Nieprofesjonaliści
Jak chrześcijanin ma odnaleźć się w systemie pozbawionym odniesienia do Boga - Wersja do druku

+- Nieprofesjonaliści (http://www.nieprofesjonalisci.com)
+-- Dział: Nieprofesjonalizm (http://www.nieprofesjonalisci.com/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Odwyk (http://www.nieprofesjonalisci.com/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Wątek: Jak chrześcijanin ma odnaleźć się w systemie pozbawionym odniesienia do Boga (/showthread.php?tid=9)



Jak chrześcijanin ma odnaleźć się w systemie pozbawionym odniesienia do Boga - Nike - 2015-04-11

Po przeczytaniu biblii kilka razy z rzędu i spojrzeniu na całość historii uświadomiłam sobie bardzo ważną rzecz, mianowicie, że Bóg ściśle określił pewien porządek jaki powinien panować w świecie.
Przekazał swoje słowa do narodu wybranego, ale niech to nikogo nie zmyli Smile, bo w praktyce dotyczy to wszystkich narodów - ich losami Bóg się też zajmuje.
Bóg przekazał Izraelitom prawo i sposób egzekwowania tego prawa, wskazał funkcje dla sędziów i kapłanów a nawet przewidział możliwość ustanowienia króla. Jednak najważniejszą osobą w tej hierarchii był zawsze Bóg - jedyny prawowity władca nie tylko narodu wybranego, ale i całego świata.

Tutaj opis tego jak Izrael chciał króla i co Bóg sobie o tym naprawę pomyślał Smile

Kiedy jednak Samuel się postarzał, sędziami nad Izraelem ustanowił swoich synów.
Pierworodny syn jego nazywał się Joel, drugiemu było na imię Abiasz: sądzili oni w Beer-Szebie.
Jednak synowie jego nie chodzili jego drogą: szukali własnych korzyści, przyjmowali podarunki, wypaczali prawo.
Zebrała się więc cała starszyzna izraelska i udała się do Samuela do Rama. Odezwali się do niego: «Oto ty się zestarzałeś,
a synowie twoi nie postępują twoimi drogami: ustanów raczej nad nami króla, aby nami rządził, tak jak to jest u innych narodów».

Nie podobało się Samuelowi to, że mówili: «Daj nam króla, aby nami rządził». Modlił się więc Samuel do Pana.

A Pan rzekł do Samuela: «Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co mówi do ciebie, bo nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą.


Podobnie jak postępowali od dnia, w którym ich wyprowadziłem z Egiptu, aż do dnia dzisiejszego, porzucając Mnie i służąc innym bogom, tak postępują i z tobą.
Teraz jednak wysłuchaj ich głosu, tylko wyraźnie ich ostrzeż i oznajmij im prawo króla, który ma nad nimi panować».

Samuela 8; 1-9


W dzisiejszych czasach to nawet na terytorium Izraela nie ma co spodziewać się takiego porządku.

Teraz moje pytanie jest takie:

Macie jakieś przemyślenia co chrześcijanin powinien z tym zrobić? Skoro na dowolnym terytorium geograficznym na jakim mieszka przymusowo narzucony jest system porządku społecznego pozbawiony odniesienia do Boga a nawet Jemu przeciwny to czy dobrym wyjściem jest "odpięcie się " wyjście z tego systemu na tyle na ile to jest możliwe, osiągalne?
Jak to w praktyce zrealizować? Jakieś doświadczenia?


RE: Jak chrześcijanin ma odnaleźć się w systemie pozbawionym odniesienia do Boga - Martin - 2015-04-12

Chyba trochę za szybko wyciągnąłeś wniosek, że Bóg narzucił ludziom porządek społeczny. I są takie porządki, które mu są przeciwne. Bóg daje się ludziom rządzić się jak chcą. Z wyjątkiem spraw jednego narodu, tylko tam ingerował na mocy dwustronnej umowy: Izrael jako naród i kraj powstał (jeżeli wierzyć Biblii) dzięki ingerencji Boga i na tej podstawie Bóg uznał, że ma do niego szczególne prawa. Naród to zaakceptował.

Ale pozostałym daje się rządzić jak chcą. Widział ktoś w Biblii przykazanie "będziesz miłował demokrację" albo "pamiętaj, aby monarchię święcić"? Boga to nie obchodzi.

Jeżeli nawet oryginalny porządek społeczny Izraela, który Bóg im zorganizował, był najlepszy z możliwych, to wcale nie znaczy, że będzie też najlepszy w każdym czasie i w każdych okolicznościach. I dla innych narodów. Nie mówiąc już o tym, że zwyczajnie nie da się go przenieść na inne narody bez fundamentalnych zmian. W szczególności sprawa kapłanów i 10% na nich i służbę w świątyni dotyczy tylko kapłaństwa lewickiego i tylko świątyni w Jerozolimie, więc jak to niby mielibyśmy zastosować w takiej Polsce? Przecież nie ma kapłanów lewickich, a żadnej świątyni poza tą jerozolimską Bóg nie akceptuje.

Bóg tolerował najróżniejsze sposoby organizacji społeczeństwa, włączając w to nawet takie rzeczy jak niewolnictwo. Nigdzie w Biblii nie znajdziesz zakazu istnienia niewolnictwa. Istnieją za to prawa regulujące niewolnictwo. Nie oznacza to wcale, że to jest właściwy porządek według Boga. Ani też, że to niewłaściwy porządek. W ogóle to nic nie mówi na temat preferencji Boga, mimo, że wojujący ateiści strasznie chcą widzieć Boga jako miłośnika tyranizowania niewolników. Sorry, ale z Biblii to nijak nie wynika.

Po prostu sprawy rządzenia się Bóg zostawił ludziom, ograniczając się tylko do ustalenia najbardziej fundamentalnych kwestii.

W Biblii jest naprawdę dużo wolności.


RE: Jak chrześcijanin ma odnaleźć się w systemie pozbawionym odniesienia do Boga - Eliahu - 2015-04-13

Ej, no Martin zgadzam się całkowicie, jak nigdy. Smile

A co do "Biblijnego Systemu Społecznego" to problem jest taki, że ludzie by po prostu dzisiaj takiego systemu nie chcieli. Nie mówiąc już o tym, że jest sprzeczny z chyba wszystkimi konwencjami międzynarodowymi i deklaracjami praw człowieka, obywatela, kobiety, dziecka, zwierząt , roślin itd...

A ty Nike jak sobie wyobrażasz taki system?


RE: Jak chrześcijanin ma odnaleźć się w systemie pozbawionym odniesienia do Boga - Nike - 2015-04-13

Wcale sobie nie wyobrażam czegoś czego nie ma i nie będzie.


RE: Jak chrześcijanin ma odnaleźć się w systemie pozbawionym odniesienia do Boga - Eliahu - 2015-04-20

Właściwie, to mi się wydaje, że chrześcijaństwo raczej specjalnie nie angarzować politycznie.
Zakładając, że "Królestwo Boże" nadejdzie już za chwilę to całkiem zrozumiałe. Miało to być też królestwo "nie z tego świata" co chyba znaczy, że Jezus zaprzeczał przed Rzymianami, że chodzi mu o jakiś nowy ład polityczny.
Mowa też była o oddawaniu "cesarowi co cesarskie a Bogu co boskie", ale nie wiem jak szeroko to interpretować i co konkretnie jest "boskie". Chodziło chyba raczej po prostu o to by płacić podatki. Warto zauważyć, że chodziło o podatki dla okupanta.


No i jeszcze takim właśnie modelem społecznymk wg. Judaizmu jest właśnie te siedem praw Noego o których Martin nagrał ostatnio odcinek. O ten: ----> "Kto stoi za tęczą"

Ponieważ na odwyku mam od Martina bana a on nie reaguje na moje prośby o jego zdięcie to napiszę co myślę tutaj.
Generalnie Martina nagrał odcinek o książce której nie czytał i nagadał sporo nieprawdy. Sad
Prawdą jest to, że Majmonides pisał o tych siedmiu prawach Noego i rozszeżył je na całe kategorie. Niestety Martin tego nie przeczytał i stąd wzięły się jego wszystkie pytania i wątpliwości.
Gdyby przeczytał to wiedział by, że Majmonides na wszystko podaje źródła z Talmudu, a Talmud to nie XII tylko IV wiek. Majmonides dokonał jedynie zbioru tych praw dostosowanych do warunków Kalifatu . Poza tym te przykazania zawiera jeszcze Tosefta, starsza o jeszcze kolejne 200 lat od Talmudu.

7 praw Noego w takiej formie jaką podał Martin skodyfikowano wcześniej niż "Nowy Testament".
Zażuty o wymyślanie praw pominę, zresztą majmonides na nie też odpowiada...

Dziwi mnie podejście Martina zważywszy na to jak sam wyrażał się o ludziach któży krytykują książki których nie czytali.

Jak ten temat kogoś interesuje to zakładać temat!