupą
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2017-05-03, 06:37 AM
» Odpowiedzi: 47
» Wyświetleń: 4,304
Niebo i zmartwychwstanie
Forum: Odwyk
Ostatni post: gronostaj
2017-05-01, 05:25 PM
» Odpowiedzi: 26
» Wyświetleń: 3,278

 
  Rozwód
Napisane przez: Gerald - 2016-02-26, 10:11 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (29)

Jumi

Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko jak Twoje pytanie z wątku "pożądliwość" okraszę nowym wątkiem, aby nie mieszać różnych rzeczy w jednych tematach. Później łatwiej cokolwiek znaleźć

Napisane przez jumi
"31 Powiedziano też: "Kto by oddalał swoją żonę, niech jej da dokument rozwodowy". 32 A ja wam mówię, że każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - czyni z niej cudzołożnicę; a kto z oddaloną się ożeni, dopuszcza się cudzołóstwa."

Mam takie pytanko, czy na podstawie całej Biblii cudzołóstwo dotyczy kobiet i mężczyzn w równym stopniu, czy jest tak jak w powyższym fragmencie, że faceci mają łatwiej tzn chodzi mi o to, że jak facet oddali żonę to czy może wtedy wziąć drugą za żonę dziewicę nieoddaloną to czy popełnia cudzołóstwo? Jak dobrze rozumiem według Jezusa kobieta oddalona nie powinna już wchodzić w związek małżeński jeszcze raz?wie kto jak to jest?


Sprawiliście też, że łzami, płaczem i jękami okryto ołtarz Pana, tak że On więcej nie popatrzy na dar ani nie przyjmie z ręki waszej ofiary, której by pragnął. 14 A wy się pytacie: Dlaczegóż to tak? Dlatego że Pan był świadkiem pomiędzy tobą a żoną twojej młodości, którą przeniewierczo opuściłeś. Ona była twoją towarzyszką i żoną twojego przymierza. 15 Czyż ów "jeden" nie dał przykładu, ten, którego ducha wyście spadkobiercami? A czegóż ten "jeden" pragnął? Potomstwa Bożego! Strzeżcie się więc w duchu waszym: wobec żony młodości twojej nie postępuj zdradliwie! 16 Jeśli ktoś nienawidząc oddalił [żonę swoją] - mówi Pan, Bóg Izraela - wtedy gwałt pokrywał swoją szatą. Mówi Pan Zastępów: Strzeżcie się więc w duchu waszym i nie postępujcie zdradliwie! Księga Malachiasza 2

Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. 3 Odpowiadając zapytał ich: "Co wam nakazał Mojżesz?" 4 Oni rzekli: "Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić". 5 Wówczas Jezus rzekł do nich: "Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. 6 Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: 7 dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę 8 i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. 9 Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!"
10 W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. 11 Powiedział im: "Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. 12 I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo"
. Marka 10

Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża! 11 Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony. 12 Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala! 13 Podobnie jeśli jakaś żona ma niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie rozstaje! 14 Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak świętość osiągnie niewierząca żona przez "brata". W przeciwnym wypadku dzieci wasze byłyby nieczyste, teraz zaś są święte. 15 Lecz jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie! Nie jest skrępowany ani "brat", ani "siostra" w tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg. 16 A skądże zresztą możesz wiedzieć, żono, że zbawisz twego męża? Albo czy jesteś pewien, mężu, że zbawisz twoją żonę? 1 List do Koryntian 7


Mniej więcej tak to wygląda,pewnie coś niechcący pominąłem, ale ja generalnie wyznaję zasadę:

"Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!" Marka 10

Faceci nie mają łatwiej w żadnym przypadku, bo mają dużo większą odpowiedzialność, a mąż oddalając żonę pcha ją w stronę cudzołóstwa

Weźmiesz taką odpowiedzialność na bary w świetle słów:

Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. 7 Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie Mateusza 18


Ja tak to widzę

Wydrukuj tę wiadomość

  Dary duchowe dziś, fakt czy pobożne życzenia?
Napisane przez: Gerald - 2016-02-26, 07:18 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (31)

Kolejny drażliwy temat, na który czasami ciężko jednoznacznie odpowiedziećWink

Kilka lat temu, gdy zaczynałem swoja podróż z Bogiem już na poważnie, nie tylko ustami, ale całym sobą, miałem problem.
Mam chorego teścia od lat, generalnie choruje na ból. Przez tą chorobę stał się wrakiem człowieka, z lekka, a nawet mocno zatruwającym życie swoim bliskim. Nie jest to jego winą bo wszyscy znamy bóle głowy czy zęba i niektórzy z tym sobie nie radzą, nawet, jak trwa chwilowo, a mojego teścia coś boli ciągle, ciągle i wciąż, od lat.
Będąc w sumie świeżo nawrócony, na forumie, tak na tym forumie, Nieprofesjonalistów, kto starszy z uczestników ten pamiętaWink zwróciłem się z prośba o pomoc.

Pomoc nadeszła od bardzo bliskiej mi osoby. Wtedy nie bliskiej, ale teraz i owszemWink
Dostałem do zapoznania się nauczania Currego Blake


Siedziałem ciągiem 3 lub 4 noce, bo praca, i oglądałem, coraz bardziej zafascynowany.
I pomyślałem sobie, czemu nie omieszkałem dać świadectwa na forumie:
Łaaaaaał, to jest to!
Świetne, cudne i wspaniałe, to takie proste, bo w rezultacie sprowadza się do tego:

I rzekł do nich: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! 16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. 17 Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie". Marka 16.

Długi czas nie mogłem wyjść z zachwytu nad prostotą tej Ewangelii.
Żołnierz Jezusa, idź i walcz z wrogiem, czyń uczniów i rób znaki w imię Jezusa, a ludzie sami uwierzą.
Naiwność? Hmm....

Na forumie w owym czasie był ktoś taki co zwał się Łukasz Kotowski i mocno mnie stopował w moich zapędach czynienia świata lepszymWink

Twierdził, że część Ojców Kościoła tego wersetu w ogóle nie zna, że był dodany później i że nie jest spójny i nie zgadza się jakby z pozostałą częścią Ewangelii co nawet możemy przeczytać w przypisach.

Ja nie chciałem przyjąć żadnych uwag krytycznych bo przecież po co komplikować tak prosty przekaz?
Ewangelia jest prosta, czyż nie i to działa, czyż nie?
Zacząłem szukać bo przecież wstydliwy jestem, to nie polezę na miasto i nie będę z siebie robił kretyna, choć nauczyciel Curry, wspominał, aby się wyzbyć wstydu i zaufać Bogu, a nie sobie.
Szukałem, a jednak w tzw międzyczasie pozbyłem się wstydu i zacząłem stosować to co wyczytałem u Marka.
Trochę działało, trochę nie działało, zależy jak na to patrzećWink
Jak się chce strasznie wierzyć, że działa to, jakby działa, a jak jest się sceptycznym to hmm, trudno powiedzieć
Ja, że tak powiem, jestem hurraoptymistąWink
Czytałem Pismo, sprawdzałem wszystko i wszystko mi się ogólnie zgadzało

Po jakimś czasie dzięki Łukaszowi zobaczyłem filmiki

I zacząłem się zastanawiać, jak to możliwe, że ci dwaj panowie mieszkają w tym samym kraju, wyznają to samo, a tak się różnią w swoich przekonaniach.

Curry i jemu podobni charyzmatycy głoszą, że jest moc, każdy chrześcijanin, który chce, jak obiecano, tą moc dostanie i może czynić w imię Jezusa cuda i znaki, aby rozszerzało się Królestwo Boże.

Justin Peters to wychowany w baptystycznym środowisku chrześcijanin i tak nie wierzy w tą Ewangelię, głoszoną przez Currego i jemu podobnych, bo na nim moc nie zadziałała i dalej jeździ na wózku?

Dziwne.

Curry i podobni jego przekonaniom opowiadają o uzdrowieniach, cudach, uwolnieniach od demonów, proroctwach itd.
Mieszka w tym samym kraju co Pan Justin, jaki problem podjechać do Pana Justina i pokazać mu moc bożą i królestwo?

Przecież, gdyby Bóg uleczył Justina przez Currego to byłby dopiero CUD.
Tak się nie dzieje, czemu?
Co stoi na przeszkodzie?

Dodam, że nie mówię o tzw. nauczycielach sukcesu typu Benny Hinn, Joel Osteen, Rick Warren, Josep Prince, czy coraz bardziej popularna w Polsce Joyce Meyer.


Ja mówię o ludziach, którzy głoszą Słowo Boże bez chęci czerpania zysków, a jedynie z powodu swoich przekonań. Głębokich przekonań. I absolutnie nie utożsamiam ich z szarlatanami


Macie jakieś zdanie na temat chryzmatów?
Jesteście za czy nawet przeciw?Wink

Działa, nie działa? Skończyły się wraz z działalnością Apostołów czy były zaniedbane przez lata, wieki nawet i w XX wieku wróciły ze zdwojoną siłą?
Jak myślicie?

Wydrukuj tę wiadomość

  Anioły i demony, diabły i szatany
Napisane przez: Gerald - 2016-02-20, 06:19 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (165)

Pytanko

Wierzycie w demony?
A jeśli tak, to na jakiej podstawie, a jeśli nie to, też, czemu? Wink

O Anioły nie pytam bo wiemy, że są Cool

Ja stawiam śmiałą tezę, że demonów nie ma.
Tak śmiałą, że strachWink
Demony to tylko nasze wierzenia, legendy zakropione mistycyzmem i zabobonami. To co nie znane i jeszcze nie nazwane.
Lubimy w nie wierzyć, żeby mieć na kogo winę zwalać, jak nam nie idzie. Lubimy w nie wierzyć bo nie lubimy być obarczani odpowiedzialnością za swoje czyny.
Lubimy w nie wierzyć bo co złego tonie ja
To demon mnie opętał.....
Ja w to nie wierzę. Wierzę w choroby, nad którymi nie panujemy bo panować nie możemy, no chyba, że wynajdą lekarstwo, ale w demony nie wierzę.

W ST ich nie ma z tego co wyczytałem, a może coś przeczyłem?
A w NT od nich się roi, co rusz to jakiś demon był przeganiany i tak mamy do dziś wśród niektórych chrześcijan.
Jak może w tym aspekcie tak różnić się ST od NT?
Coś się zmieniło?
Przecież Pismo sobie nie przeczy bo nie może, skoro jest Słowem Boga

Bóg jest źródłem całej mocy

"Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Jahwe czynię to wszystko" (Iz 45:7).

"Czyż dmie się w trąbę w mieście, a lud się nie przelęknie? Czyż zdarza się w mieście nieszczęście, by Jahwe tego nie sprawił?" (Am 3:6).

"Dał Jahwe i zabrał Jahwe. Niech będzie imię Jahwe błogosławione" (Job 1:21)

"Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?" (Job 2:10)

"Ja jestem Jahwe, i nie ma innego (hebrajskie słowo oznaczające "Boga" znaczy moc) poza Mną nie ma boga" (Iz 45:5).

"Czy jest jaki bóg oprócz Mnie? Albo jak skała? - Ja nie znam takiego" mówi Bóg (Iz 44:8)

"Widziałeś to wszystko, byś poznał, że Jahwe jest Bogiem, a poza nim nie ma Innego" (Pwt 4:35)

Aha, zaznaczę, że nie przekonuje mnie stwierdzenie, niektórych ulubione,że:
"Największym sukcesem Szatana jest to, że przekonał ludzi, że nie istnieje" czy jakoś tak to szło......

Jak myślicie?

Wydrukuj tę wiadomość

  Dokąd idziemy po śmierci?
Napisane przez: Gerald - 2016-02-15, 04:36 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (70)

Wśród chrześcijan panuje powszechny pogląd, doktryna, wynikająca ich zdaniem z Pisma, że "te dobre, wierzące w Jezusa" będą zbawione, a "te niedobre" nie przyjmujące Jezusa pójdą do piekła na wieczne potępienie.
Czy to nie jest tak, że doktryna ta czyni z chrześcijan "Rasę Panów" o której wspominał Martin w swoim odcinku

Czasami zamiast skupić się na ZBAWIENIU my skupiamy się na POTĘPIENIU i lubimy bardzo, jako chrześcijanie oceniać, oskarżać i wytykać paluszkiem tych, którzy naszym zdaniem niedobre są i do piekła pójdą, oczywiście, jako przykład takiego zachowania podajemy Jezusa, który wytykał błędy faryzeuszy, nazywał ich "plemiami żmijowymi" itd.

Jesteśmy Jezusowi, ale czy jesteśmy Jezusami?
Chodził, któryś z chrześcijan po wodzie, żeby mieć prawo oskarżać i w tym właśnie aspekcie naśladować Jezusa?

Nie słyszałem o takim, który po wodzie chodził, ale wiem, że ocenianie jest o niebo łatwiejsze, niż np. praca nad sobą samym....

Najpierw oczywiście, tych "innych", próbujemy przekonać w dobrej wierze, oczywiście, że nasze jest mojsze, a ich niedobre, a jak się nie uda, bo się buntują niereformowalni, to paluszek podnosi się w stronę twarzy i mówi oskarżycielskim tonem:
ANTYCHRYST...... do piekła
Schematy myślenia są mniej więcej takie:
Żydzi, ci niemesjańscy to paskudztwo, zabili Pana Jezusa i rządzą światem czyli nami czyli nienawidzimy rządzących czyli na pohybel
Islam to religia diabła czyli wszyscy islamiści to dzieci diabła czyli na pohybel
Byddyści..., a buddyści w sumie to dupy wołowe, to nic do nich nie mamy, za bardzo, i nawet lubimy ich podpatrzeć i się pojoggować, pomedytować i takie tam....
A te od |Matki Boskiej? Łooo, Matko Boska, te to już w ogóle potępieńce i odszczepieńce, bo niby wierzą w to samo, ale nie tak jak trzeba i do obrazków się modlą i krzyżyki noszą i figurki se robią i papieża w rękę całują, a jakby mogli to by go w... całowali, a jak powszechnie wiadomo, on gwałci dzieci, no może nie ten, ale tamten na pewno, no i w ogóle... na pohybel


W naszym mniemaniu, oczywiście, nie sądzimy, nie oskarżamy, nie wysyłamy do piekła, tylko ostrzegamy i się troszczymy o tych "innych".......

Czy, aby na pewno?

Pójdą do piekła, te niedobre, czy nie pójdą?
Bo przecież, jak nie pójdą do piekła to niesprawiedliwe będzie, bo my tu cierpimy, wyrzekamy się wielu rzeczy, a oni mają wszystko gdzieś, robią co chcą i kary nie będzie?
Jak to, to niesprawiedliwe !!!??? Przecież w Piśmie wyraźnie jest napisane, że pójdą!!!

Jak myślicie jest to piekło czy go nie ma?



Dla zainteresowanych, taki artykulik znalazłem i wkleję tekst, coby nie trzeba było szukać bo (delikatne oskarżenie, a raczej osąd):
chrześcijanie leniwi są jak choleraBig Grin


DOKĄD IDZIEMY PO ŚMIERCI ?

Jeśli uznajesz wiarygodność popularnych dogmatów religijnych, odpowiesz na to pytanie prawdopodobnie w taki sposób: „To zależy: jeśli ktoś czynił dobrze za życia, pójdzie do nieba. Jeśli był zły, pójdzie do.. - tu być może się zawahasz, być może nie będziesz pewien, ale pomyślisz pewnie: „do piekła”.

Byłbyś z pewnością zaskoczony, gdyby ci powiedziano, że twoja odpowiedź jest całkowicie błędna i że po śmierci jesteśmy w rzeczywistości MARTWI i nie idziemy nigdzie indziej, jak tylko do grobu. Taka informacja być może nawet by cię rozzło5ciła. Jeśli jednak myślisz racjonalnie, powinieneś powścią9nąć emocje i zapytać "Czy istotnie taka jest prawda?" Qdpowiedzią, jaką daje na to pytanie Biblia, jest stanowcze „tak”, zaś jedynym życiem po śmierci, o jakim mówi Pismo Święte, jest to, które otrzymają ludzie wskrzeszeni ze śmierci podczas przyjścia z nieba Jezusa Chrystusa. Jeśli chcesz poszukać potwierdzających owe twierdzenia dowodów, znajdziesz je w Biblii. Traktując poważnie swe poszukiwania, z łatwością odkryjesz, że:

1. Tym, co stanowi o istnieniu człowieka, jest jego ciało: „Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi (Gen. 2:7)

„Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi, ziemski  (l Kor.15:47)

[Abraham:] jestem prochem i popiołem  (Gen.18:27)

Bo on wie, jakim tworem jesteśmy, pamięta, żeśmy prochem. (Ps.103:14)

„...wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz” (Gen.3:19)

Jeśli to ciało stanowi człowieka, to w konsekwencji wynika z tego, że kiedy umiera ciało, umiera też człowiek - nie może już gdziekolwiek pójść.

2. Życie człowieka, czy mówiąc inaczej: duch człowieka, nie stanowi jego istoty. Jest to jedynie ożywcze tchnienie dane człowiekowi przez niewidzialną, ale rzeczywistą siłę [moc] Boga.

[Bóg] sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko (Dz.17:25)

W jego ręku jest życie wszelkiego stworzenia i duch wszystkich ludzi. (Job 12:10)

Bo los synów ludzkich jest taki jak los zwierząt, jednaki jest los obojga. Jak one umierają, tak umierają tamci; i wszyscy mają to samo tchnienie [hebr. ruah - duch]. (Kazn.3:19)

Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał. (Kazn.12:7)

Jeśli zatem ludzkie życie, duch, nie stanowi istoty człowieka, (jako iż jest to moc Boga umożliwiająca człowiekowi życie, oddychanie), to fakt, iż po śmierci człowieka jego duch powraca do Boga nie oznacza, że człowiek wraca do Boga, ale że wraca doń ta właśnie energia, którą człowiek obdarzony został chwilowo, i która istniała jeszcze przed ludzkimi narodzinami.

3. Pismo Święte nigdzie nie obiecuje życia w niebie jako nagrody dla sprawiedliwych:

Dawid nie wstąpił do nieba. (Dz.2:34 – BT)

Niebiosa są niebiosami Pana, ale ziemię dał synom ludzkim. (Ps.115:16)

Jeśli Dawid nie wstąpił do nieba, jak my możemy mieć taką nadzieję?

4. Według Pisma Świętego, zmarli nie otrzymali jeszcze obiecanej im nagrody:

Wszyscy oni (Abel, Henoch, Noe, Abraham i Sara] poumierali w wierze, nie otrzymawszy tego, co głosiły obietnice, lecz ujrzeli i powitali je z dala [i]. (Hebr.11:13)

I zatrąbił siódmy anioł... i twój gniew rozgorzał, i nastał czas sądu nad umarłymi, i oddawanie zapłaty sługom twoim prorokom i świętym. (Obj.11:15,18)

Jeśli zmarli nie otrzymali jeszcze nagrody, w jaki sposób może być prawdziwy dogmat o wynagradzaniu człowieka w chwili jego śmierci?

5. Zgodnie z Pismem Świętym, zmarli pozostają w stanie całkowitej nieświadomości:

Umarli nic nie wiedzą... zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły. (Kazn. 9:5,6)


Bo po śmierci nie pamięta się o tobie, a w krainie umarłych [hebr. szeol – grób] któż cię wysławiać będzie? (Ps.6:5)

Ta nie umarli chwalą Jahwe, nikt kto zstępuje do otchłani [hebr. duwmah - milczenie, śmierć; stąd inny przekład oddaje: To nie umarli chwalą Pana, nikt spośród schodzących w ciszę grobu – Miłosz]. (Ps.115:17)

Nie w krainie umarłych [hebr. szeol - gr6b] bowiem cię wysławiają, nie chwali ciebie śmierć. I Iz.38:181

Jeśli zmarli są nieświadomi, nie pamiętają Boga i nie żywią nienawiści, nie mogą zatem doświadczać radości pobytu w niebie czy cierpień w piekle, jak uczy popularna teologia.

6. Zgodnie z Pismem Świętym, zmarli zostaną osądzeni i nagrodzeni po zmartwychwstaniu, kiedy Jezus ponownie przyjdzie na ziemię:

Odpłatę bowiem będziesz miał przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych. (Łk. 14:14)

Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego. (Mt. 16:27)

[Jezus Chrystus] będzie sądził żywych i umarłych, na objawienie i Królestwo jego. (2 Tym.4:1)

[Jezus powiedział, że] nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego; i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia, a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd. t J.5:28-291

A wielu z tych, którzy śpią w prochu ziemi, obudzą się, jedni do żywota wieczne9o, a drudzy na hańbę i wieczne potępienie. (Dan.12:2)

Jeśli zmarli nie zostali jeszcze osądzeni, w jaki sposób dogmat o natychmiastowej odpłacie w chwili śmierci może być prawdziwy?

7. Nagrodą obiecaną sprawiedliwym jest - oprócz nieśmiertelnej natury - zamieszkanie na ziemi:

Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię. (Mt.5:5)

Bo ci, którym On błogosławi, posiądą ziemię. (Ps.37:22)

Ci zaś, którzy pokładają nadzieję w Panu, odziedziczą ziemię. (Ps.37:9)

Sprawiedliwy odbiera na ziemi swoją zapłatę. (Prz.11:31)

Dam ci [tzn. Jezusowi Chrystusowi, synowi Boga - zob. w.7] krańce świata [hbr. 'erets - ziemia] w posiadanie. (Ps.2:8)

Królować będziemy na ziemi. (Obj.5:10 – [BG])

Jeśli nagrodą obiecaną sprawiedliwym jest mieszkanie na ziemi, tradycyjny dogmat mówiący o niebiańskim raju, jaki czeka nas po śmierci, nie jest możliwy do pogodzenia ze Słowem Bożym.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, wszystkie cytaty biblijne za:
„Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu”, BiZTB Warszawa 1981.
[BG] – „Biblia Święta to jest Całe Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu” (tzw. Biblia Gdańska), BiZTB Warszawa 1967

[/i]

Wydrukuj tę wiadomość

  pożądliwe patrzenie
Napisane przez: jumi - 2016-02-10, 12:41 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (7)

Czy według was gdy Jezus wypowiedział te słowa:" A ja wam mówię że kto pożądliwe patrzy na kobiete juz w swym sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa." ,to miał namyśli dosłownie rozbieranie, chęć seksu itp. w myślach? Jak do tej pory żyłem w takim przekonaniu ale nie wiem, czy to ma sens. Znalazłem na innym forum wypowiedź goscia co mówi tak:

Cytat:"Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego." (Wj. 20:17)

Czy pożądliwe spojrzenie na woła sąsiada oznacza podniecenie seksualne? ;-)
Widok kobiety może wzbudzać podniecenie, ale nie oznacza od razu chęci, aby ją posiąść.
Pożądanie seksualne jest darem Boga, a pożądliwość w sensie - chęć posiadania na własność, czerpania z czegoś osobistych korzyści nawet kosztem drugich osób (np. kobiety, która nas podnieca) jest czymś niewłaściwym.

Jak ktoś ma piękny dom, wspaniałą żonę, meble, jakieś piękne przedmioty, to nie oznacza to, że nie można marzyć o podobnych rzeczach ale zazdrość czy chęć odebrania tamtej osobie tych jego własności lub jego żony jest niewłaściwa.

Nauczanie Jezusa i apostołów przesuwało ciężar odpowiedzialności wobec Boga z uczynkowości na duchową czystość.
W sumie to chyba tak jest, bo inaczej to bym musiał wogóle na kobiety nie patrzeć, albo by musiały chodzić ubrane jak muzułmanki z hidżabami, zawsze jak spojrzę na ładną kobietę,chodźby przez sekundę mam ochotę na coś więcej. Co o tym myślicie?

Wydrukuj tę wiadomość

  Jedno z Chrystusem
Napisane przez: Gerald - 2016-02-09, 05:20 AM - Forum: Odwyk - Brak odpowiedzi

Bardzo trudne 5 minut Waszego czasu, ale bardzo ważne 5 minut

Warto posłuchać bo odpowiada na nurtujące pytanie co to znaczy być chrystusowym, a wielu zmaga się z tym pytaniem i odpowiedzią na nie

"Kiedy to załapiacie to wszystko się zmieni
"

Enyoj



Wydrukuj tę wiadomość

  Muuuzyka. Reaktywacja.
Napisane przez: Gerald - 2016-02-07, 09:59 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (715)

Zdaje się, czytając Biblię, że Bóg kocha muzykę co widać chociażby po psalmach.
Kocha, jak mu się śpiewa, nuci i wyraża swoje myśli muzą
Był taki świetny wątek na zatopionym forumie
Reaktywuję

No to do dzieła





A, że słowa istotne są to przytoczę

Kiedy z serca płyną słowa
Uderzają z wielką mocą
Krążą blisko wśród nas ot tak
Dając chętnym szczere złoto

I dlatego lubię mówić z Tobą
I dlatego lubię mówić z Tobą

Każdy myśli to co myśli
Myśli sobie moja głowa
Może w końcu mi się uda
Wypowiedzieć proste słowa

I dlatego lubię mówić z Tobą
I dlatego lubię mówić z Tobą

P>S. Jak masz się zgorszyć to tu nie właź.
Powiększę, żeby jasne było

To NIE jest wątek dla PRAWDZIWYCH chrześcijan
Wypad z baru

Wydrukuj tę wiadomość

  Brak oznak życia na forum. Powód?
Napisane przez: Gerald - 2016-02-04, 08:25 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (6)

Ciekaw jestem Waszych opinii

Co może być powodem braku życia na tym forum?
Admin nie zbanuje za prawdę
Słowo harcerza


Wiem, że niektórzy czytają i pytanie mam co blokuje wypowiedzi?

Przecież chrześcijanie nie boją się niczego

O co się dzieje, że nic się nie dzieje?

Wydrukuj tę wiadomość

  "Co to znaczy wierzyć"
Napisane przez: Gerald - 2016-02-04, 07:01 AM - Forum: Odwyk - Brak odpowiedzi

Jak w temacie.
Uważam, że warto  posłuchać to wrzucam






"Wierzyć, to znaczy wziąć to, co ktoś powiedział za fakt, wziąć to jako pewnik"

Wydrukuj tę wiadomość

  czy apostołowie byli nieomylni?
Napisane przez: jumi - 2016-02-02, 09:07 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (12)

Tak jak w temacie, od paru dni chodzi mi po głowie to pytanie. Wszystkie kwestie w Bibli wypowiadane przez Boga, Jezusa czy proroków czytam z uwagą i wdrążam w życie natomiast nie wiem czy mogę łykać jak pelikan mądrości apostołów czy innych postronnych osób co mówią jak żyć. Np. Paweł nawet nigdy nie słuchał mądrości Jezusa na żywo ale stwierdza: „Jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża.” - mówi ten fragment o tym, że muszę się z dziewczyną się ożenić żeby uprawiać sex, a jak ja już traktuję dziewczynę jak żonę i powiedzieliśmy między sobą że będziemy razem na zawsze to muszę wpierw robić jakieś uroczystości ślubne. Może to słaby przykład ale innego nie pamiętam, chodzi mi po prostu o to czy to były jakieś oświecone osoby i jak te listy spisywali to czy byli nieomylni w tym co pisali. Problem też byłporuszony na tej stronie: http://zbyszeks.salon24.pl/322982,czy-apostolowie-mogli-sie-mylic

Wydrukuj tę wiadomość