|
Ewolucja-dowody
|
|
01-02-2010, 00:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2010 03:38 przez vv3k70r.)
Post: #81
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Te inzynier od siedmiu bolesci, jak Ty nie rozumeisz ze zamiast przyrostu swiatla masz ubytek ciemnosci, to slabo.
A jak nie wiesz jak z pracy w generatorze sie swiatlo w zarowce robi, to jak mam Ci tlumaczyc ze ciemnosci w ten sam sposob ubywa? Ciemnosc jest ujmowana analfabeto wtorny. Tak jak swiatlo Ci z zarowki przybywa normalnie, to tak samo ciemnosc jest tam pochlaniana, czegoz Ty nei rozumeisz? tam po prostu sa odwrocone znaki w rownianiu, znaki nie maja znaczenia, wazne czy skutecznie tlumacza zjawisko. Jak widac myslisz zbyt intuicyjnei zeby zjawisko moc wytlumaczyc odwrotnie. "Skoro posiada energię zerową (i masę również), no to czym jest?" A jakaz to mase posiada foton? Spoczynkowa? Fotony w stanie spoczynku nie wystepuja, a energie niosa pod warunkiem jej zmierzenia, no to jak zmierzysz ubytek ciemnosci to tez Ci wyjdzie energia, wpisz sobie tam jakis znaczek, plus, minus, zolwika, jaki chcesz. "Czy w toje rozumowanie incyniera spawacza nie obejmuje, tego, że coś co nie posiada energii ani masy nie może być zniszczone, pochłonięte ani anichilowane. Abstrahując od ścisłości tych pojęć." A z czego robisz swiatlo? Z krecenia generatorem? No z pracy je robisz? Pozniej magnesy? Elektrony? I na koncu z emisja fotonow z drutu wolframowego w bance prozniowej? No to dokladnie tak samo ciemnosc likwidujesz jak swiatlo robisz... wez sobie rozpisz ten proces z fotonami jako dziurami w ciemnosci... Tak jak se po inzyniersku rozpisujesz ze dziury w pradzie plyna odwrotnie do kierunku pradu. Skad wiem ze czarnych dziur nie ma? A to kolega nie jest na bierzaco z nauka? Bo dowod ich istnienia okazal sie "mocno uproszczony". Jak dokladniej policzyli to sie okazalo ze jednak nie ma tak dziwacznych warunkow, ze zawsze jednak "sie kreci". "Nie mówię tego z punktu widzenia trupa, bo faktycznie to bez znaczenia, ale etyki. Paniał?" Jak juz Ci leb ukreca-to sie wypowiesz czy slusznie ![]() "Inwektywy nie zmienią tego, że migomat też ma elektrodę, a nie żaden palnik" Mhm... a w reku trzymasz konewke i z niej dut wylazi, ja na te konewke mam na fakturze napisane PALNIK. W podreczniku mam PALNIK. Ja podejrzewam ze to sie jednak moze nazywac PALNIK. I elektrody tam zadnej nie ma. Drut jest. Ale jak jakas elektrode znajde w tym palniku to pogadam z matolem co mi ja tam wlozy. Ja juz widze skad praktykanci takie wybitne pomysly biora, czuj sie winny. Te swiry potrafia tlen tlen zamiast dwutlenku podlaczyc, bo sie im literki myla, najwyzej sie z gwintami nasiluja. To co znalazles to sie nazywa palnik gazowy konkretnie do etynu z tlenem. "I nie czaruj mnie tu nazewnictwem "tajnej loży spawaczy", bo wyobraź sobie, że znam rodzaje spawarek i z grubsza zasadę działania." Z grubsza znasz sie rowniez na fizyce. Poki nie dotykasz sie do guzikow to z grubsza calkowicie wystarcza. "Nie wojska. Tylko "kupy swawolne", co było normą w tamtych czasach." I rownei normalnie wybrala nam sie kupa swawolna pod Chocim, wiec tam zadnej bitwy nei bylo, tylko kulturalne swawolenie, podoba mi sie ta jakze sluszna koncepcja. Pareset lat Pozniej Niemcy swawolili w Polsce, a 17 dni pozniej poswawolila rowniez swolocz ze wschodu. Ogolnei wojen nie ma, a jedynie swawole ![]() Wojne to tez wogole wywolali nie Niemcy tylko jacys Nazisci Z Marsa. "Nie zapominając, że ma broń atomową i przede wszystkim poparcie USA." A zrodlo ze taka bron ma? Bo poki co to sie nei chwala ![]() A poparcia to niby Polska nie maila w czasie 2ww? "Najwyraźniej nie, armia potrzebuje zaplecza, Polecam przypadek Aleksandra Macedońskiego" A ja Napoleona i Temudina. "Wojna zywi sie sama", naprawde zadne zaplecze nie jest potrzebne. Wystarczy ze jest cos z przodu co da sie zlupic i nie ma gdzie wracac. "Nie? A wikingowie?" A znasz jakas armie wikinkow? Bo sama ta nazwa oznacza rabunek ![]() "Nie. To nie ja." Oj obawiam sie ze to wlasnie takie wyksztalciuchy jak Ty, o sztywnym mysleniu, co nei potrafia sobie wyobrazic ze po odwroceniu wzoru i napisaniu co on oznacza to zamiast przyrostu swiatla mamy ibytek ciemnosci, i ze praca nie sluzy do tworzenia energi, ale usuwania jej braku. Pracuje w energetyce a tak sie na pradzie nie zna. Co za czasy nastaly. Dobrze ze mozna do normalnych krajow wyjechac, gdzie zanim sie sposci inzyniera ze zsmyczy to musi od podstaw sie praktyki w swoim zawodzie nauczyc, zeby gluposci nie wymyslal. Ot szkody wyrzadzone przez komunistyczne szkolnictwo, gdzie inzynierowi nie wypada sie brudzic. ________________________________________________________- Ja juz wiem czego Ty Przemo nie rozumiesz, Ty nie rozumiesz o co tu drzemy kota ![]() Ta teoria z ciemnoscia jest tak samo prawdziwa jak ze swiatlem, te same wzory, te same wyniki, inna interpretacja wynikow nazewnictwie. Chodzi o kwestie ze z brakiem swiatla jest nieintuicyjna, calkowicie nieuzyteczna. Natomaist ta z ktorej korzystamy jest praktyczna i zrozumiala. Czyli jest uzytecznym narzedziem, chodz majacym niewiele wspolnego z prawda, ale wystarcza do opisu swiata tak, zeby dalo sie czytac przy zarowce. Czy zarowka swieci, czy pochlania ciemnosc nie ma zadnego praktycznego znaczenia. Tak samo ewolucja i kreacjonizm. Kreacjonizm to koncepcja, w ktorej jest hipoteza o Bogu. Pozwala to zrozumiec absolutnie wszystko i nei musisz sie do tego absolutnie niczego dowiedziec. Daje maksymalnie uproszczony model swiata i interpretuje kazde wydarzenie w oparciu o ten uproszczony system. Takie podejscie do problemu nie wymaga zadnej wiedzy. Kilka wyuczonych formulek, intuicja, zmysl praktyczny i zdrowy rozsadek. Za to ewolucja jest dosc skomplikowana. Metody selekcji, rozwoju przypadkowego i takie tam pierdoly zasmiecajace czlowiekowi myslenie. Tyle ze korzystajac z tych metod udalo sie opracowac pare lekow, pare roslin, troche elektroniki, czyli ogolnie narzedzie sie do czegos tam przydalo. A jego udowadnialnosc? To tez jest kulawe uproszczenie, tyle ze uzyteczne. I o to wlasnie tu chodzi, kreacjonizm jest nieuzyteczny. A prawdziwosc badz nie jakiejs koncepcji to akurat znaczenie ma zadne, bo kazda jest uproszczeniem do naszych aktualnych potrzeb. Religie tez mozna uproscic do "Bog tak chce" i poszarzowac na wroga
ą, ę, ć, ź - nie mam takich na klawiaturze; zalecam podchodzenie do moich postow z luzem, duzym luzem; |
|||
|
05-02-2010, 01:42
Post: #82
|
|||
|
|||
RE: Ewolucja-dowody
Cytat:Te inzynier od siedmiu bolesci, jak Ty nie rozumeisz ze zamiast przyrostu swiatla masz ubytek ciemnosci, to slabo.Dochodzimy do sedna. Zdecyduj się czy ciemność posiada energię czy nie, bo póki co się strasznie miotasz. Więc: 1)Nie posiada. Wszystko jasne. Przez przemiany energii (od chemicznej do energii promieniowania) sprawiasz, że żarówka świeci. Dostarczasz energię-nie ma ciemności. Bilans energetyczny się zgadza, wszystko się zgadza, jesteś normalny. 2)Posiada. Wykluczmy od razu, że ma energię ujemną. Czemu? Bo nie ma energii ujemnej, jest tylko niższy lub wyższy stan. Albo zero, ale to już omówiliśmy. Tak samo nie ma ciepła ujemnego, ciężaru, siły (nie myl, z temperaturą, masą itp.). Dobrze więc załóżmy, że ma dodatnią. Wtedy nie zgadza się bilans energetyczny, no bo jak, dostarczasz pracę (energię) i odbierasz energię. Gdzie? Jak? Ustaliliśmy, że energii nie da się „zniszczyć” (można co najwyżej rozproszyć), więc i tak trzeba określić co się z nią dzieje. Zastosowana przez ciebie analogia z „dziurami”, chodziło ci za pewne o prąd elekt. tylko namieszała ci w głowie. Cytat:"Czy w toje rozumowanie incyniera spawacza nie obejmuje, tego, że coś co nie posiada energii ani masy nie może być zniszczone, pochłonięte ani anichilowane. Abstrahując od ścisłości tych pojęć."Wróćmy jeszcze do języka. Nie mogę uwierzyć, że skończyłeś wyższą uczelnię, a tym bardziej techniczną (choćby to była technologia żywienia). Wyrażasz się jak baba z warzywniaka. Naprawdę zrób coś z tym bo to cię kompletnie kompromituje. Inżynier nie powinien i nie może się wyrażać w ten sposób. Co to jest „kręcenie generatorem”? Co to znaczy „robić światło”? Poważnie mówię, poczytaj trochę literatury tech., złap słownictwo, bo inaczej koledzy cię będą mieć za wała. Cytat:Skad wiem ze czarnych dziur nie ma?… a dowodów na to, że nie ma tak samo nie widać jak na to, że są. Cytat:"Nie mówię tego z punktu widzenia trupa, bo faktycznie to bez znaczenia, ale etyki. Paniał?"Logika. Nie wypowiem się bo nie będę żył, a jak przemówię po tym do ciebie, to sam już będziesz wiedział. Cytat:"Inwektywy nie zmienią tego, że migomat też ma elektrodę, a nie żaden palnik"Palnik służy do spalania, elektroda to cuś przez co płynie prąd, to że z konewki leci gaz nie robi jeszcze z niej palnika. Wiem, że stosuje się takie nazewnictwo, ale to prowadzi do burdelu pojęciowego. Cytat:Ja juz widze skad praktykanci takie wybitne pomysly biora, czuj sie winny. Te swiry potrafia tlen tlen zamiast dwutlenku podlaczyc, bo sie im literki myla, najwyzej sie z gwintami nasiluja.Ze „Świata Nauki”? Cytat:"I nie czaruj mnie tu nazewnictwem "tajnej loży spawaczy", bo wyobraź sobie, że znam rodzaje spawarek i z grubsza zasadę działania."Ot tyle znam się na fizyce, żeby wychwycić brednie, które wypisujesz. A czego dotykam to nie jest twój biznes Cytat:"Nie wojska. Tylko "kupy swawolne", co było normą w tamtych czasach."Człowieku…… Ty masz kompletny bajzel w głowie. Ty rozróżniasz czym się różniła wojna z Niemcami ’39, choćby od „dymitriad”, albo wypraw łupieckich XVIw? Cytat:"Nie zapominając, że ma broń atomową i przede wszystkim poparcie USA."Nie chwalą się bo mają. Przynajmniej powszechnie się tak uważa. Chyba, że masz lepsze informację od „radiotelegrafisty z Czeczeni”? Natomiast w odróżnieniu od dywagacji na temat broni atomowej, to realne poparcie Usa dla Izraela to fakt. Pogmeraj ile kosztuje, łatwo znaleźć. Cytat:"Najwyraźniej nie, armia potrzebuje zaplecza, Polecam przypadek Aleksandra Macedońskiego"Napoleon w Rosji? "Nie? A wikingowie?" A znasz jakas armie wikinkow? Bo sama ta nazwa oznacza rabunek I znowu bzdury wypisujesz. Wikingowie nie zajmowali się wyłącznie rabunkiem (chociaż głównie) ale zakładali też kolonie i dość intensywnie handlowali. Nie byli faktycznie armią nastawioną na obronę, ale co nie było też armii ZSRR? Po za tym wikingowie, byli b.dobrze uzbrojeni, wyposażeni i zorganizowani, mieli taktykę i strategię, hierarchię i dowodzenie, ale nie, nie byli armią bo rabowali. ![]() Cytat:"Nie. To nie ja."No proszę, cały urok trola internetowego, podejrzewam, że byś się prędzej zesr… niż mi to w oczy powiedział. Cytat:Pracuje w energetyce a tak sie na pradzie nie zna. Co za czasy nastaly.Ja wiem, że koledze się energetyk kojarzy z panem co się do niego dzwoni jak się żarówka spali, ale jest też energetyka cieplna, którą się właśnie zajmuje. Co nie zmienia faktu, że na prądzie się trochę znam, bo jestem też tech.elekt, po drugie studia odbywałem też na wydziale elektrycznym. Dobrze też, że wyjechałeś do tych normalnych krajów, tu dzięki temu też jakoś normalniej, uważaj też na to nie brudzenie się, bo opary spawalnicze są ponoć szkodliwe bardzo. ![]() ________________________________________________________- Cytat:Ja juz wiem czego Ty Przemo nie rozumiesz,No widzisz i tu się mylisz. Jest dokładnie odwrotnie. Wyobraź sobie, że idziemy sobie na spacer i widzimy murek. Ja mówię: ”-Patrz jaki ładny murek ktoś zbudował” Ty: „Jak to zbudował? On się sam zrobił, trzęsienia ziemi, ruchy płyt, meteoryty itd.” Ja mówię: „On się nie mógł zrobić sam. Patrz jest taki w sam raz, nie za wysoki, nie za niski, ogóle taki równy. Nie jest stertą kamieni bezużyteczną” A ty? No właśnie co? To właśnie kreacjonizm jest porządkiem, każe odpowiadać na całkiem konkretne i trudne pytania, jest spójny i logiczny. A ewolucjonizm, pomijam już te wszystkie luki, niedomówienia, naciągane teorie. Co on mówi? Że jesteśmy zwierzętami, trochę tylko sprytniejszymi i wyrafinowanymi? Że to, że istniejemy to nieprawdopodobny przypadek? Pozostawie cię z tymi myślami! Pozdrawiam, Przem |
|||
|
05-02-2010, 13:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2010 16:26 przez vv3k70r.)
Post: #83
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Przem-prawdziwe jest 1) Nie posiada.
2) "Bo nie ma energii ujemnej" ale znaczek mozesz sobie wpisac jaki chcesz. Odejmowania przeciez nie ma, a zapisujesz dodanie wartosci ujemnej. W koncu innych dzialan niz dodawanie nie ma. Ciezar ujemny jak najbardziej jest, masy ujemnej nie ma. Ciemnosc ma dodatnia wartosc energi rowna zero. Energi czy masy zniszczyc nie mozna, ale mozna ja zamienic. Na przyklad brak energi w ciemnosci, na brak energi w generatorze, ktory wypelniamy (ow brak) praca. "Zastosowana przez ciebie analogia z „dziurami”, chodziło ci za pewne o prąd elekt. tylko namieszała ci w głowie. " Tak-o prad. Nie namieszala, tylko oba wyjasnienia sa roboczo nieuzyteczne. To takie cwiczenie glowy. Po to wlasnie sa uczelnie. "Wróćmy jeszcze do języka." Nie ukonczylem jej po polsku. W swoim zawodzie nawet nie znam nazw narzedzi po polsku. Co wiecej-nie potrzebuje uzywac udziwnionego slownictwa. Cokolwiek robi sie z generatorem, to jesli umiesz go zlozyc tak zeby z gniazdka plynal prad o odpowiedniej synchronizacji, czestotliwosci i napieciu to znaczy ze sie znasz. Nie musisz umiec nazywac kazdej czynnosci i kazdego detalu. To nie jest praca z ludzmi zeby umiec sie wyrazac. "… a dowodów na to, że nie ma tak samo nie widać jak na to, że są." Dowody, ze wyliczenia dziur byly bledne (bledne byly zalozenia) sa, jak najbardziej. Poszlo o to ze z braku mocy obliczeniowej uproszczono iz: gwiazda jest jednolita & nie ma rotacji & nie ma splaszczenia & ma jednorodna gestosc i temperature No i w tych warunkach wychodzily czarne dziury. Co wiecej nie wzieto pod uwage oddzialywan elektroslabych, bo wtedy jeszcze takiego czegos nie liczono. W zeszlym roku uzyto dzisiejszych narzedzi, policzono warunki dla rotujacej gwiazdy niejednolitej, splaszczonej, o niejednorodnej gestosci i temperaturze (bo przeciez gwiazda ma inna temperature jadra i inna powierzchni, i rozne predkosci rotacji zalezne od odleglosci od rowniak) i wyszlo ze moga sie dziac rozne ciekawe zjawiska, bliskie obserwowanym na niebie, ale rotacja i oddzialywanie elektroslabe powoduja ze czarnej dziury to raczej nie bedzie w naturze... choc da sie ustalic takie parametry, zeby w pewnym momencie w rownaniach wychodzila bzdura (czyli wykrzyknik, ze wychodza dziwne zmienne, to moze byc kolaps, a moze byc blad w liczeniu). Z praktyki ludzie raczej zakladaja blad w liczeniu i niedobory w wiedzy i teori, a szczegolnei w narzedziu obliczeniowym, niz fenomeny, ktorych nie udalo sie zaobserwowac. I to jest zdrowe myslenie. "Logika. Nie wypowiem się bo nie będę żył," W czym to przeszkadza? Na razie gada, choc nigdy nie byl martwy ![]() "Palnik służy do spalania, elektroda to cuś przez co płynie prąd, to że z konewki leci gaz nie robi jeszcze z niej palnika. Wiem, że stosuje się takie nazewnictwo, ale to prowadzi do burdelu pojęciowego." Nie wcinaj mi sie w moja specjalizacje. Tak to sie nazywaw tej branzy, tak sie to nazywa w literaturze. Takie jest nazewnictwo. Wazne ze jestes w stanie dojsc ktory detal jest ktory. Zapewniam Cie ze drut w migomacie, ktory jest wypychany przez palnik, nie nazywa sie elektroda, choc plynie przez niego prad, indukowany przez koncowke pradowa, umieszczona w tym wlasnei palniku. Przyjmijmy ze nazewnictwem od branzy spawalniczej zajma sie ludzie z tej branzy, bo to im jest potrzebne do pracy. A to ze na zewnatrz ludziom sie wydaje ze to balagan nie wlywa nijak na ich prace, bo sie tym nie zajmuja. " Ja juz widze skad praktykanci takie wybitne pomysly biora, czuj sie winny. Te swiry potrafia tlen tlen zamiast dwutlenku podlaczyc, bo sie im literki myla, najwyzej sie z gwintami nasiluja. Ze „Świata Nauki”?" Podejrzewam ze wlasnie od proby domyslania sie co jest czym, zamiast dowiedzenia sie co jest czym. Tak wlasnie Ty bys uparcie staral sie podlaczyc palnik gazowy do elektrody w migomacie, a przeciez elektrody tam nie ma, palnik podlaczyc byloby dosc pokretnie ![]() "Ty rozróżniasz czym się różniła wojna z Niemcami ’39, choćby od „dymitriad”, albo wypraw łupieckich XVIw?" No niczym, Niemcy pojechali na wyprawe lupieska. Lupy trzymaja do dzis w Szwajcari. Ale to ja mam bajzel w glowie ![]() "Przynajmniej powszechnie się tak uważa." Powszechnie ludzie uwazaja ze Ziemia jest plaska, rozumiem ze to dowod ze jest plaska? "Napoleon w Rosji?" Po raz pierwszy ktos wymyslil zeby zrobic wojne (spustoszenie) u siebie, zeby Napoleon nie mogl przyniesc wlasnej ![]() "I znowu bzdury wypisujesz. Wikingowie nie zajmowali się wyłącznie rabunkiem (chociaż głównie) ale zakładali też kolonie i dość intensywnie handlowali." Wiking-oznacza rabunek. "Po za tym wikingowie, byli b.dobrze uzbrojeni, wyposażeni i zorganizowani, mieli taktykę i strategię, hierarchię i dowodzenie, ale nie, nie byli armią bo rabowali.Smile" Nie wikingowie, tylko Dunczycy. To ze Dunczycy mogli od czasu do czasu isc na wiking nie zmienia faktu ze armi nie tworzyli na czas rabunku. Armie organizowaly panstwa... takie na przyklad jak Kijow. I robili wycieczki do Konstantynopola. Bardzo szkodliwe sa te opary ![]() Ale prad mam dwa razy taniej jak w Polsce ![]() To pewnie przez tych durnych inzynierow - tubylcow ![]() "Ja mówię: „On się nie mógł zrobić sam. Patrz jest taki w sam raz, nie za wysoki, nie za niski, ogóle taki równy. Nie jest stertą kamieni bezużyteczną”" Nie za niski na? Nie za wysoki na? Taki rowny wobec? Jaka jest jego uzytkowosc? "To właśnie kreacjonizm jest porządkiem, każe odpowiadać na całkiem konkretne i trudne pytania, jest spójny i logiczny. A ewolucjonizm, pomijam już te wszystkie luki, niedomówienia, naciągane teorie. Co on mówi? Że jesteśmy zwierzętami, trochę tylko sprytniejszymi i wyrafinowanymi? Że to, że istniejemy to nieprawdopodobny przypadek?" Bobry tez robia tamy ![]() Sa ludzmi tylko troche mniej wyrafinowanymi i glupszymi? A mrowki? termity? To ze istniejemy dowodzi ze jestesmy przypadkiem prawdopodobnym. ą, ę, ć, ź - nie mam takich na klawiaturze; zalecam podchodzenie do moich postow z luzem, duzym luzem; |
|||
|
05-02-2010, 16:19
Post: #84
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Dokleje tu skrot, o co tu chodzi, dla mniej zorientowanych:
Teorie sa po to zeby tlumaczyc zjawiska w celu ich zastosowania. Wielu zapyta po co badamy odlegle gwiazdy, galaktyki, ano po to sie gapimy w niebo i sprawdzamy rozne teorie (wiekszosc wywalajac do kosza), zeby doskonalic narzedzia pomiarowe, ktorymi je badamy. Teoria nie jest opisem rzeczywistosci, jest tylko jej bardzo odleglym uproszczeniem, ktore daje sie zastosowac w danych warunkach. Bardzo mocnym uproszczeniem. Dla przykladu Newton opisal grawitacje w sposob calkowicie bledny. Jest to tak straszliwe uproszczenie, ze nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia. Nie ma to jednak zadnego znaczenia, poniewaz jest to wystarczajaco dokladne przyblizenie w wiekszosci stosowanych warunkow. Tam gdzie warunki sa bardziej specyficzne mamy dokladniejsze narzedzia zmeirzajace w kierunku kwantowej teori grawitacji. Uznajemy za prawdziwa przyblizona predkosc jablka spadajacego na glowe, gdyz jest to przyblizenie wystarczajace do naszych zastosowan. Amen. Teoria swiatla falowo/czasteczkowego. Bardzo intuicyjna, latwa w wyobrazeniu i opisie, wystarczajaco przybliza rzeczywistosc, choc jest bledna w kazdym detalu. Tym narzedziem opisujemy zjawiska swietlne otrzymujac wyniki wystarczajaco pokrywajace sie z rzeczywistoscia. Teoria ciemnosci i braku swiatla. Bardzo nieintuicyjna, rownie poprawna jak teoria swiatla. Po prostu przyznajemy ad hoc wartosc zerowa energi swiatla, a ujemna dla ciemnosci (co z tego ze nie ma, mozemy nazwac psa kotem, i przyznac wartosc jaka chcemy). Wyniki wychodza te same we wszystkich rownianiach, znaczki sa szczegolem. Teoria jest nieintuicyjna, calkowicie nieprzydatna do zastosowania. Jest to cwiczenie, w ktorym chodzi o opis zjawiska przy uzyciu innych parametrow, calkowicie wymyslonych. W efekcie nie interesuje nas energia swiatla czy ciemnosci, a roznica miedzy nimi, ktora zapisujemy umownie w postaci dodatniej dla swiatla przyjmujac jako odniesienie 0 dla ciemnosci. Kreacjonizm jest bardzo fajny, ale nie ma praktycznego zastosowania. To nie jest teoria, poniewaz nie ma tu ani hipotezy, ani dowodow. To po prostu wiara. Przyjecie zalozenie istnienia superpomyslodawcy, ktorego nie da sie udowodnic skresla to z listy hipotez, a uklada na polce z wierzeniami. Ewolucja jako narzedzie sie przydaje, w maire sie sprawdza do tego do czego ja stosujemy. Dosc skutecznei opisuje rozwoj organizmow. Czyli jest narzedziem byc moze odleglym od rzeczywistosci, ale wystarczajaco pokrywajacym sie wynikami z obserwowanym swiatem. A z Przemem to my sie o pryncypia szarpiemy
ą, ę, ć, ź - nie mam takich na klawiaturze; zalecam podchodzenie do moich postow z luzem, duzym luzem; |
|||
|
06-02-2010, 23:37
Post: #85
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Jako uczeń LO na kierunku biologiczno-chemicznym chciałem się podzielić treścią swoich zeszytów z biologii na temat ewolucji.
Jak na razie miałem 5 lekcji z ewolucji lecz to wystarczy by wtrącić swoje 3 grosze do dyskusji. Dowody na ewolucję - to ciąg 4 tematów na rozszerzonej biologii w liceum. Napiszę pokrótce (a raczej wymienię), gdyby kogoś zaciekawił dokładniej jakiś "dowód" to mogę potem rozwinąć, bo to jest strasznie nudne i nie chce się na raz przepisywać. 1.Dowody na ewolucję z anatomii porównawczej. # Narządy homologiczne # Narządy analogiczne #Narządy szczątkowe 2. Dowody na ewolucję z biologii i biochemii (tu nie wiele umiem powiedzieć bo chyba przespałem lekcje) # Budowa pierwiastkowa # Budowa kwasu DNA # Związki organiczne # Budowa hemoglobiny i chlorofilu # Stałość składu chemicznego w cieczach: krwi, limfie # Podobieństwo do składu wody oceanicznej płynów ustrojowych, gdyż tam powstało życie 3. Dowody na ewolucję z paleontologii # Żywe skamieniałości # Formy przejściowe 4. Dowody na ewolucję z embriologii # Prawo Baera # Prawo biogenetyczne Haeckela # Teoria filembriogenezy Siewierowa To tyle jeżeli chodzi o dowody, powiem szczerze, że sam ich nie rozumiem za bardzo, ale do końca maja oficjalnie wierzę w ewolucję ,a po maturze to będę się zastanawiał czy wierzę czy nie. W tym tygodniu będę miał zaszczyt poznać współczesną teorię ewolucji. Jak nie prześpię to może coś ciekawego napiszę. |
|||
|
06-02-2010, 23:42
Post: #86
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Pokemony - wielu widziało ewolucje
|
|||
|
07-02-2010, 01:41
Post: #87
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
To co masz w LO jest o kant d.
Tam jest wlasnie masa tresci dla kreacjonistow. Chocby takie podobienstwo plynow ustrojowych do wody morskiej... Tyle ze z rozpuszczalnikow zwiazkow wegla/tlenu/wodoru masz oprocz wody morskiej do wyboru jeszcze wode nie morska i wode wogole, mzoe byc nawet na deuterze czy trycie robiona. Da sie tez w smolistych roztworach wegla, ale akurat nie w ukladzie slonecznym. Wspomnieli Ci cos ze chlorofil powstaje samorzutnie i wypelnia przestrzen wokol niektorych gwiazd? Pewnie tradycyjnie zapomnieli. Chemia organiczna ma jakis zwiazek z organizmami zywymi, tylko poki co slabo stoimy z okresleniem co jest zywe... Z kwasem DNA tez pojechali, jest kilka innych rozwiazan. Zwiazki organiczne... A to akurat wynika, jak cala chemia organiczna ze stalych fizycznych i oddzialywan. Co ciekawe zupelnie inna fizyka tez dopuszcza istnienie takiej chemi. To co macie w LO mozna spokojnie uznac jako tezy za i przeciw ewolucji. Odpowiedzi kryja sie w matematyce. Wtedy wiadomo czy jest cos poprawne-czy tez nie. Pierwsze pytanie jakie bedzie to: "Dlaczego te wszystkie parametry sa wlasnie takie jakie sa, skoro niby dobierane sa losowo i mozliwe sa dowolne inne ich zestawy?" Bo przeciez dowolne odchylenie ktorejs ze stalych fizycznych urywa nam lby
ą, ę, ć, ź - nie mam takich na klawiaturze; zalecam podchodzenie do moich postow z luzem, duzym luzem; |
|||
|
13-02-2010, 23:36
Post: #88
|
|||
|
|||
RE: Ewolucja-dowody
(07-02-2010 01:41)vv3k70r napisał(a): To co masz w LO jest o kant d.tego to mi nie musisz mówić... poszedłem na biochemię jako zapalony biolog a po 3 latach nie mogę usiedzieć na lekcji... choć to bardziej wina tej wariatki co siedzi za biurkiem i opowiada o kosmitach co nas będą gwałcić (to spore uproszczenie z mojej strony) Cytat:Pierwsze pytanie jakie bedzie to:nie do końca rozumiem o co Ci chodzi z tymi stałymi fizycznymi jeszcze dodam odnośnie tego co Martin mówił (tam w jednym odcinku słyszałem chyba tym z dowkinsem) że nie ma dowodów na abiogeneze, może i nie ma, ale co to ma wspólnego z ewolucją? teoria ewolucji mówi o tym że organizmy zmieniają się w czasie, że następuje specjacja, a nie że powstały przypadkiem... |
|||
|
14-02-2010, 01:06
Post: #89
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Proste, gdyby parametry fizyczne były inne my byśmy byli inni, albo by nas nie było.
Moje posty sa zawsze ironiczne i nigdy nie maja na celu nikogo urazic, chyba, że maja taki cel i nie sa ironiczne. Coś nie poszło zgodnie z planem? Drogi czytelniku ! Prawdopodobnie jesteś debilem. |
|||
|
14-02-2010, 11:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-02-2010 11:59 przez vv3k70r.)
Post: #90
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Wiesniak:
"nie do końca rozumiem o co Ci chodzi z tymi stałymi fizycznymi Tongue " Patrz Skala wyjasnil. Jest pewna przestrzen parametrow, w ktorych wynik posredni, jakim jest zadajacy pytanie jest mozliwym rozwiazaniem. Jesli nie jestes mozliwym rozwiazaniem-nie zadasz pytania o zastane parametry, ktore sa inne. --------------------------------------------- Dla przykladu granica ekspansji: 1. stala odpowiadajaca za predkosc rozszerzania przestrzeni (ktora jest zmienna, ale to wyszlo w praniu); 2. stala okreslajaca maksymalna predkosc liniowa-predkosc swiatla; 3. biorac pod uwage 1 i 2 wyobraz sobie sytuacje, w ktorej im cos jest dalej, tym suma 1 od Ciebie jest wyzsza niz 2. Czyli: 4. przestrzen w tej skali rozszerza sie szybciej niz porusza sie swiatlo. 5. czyli wszystkiego co jest poza granica 1=2 nie zobaczysz, poneiwaz obraz nie dotrze. 6. to wlasnie jest przestrzen Hubbla; 7. mozesz obserwowac to obiekty tylko w tej przestrzeni; 8. i tylko do nich mozesz dotrzec-ograniczona ekspansja; 9. pod warunkiem ze umiesz wogole tak szybko sie poruszac; ------------------------------------ a co jesli? 1<0 ? Czy w tych warunkach bedzie mial kto zadac te pytania? Ale takie warunki tez sa mozliwe. ------------------------------------ a co jesli kwarki beda mialy inne sumy mas? 1. Czy powstana stabilne bariony? 2. Czy powstana stabilne atomy 1,2,6,8-barionowe? Przeciez to warunki naszego istnienia ![]() ------------------------------------- Martin ma potkneicie na rozumowaniu deterministycznym. Bardzo przydatnym do zdrowego rozsadku-czyli wymyslamy cos zbey spelnialo zadania w danych warunkach i wiemy co wymyslamy, ale calkowicie o kant d jesli chodzi o warunki jakich nie znamy, i nie wiemy co ma wyjsc jako rozwiazanie, nawet nie znamy metod liczenia. Z ta biologia to jak z matma, pierwsze zajecia na uczelni: "no droga mlodziezy, to teraz wszystko co sie nauczyliscie macie zapomniec, bo was oklamali" ą, ę, ć, ź - nie mam takich na klawiaturze; zalecam podchodzenie do moich postow z luzem, duzym luzem; |
|||
|
25-08-2010, 16:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2010 16:13 przez WytresowanyPrzezSzkole.)
Post: #91
|
|||
|
|||
RE: Ewolucja-dowody
(09-11-2009 16:26)Szpon napisał(a): Do anty-ewolucjonistów: to jak to sobie wyobrażacie ? Np. skoro wszystkie zwierzęta pojawiły się na raz, to dlaczego nie ma skamielin dzisiejszych gatunków ? Kto powiedział, że naraz? Zdajesz sobie sprawę z tego, iż gdy lwy i tygrysy zaczną się przesiedlać i w pewnym momencie, w którymś tam wieku zaczną ze sobą kopulować, to powstanie nowy gatunek? Nawet dwa! Lygrysy i Tylwy. Jako, że Lygrysy (już jeden w jakimś tam zoo został spłodzony) są znacznie większe, silniejsze od Lwa, bądź Tygrysa, kiedyś je zeżrą i nasi potomkowie na potwierdzenie tegoż, iż ewolucja postępuję, będą pokazywali szczątki Lwów i Tygrysów... Prawdopodobnie tak samo było z mamutami, tygrysami szablozębnymi, czy innymi słabymi gatunkami, które kopulowały z podobnymi sobie zwierzątkami. |
|||
|
25-08-2010, 17:51
Post: #92
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Z tego co wiem te zwierzęta są bezpłodne. Przynajmniej Lygrysy, jeśli dobrze pamiętam (a jeśli one, to i przekonany jestem, że te Tylwy - nie słyszałem o nich - też). Tak jak krzyżówka osła z kuniem - muł. Dwa muły nie dadzą trzeciego.
Mr Freeman http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls http://www.youtube.com/user/odDymarkow http://www.youtube.com/user/Ognisty89 [*] dla Anonima. |
|||
|
25-08-2010, 20:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2010 20:04 przez WytresowanyPrzezSzkole.)
Post: #93
|
|||
|
|||
RE: Ewolucja-dowody
(25-08-2010 17:51)Szpon napisał(a): Z tego co wiem te zwierzęta są bezpłodne. Przynajmniej Lygrysy, jeśli dobrze pamiętam (a jeśli one, to i przekonany jestem, że te Tylwy - nie słyszałem o nich - też). Tak jak krzyżówka osła z kuniem - muł. Dwa muły nie dadzą trzeciego. Samice są płodne. Znany jest przypadek samicy o imieniu Noelle, która urodziła młodego "ti-tigona", którego ojcem był tygrys. |
|||
|
25-08-2010, 21:16
Post: #94
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Ctrl + C, Ctrl + V z wikipedii
![]() Tylko jest jeden problem. Krzyżówki tych zwierząt, w środowisku naturalnym zwłaszcza, są niezwykle rzadkie. Mam więc wątpliwości, czy z tych nielicznych kontaktów wyłoni się wystarczająco dużo mieszańców, by zapoczątkować gatunek. Po drugie: Ciocia wikipedija napisał(a):Zwierzęta takie jak tigony czy lygrysy często są bardziej podatne na choroby, niż gatunki występujące naturalnie.Co też nie jest pozytywnym aspektem w walce o przetrwanie. No i po trzecie - nie wiem, czy te zmiany nie są za małe, by stworzyć takie zróżnicowanie gatunków, jakie mamy teraz. To mógłby być co najwyżej mały czynnik w procesie ewolucji. Mr Freeman http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls http://www.youtube.com/user/odDymarkow http://www.youtube.com/user/Ognisty89 [*] dla Anonima. |
|||
|
25-08-2010, 21:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2010 22:24 przez WytresowanyPrzezSzkole.)
Post: #95
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Mi mówili, że psy rasowe częściej chorują. Mój foksterier dotąd - ma już pięć lat - nie zachorował...
(25-08-2010 21:16)Szpon napisał(a): Ctrl + C, Ctrl + V z wikipedii Większe jest prawdopodobieństwo tego, iż z ameby powstał człowiek? Tak samo z mułami. Płodnych jest około pięć procent. Nikt mi nie wmówi, że na przestrzeni stu lat nie rozwinie się rasa płodnych mułów. |
|||
|
26-08-2010, 00:05
Post: #96
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Rasa plodnych mulow owszem, rozwinela sie.
Tyle ze w drugim pokoleniu maja juz genotyp recesywny w strone osla. Co oznacza ze wzbogacja odrobine gatunek. Pytanie tylko czy cechami, ktore cokolwiek zmieniaja w kwesti przezycia oslow, ktore sa zwierzakiem domowym i wplyw srodowiska na ich zycie jest zaden. Co do chorob wewnatrzgatunkowych... gepardy. Najbardziej oddalone od siebie genetycznie gepardy sa tak jednolite, ze mzona z jednego do drugiego przekladac organy i nie martwic sie reakcja organizmu. Przeszlu przez "waskie gardlo" i powinny wymrzec, ale jednak... czasem sie udaje. Natomiast krowy obecnie istnieja w 5 czy 8 sztukach w USA, cala reszta to klony/in vitra tej samej sztuki. Wiec tylkoc zekamy na chrobe i masowe wymieranie fabryk "miesa". Ale w EU nie jest lepiej, bo krow jest nieco ponad 60 roznych a reszta to ich klony. Wiecie jak sie rogacizne rozmnaza? No to doczytajcie... A pierwsze ligery byly hodowane gdzies ze 100 lat temu w Tajlandi. ą, ę, ć, ź - nie mam takich na klawiaturze; zalecam podchodzenie do moich postow z luzem, duzym luzem; |
|||
|
26-08-2010, 00:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-08-2010 01:24 przez WytresowanyPrzezSzkole.)
Post: #97
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
Po jakimś czasie te wzbogacenie do rasy osła kopuluje z koniem. Potem jeszcze raz i jeszcze raz. Wyniknie nowy gatunek? Za sto lat będą uważać, że koń ewoluował? Pewnie gdyby nie nasze ew. zapiski - tak by było.
|
|||
|
26-08-2010, 08:30
Post: #98
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
WPS:
Jesli porownasz genotyp osla sprzed tysiaca lat, a dzisiejszego i jesli porownasz wyglad samego osla-to to juz nie jest podobne nawet. Tak samo jak podobny nie jest czlowiek zyjacy w Europie 2500 lat temu do dzisiejszego. Ani wzrostem, ani waga, ani zestawem enzymow trawiennych, ani predkoscia rozwoju i rozmnazania, niczym nie jest podobny. Kon... kon tu juz wogole ciekawa sprawa, bo pomijajac jego "naturalna" ewolucje (bo jak wiadomo dzikie konie wystepuja stadnie w Ameryce, ale jakos tysiac lat temu ich tam nie bylo wcale)... to ten dzisiejszy nie ma za wiele wspolnego z tym sprzed tysiaca lat. A kon jaki jest-kazdy widzi. Szczegolnei ze porownania mamy nawet wzgledem udzwigu wierzchowca i wydolnosci, bo byla to zawsze istotna kwestia, rzeczowo badana przez zdobywcow w swoich czasach. Mysz polna-zwierzak ktorego los zmienil sie bardzo od sredniowiecza. Szczur siny-dzis prawie nie wystepujacy, wyparty przez odmiany azjatyckie. A to sa zwierzaki, ktorych istnienie ludzie jakos tam zauwazali. Sledz-no tutaj wplyw czlowieka zaden, ale to juz morfologicznie zupelnie inna ryba niz ta sprzed 3 tysiecy lat. Wegorz... no tutaj to wogole jest przegiecie, bo kiedys wogole lubily inne srodowisko, ale sie przeniosly
ą, ę, ć, ź - nie mam takich na klawiaturze; zalecam podchodzenie do moich postow z luzem, duzym luzem; |
|||
|
26-08-2010, 11:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-08-2010 11:32 przez WytresowanyPrzezSzkole.)
Post: #99
|
|||
|
|||
|
RE: Ewolucja-dowody
"Jesli porownasz genotyp osla sprzed tysiaca lat, a dzisiejszego i jesli porownasz wyglad samego osla-to to juz nie jest podobne nawet."
Źródło jakieś ? Ponadto to nie musi być spowodowane "ewolucją", gdyż taki potwór nie istnieje. Jednakże nikt nie zaprzecza, iż zwierzęta potrafią się przystosowywać do danych czynników środowiska. Dlatego też osiołek mógł się lekko zmieniać podczas ociepleń i oziębień klimatu."Tak samo jak podobny nie jest czlowiek zyjacy w Europie 2500 lat temu do dzisiejszego. Ani wzrostem, ani waga, ani zestawem enzymow trawiennych, ani predkoscia rozwoju i rozmnazania, niczym nie jest podobny." Źródło jakieś? Skąd wiesz, iż nie był tego samego wzrostu, ani wagi, ani zestawem enzymów trawiennych, ani prędkością rozwoju? Skąd to, kurna, wiesz? "Szczegolnei ze porownania mamy nawet wzgledem udzwigu wierzchowca i wydolnosci, bo byla to zawsze istotna kwestia, rzeczowo badana przez zdobywcow w swoich czasach." Już nie wspominając o tym, że konie zdobywców były od źrebaka szkolone oraz zaprawiane w walkach. Jak możesz tak manipulować, porównywać zwykłego, grubego amerykańskiego nastolatka do Leonidasa. Twoim tokiem rozumowania dojdziemy do tego, iż jednak cofnęliśmy się w rozwoju, się odewoluowaliśmy. Leonidas miał większy udźwig i wydolność... To, że coś zmienia swoje środowisko, jest najczęściej skutkiem ocieplenia, oziębienia, bądź wpływu człowieka, nie żadnej ewolucji. Nie bądźmy śmieszni. |
|||
|
26-08-2010, 13:16
Post: #100
|
|||
|
|||
RE: Ewolucja-dowody
vv3k70r napisał(a):Rasa plodnych mulow owszem, rozwinela sie.O, właśnie o to mi dokładnie chodziło z tymi za małymi zmianami. WytresowanyPrzezSzkole napisał(a):Mi mówili, że psy rasowe częściej chorują. Mój foksterier dotąd - ma już pięć lat - nie zachorował...To, że wśród Amerykanów jest procentowo więcej otyłych osób niż wśród innych narodów oznacza, że w Ameryce nie ma żadnych szczupłych osób ? WPS napisał(a):Większe jest prawdopodobieństwo tego, iż z ameby powstał człowiek?Nom. WPS napisał(a):Tak samo z mułami. Płodnych jest około pięć procent. Nikt mi nie wmówi, że na przestrzeni stu lat nie rozwinie się rasa płodnych mułów.Muły już dziś są na świecie od nieco większej ilości czasu niż 100 lat. I jak do tej pory 5% jest płodnych. Czyli nie rozwinęła się ta rasa płodnych mułów. Chyba, że uznawać tą piątkę na sto za sukces. WPS napisał(a):Po jakimś czasie te wzbogacenie do rasy osła kopuluje z koniem. Potem jeszcze raz i jeszcze raz. Wyniknie nowy gatunek? Za sto lat będą uważać, że koń ewoluował? Pewnie gdyby nie nasze ew. zapiski - tak by było.Właśnie nie za bardzo. Będzie na podobnym poziomie ewolucji w stosunku do dzisiejszego muła co kuń za sto lat do kunia dzisiaj. Po za tym, takie combo jest dość bardzo rzadkie. Vv'ek nie podaje źródeł - musisz zaufać .WPS napisał(a):Dlatego też osiołek mógł się lekko zmieniać podczas ociepleń i oziębień klimatu. WPS napisał(a):To, że coś zmienia swoje środowisko, jest najczęściej skutkiem ocieplenia, oziębienia, bądź wpływu człowieka, nie żadnej ewolucji. Nie bądźmy śmieszni.To właśnie jest ewolucja. Zmiany gatunkowe powodowane na przykład epoką lodowcową czy inną uberkatastrofą. Mr Freeman http://www.youtube.com/watch?v=Dh7tCkPCZls http://www.youtube.com/user/odDymarkow http://www.youtube.com/user/Ognisty89 [*] dla Anonima. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|






![[Obrazek: logoimp.png]](http://img821.imageshack.us/img821/8986/logoimp.png)

