Nieprofesjonaliści
Niebo i zmartwychwstanie - Wersja do druku

+- Nieprofesjonaliści (http://www.nieprofesjonalisci.com)
+-- Dział: Nieprofesjonalizm (http://www.nieprofesjonalisci.com/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Odwyk (http://www.nieprofesjonalisci.com/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Wątek: Niebo i zmartwychwstanie (/showthread.php?tid=1399)

Strony: 1 2 3


Niebo i zmartwychwstanie - Przemeks - 2017-02-11

Jezus objaśniał swoim słuchaczom, że w Królestwie Niebieskim ludzie będą jak aniołowie - nie będą się żenić ani wychodzić za mąż. W Apokalipsie mamy podane, iż nastanie tysiąc lat panowania Chrystusa wraz ze świętymi, nad którymi śmierć nie będzie miała władzy. Potem zmartwychwstanie druga grupa osób - to tzw. drugie zmartwychwstanie, zbuntują się i zostaną pochłonięci przez ogień z nieba.
Zacznę od pytania: po co Bóg ma w planie wskrzesić ludzi, którzy zbuntują się pod wodzą diabła?

Walnę prosto z mostu: podejrzewam, że Jezus mówił o tym Królestwie Niebieskim po Sądzie, nie zaś o Millenium. Ale chciałbym się upewnić, lub po prostu sprostować moje rozumowanie z kolektywem społecznym. Big Grin


RE: Niebo i zmartwychwstanie - Przemeks - 2017-02-12

Dodam, że to co pisze na kartach Biblii odnośnie Sądu Ostatecznego godzi w doktrynę o niebie, piekle i ewentualnie czyśćcu tak jak rozumie to spora część Polaków. W tradycyjnym bowiem rozumieniu dusza człowieka "trafia" do jednego z tych miejsc po śmierci, z czym związane są tzw. "odpusty", o ile dobrze kminię i modlitwy za dusze zmarłych. W Biblii mamy natomiast wizję Tysiącletniego Królestwa i dopiero potem Sądu. Na to wychodzi więc, że modlitwy osób na tu na Ziemi nie mogą w tym momencie stanowić "przebłagania" za tych, co pomarli. Zresztą modlenie się na "wszelki wypadek", że ktoś trafi do piekła lub już tam jest, mija się z celem. Wychodzi więc na to, że Bóg chce dać drugą szansę tym, którzy pomarli - bo jest sprawiedliwy i miłosierny. Chyba właśnie sam sobie odpowiedziałem na jedno z moich poprzednich pytań.  Tongue
A tak przy okazji, 31 października będzie pół tysiąca lat od kiedy Marcin Luter wystąpił ze swoimi tezami.  Cool


RE: Niebo i zmartwychwstanie - Młodszy brat Szefa - 2017-02-12

(2017-02-11, 10:03 PM)Przemeks napisał(a): Jezus objaśniał swoim słuchaczom, że w Królestwie Niebieskim ludzie będą jak aniołowie - nie będą się żenić ani wychodzić za mąż. W Apokalipsie mamy podane, iż nastanie tysiąc lat panowania Chrystusa wraz ze świętymi, nad którymi śmierć nie będzie miała władzy. Potem zmartwychwstanie druga grupa osób - to tzw. drugie zmartwychwstanie, zbuntują się i zostaną pochłonięci przez ogień z nieba.
Zacznę od pytania: po co Bóg ma w planie wskrzesić ludzi, którzy zbuntują się pod wodzą diabła?


Walnę prosto z mostu: podejrzewam, że Jezus mówił o tym Królestwie Niebieskim po Sądzie, nie zaś o Millenium. Ale chciałbym się upewnić, lub po prostu sprostować moje rozumowanie z kolektywem społecznym. Big Grin

Nie "w Królestwie Niebieskim", a po zmartwychwstaniu.
"Przy zmartwychwstaniu bowiem ani nie będą się żenić ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie w niebie." (Mt 22:30)
"Bo gdy powstaną z martwych, nie będą się żenić ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie w niebiosach." (Mk 12:25)
To po pierwsze.
A po drugie, na jakiej podstawie zakładasz, że zbuntują się ci wskrzeszeni?


RE: Niebo i zmartwychwstanie - Przemeks - 2017-02-12

Zasadnicze pytanie brzmi: "Po którym zmartwychwstaniu nie będą się żenić?"

Cytat:na jakiej podstawie zakładasz, że zbuntują się ci wskrzeszeni?

Na podstawie słów Apokalipsy, rozdział 20:
(7) A gdy się skończył tysiąc lat, szatan zostanie zwolniony z więzienia. (8) I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, aby ich zgromadzić na bój. A liczba ich jak piasek morski. (9) I rozlali się jak ziemia szeroka i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane. A od Boga z nieba zstąpił ogień i pochłonął ich.
Biblia Poznańska

W tym fragmencie jest mowa o narodach. Ale z kontekstu wynika, że chodzi o tych, którzy nie zmartwychwstali w pierwszym zmartwychwstaniu i nie królują z Chrystusem.  Bo, jak podaje Apokalipsa (również w dwudziestym rozdziale):  
(6) Szczęśliwy i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu! Śmierć druga nie ma władzy nad nimi, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa: tysiąc lat z Nim będą królowali.
Tak dla objaśnienia - śmierć druga to jezioro ognia (i siarki). 

Mam jeszcze bonusowe pytanie przy założeniu, że "królować" oznacza "rządzić": nad kim będą roztaczać swoją władzę zmartwychwstali w pierwszym zmartwychwstaniu?  Smile 


RE: Niebo i zmartwychwstanie - Młodszy brat Szefa - 2017-02-12

Na jakiej podstawie zakładasz, że ci buntownicy (którzy na pewno nie zmartwychwstali w pierwszym zmartwychwstaniu i nie królują z Chrystusem) to koniecznie wskrzeszeni w ramach drugiego zmartwychwstania?


RE: Niebo i zmartwychwstanie - Przemeks - 2017-02-12

Tak podpowiada mi logika. Skoro nad pierwszą grupą zmartwychwstałych śmierć już nie ma władzy, to należy ich wyłączyć spośród tych, którzy się zbuntują. Zostaje więc druga grupa zmartwychwstałych i słowa Apokalipsy, które Ci już przytoczyłem.  Dodgy


RE: Niebo i zmartwychwstanie - Młodszy brat Szefa - 2017-02-12

A dlaczego tymi buntownikami nie mogą być tacy, co jeszcze nie umarli?


RE: Niebo i zmartwychwstanie - Przemeks - 2017-02-12

Gdyż bunt ma się odbyć po pierwszym zmartwychwstaniu. Mam wrażenie, że bawimy się w kotka i myszkę.  Dodgy Coś mi się wydaje, że masz różną ode mnie koncepcję. Możesz ją przedstawić?


RE: Niebo i zmartwychwstanie - Młodszy brat Szefa - 2017-02-12

Myślałem, że moje pytania pomogą Ci zauważyć samemu element, który Ci umknął, ale nie wyszło.
Bunt ma się odbyć po pierwszym zmartwychwstaniu - to fakt. Ale Apokalipsa, jak się zdaje, sytuuje go PRZED drugim zmartwychwstaniem. Skoro bunt nie może dotyczyć tych z pierwszego zmartwychwstania, to musi chodzić o zwykłych śmiertelników egzystujących jako rządzeni w czasach Tysiącletniego Królestwa.


RE: Niebo i zmartwychwstanie - Przemeks - 2017-02-12

Domyśliłem się, że chcesz mi coś uświadomić. Smile
Kim wobec tego są ludzie wskrzeszeni podczas drugiego zmartwychwstania, skoro nie są ani świętymi, ani zwykłymi śmiertelnikami?