Jak pogadasz, zasuwaj na stronę matkę
http://www.martinlechowicz.com


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ewolucja
23-06-2009, 22:10
Post: #41
RE: Ewolucja
(23-06-2009 21:14)Don Corleone napisał(a):  Insercje zasad azotowych - czy owe zasady biorą się z zewnątrz?

Biorą się między innymi z pokarmu, z recyklingu w organizmie i z delecji, które także na niciach rybo- i deoksyrybonukleinowych zachodzą.

(23-06-2009 21:14)Don Corleone napisał(a):  Zaobserwowano coś takiego u bardziej złożonych organizmów, takich jak ludzie?

Lubię wierzyć, że najpierw zaobserwowano to u człowieka, ale jestem pewien, że laboratoryjnie była to mysz. Wiele chorób jest wynikiem prostych, punktowych mutacji informacji genetycznej. Albinizm i anemia sierpowata dla przykładu. (Być może w ten właśnie sposób doszło do powstania rasy indoeuropejskiej i w efekcie białych europejczyków, hindusów, azjatów oraz indian. Na naszym terenie osoby ze zmodyfikowanym regulatorem ilości melaniny w skórze były w stanie się lepiej przystosować i ich przeżywalność była większa i bum, tak powstał Eminem aka Slim Shady aka Marshal Matter (czy jak mu tam) aka Biały Czarnuch.)

(23-06-2009 21:14)Don Corleone napisał(a):  Polisomie chromosomów - to tylko powielenie istniejącej informacji.

Jednak prowadzą do uwydatnienia się różnych nowych cech. Zespół Downa na przykład, trisomia 21, która prowadzi do negatywnego upośledzenia organizmu. Trisomie chromosomów płciowych natomiast dają ciekawsze efekty. Kobieta z dodatkowych chromosomem X ma bardzo uwydatnione atrybuty kobiecości (czyt. DD i wcięcie w talii, którego nie da się przegapić), co już imho jest pozytywną mutacją (a przynajmniej dla tej laski). Podobnie u facetów XYY to popularnie zwany genotyp urodzonego skazańca. Mówi się, że faceci o tym genotypie mają skłonności do agresji i tym podobnych (pomijając już potężną budowę ciała, łapy jak bochenki chleba i włosy na klacie po same kolana). Zwiększenie poziomu agresji może wiązać się z wzmożoną sekrecją testosteronu, ale jednocześnie XYY jest znacznie atrakcyjniejszy dla kobiet (a przynajmniej tak było, jak o pozycji w grupie decydowało zmiażdżenie czaszki ówczesnego szefa i położenie mamuta na dechy zwykłym kozikiem).

(23-06-2009 21:14)Don Corleone napisał(a):  Przykład z pantofelkami - nie wytworzyły one przecież czegoś nowego. U ludzi też zdarza się czasem, że na drodze mutacji dostaniemy 3 nerki lub więcej kończyn.

Polepszyły niektóre swoje zdolności, ale fakt faktem skrzydła im nie wyrosły. Wiele podobnych mutacji musiało by zajść na większej przestrzeni czasu, by pantofelki nauczyły się czegoś nowego, jak wydłużenie rzęsek, czy kolonijny tryb życia.

(23-06-2009 21:14)Don Corleone napisał(a):  Podobny materiał genetyczny może też świadczyć o wspólnym projektancie. Jeżeli coś jest dobre, nie trzeba tego zmieniać. Większość budynków też w konstrukcji jest do siebie bardzo podobna.

W takim razie, takim analogicznym budynkiem musiała by być jaskinia (jaskinia), która zostałaby zakopana w ziemi (ziemianka), obłożona patykami (szałas) i na koniec obmurowana cegłami (kres koczowniczego stylu życia). Można by gdzieś jeszcze walnąć marmurowe kolumny we wszystkich stylach (antyk), strzeliste okna znane z gotyku (gotyk) i koniecznie żelbetonową konstrukcję opartą na stalowym szkielecie (wiek XIX i XX). Całość oczywiście musiałaby być szczodrze oszklona, bo taki panuje teraz trend w budownictwie (teraźniejszość). Nie wspominając już o 200- 300 piętrach (przyszłość?) naszej szklanej jaskinioziemianki.
Całość powinna wyglądać mniej więcej tak, być w pełni funkcjonalna i zawierać wszystkie, bądź znakomitą większość pozostałych rozwiązań w zapasie:
[Obrazek: z4328793M.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
23-06-2009, 23:31
Post: #42
RE: Ewolucja
Ależ Anonimie, chodzi tylko o to, co DOBRE UNIWERSALNIE, a nie o poszczególne cechy. Np. ptaki mają skrzydła, a gotyk ma te swoje okna - ale ptaki tak jak ludzie mają np. kości i budynki gotyckie tak jak współczesne mają drzwi, okna i ściany - czyż nie Smile ?

[Obrazek: pklpl.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24-06-2009, 00:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-06-2009 00:44 przez Dark.)
Post: #43
RE: Ewolucja
(23-06-2009 17:37)Anonim napisał(a):  Jeśli stadia pośrednie między naczelnymi, a homo sapiens sapiens w postaci (między innymi) australo piteka oraz homo erektusa, Ci nie figurują jako "ogniwa pośrednie" to już jedynie Twoja dysfunkcyjność.
A tego akurat nie powiedziałem ;] Stadia pośrednie pomiędzy szympansem a człowiekiem rozumnym są faktycznie dowodem w teorii ewolucji i nie mam nic przeciwko temu. Mój problem leży jedynie po tej stronie, że większość (póki co) skamieniałości człowieka odnalezionych powiedzmy w mniej więcej tych samych szerokościach geograficznych można bez problemu przyporządkować do już znanych gatunków homo występujących na tym obszarze(obecnie uznane jest 11 przedstawicieli tego gatunku) a rzadko kiedy znajdywane jest coś pomiędzy jednym a drugim. Oczywiście czasem jest jakieś odkrycie czegoś nowego jak na przykład Homo floresiensis w 2003 roku ale zauważ, że to już jest człowiek na innym terenie(niż zakłada się za początkowy obszar rozwoju gatunku homo) i (zakładając, że) ewoluował z powodu odmiennych warunków klimatycznych/geograficznych/żywieniowych podczas gdy zazwyczaj przedstawiciele, którzy pozostali na swoim pierwotnym obszarze stali w miejscu nie ewoluując. Dlaczego ? Wyszli z założenia, że dają jako tako radę i nie chcieli się dalej rozwijać ? Podczas gdy ich kuzyni starali się jeść tyle niedźwiedzi by być tak wielkimi i silnymi jak ich posiłek ?
To mnie właśnie nurtuje. Jeżeli post jest mało zrozumiały napiszcie postaram się uprościć jak tylko się da.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24-06-2009, 02:27
Post: #44
RE: Ewolucja
(24-06-2009 00:41)Dark napisał(a):  Oczywiście czasem jest jakieś odkrycie czegoś nowego jak na przykład Homo floresiensis w 2003 roku ale zauważ, że to już jest człowiek na innym terenie(niż zakłada się za początkowy obszar rozwoju gatunku homo) i (zakładając, że) ewoluował z powodu odmiennych warunków klimatycznych/geograficznych/żywieniowych podczas gdy zazwyczaj przedstawiciele, którzy pozostali na swoim pierwotnym obszarze stali w miejscu nie ewoluując. Dlaczego ? Wyszli z założenia, że dają jako tako radę i nie chcieli się dalej rozwijać ? Podczas gdy ich kuzyni starali się jeść tyle niedźwiedzi by być tak wielkimi i silnymi jak ich posiłek ?

Tu masz rację, ale mimo braku edukacji na polu antropogenezy mogę stwierdzić "na logikę", że liczba wydobywanych szczątków ludzi pierwotnych jest niewielka, więc wszystkie formy przejściowe nie zostały jeszcze odkryte. Szczątki z tamtych okresów są zwykle bardzo zniszczone i właściwie nigdy nie są kompletne, ciężko jest rozróżnić poszczególne formy przejściowe jedynie na podstawie datowań węglowych etc zwłaszcza, że niektóre gatunki (jak wspomniany przez Ciebie homo floresiensis) żyły równocześnie z innymi.
Jasnym jest, że znajduje się mnóstwo homo erectusów, bo ich zasięg występowania był wielki, a okres występowania równie pokaźny, a nieco mniej gatunków o występowaniu lokalnym, bardziej ograniczonym.
Homo erectus się rozprzestrzenił, w pewnych rejonach było mu ok, ale dziesięć tysięcy kilometrów na wschód dzięki środowisku musiał się przystosować do życia w określonych warunkach nabierając danych cech. Jednocześnie dziesięć tysięcy kilometrów na zachód miał dogodniejsze warunki i mógł się rozwinąć szybciej i efektywniej, po czym, dzięki nowym zdobyczom (takim jak chociażby większa mózgoczaszka, czy patyk z kupą), rozprzestrzenił się na tereny reszty gatunków, z którymi musiał rywalizować (a raczej które musiały rywalizować z nim, w końcu to on miał patyk z kupą). W efekcie mamy takie paradoksy, jak klasyfikowanie czaszek neandertalczyków jako czaszki człowieka współczesnego, bo akurat dany egzemplarz miał smukłą budowę. Problem polega właśnie na tym, że określanie przynależności szczątków (w postaci fragmentu czaszki, żeberka i odłamka piszczeli) do danego gatunku (nawet na podstawie badania DNA, które jest niespecjalnie miarodajne, ale możliwe) jest bardzo orientacyjne. W jednej chwili masz człowieka z Gruzji, a za 5 lat, jak już znajdzie się kilka nowych skamieniałości, okaże się, że to facio z Flores był na wakacjach.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24-06-2009, 15:07
Post: #45
RE: Ewolucja
(24-06-2009 02:27)Anonim napisał(a):  Tu masz rację, ale mimo braku edukacji na polu antropogenezy mogę stwierdzić "na logikę", że liczba wydobywanych szczątków ludzi pierwotnych jest niewielka, więc wszystkie formy przejściowe nie zostały jeszcze odkryte.
Prawda, że zapewne jeszcze niezliczone skamieniałości leżą pod naszymi stopami i będą z czasem odkrywane coraz to nowsze formy przejściowe różnych gatunków. Ale póki co nie jest wielkim zwolennikiem teorii ewolucji aczkolwiek też nie uważam, że nigdy czegoś podobnego nie było. Pożyje, poczekam, zobaczę co odkryją naukowcy za rok, dwa, dziesięć, dwadzieścia lat Wink A może akurat uda się komuś odgadnąć początki życia, materii, wszechświata lub ktoś dojdzie do całkowicie nowej i odmiennej teorii.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
06-07-2009, 23:06
Post: #46
RE: Ewolucja
(21-06-2009 16:29)TeReL00 napisał(a):  Moim zdaniem ewolucja była.
Kościół też jej nie zaprzecza, gdyż nie wiadomo jak wyglądał Adam.
Ale niewykluczone jest, że gdzieś tam na wielkiej planecie była woda,
w tej wodzie rozwinęły się bakterie (a skąd one się tam wzięły?), a potem bakterie...

A może Adam i Ewa to były bakterie?
Jabłko spadło z drzewa a bakterie je zeżarły?

To jest strasznie zagmatwana sprawa i dużo to tego ma nasza wiara.


Ten post wpadł mi w oko, jak wszystko przeczytam to jeszcze dopiszę odpowiedź, ale:

Kościół Katolicki, na pewno o tą religię chodzi, nie odrzuca teorii, że człowiek wyszedł z wody, to właśnie tylko tą teorię ewolucji zaakceptował (mogę się mylić, ale w 99,9% mówię dobrze).

Znalazłem coś takie w necie:

"W XIX wieku nie zabrakło głęboko wierzących chrześcijan, którzy otwarci byli na teorię ewolucji - najczęściej odpowiadani Haecklowi i jemu podobnym, że chrześcijanie zawsze wiedzieli o tym, że każdy człowiek rodzi się ze swoich rodziców, a przecież nie przeszkadzało im to wierzyć, że każdy człowiek został zarazem stworzony przez Boga. Skoro więc Bóg każdego z nas stworzył wewnątrz tych procesów biologicznych, które kończą się urodzeniem dziecka, to dlaczego nie mógłby stworzyć pierwszych ludzi wewnątrz tych procesów biologicznych, które opisuje teoria ewolucji?"

Źródło: LINK

[Obrazek: trzeci.png]
[Obrazek: userbar-1.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:

KontaktNieprofesjonaliściWróć do góryWróć do forówWersja bez grafikiRSS