Jak pogadasz, zasuwaj na stronę matkę
http://www.martinlechowicz.com


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 3 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
23-08-2010, 22:29
Post: #101
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Tacher napisał(a):I zanim pijesz do kogoś przekonaj się czy jesteś na równym poziomie inteligencji ze swoim odbiorca
Jaki jest sens rozmowy z kimś, kto jest na tym samym, równym poziomie, co Ty ? Najciekawsze dyskusje występują, gdy te różnice są duże ^^.

Tacher napisał(a):czy oby na pewno nie porywasz się z motyką na księżyc
"Time to aim your arrows
aaat the suuun"

Tacher napisał(a):dojdziemy do porozumienia przez rozmowe dwojga inteligentnych ludzi.
Znamy przynajmniej któregoś z tych inteligentnych dwóch ? Wink

Tacher napisał(a):Nie wątpliwie jesteś inteligentny, ale dalej utrzymuję, że brak Ci kultury
Rozumiem, że spotykając na ulicy pijanego chama, tryskasz elokwencją w stosunku do niego, nieprawdaż ?

Tacher napisał(a):Wiem, że nic nie wiem, ale wiem, że wiem więcej od tych, którzy nie wiedzą, że nic nie wiedzą
Wiem, że wiem więcej od tych, co nic nie wiedzą.

[*] dla Anonima.
NOWY filmik: http://www.youtube.com/watch?v=rskFaiDIE...r_embedded

[Obrazek: nyan3.jpg]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
23-08-2010, 23:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2010 00:10 przez Piotrek.)
Post: #102
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Wierzysz, że ktoś jest ambasadorem Boga na Ziemi, i głosi wolę Boga, ale wybiórczo traktujesz jego nakazy lub zakazy?

"Literówki, Ty się czepiasz! "
A nie, bo ty!
...

" I zanim pijesz do kogoś przekonaj się czy jesteś na równym poziomie inteligencji ze swoim odbiorca i czy oby na pewno nie porywasz się z motyką na księżyc Jeśli masz jakiś problem napisz na priva - dojdziemy do porozumienia przez rozmowe dwojga inteligentnych ludzi. Jeżeli Cię na to nie stać - rozumiem!"
Nie zauważasz tutaj ani trochę poczucia wyższości?

Chyba, że to jakaś pokrętna ironia.

Przyczepiasz się o jakieś pierdoły, zwroty grzecznościowe, sam robiąc masę błędów. Najpierw sprawdź swoje posty, a potem opluwaj moją studnię.
Kilka twoich postów odebrałem jako całkiem kąśliwe (choć nie wprost) i nawet bardziej, niż całkiem obraźliwie zdystansowane do nas.

Nie lubię niebezpośredności. Jeśli chcesz jednocześnie prowadzić kulturalną dyskusję i kłócić się, lub kogoś obrażać, to nie przysporzy ci to miana króla zajebistości. Nie odstawiaj żadnej farsy, jeśli naprawdę chcesz dojść do porozumienia.
Masz z kimś problem, na przykład ze Skałą? OK, dogadaj się z nim. Ale jeśli w jednym zdaniu zasugerujesz, że jest idiotą, a w drugim, że chcesz się kulturalnie dogadać, to nie uznam tego za dobre intencje.

Nie uznaj tego jako atak, ale ostrzeżenie, aby na przyszłość nie dochodziło do ostrych konfliktów. Jeśli powiesz, to, co chcesz przekazać wprost, to znacznie łatwiej będzie się porozumieć.

Nie ma mowy o żadnych najazdach.

Wyrażam zdanie na temat poglądów wyrażanych przeze mnie:
Jakiekolwiek poglądy wyrażane przeze mnie mogą nie być poglądami wyrażanymi przeze mnie, ale wyrażanym przeze mnie wyśmiewaniem poglądów rzekomo wyrażanych przeze mnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24-08-2010, 01:40
Post: #103
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Cytat:Nigdzie nie powiedziałem, że nie zgadzam się z Watykanem tylko z niektórymi ich "racjami."
hipokryzja pełną gębą.

papież, to ktoś nieomylny obdarowany władzą przez Boga - tak jest wg kk.
jesteś katolikiem to papieża i jego - jak napisałeś - "racje" przyjmujesz jako dogmat. tak jak są.
ale?
nie ale! tak jest. bo tak powiedzieli.
nie ma nie, jak chcesz dyskutować, to bądź przeklęty i smaż się w piekle.

może CHCIAŁBYŚ, ale NIE JESTEŚ katolikiem. jak na razie tylko hipokrytą. że tak elokwentnie powiem, bo się ciśnie coś mocniejszego.

Glitchee glitch ciebie też Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24-08-2010, 10:48
Post: #104
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Prócz literówek nic w moich postach nie zobaczyłem ciekawego;]

Taki dualizm - na dwoje babka wróżyłaTongue

Ja za to kocham i pewnie dlatego nie możemy dojść do porozumienia... Skała bądź co badź fajny chłopak - wystarczyło kilka min. na priv - Ciebie też zapraszam;]

Nie hipokryzja tylko własne zdanie i bardzo sobie je cenieSmile Nie zgadzam się z Kościołem (z niektórymi ich decyzjami!) chociaż do niego należę (możesz to interpretować tak: zawsze kochałem rodziców, mimo że jeszcze parę lat temu darłem z nimi koty - pewnie tak nie miałeś!?). Z kościołem np. nie zgadzam się odnośnie antykoncepcji...

Jak rozumiem wy zawsze zgadzacie się ze wszystkim? Również z proboszczem, który ma długi i "stara się je spłacić" grając w kasynie? Powodzenia w rzeczywistym świecie!

Byłem, jetem i będę - tak wychowam dzieci, wnuki etc.

Szanuje innych userów, wpienia mnie jedynie ich pompatyczny stylSmile

http://s3.footballteam.pl/index.php?v=ne...il=66151#v

Nieudolnie staram się być apologetą
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24-08-2010, 12:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2010 12:49 przez mr_cysio.)
Post: #105
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
tacher, wydawałeś mi się porządny ludź, ale z każdym następnym postem moje wyobrażenie o tobie zamienia się w człowieka który siedzi i się ślini zamiast słuchać, a potem zaczyna pluć swoimi racjami i ma gdzieś co do niego mówią ludzie...

teza:
Cytat:CHCIAŁBYŚ, ale NIE JESTEŚ katolikiem. jak na razie tylko hipokrytą. że tak elokwentnie powiem, bo się ciśnie coś mocniejszego.

założenia:

Wikipedia napisał(a):W 1870 I sobór watykański przyjął dogmat o nieomylności papieża (...) (por. KPK 1983, Kan 749 § 1).
Wikipedia napisał(a):Papież jest najwyższą władzą prawodawczą w zakresie prawa kanonicznego oraz w zakresie Magisterium, które wyraża się najpełniej w wydawaniu nieomylnych (pogrubienie moje) w zakresie wiary i moralności dogmatów, a także w formie nauczania zwykłego (encykliki).

dowód:

kompletnie nietrafiony przykład z rodzicami - bo z nimi możesz się kłócić, nie zgadzać i mieć swoje zdanie. a z kościołem nie. bo papież jest nieomylny, z czego jasno wynika, że jeśli się z nim nie zgadzasz, jednocześnie nie zgadzasz się z całą ideą papiestwa, więc nie jesteś katolikiem, który musi twierdzić tak, jak mówi papież. a jak ktoś nie jest katolikiem ale się za takiego podaje, to jest (jedno z dwóch):
a) idiotą
b) hipokrytą

c.n.d.

Glitchee glitch ciebie też Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24-08-2010, 17:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2010 17:19 przez Piotrek.)
Post: #106
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
"Jak rozumiem wy zawsze zgadzacie się ze wszystkim? Również z proboszczem, który ma długi i "stara się je spłacić" grając w kasynie?
Przecież to hazard! Nie pisz w tym nabożnym temacie o takich obrzydliwościach.

Ja się z tym proboszczem w ogóle nie zgadzam, ale nie twierdzę, że jestem katolikiem.

"Byłem, jetem i będę - tak wychowam dzieci, wnuki etc."
A to się do czego odnosi?

"Szanuje innych userów, wpienia mnie jedynie ich pompatyczny styl"
Jeśli zależy ci na zmianie, to proponuję zacząć od siebie Wink

Mr. cysio, to oznacza, że dogmaty papieża są nieomylne na podstawie dogmatu o nieomylności dogmatów papieskich Smile
A encykliki są oficjalną nauką kościoła?

Do pełnego uargumentowania brakuje ci oficjalnej nauki kościoła o źle antykoncepcji.

Z rodzicami nie musisz się zgadzać, ale słuchać już tak.

Wyrażam zdanie na temat poglądów wyrażanych przeze mnie:
Jakiekolwiek poglądy wyrażane przeze mnie mogą nie być poglądami wyrażanymi przeze mnie, ale wyrażanym przeze mnie wyśmiewaniem poglądów rzekomo wyrażanych przeze mnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24-08-2010, 17:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2010 17:48 przez Tacher.)
Post: #107
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
mr_cysio nie żeby coś, ale przeginasz -.-
Papież nie jest nieomylny(denerwuje mnie to podwójne "nie" w języku polskim), jest pomazańcem bożym. Za pomazańca bożego uważany był również Bolesław Śmiały, który ubił drugiego pomazańca bożego biskupa Stanisława... Papież jest człowiekiem, wybranym przez Boga, co nie oznacza, że jest nieomylny! W sumie jak do tej pory nie miałem sposobności do niezgadzania się z papiestwem, lecz z klerem to już inna bajkaSmile

A więc chcąc zakończyć te dysputy podsumujmy:
Jestem oryginalnym katolikiem, katolikiem, który nie wierzy w kler(co innego Watykan[tu podkreślam]). Być może jestem hipokrytą i nie mam racji, ale moje zdanie (tak jak ktoś to powiedział) jest najmojszeBig Grin Nikogo nie będę przekonywał do siebie i prosiłbym o to innych.

Bez odbioru! Tongue

PS: A co do cytatu Arystotelesa, dlatego nie ująłem tego w cudzysłów, bo to nie była moja rozbudowana wersja -.-

http://s3.footballteam.pl/index.php?v=ne...il=66151#v

Nieudolnie staram się być apologetą
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24-08-2010, 19:18
Post: #108
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Tacher może być jednocześnie katolikiem i nie zgadzać się z niektórymi rzeczami głoszonymi przez nich. Tak jak można być zwolennikiem Cejrowskiego i nie zgadzać się z nim w sprawie np. homoseksualistów. Gdyby Tacher w dużej części odrzucał dogmaty tej wiary lub na przykład tylko udawał wiarę, wtedy byłby problem. To, że ktoś popełnił błąd, z którym się nie zgadzamy nie znaczy, że mamy odrzucić wszystko, co głosi ta osoba.

[*] dla Anonima.
NOWY filmik: http://www.youtube.com/watch?v=rskFaiDIE...r_embedded

[Obrazek: nyan3.jpg]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22-09-2010, 19:34
Post: #109
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Jest 6 stron posta a tylko 2-3 odnoszą sie do tytułu.Jak sie to nazywało?flame?spam?
Mógłbym sie wypowiedzien odnośnie powyższych tekstów ale niebęde ciągną spamu (flamu?)
Zacytuj ten post w odpowiedzi
23-09-2010, 20:43
Post: #110
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
1. Twój post to spam. Hipokryto.
2. To forum jest nieco inne od innych.
3. Naucz się interpunkcji, ortografii i kilku innych rzeczy związanych z językiem polskim. Chyba, że lubisz być postrzegany jako półinteligent.

[*] dla Anonima.
NOWY filmik: http://www.youtube.com/watch?v=rskFaiDIE...r_embedded

[Obrazek: nyan3.jpg]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
11-10-2010, 16:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-02-2011 20:35 przez rafalkarpinski.)
Post: #111
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Ostrzenie pinokia, jazda na ręcznym już w takim świadomym, dojrzałym wieku powiedzmy ponad 16-18 lat to odchył, lepiej sobie zapalić jointa raz na 3 miesiące jak kogoś bardzo hormony roznoszą (nie promuje narkotyków), też to kiedyś robiłem niestety ale to jest nie męskie i nie naturalne, poza tym seks z ze swoją żoną (pięknych kobiet, dziewczyn jest przecież multum) w przyszłości da 1000 raz lepsze doznania, satysfakcje niż no wiecie co więc chyba lepiej pogłówkować i poszukać sobie fajnej i ciekawej żonyBig Grin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
12-10-2010, 10:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2010 11:06 przez vv3k70r.)
Post: #112
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
To ja moze przywroce topic, bo sie temat rwie w strzepy widze.

Trzepanie jest jak najbardziej fajne.
Fajne sa trojkaciki, kwadraciki.

Weekend nalezy spedzac artystycznie, wprawiajac dlonie w sztuce.
Sztuka niemloda, bo tegoroczna maturzystka. Ale jest to poswiecenie na ktore jestem gotow.

Ogranicze sie jednak z zamieszczaniem utowor o podobnej tematyce dotyczacych pan, ktore dzis sa juz zonami, matkami... i niekoneicznie chcialyby aby ich mlodosc walala sie po forach. Dlatego tez powstrzymam sie od zamieszczania zdjec, ktore moglyby wydac sie co niektorym dewotom... nieco niecenzuralne Smile

[Obrazek: PN4.jpg]

Do czego sluzy Eyeliner w rekach mistrza:

[Obrazek: PN3.jpg]

Radosc podstawa stosunkow:

[Obrazek: PN1.jpg]

Czern i balgan, wieczor jeszcze mlody:

[Obrazek: PN2.jpg]



A studentki wrzucal nie bede, bo wszystkie zdjecia sa w tematyce "innych czynnosci seksualnych". I od filmikow uchowam was Smile

ą, ę, ć, ź - nie mam takich na klawiaturze;
zalecam podchodzenie do moich postow z luzem, duzym luzem;
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
16-10-2010, 15:11
Post: #113
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
(16-08-2010 22:59)oblawa napisał(a):  A się nie zgadzam Ciągu z tobą. Prawdy jednej nie ma.
To jaki ma sens jakiekolwiek rozumowanie (choćby dowód, że 1+1=2)? Polecam album opisany: http://pl.wikipedia.org/wiki/This_Is_My_..._Me_Yours.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
16-10-2010, 15:14
Post: #114
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
"Prawdy jednej nie ma."

A ile jest klamstw?

ą, ę, ć, ź - nie mam takich na klawiaturze;
zalecam podchodzenie do moich postow z luzem, duzym luzem;
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
16-10-2010, 16:07
Post: #115
Nieomylność
(24-08-2010 01:40)mr_cysio napisał(a):  papież, to ktoś nieomylny obdarowany władzą przez Boga - tak jest wg kk.
Proszę o źródło. Bo ja czytałem Konstytucję dogmatyczną „Pastor Aeternus” z Soboru Watykańskiego I i zauważam tam raczej nieomylność papieską (czyli nieomylność Kościoła, w której sprawowaniu papież ma szczególną rolę, nazywaną przez teologów charyzmatem prawdy) niż nieomylność papieża. Na pewno więc nie „ktoś nieomylny” bez umiejscowienia w Kościele.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-01-2012, 20:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2012 20:08 przez Hubert.)
Post: #116
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Cześć znalazłem artykuł na stronie gotquestions.org ale nim się z wami nim podzielę powiem co ja myślę na ten temat.
Mam nadzieję, że komuś pomogłem. Ja osobiście na logikę nie widzę w tym grzechu.
1. Nie robię komuś krzywdy.
2. Nie robię sobie krzywdy.
3. Nie łamie prawa Boga.
4. Co więcej masturbacja pomaga rozładować napięcie i może nawet uchronić przed grzechem.
5. Nie robię krzywdy pani z pornola i nie wspieram tego co ona robi.

Mimo to nie mam pewności bo tak jakoś wewnętrznie na czuja wydaje mi się to złe ale to może wynikać z tego, że tak zostałem wychowany i nie umiem wykorzenić niektórych nawyków myślowych.

Poniżej artykuł:

"Odpowiedź: Biblia nigdzie dokładnie nie wspomina o masturbacji ani nie stwierdza czy masturbacja jest grzechem czy nie. Fragment Pisma Świętego, który najczęściej jest przytaczany w kwestii masturbacji dotyczy historii Onana z 1 Księgi Mojżeszowej 38.9-10. Niektórzy interpretują ten fragment jako stwierdzenie, że „niszczenie nasienia” poprzez wylewanie go na ziemię, jest grzechem. Jednak fragment ten nie dotyczy tego problemu. Bóg potępił Onana nie dlatego, że „niszczył nasienie”, lecz dlatego że Onan odmówił wypełnienia obowiązku powinowatego, aby zachować potomstwo swojemu bratu. Fragment ten nie dotyczy masturbacji, lecz kwestii wypełnienia rodzinnego obowiązku. Drugim fragmentem czasem używanym jako przykład na poparcie, że masturbacja jest grzechem pochodzi z Ew. Mateusza 5.27-30. Jezus naucza, aby przeciwstawiać się nieczystym myślom i mówi: „Jeśli prawa ręka cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie.” Mimo, iż istnieje pewne podobieństwo pomiędzy wspomnianym fragmentem a masturbacją, to jednak jest to mało prawdopodobne żeby masturbacja była tematem do którego odwoływał się wówczas Jezus.

Mimo, iż Biblia nigdzie dokładnie nie stwierdza, że masturbacja jest grzechem, to jednak nie ma wątpliwości co do tego, że czyny prowadzące do masturbacji są grzeszne. Masturbacja prawie zawsze wynika z pożądliwych myśli, podniecenia seksualnego oraz/ czy oglądania scen pornograficznych. To właśnie z tymi problemami należy się najpierw rozprawić. Gdy grzech związany z pożądaniem, grzesznymi myślami czy pornografią zostaną usunięte i zwyciężone, to masturbacja nie będzie problemem. Wielu ludzi walczy z poczuciem winy związanym z masturbacją, podczas gdy dużo ważniejsze w zwalczaniu grzechu są rzeczy, które prowadzą do tych czynów.

Istnieje kilka zasad biblijnych, które można odnieść do tematu masturbacji. Efezjan 5.3 mówi: „A rozpusta i wszelka nieczystość lub chciwość niech nawet nie będą wymieniane wśród was.” Ciężko byłoby dostrzec w jaki sposób masturbacja mogłaby przejść taki wymóg. Biblia naucza nas: „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą” (1 Koryntian 10.31). Jeśli nie możesz w czymś uwielbić Boga, to powinieneś z tym skończyć. Jeśli ktoś nie jest w pełni przekonany czy dana czynność podoba się Bogu, to z pewnością jest to grzech: „Wszystko zaś co nie wypływa z przekonania, jest grzechem” (Rzymian 14.23). Poza tym, powinniśmy pamiętać, że nasze ciała zostały wykupione (krwią Chrystusa) i należą do Boga. „Czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych? Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym” (1 Koryntian 6.19-20). Ta wspaniała prawda powinna mieć rzeczywiste odzwierciedlenie w tym, co czynimy z naszymi ciałami. W świetle tych zasad, możemy wywnioskować że zgodnie z Biblią masturbacja jest grzechem. Zatem oczywiste jest, że masturbacja nie wywyższa Boga; jest czynem niemoralnym, który wskazuje że nasze ciała faktycznie nie należą do Boga"


Wydaje mi się całkiem sensowne. Co o tym myślicie czy cytowane fragmenty dotyczą masturbacji ?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
13-01-2012, 21:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2012 21:31 przez SzalonyJogurt.)
Post: #117
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Generalnie wolałbym nie wypowiadać się na te tematy ale ktoś wreszcie odezwał się na forum (nie licząc wszechobecnych spam-botów), więc chętnie odpowiem. Swoją drogą fajnie byłoby gdyby forum znów ruszyło, chętnie bym popisał na wiele tematów, a że odkryłem je niedawno to nie było do tego okazji. Martin coś wspomniał, że sobie przypomniał o forum, więc mam cichą nadzieję, że coś się ruszy w tym temacie.

Co do masturbacji to jest to dość kontrowersyjny temat. Ja skłaniam się do zdania że jednak jest to grzech.
Cytat:1. Nie robię komuś krzywdy.
i
Cytat:5. Nie robię krzywdy pani z pornola i nie wspieram tego co ona robi.
Niekoniecznie. Oglądając pornografię wspierasz właśnie działalność pani z pornola i strony która udostępnia te filmy. Filmy się robi dla oglądających i głównym celem jest, by tych oglądających było jak najwięcej. Więc skoro jesteś właśnie oglądającym, to jesteś może małym elementem ale zawsze to, co robisz motywuje do tego, żeby takie filmy nagrywać, tworzysz popyt. Pomyślisz pewnie że jedna osoba nic nie zmieni ale to bez sensu - w małym stopniu, ale zawsze bierzesz w tym udział, od razu nasuwa mi się analogia z wyborami- "nie głosuję, jeden głos nic nie zmieni- pomyślało 10 milionów Polaków" Wink
Cytat:2. Nie robię sobie krzywdy.
Też niekoniecznie. Jeśli się uzależnisz, a jest to bardzo możliwe przy "tych" rzeczach, to już będziesz robił sobie krzywdę. Grzech prowadzi do zniewolenia, a jakim innym słowem można to nazwać, gdy nie możesz wytrzymać żeby się nie masturbować, nie oglądać pornografii czy chociażby nie pogapić się na tyłek koleżanki. Wtedy to ciało rządzi a nie duch czy umysł i często uświadamiamy to sobie gdy jest już naprawdę poważnie.
Cytat:3. Nie łamie prawa Boga.
Wersety z gotquestions pokazują że jednak może łamać. Chociażby to, że nie można polerować torpedy na chwałę Boga. Ponadto nie wiem czy stosunek z samym sobą jest moralny... Biblia mówi, że pożądliwość jest grzechem, nie wiem czy da się masturbować bez pożądliwych myśli.
Cytat:4. Co więcej masturbacja pomaga rozładować napięcie i może nawet uchronić przed grzechem.
Racja, ale czy zamiast wybierać mniejsze zło nie lepiej po prostu wybrać dobro? Wiem, że do tego trzeba wysiłku i samozaparcia ale da się zrobić, jeśli oczywiście nie jest się uzależnionym.

Cytat:Mimo to nie mam pewności bo tak jakoś wewnętrznie na czuja wydaje mi się to złe(...)
Odpowiem wersetem- „Wszystko zaś co nie wypływa z przekonania, jest grzechem” (Rzymian 14.23)

Pozdrawiam Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
16-01-2012, 00:31
Post: #118
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Cześć wam, dopiero się dowiedziałem, że istnieje tutaj takowe forum, a temat mnie zainteresował, choć nie czytałem wszystkich waszych wpisów (i coś czuję, że dobrze zrobiłem Wink).

Twierdzicie, że w Biblii nie ma nic o masturbacji. No to ja sprawdzam - Jezus w kazaniu na górze powiedział o szóstym przykazaniu tak:

Cytat:Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. [Mt 5, 27-32]

Nie pada tutaj co prawda określenie "masturbacja", "walenie konia", "dynamizowanie ślimaka" czy "turlanie wąfla", ale jest za to mowa o prawej ręce i oku, i to wyraźnie w kontekście cudzołóstwa i patrzenia pożądliwym okiem. I muszę niestety stwierdzić, że interpretacje tego fragmentu w inny sposób niż ten, że Jezus potępia masturbację, są bardzo naciągane.

Martin swego czasu interpretował pierwszą część tej wypowiedzi (o ile pamiętam, pomijając dalszy ciąg z okiem i ręką) w taki sposób, że ogólnie Jezus dokonał przenośni. I że jemu tam nie chodziło o to, że nie wolno patrzeć pożądliwie na kobiety, bo to jest cudzołóstwo, ale o to, że patrzenie takie prowadzi do cudzołóstwa. I że jest to tak samo, jakby Napoleon podczas bitwy powiedział "zwyciężyliśmy", nie dlatego, że już naprawdę zwyciężył, ale dlatego, że jest pewnym, iż wkrótce zwycięży.

No i mi taka interpretacja nie trzyma się niestety kupy i śmiem twierdzić, że Martin wypaczył znaczenie Pisma (zaś "Ktokolwiek zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim"). A dlaczego mi się nie trzyma?
  1. Zdanie Jezusa byłoby nieprawdziwe. Samo patrzenie na kobietę z pożądliwością nie zawsze prowadzi do seksu z nią. Jeśli ona nie wyrażałaby na to zgody, a do tego miałaby męża albo ojca, próba jej zgwałcenia w tamtych czasach raczej skończyłaby się dla gwałciciela śmiercią. Jezus miałby kłamać?
  2. Dalszy fragment o ręce i oku, których Jezus radzi się pozbyć, wskazuje na masturbację. Gdyby chodziło mu tylko o klasyczne cudzołóstwo, czyli seks z np. dziwką, raczej nie wspominałby o prawej ręce. W seksie raczej ważniejszy od ruchu rąk jest ruch ogólnie tułowia (chyba nie chodziło mu o palcówkę?), a z resztą bez rąk i oczu też można się pieprzyć, zaś masturbować - no, byłoby ciężej ;]
  3. Kontekst, w którym umieszczona jest owa wypowiedź (kazanie na górze) nie wskazuje na to, aby Jezus w tym momencie dzielił się z kimś spostrzeżeniami typu "pożądanie kobiety prowadzi do cudzołóstwa". W tym kazaniu Jezus rozszerzał istniejące przykazania Boże. Do "nie zabijaj" dodał "nie gniewaj się na swojego brata", do "nie przysięgaj fałszywie" dodał "wcale nie przysięgaj" itp. No i wygląda na to, że analogicznie do "nie cudzołóż" Jezus dołożył "nie patrz pożądliwie" i de facto "nie wal konia". No niestety Sad
No ja wiem, że Martin, który na świat patrzy z wolnościowego punktu widzenia, bardzo nie chciałby widzieć w masturbacji nic złego. Z resztą pewnie sam lubi to robić, a w każdym razie kiedyś lubił na pewno, tak jak i ja lubię, szczególnie oglądając takie piękności jak te: http://www.premium-xxx.net/view/Caprice-...al-Fantasy Big GrinBig Grin

Mimo to sądzę, że jego interpretacja jest naprawdę haniebnie naciągana, bo Jezus choć nie dosłownie, to wyraził się dość jasno. Zbyt jasno. Niestety Sad

No niby można kombinować, że dziwki to nie niewiasty, że patrzymy na zbiór pikseli, a nie na nie same, że z tą ręką to jednak chodziło o palcówkę, że można walić konia lewą ręką, a nie prawą, że można się masturbować wyobrażając sobie, a nie patrząc etc... No ale kurde - Boga chcecie za słówka łapać??

Na pocieszenie przypomnę tylko, że potępienie masturbacji leży na równi z potępieniem gniewania się czy przysięgania. Tak więc jeśli wasz tato gniewa się na was za to, że walicie konia i mówi "przysięgam, że następnym razem spiorę ci dupsko!", to możecie mu odpowiedzieć: "tato, właśnie zgrzeszyłeś dwa razy gorzej niż ja" Big Grin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
17-01-2012, 01:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2012 01:05 przez Hubert.)
Post: #119
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
1. No a masturbacja ze zdjęciem swojej kobiety kiedy jesteś daleko od domu a rozsadza ci jaja?
Masturbacja jest w tedy grzechem? I dlaczego skoro jest tak istotna jest o niej tak mało...?
A kobiety mogą się masturbować?

2. Co do Martina to uważam, że jeśli ktoś nawet popełni błąd ale nie specjalnie to jest mu to wybaczone.
Bo nie jesteś w stanie przez 5 lat gadać o Bogu i nie popełnić żadnego błędu. To lepiej nie gadać?
Było by to moim zdaniem niesprawiedliwe, a to przecież drugie imię Boga.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
17-01-2012, 01:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2012 01:38 przez SzalonyJogurt.)
Post: #120
RE: Trzepać kapucyna, walić gruche, strugać faję... jak kto lubi:P
Rozsadza jaja? To się już chyba nazywa uzależnienie. To człowiek ma decydować co robi, czy jego jaja? Niektórym "się chce" jak widzą ładną dziewczynę na ulicy, to wtedy nie znaczy że się na nią można rzucić, tak więc skoro w takiej sytuacji można hamować niektóre zachowania, to można i w innej, trzeba tylko chcieć. Tak jak już pisałem, uważam że obcowanie z własną ręką jest raczej obrzydliwe.
Jasne, nikt nie jest nieomylny, może też się okazać że to my się mylimy a nie Martin Wink

Co do fragmentu z kazania na górze to myślę, że nie odnosi się do masturbacji bezpośrednio. Myślę, że Jezus chciał tam zawrzeć nieco głębszy przekaz niż "nie walcie konia" ;P W pewnym sensie dopełnił On tam prawo, które zakazywało cudzołóstwa, On powiedział że sama myśl jest już grzechem. Stwierdził że nie tylko sam grzech jest zły ale także czynniki go powodujące, tak więc trzeba właśnie ich pozbyć się w pierwszej kolejności, by walczyć z docelowym grzechem.
Można to jednak rozumieć dosłownie i skojarzenia takie się nasuwają, tylko dlaczego prawa ręka = masturbacja od razu?
Nie zmienia to jednak faktu, że uważam masturbację za grzech, o czym pisałem już wcześniej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:

KontaktNieprofesjonaliściWróć do góryWróć do forówWersja bez grafikiRSS