|
Zabawa
|
|
29-01-2010, 22:25
Post: #401
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał |
|||
|
30-01-2010, 02:04
Post: #402
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? Metal.Rock.Bards Queen.Dio.Rammstein.T.D.Martin.J.K ![]()
|
|||
|
30-01-2010, 11:41
Post: #403
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na |
|||
|
30-01-2010, 12:28
Post: #404
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga Mr Freeman http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls http://www.youtube.com/user/odDymarkow http://www.youtube.com/user/Ognisty89 [*] dla Anonima. |
|||
|
30-01-2010, 12:59
Post: #405
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. |
|||
|
30-01-2010, 13:52
Post: #406
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? Mr Freeman http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls http://www.youtube.com/user/odDymarkow http://www.youtube.com/user/Ognisty89 [*] dla Anonima. |
|||
|
30-01-2010, 16:34
Post: #407
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona |
|||
|
30-01-2010, 16:35
Post: #408
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga Mr Freeman http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls http://www.youtube.com/user/odDymarkow http://www.youtube.com/user/Ognisty89 [*] dla Anonima. |
|||
|
30-01-2010, 16:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-01-2010 16:46 przez TeReL00.)
Post: #409
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa |
|||
|
30-01-2010, 19:28
Post: #410
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój Mr Freeman http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls http://www.youtube.com/user/odDymarkow http://www.youtube.com/user/Ognisty89 [*] dla Anonima. |
|||
|
30-01-2010, 19:33
Post: #411
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło) |
|||
|
31-01-2010, 05:39
Post: #412
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później Kliknij w obrazek! Posłuchaj kolejnego odcinka mojego podcastu! Zbieraj punkty, walcz o nagrody! thisbox.pl |
|||
|
31-01-2010, 14:26
Post: #413
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później ciągle byli zdenerwowani. |
|||
|
30-03-2010, 21:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-03-2010 06:56 przez Elvis.)
Post: #414
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później ciągle byli zdenerwowani. Lecz na następny |
|||
|
19-04-2010, 13:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-04-2010 13:45 przez Tusia.)
Post: #415
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później ciągle byli zdenerwowani. Lecz na następny psychiczny stan-nie "Ten się śmieje ostatni kto ma zapłon jak diesel na mrozie!" ![]() "I płyniesz tak z prądem i lecisz tak z wiatrem. Poddawać się falom wygodniej i łatwiej. Gdy Boga nie szukasz, nie słuchasz sumienia-sam sobie budujesz mury więzienia.. "(M.L.)
|
|||
|
23-05-2010, 00:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-05-2010 00:49 przez Acan Lark.)
Post: #416
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później ciągle byli zdenerwowani. Lecz na następny psychiczny stan-nie krzyknęli wspólnie jak Metal.Rock.Bards Queen.Dio.Rammstein.T.D.Martin.J.K ![]()
|
|||
|
23-05-2010, 09:14
Post: #417
|
|||
|
|||
|
RE: Zabawa
Przed wieloma laty na koncercie Metallici zamiast Metallici zagrał wspaniały bard Martin. Po koncercie okazało się, że bard zamordował cały zespół Metallica by móc wystąpić i pokazać piosenkę o mordowaniu. Niestety okazało się, że członkowie Metallici jednak nie umarli. Spróbowali więc zabić owego barda Martina. Na szczęście nie pozwolili na to wspaniali polscy policjanci. Ale także widownia, która walczyła dzielnie, próbując powstrzymać policjantów, przez przypadek zabrała nieco czasu antenowego, ale zdobyli autograf barda i zespołu Metallica. W końcu sprawa się wyjaśniła dzięki polskim policjantom, którzy przeprowadzili sprawną i zaskakująco efektowną ucieczkę w popłochu przed pchłą z syfilisem. Niestety dogonili również zgraję lemingów wciągających herbatę nosem oraz sączących piwo. Policjanci dołączyli się poprzez zassanie czekoladopodobnego produktu znanej firmy "Znana Firma", co jest znana głównie z firmowania znanych firm. Polska policja wykryła przekręt związany z platynowowłosą Lejdi Gagoł, która ciągle chodziła do Pana Fryzjera. Miał on w samochodzie kasety video z wykupionymi meczami. Kilka dni później niejaki Hugo "Załatwiacz" którego nazywano także Marcinem Kosińskim lub Załatwiaczem, załatwił Martinowi kolejny występ w Finlandii w gościnie znającej Go atmosferze. Bard jednak nie zgodził się na koncert w mroźnym, śnieżnym i wesołym kraju pełnym żelków o smaku drewna, czyli Finlandii. Hugo postanowił że zostanie mordercą, ze złości , a pierwszą ofiarę oczywiście wybrał Martina. Ten jednak był szybszy. Przewidział, że Hugo w napadzie użyje swojego pistoletu na ciężką wodę gazowaną. Niestety odcięli mu obie ręce i był podobny do Juranda ze Spychowa. Niestety nie miał na imię Jurand tylko Jezus Chrystus. Odkrył to sławny ze swoich kłamstw Bożydar z Bogdańca nazywany także Kalinem. Nazajutrz, o poranku musiał się ogolić. Zrobił to łyżką, gdyż nie znalazł swojego depilatora Braun. Tymczasem zaadoptowany przez ściśle tajną sowiecką mały piesek szparek postanowił, że w Święta Bożego Narodzenia obejrzy South Park (wszystkie jego sezony). W owym czasie niestety nie emitowano Big Brothera 11, więc puszczano South Park, czyli bajkę najlepszą pod Słońcem.
Jest to odcinek pierwszy całej serii tego skomplikowanej kreskówki. Hugo także oglądał "M jak Mdłości", i był niezadowolony z "gry" Mroczków, bo nie byli dobrze przygotowani do gry. Byli niepodobni do braci Kaczyńskich, jednak podobni do kuzynów braci Kaczyńskich tak zwanych "PółTusków". Zły Hugo zaprzestał pobłażaniu na spam i grę Mroczków, więc podłożył bombę na planie tego "serialu". Bomba wybuchła i zabiła Mroczków, ale Huga także. Następnego dnia, Martin poprosił nekromantę Szpona, aby ożywił Huga za 4999,- złoto-Szponów. Tenże uczynił to za flaszkę... many. Nie była to byle jaka flaszka. Dawała ona niewyobrażalnie dużą ilość many, pozwalającej na wskrzeszanie Huga-Huga, aby ze świata znikł jego instynkt macierzyński. Wskrzeszony Hugo zniszczył obiecaną flachę "many", wprawiając Szpona w śmiech - była pusta. Szpon podzielił się z Huga-Huga uratowaną wcześniej maną, ale niestety nie załagodziło to stosunków między nim a Hugiem-Hugiem. Do sporu przecież musiało dojść. Bez niego nie było by KonteStacji oraz powstania podcastu o dumnej nazwie Koczowisko. Spór stary jednak już był przed Koczowiskiem, więc trwał już zbyt długo. Koczowisko także. Skończyć oba trzeba, bo są złeee! Spór więc zażegnano wraz z podcastem i stworzono "Kontestację", której TeReL nie słuchał ze względu braku chęci. Wolał : Halo, Halo, Mama? ze względu na Szpona i Huga-Huga, bo byli piękni. Halo, Halo, Mama ? niestety zwolniło Szpona, czym wprawiło Huga-Huga, a także TeReLa w doskonały nastrój (czyt. bardzo zezłościło). Kilka godzin później ciągle byli zdenerwowani. Lecz na następny psychiczny stan-nie krzyknęli wspólnie jak murzyni, ale jednak tak. ! |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|




![[Obrazek: 2eygt50.jpg]](http://i38.tinypic.com/2eygt50.jpg)


![[Obrazek: 5fdaf512dd51f725.png]](http://images50.fotosik.pl/250/5fdaf512dd51f725.png)
![[Obrazek: d8cc2bd351b00c78.png]](http://images36.fotosik.pl/137/d8cc2bd351b00c78.png)



