Jak pogadasz, zasuwaj na stronę matkę
http://www.martinlechowicz.com


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 4 Głosów - 3.25 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zabawa
29-01-2010, 22:25
Post: #401
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał

[Obrazek: 2eygt50.jpg]

Panna Majeranek jest fajna!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-01-2010, 02:04
Post: #402
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama?

Metal.Rock.Bards
Queen.Dio.Rammstein.T.D.Martin.J.K
[Obrazek: 5fdaf512dd51f725.png]
[Obrazek: d8cc2bd351b00c78.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-01-2010, 11:41
Post: #403
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na

[Obrazek: 2eygt50.jpg]

Panna Majeranek jest fajna!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-01-2010, 12:28
Post: #404
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga

Mr Freeman
http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls
http://www.youtube.com/user/odDymarkow
http://www.youtube.com/user/Ognisty89
[*] dla Anonima.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-01-2010, 12:59
Post: #405
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni.

[Obrazek: 2eygt50.jpg]

Panna Majeranek jest fajna!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-01-2010, 13:52
Post: #406
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ?

Mr Freeman
http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls
http://www.youtube.com/user/odDymarkow
http://www.youtube.com/user/Ognisty89
[*] dla Anonima.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-01-2010, 16:34
Post: #407
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona

[Obrazek: 2eygt50.jpg]

Panna Majeranek jest fajna!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-01-2010, 16:35
Post: #408
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga

Mr Freeman
http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls
http://www.youtube.com/user/odDymarkow
http://www.youtube.com/user/Ognisty89
[*] dla Anonima.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-01-2010, 16:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-01-2010 16:46 przez TeReL00.)
Post: #409
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa

[Obrazek: 2eygt50.jpg]

Panna Majeranek jest fajna!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-01-2010, 19:28
Post: #410
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój

Mr Freeman
http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls
http://www.youtube.com/user/odDymarkow
http://www.youtube.com/user/Ognisty89
[*] dla Anonima.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-01-2010, 19:33
Post: #411
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło)

[Obrazek: 2eygt50.jpg]

Panna Majeranek jest fajna!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
31-01-2010, 05:39
Post: #412
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później

[Obrazek: 7f9934]
Kliknij w obrazek! Posłuchaj kolejnego odcinka mojego podcastu!
Zbieraj punkty, walcz o nagrody! thisbox.pl
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
31-01-2010, 14:26
Post: #413
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później ciągle byli zdenerwowani.

[Obrazek: 2eygt50.jpg]

Panna Majeranek jest fajna!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
30-03-2010, 21:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-03-2010 06:56 przez Elvis.)
Post: #414
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później ciągle byli zdenerwowani. Lecz na następny
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
19-04-2010, 13:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-04-2010 13:45 przez Tusia.)
Post: #415
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później ciągle byli zdenerwowani. Lecz na następny psychiczny stan-nie

"Ten się śmieje ostatni kto ma zapłon jak diesel na mrozie!" Big Grin

"I płyniesz tak z prądem i lecisz tak z wiatrem. Poddawać się falom wygodniej i łatwiej. Gdy Boga nie szukasz, nie słuchasz sumienia-sam sobie budujesz mury więzienia.. "(M.L.) Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
23-05-2010, 00:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-05-2010 00:49 przez Acan Lark.)
Post: #416
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później ciągle byli zdenerwowani. Lecz na następny psychiczny stan-nie krzyknęli wspólnie jak

Metal.Rock.Bards
Queen.Dio.Rammstein.T.D.Martin.J.K
[Obrazek: 5fdaf512dd51f725.png]
[Obrazek: d8cc2bd351b00c78.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
23-05-2010, 09:14
Post: #417
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później ciągle byli zdenerwowani. Lecz na następny psychiczny stan-nie krzyknęli wspólnie jak murzyni, ale jednak tak.

!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:

KontaktNieprofesjonaliściWróć do góryWróć do forówWersja bez grafikiRSS