Jak pogadasz, zasuwaj na stronę matkę
http://www.martinlechowicz.com


Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
11-02-2010, 16:35
Post: #41
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
[quote-bobo]
Ja uważam, że nie można ludzi obrażać. Bo można napisać że wszyscy co kradną won z urzędów! Ale napisać, że wszyscy są złodziejami - to już róznica.[/quote]
A ja uważam, że można ludzi spokojnie obrażać.
Inna sprawa, czy obrażamy łacińskim "sp*******j!", czy inteligentnie, z sarkazmem i ironią.
Łacinie mówię twarde, stanowcze: myślę, że nie!

Można napisać, że wszyscy co kradną won w urzędów?
Hm... Ja bym się nie zastanawiał, czy wolno, tylko od razu wywaliłbym zaczynając od zbitego pyska, poprzez bruk, aż za próg policji.

Można napisać, że wszyscy są złodziejami, ale należy dopisać, że są nieliczne wyjątki.
W końcu jednak większość urzędników zapewne to robi.

[Obrazek: 2eygt50.jpg]

Panna Majeranek jest fajna!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 16:36
Post: #42
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Zgadza się.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 17:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-02-2010 17:14 przez Godfather.)
Post: #43
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
To czymże była akcja "Nie Obsługujemy", która według mnie obrażała także tych pracowitych i uczciwych urzędników, nawet pracowników ZUSu?

[Obrazek: userbar8.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 17:44
Post: #44
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
(11-02-2010 15:41)Becia napisał(a):  Co do usuwania postów, to z tej strony negatywnych postów nie usunął. Umie więc chyba przyjąć krytykę, a na czarnej liście znajdują się ludzie, którzy przez kilka miesięcy, czy lat gadali, to co gadali.
I jeszcze jedno akcja "nie obsługujemy" nie była Martiego tylko Huga.
Nie cichłbym być złośliwy, dlatego powiem tylko, że ludzki chłop, ten Martin. Po prostu nie miał innego wyjścia jak tylko wyjść, żeby nie patrzyć jak Hugo podejmuje decyzję. A z ciekawości - czyje teksty tam się znajdują? Też Hugo? A poglądy?

Ale zostawmy to. Chciałbym wiedzieć w jakim charakterze Martin chciał uczestniczyć w spotkaniu z Premierem? Jako doradca?

(09-02-2010 01:44)Martin napisał(a):  Była duża szansa, że ktoś taki jak ja mógłby tą przyjemną konwencję rozbić w drobny mak jakimś zbyt mocnym zdaniem.
Tak? Ciekaw jestem tego zdania. I riposty "Co to jest 'czarna lista' na Pana stronie, panie Lechowicz?" Mocne zdanie zmieniłoby się w słabe dukanie... Może to i lepiej, że oszczędzono nam tego widoku.

Co zaś do biurw - poniekąd zgadzam się z tekstem Martina. Tylko wnioski jakieś mikre. "Nie jest jeszcze za późno, żeby z tej Biurwolandii zrobić na powrót Polskę." Jak? Za pomocą czarnej listy biurw? Akcji "Tej biurwie się nie kłaniamy"?

To miłe, Becia, że bronisz Martina. To miłe, że przerzucasz winę na Hugo. Dotąd za wszystko winę ponosiło PO, więc to jest jakaś odmiana. Tyle, że Martin wyśpiewując o wolności i jednocześnie dławiąc wolność na swoim podwórku staje się niewiarygodny. Jawi się fałszywym prorokiem. Nie uważasz?

Puentą niech będą słowa Martina, lekko dostrojone do tematu.
(09-02-2010 01:44)Martin nie napisał(a):  Tym bardziej, że w zasadzie biurwy z http://www.martinlechowicz.com nie mogą tak po prostu nie pozwolić ludziom pisać postów. To znaczy: niby mogą, bo przecież to one tu rządzą, ale trzeba pamiętać, że każda biurwa ma nad sobą inną biurwę i to ją trochę hamuje przez chęciami pokazywania kto tu rządzi - bo jej nadbiurwa też przecież chce porządzić!
Chyba, że działa w zastępstwie...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 17:57
Post: #45
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Nie przerzucam winy na Hugo. Padło stwierdzenie, które prawdą nie było, więc je wyprostowałam. Nigdzie nie pisałam, że Marti nie zgadza się z tym, co tam napisane. Skoro razem współpracują, to przypuszczalnie się zgadza.

A co do fałszywego prorokowania, to nie mnie oceniać. Nie znam każdego słowa wypowiadanego przez Martina na temat wolności. Ale to jego strona i niech sobie na niej robi, to co uważa za słuszne. Szanuję jego prywatność. A on szanuje moją i nie narzuca mi, co mam pisać na blogu. I ja wciąż nie rozumiem, że skoro, coś się na stronie Martiego komuś nie podoba, to czemu nie założy swojej strony i nie robi na niej, to co uważa za słuszne.

Powiesz mi czemu?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 18:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-02-2010 18:04 przez Godfather.)
Post: #46
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Beciu, od tego jest krytyka a argument "dlaczego nie założy własnej strony" jest zwykłym miganiem się od niej. Bo póki nie założę własnej strony i nie dorównam popularnością Martinowi to nie mogę powiedzieć o nim złego słowa? Ja szanuję Martina i szanuję jego prywatność, stronę itp. I tak odwala kawał dobrej roboty. Jednak częściowo popieram Kromkojada. Ktoś kto krzyczy że cenzura jest zła, a sam posiada tzw. czarną listę...

[Obrazek: userbar8.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 18:12
Post: #47
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Mnie nikt nie krytykuje, a to ja ten argument wysunęłam. Poza tym padło tu stwierdzenie, że Marti jest sam, że nikt za nim nie stoi, a z jednostkami się nie gada, więc chyba nie będzie trudno mu dorównać. No chyba, że jest inaczej.
Ja nie wiem czy to słuszne czy nie, że się ma czarną listę jak się mówi o wolności, ale jakbym zaprosiła kogoś do siebie, dawałabym mu jeść i spać, a on by mi wciąż mówił, źle gotujesz, masz nie wygodne łóżko, to w którymś momencie by mi się znudziło słuchanie tego i bym go wyrzuciła. Ty byś zrobił inaczej?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 18:21
Post: #48
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Mieszamy 2 sprawy. Co innego mój dom, który nie jest miejscem społecznym co innego strona która jest stworzona (mam nadzieję) też dlatego żeby ludzie się na niej wypowiadali (po to są chyba komentarze), krytykowali itp. Rozumiem jeszcze dodawać do czarnej listy spamerów, ludzi którzy przeszkadzają innym w użytkowaniu strony. Ale sami wiemy że były też inne słuszne czy mniej słuszne przypadki. Ja nie chcę tu naruszać jakoś wolności Martina, bo to jego wybór a ja co do niego to gówniarz jestem. Szanuję Cię Martin, ale myślę że lepiej obśmiać niektórych ludzi, zostawić na pośmiewisko dla tych inteligentniejszych słuchaczy niż dodać ich do czarnej listy.

[Obrazek: userbar8.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 18:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-02-2010 18:24 przez bobo.)
Post: #49
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Cytat:Poza tym padło tu stwierdzenie, że Marti jest sam, że nikt za nim nie stoi, a z jednostkami się nie gada, więc chyba nie będzie trudno mu dorównać.

Chodziło mi o to, że wiele osób popiera ale nie maja planu ani koncepcji. Krzyczeć: wolność, każdy może, ale trzeba mieć racjonalne pomysły. Już nie raz pytałem, pisałem jaki mają pomysł na Polskę - cisza.

Cytat:Ja nie wiem czy to słuszne czy nie, że się ma czarną listę jak się mówi o wolności, ale jakbym zaprosiła kogoś do siebie, dawałabym mu jeść i spać, a on by mi wciąż mówił, źle gotujesz, masz nie wygodne łóżko, to w którymś momencie by mi się znudziło słuchanie tego i bym go wyrzuciła. Ty byś zrobił inaczej?

Tak samo może rzec Premier, że rządzi krajem jak tylko potrafi najlepiej, a tu mu będzie Martin wytykał - won i już !


Racja Godfather- jeśli dostęp do strony jest dla wszystkich to trzeba ponosić konsekwencje.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 18:31
Post: #50
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Nikt nie lubi ludzi, którzy go tylko krytykują i obrażają. Zastanówcie się jak by wam się pisało, tworzyło i pracowało gdyby na wszystko, co zrobicie pojawiała się krytyka? Ja osobiście już dawno bym to rzuciła w cholerę. Martin i tak to dobrze znosi i nauczył się "olewać" więcej. Już chyba dawno nikt na liście nie wylądował. Ale nie wiem, bo ja tam nie zaglądam. Wiem tylko, że już dawno o tym nie mówiono, aż do teraz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 18:40
Post: #51
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Jeśli nie potrafi przyjąć krytyki - niech zejdzie ze sceny. Skoro piszesz, że tak dużo osób go popiera - to krytyka to promil. Chyba, że jest prawdziwa niewygodna i obnaża prawdziwego Martina - a to niewygodne.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 18:44
Post: #52
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Napiszę na koniec tak. Krytyka zawsze jest niewygodna. Każdy to powie. Czy jest prawdziwa to nie wiem. Trzeba tu rozmawiać z krytykowanym i krytykującym. Niech zrobią debatę i się okaże.

A teraz idę się zajadać pączkami :0
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 19:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-02-2010 19:29 przez Kromkojad.)
Post: #53
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
(11-02-2010 17:57)Becia napisał(a):  Nie przerzucam winy na Hugo. Padło stwierdzenie, które prawdą nie było, więc je wyprostowałam. ...

Ale to jego strona i niech sobie na niej robi, to co uważa za słuszne.
To dowód wielkiej odwagi robić co się uważa za słuszne, a w razie kłopotów pokazywać palcem kolegę.

Nie chciałem uprzedzać wypadków, ale powiem szczerze, że zdziwiłbym się, gdyby nie padł argument tego typu. Że też sprawca wypadku nie tłumaczy "to mój samochód i mogę jeździć jak chcę!" Może dlatego, że sam nie wierzy w skuteczność takiego wykrętu.

(11-02-2010 17:57)Becia napisał(a):  ... jakbym zaprosiła kogoś do siebie, dawałabym mu jeść i spać, a on by mi wciąż mówił, źle gotujesz, masz nie wygodne łóżko, to w którymś momencie by mi się znudziło słuchanie tego i bym go wyrzuciła. Ty byś zrobił inaczej?
Martin kogoś karmił? Nocował? Zapraszając musiał brać pod uwagę, że ktoś mu zrobi despekt, lampę rozbije, muszlę zarz... powiedzmy - zanieczyści. To dowód gościnności wyrzucać zaproszonych gości? To dobrze, że bronisz Martina. Ktoś musi, skoro On sam nie potrafi. Ale czy wiesz, że można prowadzić stronę, publikować złote myśli uniemożliwiając komentowanie? Skoro Martin ma tak słabe nerwy i tak źle znosi krytykę, to po co umożliwił zamieszczanie komentarzy? Oczami wyobraźni już widział się wielbionym przez tłumy zbawcą narodu, a nieprzychylne komentarze podziałały jak kubeł zimnej wody?

Jest takie powiedzenie "Nie pchaj się na afisz, jeśli nie potrafisz".

(11-02-2010 17:57)Becia napisał(a):  Nikt nie lubi ludzi, którzy go tylko krytykują i obrażają. Zastanówcie się jak by wam się pisało, tworzyło i pracowało gdyby na wszystko, co zrobicie pojawiała się krytyka?
Historia nie zna przypadku twórcy, który wzbudzałby jednomyślny zachwyt i któregoby nikt nie krytykował. Dzięki krytyce twórca się rozwija unikając powielania błędów. Bez krytyki popada zaś w samouwielbienie, którego pierwsze objawy można już dostrzec u Martina. Ty, ja, inni dyskutanci nieco inaczej widzimy te same sprawy. Rozmowa, krytyka pozwala więc niejako spojrzeć cudzymi oczami, spoglądać z innej perspektywy. A co osiągamy (nieszczerym) potakiwaniem?

(11-02-2010 17:57)Becia napisał(a):  Już chyba dawno nikt na liście nie wylądował. Ale nie wiem, bo ja tam nie zaglądam. Wiem tylko, że już dawno o tym nie mówiono, aż do teraz.
Nie zmienia to faktu, że używa mocnych słów, pcha się na spotkanie do Premiera, a u siebie stosuje zamordyzm. Kiedyś walczono o "socjalizm z ludzka twarzą". Czyżby Martin walczył o cenzurę ze swoją twarzą?

(11-02-2010 18:44)Becia napisał(a):  Napiszę na koniec tak. Krytyka zawsze jest niewygodna. Każdy to powie. Czy jest prawdziwa to nie wiem. Trzeba tu rozmawiać z krytykowanym i krytykującym. Niech zrobią debatę i się okaże.
Jak to sobie wyobrażasz, skoro dzielny Martin krytykujących zablokował, a posty wykasował? Czytałaś za co? Między innymi za Ciebie.
Cytat:... za wysoce niefortunne i nieeleganckie sformułowanie "to Ty obrazales urzednikow a sam masz w domu biurwe". Dodatkowo za to, że jego rażąca głupota połączona z głębokim przekonaniem o własnej racji już mnie zaczęła naprawdę irytować.
Rażąca mądrość tu usuwać takie posty wraz użytkownikami.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 19:48
Post: #54
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
no i nie mogę jeść w spokoju.

Martin nie pokazywał na kolegę. Ja to zrobiłam. A jeśli Martin to gdzieś zrobił, to zacytuj mi jego wypowiedź.

I jak to Martin sam się bronić nie umie. Robił to nie raz. Ech. Mówiłam, że taki zarzut padnie. Już pisałam, że Martin wcale źle krytyki nie znosi i wiele toleruje, a ci którzy są, byli na czarnej liście, nie poszli na nią za jedną wypowiedź. Może gdybyś wszystkie te wypowiedzi czytał, wiedziałbyś czemu niektóre poszły w nicość. Poza tym ci którzy byli na czarnej liście i wracali zmieniali swoje postępowanie i nawet jak krytykowali robili to z kulturą. Za taką krytykę nikt już ich nie wyrzucał. Martin nie wyrzuca wszystkiego, co jest złe na jego temat. Na niektórych krytykach się uczy. Nie chodzi o krytykę, ale o sposób krytykowania.

I jeśli jesteś taki gościnny, to mnie zaproś a ja ci zrobię w domu to czego gość robić nie powinien i zobaczymy jak długo ta twoja szlachetność gościnności pociągnie.

To wszystko jeśli chodzi o mnie. Na resztę pytań z tego postu niech już sam Marti odpowiada, bo to w końcu pytanie do niego, a nie do mnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 19:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-02-2010 19:58 przez Godfather.)
Post: #55
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Kromkojadzie, z kolei ty trochę za ostro jedziesz. Martin odpier... kawał dobrej roboty za tych, którym dupy ruszyć się nie chce, albo swojego zdania wyrazić. Krytyki nie znosi też całkiem źle - wystarczy poczytać jak fajnie gada z ewolucjonistami w piosence o ewolucji. Usprawiedliwiam poniekąd cenzurowanie np. przekleństw, bo nie wszystkim one odpowiadają (niektórzy mają tzw. "wrażliwe uszy"). Rozumiem usuwanie komentarzy/postów ludzi mówiących "ty chu** je***y" bo tylko obrażają, nie mówią nic konkretnego.

Nie rozumiem np. cenzurowania ludzi którzy jednak chcą coś powiedzieć, tylko niezbyt wygodnego. I wiem z autopsji (kiedyś dzwoniłem do koczowiska i mówiłem różne rzeczy, których teraz się wstydzę) ze to się zdarzało. Mówiłem też rzeczy których się nie wstydzę i dalej tak uważam he. Nie mniej Martin jest tylko człowiekiem, i jak na razie robi wszystko tylko lepiej. Za to duży plus.

[Obrazek: userbar8.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 19:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-02-2010 20:02 przez Skała.)
Post: #56
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Mam nadzieje Beciu, że Martina zaprosiłaś już do tego tematu.

1)Oskarżanie Martina, że sam się nie potrafi obronić jest mylne. na co dał już wiele dowodów wcześniej.

2)Z jednej strony tak, ta strona to własność prywatna Martina, ale mimo wszystko mógłby dawać dobry przykład i nie robić indeksu użytkowników zakazanych, pomijam już ocenę tego, ale gdyby ktoś z jego przeciwników (nie krytyków) się o to czepił to było by to niewygodne, pewnie Martin by to wytłumaczył, ale ciemny lud i tak wszystko kupi.

Beciu ze strony szkody spowodowane złymi komentarzami można usunąć w parę sekund, bez strat materialnych, z domu już nie, niestety zły przykład z twojej strony.

Nie lubię jak ktoś podaje analogię, bo tłumaczy coś czymś innym czym nie jest w praktyce.

EDIT: Godfather, to, że ktoś robi dużo ''dobrego'' to nie znaczy, że nie można mu powiedzieć, że coś robi źle.

Co do mówienia nie wygodnych rzeczy, w pełni się zgadzam z Godfatherem.

Moje posty sa zawsze ironiczne i nigdy nie maja na celu nikogo urazic, chyba, że maja taki cel i nie sa ironiczne.

http://www.youtube.com/watch?v=QHFK1yKfiGo
http://www.myspace.com/smokurdop

Coś nie poszło zgodnie z planem?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 20:07
Post: #57
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Nie sposób się z tobą Skało nie zgodzić, że straty materialne są większe przy zniszczeniu mieszkania. Następnym razem postaram się o lepsze przykłady.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 20:14
Post: #58
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
Martin nie pokazywał na kolegę. Ty to zrobiłaś. A jeśli gdzieś napisałem, że to Martin zrobił, to zacytuj mi moją wypowiedź.

(11-02-2010 19:48)Becia napisał(a):  I jak to Martin sam się bronić nie umie. Robił to nie raz.
Ale nie teraz. Teraz bronisz Go Ty. Jak dla mnie mało przekonywająco. Zwłaszcza, że 'czarna lista' jak była tak jest. A propos - słyszałaś o czymś takim jak śmietnik, kosz, pojemnik na odpadki? Jak to się tu nazywa? "Strefa Zero"? Tam lądują zazwyczaj takie właśnie, sprzeczne z regulaminem posty. Każdy może sobie w tym pogrzebać, jeśli lubi te klimaty, i sam ocenić czy słusznie dany post tam się znalazł. Wracając do Twojego przykładu - zaproszonych gości wywalasz za drzwi żeby ich nauczyć dobrych manier?

(11-02-2010 19:48)Becia napisał(a):  I jeśli jesteś taki gościnny, to mnie zaproś a ja ci zrobię w domu to czego gość robić nie powinien i zobaczymy jak długo ta twoja szlachetność gościnności pociągnie.
Nie ma sprawy. Zapraszam Cię z całą rodziną i znajomymi. Możesz wejść, klucz pod wycieraczką (link; Martina już gościłem). Czuj się jak u siebie w domu. Z radością Cię powitam, bo już mi się ckni samemu. I nie strasz, że dom wywrócisz do góry nogami, bo jesteś zbyt... kulturalna. Więc nie zniżysz się, do poziomu menela tylko po to, żeby komuś coś udowodnić. Ale spróbuj, powodzenia Smile

(11-02-2010 19:48)Becia napisał(a):  To wszystko jeśli chodzi o mnie. Na resztę pytań z tego postu niech już sam Marti odpowiada, bo to w końcu pytanie do niego, a nie do mnie.
Może lepiej niech tu nie odpowiada. Najlepszą odpowiedzią będzie zlikwidowanie 'czarnej listy' i przywrócenie pełnych praw zablokowanym użytkownikom. I jedno małe słowo "przepraszam".

Przepraszam, że przerwałem Ci posiłek. Smacznego.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 20:16
Post: #59
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
(09-02-2010 23:10)Kromkojad napisał(a):  Zacznę od końca.
(09-02-2010 01:54)Martin napisał(a):  No, i miałeś absolutną rację - tak właśnie było.
Tylko teraz to ja już nie rozumiem dlaczego właściwie się dziwisz, że powiedziałem to, co powiedziałem. A co właściwie miałem powiedzieć według ciebie?
Ja się dziwiłem przed debatą, bądź łaskaw zauważyć. A oczekiwałem, że nie dasz premierowi satysfakcji i nie powiesz, że jak coś będzie nie po Twojej myśli, to Ty zabierzesz zabawki i pójdziesz gdzie indziej. Pozwól, że zwrócę Ci uwagę na naiwność rozumowania.

Ja też to powiedziałem przed debatą.
Satysfakcję daliśmy premierowi przychodząc na spektakl zorganizowany według jego scenariusza i grając według jego zasad w grę, której nie dało się wygrać.
Czasem wygrana polega na tym, że ktoś nie zagra w grę.

(09-02-2010 23:10)Kromkojad napisał(a):  Widzisz kogoś mającego odwagę tupnąć nogą i powiedzieć dość? A jeśli nawet pominiemy te aspekty, to kto według Ciebie jest alternatywą dla Tuska i Jego ekipy? Kto niby te zapisy nie do zniesienia zniesie (w sensie zlikwiduje)? Jaka "następna ekipa"?
Jak jest popyt, to podaż się znajdzie.
To, co potrzebujemy zrobić, to upewnić ludzi mogących zorganizować silną ekipę polityczną, że jest popyt. Takich ludzi jest wystarczająco dużo, ale nie wiedzą i nie wierzą, że gdyby wystartowali to przejęliby władzę ustawodawczą w kraju.

Gdyby zorganizowane społeczeństwo oddało 60% głosów nieważnych, oznaczałoby to, że oddają głos na tego, którego jeszcze nie ma. Wtedy potencjalny kandydat wie, że może startować i warto ryzykować poświęcając czas, pieniądze itd.

Problem polega na tym, że ludzie dali się nabrać na sztuczkę pod tytułem: "mniejsze zło". Głosują więc masowo na tych, których nie popierają, skutkiem czego dają ciągle mandat ludziom, którzy mało kogo reprezentują!

Gdyby w poprzednich wyborach ludzie głosowali po prostu zgodnie ze swoim sumieniem - czyli oddawali nieważne głosy, zamiast głosować "przeciwko PiS-owi" (bo PO to mniejsze zło) to zdążyłaby już powstać nowa siła polityczna, która by wiedziała, że tamte głosy nieważne, to były głosy na nich.

Wystarczy myśleć trochę dalej. Albo po prostu zachowywać się uczciwie popierać tego, kogo się naprawdę popiera - albo nikogo. Bo to, że dziś czegoś nie ma, nie znaczy, że jutro nie może tego być.

(09-02-2010 23:10)Kromkojad napisał(a):  Kaczyński i ska? Raczysz żartować? A może liczysz na tow. Napieralskiego Grzegorza? Z kolei jak szybko ujrzymy w konstytucji zapis o przewodniej roli partii jeśli PO odniesie miażdżące zwycięstwo...

Liczę na to, czego dziś nie widać, a jutro może być.

(09-02-2010 23:10)Kromkojad napisał(a):  A wracając do apelu, do którego w zasadzie odniosłeś się bardzo okrężną drogą, wręcz go zostawiając z boku. Ujmę problem nawiązując do Twojej ulubionej gry. Cóż z tego, że jako szachista potrafisz przewidywać kilka ruchów do przodu, skoro zastrzegłeś, że "jak figury będą drewniane, to nie gram"? Nie da się wygrać nie grając...

Odwrotnie: nie da się wygrać grając.
Jak powiada przysłowie, jest tylko jeden sposób, żeby wygrać grę w kota i mysz: nie być myszą.

Mówienie "pass" w brydżu to też część gry. Ci, którzy nigdy nie mówią "pass" nigdy robra nie wygrają.

A koniec końców ważniejsze od kalkulacji i gier jest po prostu to, żeby mieć przekonania i ich się trzymać, a nie kombinować. Najsilniejsza jest zwykła prawda, a najkrótszą drogą jest droga prosta. Wolę już być znanym jako prostak, który mówi prawdę i ma zasady, niż jako inteligentny krętacz, który chce się gdzieś dopchać za wszelką cenę.

Nie ma obawy - nie zniknę z widoku, nie zamknę się, i nie przestaną mnie cytować, tylko dlatego, że nie byłem u premiera. Jak widzisz działa to przeciwnie - właśnie dlatego, że nie byłem dziennikarze ze mną rozmawiali.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
11-02-2010, 20:31
Post: #60
RE: Apel zwykłych zjadaczy chleba do Martina
(10-02-2010 15:30)Szpon napisał(a):  Podpisuję się pod przedmówcami. To prawda, jest to Martina strona i on decyduje (i powinien decydować), które (jeśli w ogóle jakieś) posty usuwać.

No cieszę się, że ktoś rozumie na czym polega różnica między własnością prywatną, a sferą publiczną.

(10-02-2010 15:30)Szpon napisał(a):  Niemniej jednak jak na razie usunięci byli między innymi Keevek i Dociekliwy za to, że zadawali pytania nieodpowiadające Martinowi pytania

Nie, Keeveek wyleciał dlatego, że był wkurzającym gówniarzem, który przychodził codziennie, mimo że nic mu się nie podobało i nie dyskutował, tylko uważał, że każdy kto uważa inaczej jest idiotą.

Dociekliwy natomiast traktował pogardliwie każdego, kto miał inne zdanie i obrażał ludzi, którzy, że mu nic nie zrobili.

Jeżeli uważacie, że moderacja jest niepotrzebna to znaczy, że nigdy nie prowadziliście serwisu z taką ilością komentarzy. Proponuję założyć własny serwis i tam wprowadzić takie zasady, jakie tylko się chce.

Tak naprawdę własność prywatna to fantastyczna rzecz!

Jeżeli na przykład ktoś lubi mieć we własnym domu na dywanie gówna, które mu inni ludzie zostawiają, i uważa że mu to nie przeszkadza, bo przecież może je omijać - to jego prawo. Jego dom - jego sprawa.

Ja natomiast nie lubię czegoś takiego, więc sprzątam.

A, i jeżeli ktoś mi tu powie albo zasugeruje, że nie mam prawa robić we własnym serwisie co uważam za stosowne to myślę, że potrafię mu udowodnić bez problemu na jego przykładzie, że jednak mogę.

Zachęcam niniejszym wszystkich gości, którym się porządek w moim domu nie podoba, do tego, by opuściwszy go kulturalnie (miejmy nadzieję) założyli własny dom, gdzie będą mieli okazję nauczyć się jak dom prowadzi.

A jak zobaczę, że temat się rozwija, zapowiadam z góry, że wywalę kogoś dla przykładu. Nic osobistego - po prostu trzeba czasem sprzątać...
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:

KontaktNieprofesjonaliściWróć do góryWróć do forówWersja bez grafikiRSS