Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
13 rozdział listu do Rzymian czyli o posłuszeństwie władzy
#1
Zastanawia mnie podejście do tego fragmentu, szczególnie wolnościowców-chrześcijan, bo inne fragmenty Biblii traktują dosłownie to mam wrażenie że ten nie jest brany najprościej jak się da.

Chciałbym go przeanalizować i poznać Wasze zdanie na ten temat.

„Każdy niech będzie poddany władzom , sprawującym rządy nad innymi . Nie ma bowiem władzy , która by nie pochodziła od Boga , a te , które są , zostały ustanowione przez Boga .”


W czasach gdy Paweł pisał ten list na świecie nie było żadnego ustroju demokratycznego, republika w Rzymie skończyła się około 90 lat przed napisaniem tego listu. Czy Paweł miał na myśli to że monarchie które mają realny wpływ na politykę państwa ( czyli nie te które znamy obecnie w Europie) są dane nam przez Boga ? Wydaje mi się że to ma sens.
Ale czy te słowa odnoszą się do dzisiejszego życia ?
Czy ten rozdział jest uniwersalną nauką dla wszystkich ludzi we wszystkich czasach?
Czy jeśli w najbliższych wyborach wygra Duda to ta władza będzie pochodziła od Boga czy od ludzi ?
Jeśli od Boga to czy my mamy jakąś wolną wolę w wybieraniu swoich rządzących ?


„Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się porządkowi Bożemu . Ci zaś , którzy się przeciwstawili , ściągną na siebie wyrok potępienia . Albowiem rządzący nie są postrachem dla uczynku dobrego , ale dla złego . A chcesz nie bać się władzy ? Czyń dobrze , a otrzymasz od niej pochwałę . Jest ona bowiem dla ciebie narzędziem Boga , [ prowadzącym ] ku dobremu . Jeżeli jednak czynisz źle , lękaj się , bo nie na próżno nosi miecz . Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzenia sprawiedliwej kary temu , który czyni źle .”



Przecież ten fragment jest jawnie sprzeczny z rzeczywistością. W oczywisty sposób można zauważyć sytuacje kiedy to robiąc dobrze boimy się władzy i robiąc źle dostajemy od niej pochwałę.
A Polsce często się przecież wymierza „sprawiedliwą” karę temu który robi dobrze a zamiata pod dywan różne machlojki i przekręty.

„Należy więc jej się poddać nie tylko ze względu na karę , ale ze względu na sumienie . Z tego samego też powodu płacicie podatki . Bo ci , którzy się tym zajmują , z woli Boga pełnią swój urząd . Oddajcie każdemu to , mu się należy : komu podatek - podatek , komu cło - cło , komu uległość - uległość , komu cześć - cześć .”

Jak dla mnie z tego fragmentu wynika że jeśli państwo polskie zabiera połowę z tego co zarobisz to masz się na to zgodzić bo US z woli Boga pełnią swój urząd.
Z drugiej strony Jezus powiedział żeby oddać cezarowi to co jest cezara. Skoro w demokracji władza pochodzi od ludu to ja jako „lud” nie muszę płacić podatków?

I co z ograniczeniami wolności ? Mamy przecież 1 list do Koryntian rozdział 7 werset 23:
„Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Nie bądźcie więc niewolnikami ludzi.”

Z jednej strony mamy słuchać władzy z drugiej nie być jej niewolnikami ?
Co z sytuacjami kiedy coś jest moralnie obojętne a łamie prawo ?
Nie chce mówić tutaj o sytuacjach w których prawo ludzkie jest sprzeczne z prawem boskim , bo Biblia pokazuje co w takich sytuacjach robić, z tego co pamiętam to w księdze Daniela jest fragment o kłanianiu się posągowi i wrzucaniu do pieca.

Mam na myśli sytuacje takie jak np.
http://natemat.pl/51157,milosc-kontra-prawo-za-pochowanie-psa-w-ogrodzie-czeka-kara-utylizacja-szczatkow-jest-nieludzka
Czyli za zakopanie ukochanego zwierzaka w ogródku czeka wysoka kara, trzeba go spalić w piecu.
Niby taki nakaz nie łamie prawa Boga więc według listu do Rzymian powinniśmy dać pupilka do utylizacji ?

Co z paleniem marihuany ? To kolejne absurdalne prawo, Bóg do tego nie zachęca ani nie zakazuje ale prawo każe za to nawet 3 latami więzienia.
Wydaje się że rekreacyjnego używania chrześcijanin ze względu na prawo może sobie odmówić , ale co z osobami które potrzebują medycznej marihuany do normalnego funkcjonowania ? Dzięki niej stwardnienie rozsiane czy napady padaczki nie są już tak uciążliwie, takie osoby mogą funkcjonować w miarę normalnie.
Przecież absurdów w polskim prawie jest dziesiątki, jako chrześcijanie jesteście im wszystkim posłuszni ?

Pewnie pojawią się argumenty że władza przekracza swoje kompetencje. Ale czemu Paweł nie wskazał kompetencji tej władzy, tylko nakazał posłuszeństwo ?
Odpowiedz
#2
Wskazał kompetencje.
Sam zacytowałeś: władza jest narzędziem Boga do wymierzania sprawiedliwości.
Koncepcja, że władza pochodzi od Boga nie pojawiła się w Nowym Testamencie, w całej Biblii występuje takie coś.

Mandat władzy wynika z samego źródła władzy. Bo skoro władza jest władzą dlatego, że jest posłana od Boga, to tak długo należy jej słuchać jak długo faktycznie sprawuje to poselstwo. Tak jak z każdym posłem: jego słowa należy traktować tak jak słowo tego, kto go posłał, ale tak długo jak długo poseł faktycznie mówi w imieniu tego kto go posłał. Jak zacznie mówić sam od siebie, to kończy się jego mandat posła.

Władza więc skoro jest posłana od Boga to ma robić to co robiłby Bóg: czyli głównie sądzić. Wymierzać sprawiedliwość. I dokładnie to Paweł napisał. Ale jak władza wpada na pomysł, żeby wszyscy skakali na jednej nodze jak widzą listonosza, to wychodzi poza swój mandat i już nie mówi tego w imieniu Boga.

O tym, że ci co sprawują władzę mają swój zakres władzy, a nie władzę totalną, świadczy prosty fakt, że sam autor tego zdania sprzeciwiał się nie raz władzy twierdząc wprost, że "trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi". Więc na pewno nie miał na myśli absolutnego posłuszeństwa władzy, bo by przecież sam tak robił.

Dlatego wszystko czego władza sobie życzy w tym zakresie jaki Bóg jej dał władzę, powinno się traktować jak głos Boga. Więc: dbanie o sprawiedliwość, pilnowanie porządku, karanie tych co krzywdzą innych i tak dalej. Szacunek do sędziego też się w to wlicza. Nawet jeżeli sędzia ewidentnie niekompetentny.

Z tym jest, myślę tak, jak z rodzicami. Ma być szacunek do ojca, bo ojcostwo pochodzi od Boga. Nawet jeżeli ojciec niekompetentny. Analogicznie z władzą.

Ale tam, gdzie władza robi coś, czego Bóg władzy nigdy nie zlecał, tam władza już nie ma prawa się powoływać na Boga. Skoro robi sobie sama co chce, i Bóg za tym nie stoi, to to czy jej posłuchać czy nie pozostaje do indywidualnej oceny każdego.

Przykładem jest tu redystrybucja - Bóg nigdy nie sankcjonował koncepcji, żeby okraść bogatego i dać biednemu. Przeciwnie, jest wyraźnie napisane, że sędzia ma nie robić różnicy między bogatym a biednym. Więc władza, która się bawi w Janosika w tym konkretnym obszarze nie ma prawa się Bogiem zasłaniać i nie wykonuje woli Boga, jak to Paweł opisał.

Pamiętać w tym wszystkim trzeba, że żyjemy w skomplikowanych czasach. Ta sama władza z jednej strony robi kupę rzeczy, na które ma mandat od Boga, i kupę rzeczy, za którymi Bóg absolutnie nie stoi. Szanować ich, jako posłańców Boga, należy z tego pierwszego powodu.

Tak to widzę mniej więcej.
Odpowiedz
#3
A mnie zawsze szokuje, że ludzie nie zauważają, że tam jest mowa o władzy okupacyjnej, a te "podatki" to nie były podatki tylko kontrybucje wojenne.
Władza Rzymska skazywała na śmierć za czytanie Tory, obrzezanie i całą kupę innych rzeczy nakazanych przez Boga.

Ja to widzę tak, że NT zakazywał sprzeciwianie się tej konkretniej Rzymskiej władzy, która jak najbardziej przekroczyła te kompetencje w dodatku ustami Rzymskiego obywatela.

Jak można w ogóle porównywać sytuację okupacji Rzymskiej i "podatki" polegające na wywożeniu całymi wozami kosztowności z Judei do Rzymu. Krzyżowane dziesiątków tysięcy ludzi za "zdradę" polegającą na zacytowaniu niepoprawnego politycznie wersu z Tory itd.
I o tej władzy Paweł pisze, że "czyń dobrze a otrzymasz od niej pochwałę" a o poborcach "podatków", że "z woli Boga pełnią urząd."

Właściwie to cała ta okupacja jest w NT przedstawiona trochę dziwnie. W całej historii tylko jeden Rzymski żołnierz - w dodatku z miejsca czci Jezusa. Druga postać to Piłat który robi co może aby uratować Jezusa przed żądnymi krwi Żydami.
Odpowiedz
#4
Można być zszokowanym bo to oznacza również, że Hitler, Stalin, Napoleon, Castro, Kim Ir Sen, Kim Dzongi i temu podobne misie też mieli władzę od Boga.

Tylko, że jak się zagłębić w to co mówił sam Jezus, to jest wiele więcej "szoków"

"Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb. A Ja wam powiadam: Nie opierajcie się złu"(por. Mt 5,30–39)
Łoot? Ja przecież muszę walczyć w imię dobra....!

"Jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi" (Mt 5,39)
Jak to???? Kochom Cię Jezu, co okazuję w niedzielę i święta i nawet żonę już rzadziej leję bo miłość mam, ale trochę przeginasz, jestem co prawda pacyfistą, dopóty, dopóki nie dostanę w ryj, bo jak dostanę.... to mam scyzor. Tak tylko,na wszelki wypadek


"Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz" (Mt 5,40)
Ja lubię swoją kurtkę, skórzaną, brązową. Nie oddam!!!

"Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące" (Mt 5,41)
Że co? Nie chce mi się łazić, stary jestem i nogi mnie boląWink


"Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie" (Mt 5,41)

"Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje... Jeżeli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, cóż w tym nadzwyczajnego!? "(por. Łk 6,30.34

Szok, mam się nie upominać?! Chyba się pomylił czy coś.....Tak,tak, na pewno źle przetłumaczyli, ja wiem lepiej co chciał powiedzieć..Chciał z pewnością powiedzieć,że muszę dopytać na co prosi (bo przecież przepije, łajza jedna), a jak mu nie dam to mu zdrowie uratuję i życie i wątrobę i w ogóle. Nie dam, kurde, nie dam, co go będę truł i utwierdzał w alkoholizmie.
Kocham Cię Jezu,jesteś moim Panem, ale JA wiem lepiej!


Ale to zdaje się wyjaśniać wszystkie wątpliwościWink:

"Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. 36 Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny". Łk 6,35.36

Każda władza pochodzi od Boga.
Kropka
Władza twoich rodziców, władza twojego szefa, władza szefa, twojego szefa też pochodzi od Boga. Wiem, wiem, wkurzająceWink
Chrześcijanie są z Boga, chrześcijan władza ziemska dotyczy, ale nie absorbuje za bardzo, bo chrześcijanie mają swojego władcę, a to co tutaj, to tylko, to co tutaj, przejściówka.
A ziemianie niech bawią się dobrze, mają krótki czas na zabawę ,nie to co ChrystianieWink

Takie sobie mam przekonanie...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości