|
ZAGADKA EINSTEINA
|
|
03-07-2009, 16:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-07-2009 16:12 przez pjlyoko.)
Post: #1
|
|||
|
|||
|
ZAGADKA EINSTEINA
Cześć!!
Zamieszczam tu zagadkę Einsteina. kto ją odgadnie, ma IQ powyżej 110. TYLKO BEZ OSZUKIWANIA!! Kod: 5 ludzi różnych narodowości zamieszkuje 5 domów w 5 różnych kolorach. Wszyscy palą papierosy 5 różnych marek i piją 5 różnych napojów. Hodują zwierzęta 5 różnych gatunków. Który z nich hoduje rybki?Za 2 tygodnie zamieszczę odpowiedź, jeśli nikt nie zgadnie. PS. Najlepszy człowiek, który to rozwiązał - zajęło mu to 7 godzin. Ja to zrobiłem w 1h. POWODZENIA
Kliknij w obrazek! Posłuchaj kolejnego odcinka mojego podcastu! Zbieraj punkty, walcz o nagrody! thisbox.pl |
|||
|
03-07-2009, 16:25
Post: #2
|
|||
|
|||
RE: ZAGADKA EINSTEINA
pjlyoko napisał(a):PS. Najlepszy człowiek, który to rozwiązał - zajęło mu to 7 godzin.Jeśli to faktycznie rozwiązałeś w 1h, to znaczy, że pobiłeś rekord świata, więc raczej wątpię ![]() Chyba z użyciem jakiegoś notatnika, internetu
|
|||
|
03-07-2009, 16:52
Post: #3
|
|||
|
|||
RE: ZAGADKA EINSTEINA
|
|||
|
03-07-2009, 16:58
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
Możliwe, że pobiłem.
Nie korzystałem z wikipedii, bo mi się nie chciało. Podrzucił mi ją levvvus (?) w trakcie rozmowy konferencyjnej. Nie miałem co robić - zrobiłem to. Kliknij w obrazek! Posłuchaj kolejnego odcinka mojego podcastu! Zbieraj punkty, walcz o nagrody! thisbox.pl |
|||
|
03-07-2009, 17:04
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
TeReL00, ja używałem painta i niecałe 15 min mi to zajęło. Jakbym miał kartkę i długopis to jeszcze szybciej, ale mi się nie chciało wstawać. Wg. Ciebie to się powinno w pamięci robić?
|
|||
|
03-07-2009, 17:09
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
Nie mówię, że w pamięci.
Ogólnie większość ludzi ma tak, że jeśli rozwiązują taką zagadkę przy komputerze, i mają 15 załamkę, to wchodzą na internet i sprawdzają, a później robią to sami jak już mniej więcej wiedzą o co chodzi. A jeśli robicie to tak szybko to dzwońcie do Guinessa albo gdzieś i powiedzcie
|
|||
|
03-07-2009, 17:36
Post: #7
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
Norweg zmarł na raka, btw.
Kolejny gwóźdź znany przez każdego szanującego się (bądź nie) użytkownika internetu. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby było to wzięte z wykopu albo innego dżołmonstera. Mam dla Was lepszą zagadkę: Pewna rodzina miała pięciu synów. Każdy z nich, zależnie od wieku dostawał kieszonkowe z puli 1000 złotych. Drugi syn powinien otrzymać o tyle więcej pieniędzy od pierwszego, o ile więcej otrzymał syn trzeci od drugiego, czwarty od trzeciego i piąty od czwartego, przy czym dwóch pierwszych synów powinno dostać siedem razy mniej pieniędzy niż trzej pozostali. Ile kieszonkowego dostał każdy z synów? I tak, to też jest gwóźdź, bo zadanie liczy sobie prawie cztery tysiące lat. |
|||
|
03-07-2009, 18:28
Post: #8
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
A ja mam bardzo ciekawą zagadkę którą rozwiązać jest łatwo, ale wpaść na pomysł cholernie trudno.
Rektor uniwersytetu w Palermo dowiedział się, że żony niektórych pracujących u niego matematyków są im niewierne. Postanowił załatwić sprawę w stylu mafijnym i zwołał zebranie z matematykami, na którym wręczył każdemu z nich pistolet i polecił każdemu zamknąć się w domu z żoną, nie kontaktować się z innymi matematykami i na podstawie wiadomości podawanych przez radiowęzeł zadecydować, czy ją zastrzelić, czy też darować jej życie. Co ważne - każdy matematyk to straszny plotkarz i o swojej żonie nie wie nic, zaś o żonach kolegów wie dosłownie wszystko. Zgodnie z zaleceniami Rektora wszyscy matematycy udali się do domów i zamknęli ze swoimi żonami. Wieczorem przez radiowęzeł nadano następujący komunikat: "Wszystkie żony żyją" i tak już do dziewiętnastego dnia nadawano wyłącznie ten komunikat. Dwudziestego dnia na wieczór nadano komunikat: "Wszyscy matematycy zabili swoje żony." Ile było matematyków? |
|||
|
03-07-2009, 18:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-07-2009 21:33 przez Sewcio.)
Post: #9
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
a - tyle dostał pierwszy syn
x - o tyle więcej dostał drugi syn od pierwszego, trzeci od drugiego itd. a+(a+x)+(a+2x)+(a+3x)+(a+4x)=1000 5a+10x=1000 a+2x=200 ___ 7*(a+(a+x))=(a+2x)+(a+3x)+(a+4x) 14a+7x=3a+9x 11a=2x czyli 12a=200 a=16,(6) x=91,(6) dostali kolejno : 16,(6) , 108,(3) , 200 , 291,(6) , 383,(3) . Amen ![]() @daniel: super, pomyślim
"To miejsce czeka na twoją reklamę." |
|||
|
03-07-2009, 20:48
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
Prościzna ale na godzinke miałem zajęcie od 19:31 do 20:40 to godzina i 9 minut
|
|||
|
03-07-2009, 21:58
Post: #11
|
|||
|
|||
RE: ZAGADKA EINSTEINA
(03-07-2009 18:33)Seweryn napisał(a): dostali kolejno : 16,(6) , 108,(3) , 200 , 291,(6) , 383,(3) . Bardzo ładnie. @Daniel: Nie powiem, ciekawe zadanie. Pomyślę nad nim trochę, coś mi się wydaje. W międzyczasie kolejne fajne zadanko: Macie butelkę wody o pojemności 1,6 l. Musicie tę wodę podzielić równo na połowę mając do dyspozycji jedynie butelkę o pojemności 1l i manierkę o pojemności 600 ml. Jak to zrobić i ile razy trzeba będzie przelewać wodę? |
|||
|
04-07-2009, 01:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-07-2009 01:56 przez Kot.)
Post: #12
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
50 minut rozwiązywania tej pierwszej, zagadki Anonima widziałem rozwiązanie, zostało to-to daniela.
@edit: @Anonim: Odpowiedź: odpowiedź napisał(a):Z 1.6 przelewam do 1, potem z 1 do 0,6, potem z 0,6 do 1,6, potem z 1 do 0,6, potem z 1.6 do 1, potem z 1 do 0,6 i w końcu z 0,6 do 1,6 - 7 przelewów. Zaznacz by odczytać, nie chcę "spoilerować" tym, co sami chcą zrobić
|
|||
|
04-07-2009, 12:41
Post: #13
|
|||
|
|||
RE: ZAGADKA EINSTEINA
(04-07-2009 01:42)Kot napisał(a):odpowiedź napisał(a):Z 1.6 przelewam do 1, potem z 1 do 0,6, potem z 0,6 do 1,6, potem z 1 do 0,6, potem z 1.6 do 1, potem z 1 do 0,6 i w końcu z 0,6 do 1,6 - 7 przelewów. Zaznacz by odczytać, nie chcę "spoilerować" tym, co sami chcą zrobić Ładnie Kocie. Ok, postaram się wytłumaczyć tę zagadkę Daniela, a będzie to chaotyczna i mało spójna próba (jakoś nie udało mi się znaleźć ogólnego wzoru na zasadę działania tego systemu): ----- a - liczba upływających dni n - liczba matematyków zdradzanych n + x - liczba wszystkich matematyków k - liczba zdradzających żon Dzięki informacji, że 20 dnia zginęły wszystkie żony wiemy, iż x = 0, a k = n. ----- Teraz wypadałoby powiązać ilość żon, z upływem dni, a to już wyższa szkoła jazdy, więc tu się dla mnie zaczynają schody z wyjaśnianiem. Każdy matematyk wie, ile żon zdradza, jednocześnie nie jest pewien swojej żony, za to jest pewien, że reszta matematyków ma taki sam tok myślenia i podobny dylemat. Żeby sytuacja miała miejsce musimy założyć, że przynajmniej jedna żona zdradza. Wtedy w zbiorze matematyków o n elementach n-1 wie o jednej zdradzającej żonie i nie jest pewien swojej własnej, dlatego się wstrzymuje do komunikatu, natomiast jeden tylko matematyk wie, że żadna inna żona nie zdradza i wie, że przynajmniej jedna zdradza. Przy tym nie jest pewien swojej własnej, co daje mu pewność, że to właśnie jego własna żona go zdradza. Ofkors ją zabija. W tym momencie przez radiowęzeł pada komunikat, że jedna żona została zabita, reszta matematyków (n-1) ma informację, że któryś z matematyków miał 100% pewności, co do ilości zdradzających żon (żaden z matematyków innych niż morderca nie doszedł do tego wcześniej, więc morderca będąc w najgorszej sytuacji, co do pewności (czyli w tym wypadku ma tę pewność), zabija swoją żonę), w takim razie reszta może odetchnąć z ulgą, bo gra się kończy, a oni zyskują pewność, iż ich żony nie zdradzają. (I tu właśnie jest problem z oddaniem toku mojego myślenia. Zakładam, że każdy matematyk myśli dokładnie tak samo, więc jeśli jeden dochodzi do rozwiązania (jakim dla matematyka jest odkrycie, czy jego żona go zdradza) to reszta automatycznie zyskuje pewność, co do owego rozwiązania i gra się kończy.) Jak widać, gdy zdradza jedna żona, zabawa trwa jeden dzień. ----- Teraz sytuacja, gdy zdradza więcej żon (na przykład k żon): Dnia pierwszego żaden z matematyków nie ma jasnej sytuacji, wszystkie żony żyją. Dnia drugiego podobnie, część matematyków wie o k zdradzających żonach (tych żony nie zdradzają), część wie o k - 1 (tych żony zdradzają), podobnie rzecz się ma dnia trzeciego, czwartego, piątego (i tu pewna niejasność, łatwiej można by to wyjaśnić na zasadzie ciągu arytmetycznego, w którym ilość zdradzających żon rosłaby wraz z upływem dni, ale niestety ilość żon zdradzających jest z góry ustaloną wartością, a matematycy tak jakby tkwią w pewnym miejscu ciągu i czekają, aż hipotetyczna ilość zdradzających żon ich dogoni) itd. Schody zaczynają się dnia k - 1. Ta część matematyków, która wie o co najmniej k zdradliwych żonach wie także, że dnia k - 1 powinno być tych żon k - 1. Dnia k-1 nie zginęła żadna żona, dlatego czekają na dalsze wieści. Druga część matematyków, którzy wiedzą o k - 1 żonach, nie ma jedynie pewności co do każdej "swojej własnej" żony, dlatego gdy nadchodzi dzień k - 1, a żaden z wcześniejszych matematyków nie doszedł do rozwiązania (nie zabił żony dnia k - 2, na podstawie informacji z dnia k - 3), to znaczy właśnie, że k żon zginie dnia k na podstawie informacji z dnia k - 1, niezależnie od wartości k (jeżeli k = 1, to k żon zginie dnia 1, bo jeden matematyk zyskuje pewność, jeżeli k = 5, to k żon zginie dnia 5 na podstawie tego, że dnia 4 nie zginęła żadna żona, co znaczy, że na podstawie danych z dnia 3 żaden matematyk nie zdobył pewności, co znaczy, że dnia 3 żaden matematyk nie zdobył pewności bazując na danych z dnia 2, co znaczy, że dnia 2 żaden matematyk nie zdobył pewności na podstawie danych z dnia 1, co znaczy, że dnia pierwszego żaden matematyk nie miał pewności, co do ilości zdradzających żon). (Tu trochę zagmatwane i niejasne, mam nadzieję, że da się zrozumieć. W końcu matematycy doskonale wiedzą, że zdradza przynajmniej k - 1 żon, nie są pewni jedynie swojej własnej, ale na potrzeby rozwiązania zadania trzeba założyć, że nie wszyscy matematycy są zdradzani, znaczy się, że po masowym morderstwie zdradzających żon powinno zostać x matematyków z wiernymi żonami oraz, że mimo swojej wiedzy matematycy bazują zachowaniu hipotetycznych innych matematyków, którzy wiedzy takowej nie posiadają.) W takim wypadku wiemy, że dnia k zawsze ginie k żon zdradzających z puli n wszystkich żon (i wszystkich matematyków zarazem). Wiemy także, że k = n (założenie na samym początku wynikające z treści zadania). Z tego wnioskujemy, że jeśli ilość dni, a = k = n, to dwudziestego dnia ginie dwadzieścia żon dwudziestu zdradzanych matematyków. ----- I to by było na tyle. Pomyślę jeszcze nad uproszczeniem rozwiązania i zejściem z tych wszystkich żelaznych założeń, jakiś wzór też by się przydał. Na zachętę kolejna zagadka ode mnie, kolejna o pieniążkach: Wyrodna rodzina z poprzedniej zagadki pomyślała sobie, że syn, który miał dostać 200 zł nie zasłużył sobie, dlatego kazali mu zagrać w pewną grę. Rodzice dali mu dziesięć banknotów o nominale 200 zł i dziesięć banknotów o nominale 20 zł. Chytry ojciec nakazał synowi: "Musisz teraz podzielić wszystkie banknoty na dwie kupki, wedle uznania, a następnie ja każdą kupkę schowam do osobnego słoja, po czym Ty wylosujesz jeden banknot z jednego słoja." Co zrobił sprytny syn, by mieć jak największe szanse na otrzymanie pełnego kieszonkowego i jakie to były szanse? |
|||
|
28-10-2009, 19:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-10-2009 19:51 przez TeReL00.)
Post: #14
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
Nudzi mi się, a nie chce siedzieć nad tym nie wiadomo ile, więc podam to, co przyszło mi pierwsze na myśl...
Aby otrzymać pełne kieszonkowe 19 banknotów (10 20PLN i 9 200PLN) dał na jedną kupkę, a ostatni jeden 200PLN dał na osobną. Zakładając, że wie w którym jest jego jeden banknot ma praktycznie 100% szans na pełne kieszonkowe. To przynajmniej moje zdanie... W razie wsadzenia ręki do złego słoja, nie musi przecież chyba go wyciągnąć, gdyż ma wyciągnąć jeden banknot, ale nie jest powiedziane, że musi to zrobić od razu, więc przekłada rękę do drugiego słoja i wyciąga (nie)należne kieszonkowe. (Jest łatwiej zakładając, że słój jest przezroczysty) |
|||
|
22-01-2010, 13:01
Post: #15
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
Ha Ha ja to zrobilam w 15 minut i wyszlo ze Niemiec ma miec rybki !!!
|
|||
|
22-01-2010, 14:16
Post: #16
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
Dobra a teraz zagadka (podobno trudna dla programistów
):Martin źle się poczuł, więc poszedł do lekarza. dowiedział się, że choruje na bardzo rzadką chorobę i żeby przeżyć musi: rano spożyć jedną tabletkę A i jedną tabletkę B wieczorem spożyć jedną tabletkę A i jedną tabletkę B. Jakiekolwiek odstępstwo od tych instrukcji sprawi, że Martin umrze. Lekarz wręczył Martinowi po dwie tabletki A i B, po czym Martin zadowolony udał się do domu. Niestety w drodze do domu tabletki się pomieszały, a że wszystkie tabletki były jednakowe (nie do rozróżnienia), to nie wiedział które ma spożyć rano, a które wieczorem. Co gorsza Martin nie miał żadnego kontaktu z lekarzem, więc nie mógł dostać więcej tabletek. Na szczęście Becia (która nigdy nie była programistką) szybko wpadła na pomysł, co zrobić, żeby Martin przeżył. Co wymyśliła Becia? "To miejsce czeka na twoją reklamę." |
|||
|
25-02-2010, 11:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2010 12:27 przez Nitzz.)
Post: #17
|
|||
|
|||
|
RE: ZAGADKA EINSTEINA
Einsten:
1 dom- Norweg, zółty, woda, Dunhille, koty 2 dom- Duńczyk, niebieski, herbata, Rothmansy, konie 3 dom- Anglik, czerwony, mleko, Pall Malle, ptaki 4 dom- Niemiec, zielony, kawa, Marlboro, rybki 5 dom- Szwed, biały, piwo, Philip Morrisy, psy Zagadka z synami: 1: 50/3 zł 2: 325/3 zł 3: 200 zł 4: 875/3 zł 5: 1150/3 zł Matematycy: 20, rozumowałem podobnie do anonima. Woda: A-duza butelka, B-manierka, C-mała butelka A=>C (0.6, 1, 0) C=>B (0.6, 0.4, 0.6) B=>A (1.2, 0.4, 0) C=>B (1.2, 0, 0.4) A=>C (0.2, 1, 0.4) C=>B (0.2, 0.8, 0.6) B=>A (0.8, 0.8) syn: TeReL00 podał poprawne rozwiązanie prawdopodobieństwo wylosowania 200zł= 14/19 Tabletki: Becia wymyśliła, aby podzielic wszystkie 4 tabletki na pół i zażyć połowę każdej rano i to, co zostało, wieczorem. ogólnie rozwiązanie wszystkiego zajęło mi około 30 min, ofc z użyciem kartki i ołówka. |
|||
|
25-02-2010, 13:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2010 20:27 przez TeReL00.)
Post: #18
|
|||
|
|||
RE: ZAGADKA EINSTEINA
Nitzz napisał(a):syn:Jeśli się nie mylę, to mam rację na 100% To teraz moja zagadka: Pewien człowiek ma sługę. Sługa tego człowieka także posiada własnego sługę. Sługa tego sługi jest panem tego człowieka. Kim jest ten człowiek w hierarchii, zakładając, że mogą to być czasy współczesne, a każda z wymienionych sług może być kobietą, mężczyzną, albo nawet zwierzęciem? (Edit: Teraz bardziej czytelne) |
|||
|
25-04-2010, 15:04
Post: #19
|
|||
|
|||
RE: ZAGADKA EINSTEINA
(22-01-2010 14:16)Sewcio napisał(a): Dobra a teraz zagadka (podobno trudna dla programistów nie wiem czemu ale wpadłem na to od razu po przeczytaniu przepołowiła wszystkie tabletki i wziął po połowie każdej w ten sposób na 100% wziął rano tab. A i B i wieczorem ponieważ wychodzi nam że gdyby brał na ślepo ma 50% szans wiec jeśli mamy te tabletki przy sobie i je rozpołowimy mamy pewność że dobrze weźmiemy zakładając że nam sie nie pomieszają [inaczej tego nie wytłumaczę] dodam że mam 13 lat... |
|||
|
01-05-2010, 21:29
Post: #20
|
|||
|
|||
RE: ZAGADKA EINSTEINA
(25-04-2010 15:04)kisi3l napisał(a): nie wiem czemu ale wpadłem na to od razu po przeczytaniu przepołowiła wszystkie tabletki i wziął po połowie każdej w ten sposób na 100% wziął rano tab. A i B i wieczorem ponieważ wychodzi nam że gdyby brał na ślepo ma 50% szans wiec jeśli mamy te tabletki przy sobie i je rozpołowimy mamy pewność że dobrze weźmiemy zakładając że nam sie nie pomieszają [inaczej tego nie wytłumaczę] dodam że mam 13 lat... OK, nie masz nic wspólnego z programowaniem. "To miejsce czeka na twoją reklamę." |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|







![[Obrazek: 2eygt50.jpg]](http://i38.tinypic.com/2eygt50.jpg)
![[Obrazek: odwyk.gif]](http://img2.vpx.pl/up/20090405/odwyk.gif)


![[Obrazek: logoimp.png]](http://img821.imageshack.us/img821/8986/logoimp.png)
![[Obrazek: pklpl.png]](http://miniprofile.xfire.com/bg/sh/type/0/pklpl.png)
):