Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jutro, w czwartek 29 czerwca, w Krakowie....
#1
Jutro, w czwartek 29 czerwca, w Krakowie kilka osób ze Śląska przyjedzie na piknik aby spotkać kilka osób z Krakowa.

Ogłoszenie z planem wygląda tak:

Cytat:Plan działań:

12.oo zwiedzanie parku Jordana - poszukiwanie pozytywnych bohaterów wśród bohaterów
- szukamy listy wystawionych popiersi wielkich
- kto z nas chce być wielki i co na to Pan Jezus?
- biegiem przez historię Polski

14.oo na błoniach leżenie na trawie
- łapanie latającego gumowego kółka
- rozmowy z mrówką w trawie
- senne odloty i przytulanie się do koca na trawie
- uzupełnienie biegu przez historię (o ile będzie zasięg 3G/LTE)

16.oo lancz i przejazd na Kazimierz, po drodze ochłoda w gotyckich i barokowych kościołach
- w oczekiwaniu na tramwaj papieski czyli "Królestwo Boże przychodzi w małości i pokorze - powiedział facet, dla którego zamknięto pół miasta”
- czy Polakowski był Polakiem - zamawiamy schabowego z czulentem
- których habit bardziej maskuje: biały czy brązowy? a może czarny, bo będziemy mieli gościa.

18.oo spotkanie w salce mlecznej coworku Milk Studio, Miodowa 41, 2p
- Ef 1:13; 2:1-10; 3:14nn - myślę, że ja to poprowadzę
- Pismo Święte a moja intymność z Bogiem (zaproszony gość)
- około 20.oo pizza albo coś innego co nam przywiozą jak zamówimy (Beata ma pomysł gdzie i dlaczego tam)

21.oo idziemy na lody w okolice rynku

22.oo odlot Ślązaków przez Balice na A4

Punkty kontaktowe:
Kuba - SMS, telefon: 725 544 943; email: jakubwasek@vidlak.net
Wojtek - SMS, telefon: 601 42 50 19; email: wojtek@pp.org.pl

Celem tego zwołania jest wspólne spędzenie czasu by się o siebie zatroszczyć zachęcając się do dobrych uczynków i miłości.... tak jak to zapisano w Heb 10:24-25.
Odpowiedz
#2
No i fajno. Szkoda, że tak późno info, ale lepiej późno niż wcale. Może ktoś wolniejszy w danej chwili dołączy
Odpowiedz
#3
Po wczorajszym pikniku napiszę tak:
- plan zrealizowany z drobnymi zmianami
- zmiany: nie było lodów, za to były sztuczne ognie puszczane z Kopca Kościuszki. Pizza była później, za to wykład gościa mógł się bez stresu przedłużyć a przedłużyć się miał
- nie padało i nie zmokliśmy
- w ogrodzie nie było mrówek, tylko takie małe robaczki
- nie było Lukszmara - szkoda, bo dawnośmy się ....
- w szczycie był nas 25 i na tyle przywieziono pizzy, a przywieziono w sam raz
- salka w coworku MILK jest piękna, z widokiem na Szeroką
- gość przemawiał ciekawie
- całość realizowała Heb 10:24-25 i to się realizować udało
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości