Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tajemny plan, czyli biblijna teoria spiskowa
#51
Cytat:Rozumiem gdyby miał postawę: "Jestem Żydem Faryzeuszem i nie gniewajcie za moje poglądy." "Chcę Wam tylko przedstawić żydowskie spojrzenie i własne poglądy."

Ma przepraszać na każdym kroku za własne istnienie? Bardzo dobrze, że ironicznie punktuje. Dzięki temu ma jakąś szansę być zauważonym i nie stawia się od razu na przegranej pozycji.
Odpowiedz
#52
Nie neguję, że to się może podobać. Ale wyraziłam własne zdanie. A poza tym nie zawsze chodzi o wygraną, czy przegraną. A większość dyskusje z Eliahu tak traktuje... Ale wolno im.

(2017-07-22, 10:02 AM)Powała napisał(a):
(2017-07-22, 12:11 AM)joann071 napisał(a): Być może pomyliłam osoby, bo ja się w nich już szczegółowo nie wczuwam. Mi wystarczy,, iż wiem, że są takie ruchy dziwne i na czym one polegają i że cały czas mutują w różne rodzaje.... Ktoś tu krytykował filmiki tego niepełnosprawnego pastora Justina Petersa. Sama słuchałam ich bardzo dawno i wiem, że może i można. się przyczepić. o jakieś kwestie, ale dla mnie te filmy są wartościowe,  bo w końcu dwóch potrzebujących chciało się skonfrontować z fałszywą uzdrowicielką i Ona przed nimi uciekła.  To niektórych zastanowi,  by się nie dali oszukać.

Ja bym się chciał skonfrontować z prawdziwą uzdrowicielką. Możesz mi kogoś polecić?
Cześć!
Nie mogę, bo nie chodzę na takie spotkania. A praktycznie każdy wierzący może być uzdrowicielem, jeśli się o to pomodli. Mój mąż modlił się kiedyś za niemowlę z bardzo niską wagą i było duże ryzyko śmierci po urodzeniu i ten chłopak ma już kilkanaście lat. Ale pewnie nie o takie coś Ci chodzi. Na yt są świadectwa uzdrowienia przez M. Zielińskiego z Jezus na Stadionie. Nie słuchałam tego, ale podobno są potwierdzone medycznie.  Ale popytaj na forach medycznych, czasami lekarze mówią o jakiś niewyjaśnionych uzdrowieniach. Na zasadzie ktoś miał, mieć dziś usuniętego guza a On wczoraj zniknął, bo ktoś służył modlitwą. Są też grupy, które chodzą z modlitwą po szpitalach. Pozdrawiam Shy
Odpowiedz
#53
Zapomniałam dodać, ze prawie każdy uzdrowiciel ma swoich uzdrowionych ludzi, więc tak do końca nie da się chyba zweryfikować ich prawdziwości? Poza tym często są to spotkania zamknięte i nie każdy może tam wejść. Tak jest np.na spotkaniach katolickich. A więc Ty jako zwolennik Judaizmu czy ja nie moglibyśmy tam wejść. Niektóre spotkania są masowe typu płacisz bilet i wchodzisz. Chyba, ze Ci chodzi o uzdrowicieli niekoniecznie religijnych. Ale to inna bajka.
Odpowiedz
#54
(2017-07-23, 03:50 PM)joann071 napisał(a): Chyba, ze Ci chodzi o uzdrowicieli niekoniecznie religijnych. Ale to inna bajka.

Chodzi mi o uzdrowienie : nie ma ręki - jest ręka. W każde inne uzdrowienie musiałbym komuś uwierzyć.
Odpowiedz
#55
(2017-07-23, 07:25 PM)Powała napisał(a):
(2017-07-23, 03:50 PM)joann071 napisał(a): Chyba, ze Ci chodzi o uzdrowicieli niekoniecznie religijnych. Ale to inna bajka.

Chodzi mi o uzdrowienie : nie ma ręki - jest ręka. W każde inne uzdrowienie musiałbym komuś uwierzyć.

Właśnie w tym problem słyszy się o takich rzeczach w kazaniach. Ale nikt na oczy tego nie widział. A człowiek podobno może się wyleczyć umysłem, ale. kto udowodni, że umysł nie przeczuwa Boga? To są trudne sprawy, zarówno dla wierzących jak i dla ateistów..
Odpowiedz
#56
(2017-07-20, 11:31 AM)joann071 napisał(a): Dzisiaj Fabian odkrył karty, już jawnie propaguje złote pyły i Toronto i jest mi z tego powodu kwaśno... Mimo, że oglądałam go na zasadzie obserwacji, co z tego wyniknie... Nawet te jego argumenty przeciwko kultom katolickim, nic nie są warte, bo katolik zapyta: Czemu mam wierzyć naukom takiemu, jak inni? Naprawdę mu kibicowałam, choć wiadomo, że nikt nie ma pełnego poznania i kolejna kicha Sad Kolejny dowód, że zawsze lepiej słuchać Boga niż ludzi.

Nie bardzo rozumiem, dlaczego katolik miałby zadawać takie pytanie... Przecież oni szukają takich, którzy pasują do ich światopoglądu, a nie takich, którzy się czymś różnią od wszystkich pozostałych. Takie pytanie to może zadawać ktoś, kto ma już wątpliwości co do słuszności całego swojego światopoglądu.
„Szlachet­ny człowiek wy­maga od siebie, pros­tak od innych.”
Kong Qiu znany jako Konfucjusz
Odpowiedz
#57
(2017-07-24, 05:00 PM)Młodszy brat Szefa napisał(a):
(2017-07-20, 11:31 AM)joann071 napisał(a): Dzisiaj Fabian odkrył karty, już jawnie propaguje złote pyły i Toronto i jest mi z tego powodu kwaśno... Mimo, że oglądałam go na zasadzie obserwacji, co z tego wyniknie... Nawet te jego argumenty przeciwko kultom katolickim, nic nie są warte, bo katolik zapyta: Czemu mam wierzyć naukom takiemu, jak inni? Naprawdę mu kibicowałam, choć wiadomo, że nikt nie ma pełnego poznania i kolejna kicha Sad Kolejny dowód, że zawsze lepiej słuchać Boga niż ludzi.

Nie bardzo rozumiem, dlaczego katolik miałby zadawać takie pytanie... Przecież oni szukają takich, którzy pasują do ich światopoglądu, a nie takich, którzy się czymś różnią od wszystkich pozostałych. Takie pytanie to może zadawać ktoś, kto ma już wątpliwości co do słuszności całego swojego światopoglądu.

Ty Bracie mówisz o sytuacji codziennej a ja mówię o takiej gdy ktoś chciałby podzielić się z katolikiem filmikami przeciwko czczeniu Maryi. On łatwo może zaatakować Fabiana, bo jego nauki są momentami nie jasne i to czyni fakty nawet prawdziwe, wątpliwym dowodem na mylny i niemiły Bogu kult Matki Boskiej itp.
Odpowiedz
#58
@joann071
Skąd wniosek, że czczenie Maryi jest Bogu mniej miłe chociażby od czczenia Jezusa? Albo odwrotnie: czy czczenie Jezusa jest Bogu miłe?
Z tego co zdążyłem się zorientować to kult Syna Bożego jest Ci bardzo bliski a Marii nie. Kilka razy przewinęło się w Twoich wypowiedziach przekonanie o boskości Jezusa.
Jakie różnice - wg Ciebie - między czczeniem Jezusa a Marii sprawiają że jedno miałoby być Bogu miłe, a drugie nie?
Odpowiedz
#59
(2017-08-18, 09:41 PM)Daniel napisał(a): @joann071
Skąd wniosek, że czczenie Maryi jest Bogu mniej miłe chociażby od czczenia Jezusa? Albo odwrotnie: czy czczenie Jezusa jest Bogu miłe?
Z tego co zdążyłem się zorientować to kult Syna Bożego jest Ci bardzo bliski a Marii nie. Kilka razy przewinęło się w Twoich wypowiedziach przekonanie o boskości Jezusa.
Jakie różnice - wg Ciebie - między czczeniem Jezusa a Marii sprawiają że jedno miałoby być Bogu miłe, a drugie nie?

Nie wiem, czy piszesz jako katolik, czy jako ktoś inny. Rzeczywiście nie jestem za czczeniem Marii, bo interesowałam się tym tematem i tu zgadzam się z wykładem Fabiana na ten temat. Pan Bóg jest Bogiem zazdrosnym. A zobacz ile w kościele jest świąt Maryjnych, a ile dotyczących samego Boga? Kościół katolicki kieruje się ludzką logiką, w sensie takim, że musi nadawać tytuły i funkcje, bo im się nie mieści w głowie, że Maria była pobożną kobietą i Pan Bóg nie potrzebował nadawać kultu, by wiedziała, że jest Wybrana. A z drugiej strony gdyby taki kult miał być, czy nie byłby wspomniany w Ewangelii? A tak mówiąc współcześnie i praktycznie: Zastanów się Danielu, czy gdyby Maria mogła pojawić się na Ziemi jako osoba, a nie zjawa, czy weszłaby jako kochająca Boga do świątyni z figurami? I to jeszcze niby jej własnymi? Mamy jedynego pośrednika Jezusa i tylko ludzka pycha doprowadziła do różnic na temat jego boskości lub nie. Chodzi mi przede wszystkim o spory teologiczne między nie żydami... 
Byłam katoliczką i wiem, że wielu ludzi modli się do Maryi w dobrej wierze, ale jak się przemyśli i pozna pewne sprawy, to się rozumie, że Bóg tego nie chce. Poza tym zbyt często sugeruje się katolikom, że skoro ktoś nie modli się do Matki Boskiej, to nie kocha i nie szanuje Matki Jezusa, a to nie prawda. Pozdrawiam.
Odpowiedz
#60
@joann071
Co do kultu Marii to się z Tobą zgadzam. Jak słusznie zauważyłaś Bóg przedstawiany jest w Biblii jako zazdrosny (2Moj 34:14).
W Izajasza 42:8 można przeczytać jeszcze mocniejsze słowa: "Ja, któremu na imię jest Jahwe, chwały mojej nie odstąpię innemu ani czci mojej bożkom."

Ciekawe pytanie zadałaś: "Zastanów się Danielu, czy gdyby Maria mogła pojawić się na Ziemi jako osoba, a nie zjawa, czy weszłaby jako kochająca Boga do świątyni z figurami? I to jeszcze niby jej własnymi?"
Po zastanowieniu się...zgodnie z tym jak ja rozumiem to w jaki sposób przedstawiono osobę Marii w Biblii, to była by tym albo zażenowana i zgorszona albo wręcz oburzona. Nie zaakceptowała by tego tylko raczej omijała takie miejsce szerokim łukiem albo zrobiła by rozróbę podobną do tej jaką zrobił Jezus w świątyni wyrzucając handlarzy. Tak to widzę.
Uważam że kult wszelkiego stworzenia jest dla Boga obrzydliwością i jest wiele przykładów w Biblii opisanych gdy wierne Bogu osoby nie akceptowały tego.

Dlatego zastanawiam się dlaczego w kontekście tego tak powszechne jest wśród mówiących do Jezusa "Panie, Panie" równanie pozycji Syna - mimo iż najważniejszego i pierworodnego to w końcu i tak jednak stworzenia Bożego - z pozycją Boga? Albo nawet stawianie Jezusa wyżej niż Boga? Nie widzisz w tym podobnych mechanizmów jak w przypadku kultu Marii?
Parafrazując Twoje pytanie, zastanów się co by poczuł - i jak by się zachował - Jezus gdyby wszedł do świątyni w której jest pełno Jego wyobrażeń, a punktem centralnym (i chyba najświętszym?) jest miejsce gdzie oddaje się cześć narzędziu na którym miałby umrzeć? Obojętnie czy to z przymocowanym do niego ciałem wykonanym z jakiegoś tworzywa czy też nie.
Dziwne, że tak powszechna wśród uważających się za chrześcijan jest postawa, którą wyrażają czy to słowem czy czynami: "nie jestem czcicielem Boga, jestem czcicielem Jezusa" I widać to nie tylko wśród katolików.
Jezus zapowiedział, że tak będzie i powiedział też jaki ma do tego stosunek: np: Mat 7:21-23.
Powinno to dać do myślenia.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości