Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 732
» Najnowszy użytkownik: cyylyy1
» Wątków na forum: 207
» Postów na forum: 4,901

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 38 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 35 Gość(i)
Bing, Google, Yandex

Ostatnie wątki
Dążenie do przyjemności, ...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Daniel
2019-02-13, 02:52 PM
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 296
Inne metody weryfikacji
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przemeks
2019-02-08, 06:41 PM
» Odpowiedzi: 121
» Wyświetleń: 10,875
Wersety, których nie rozu...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Daniel
2019-02-05, 01:53 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 559
Inspirujące kawałki muzyc...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przemeks
2019-01-30, 09:01 PM
» Odpowiedzi: 13
» Wyświetleń: 4,144
"Kwiatki" chrześcijańskic...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Eliahu
2019-01-28, 09:34 PM
» Odpowiedzi: 69
» Wyświetleń: 92,421
Człowiek poszukiwany
Forum: Jak żyć
Ostatni post: Samara
2019-01-28, 04:20 PM
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 336
Co mnie boli
Forum: Odwyk
Ostatni post: Samara
2019-01-28, 04:13 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 579
Wpływ Jezusa na życie
Forum: Odwyk
Ostatni post: Eliahu
2019-01-27, 02:39 PM
» Odpowiedzi: 38
» Wyświetleń: 7,508
Nieuczciwe obchodzenie za...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Osa
2019-01-17, 12:04 PM
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 216
Jak rozpoznać sekty
Forum: Odwyk
Ostatni post: Osa
2019-01-17, 01:13 AM
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 232

 
  Dążenie do przyjemności, a cierpienie w imię wartości
Napisane przez: Przemeks - 2019-01-30, 09:49 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (1)

Czy kiedykolwiek zdarzyło Wam się przeżywać cierpienie, np. z powodu utraty kogoś bliskiego, bądź żyć ze świadomością, że na świecie jest tyle zła, na które nie ma lekarstwa i ktoś z Waszych znajomych bliskich lub dalszych doświadcza właśnie zła? Sądzę, że tak. Ludzie różnie tłumaczą sobie przeżywanie cierpienia; że jest to część życia każdego z nas, że jego przyczyną są grzechy z przeszłości, bądź że Bóg ma jakiś inny cel, aby nas doświadczać w cierpieniu.
Ludzie różnią się w podejściu do tego problemu. Jedni twierdzą, że w cierpieniu można znaleźć sens, że prowadzi ono do poznania prawdy. Inni natomiast twierdzą wręcz przeciwnie - że cierpienie nie ma większego sensu, że nie należy w nim szukać celu i zbytnie wnikanie w tą tematykę prowadzi do złych skutków.
Kiedy tak zastanawiam się nad tym, jaki jest Bóg, dlaczego na przykład nie postanowił, aby ludzie wybili się co do nogi za czasów Noego - to znaczy ci niesprawiedliwi nie wybili tych sprawiedliwych, dlaczego z drugiej strony znosi, że na Ziemi obecnie, jak i w przeszłości działo się tyle złego - ofiary z ludzi, wojny, zdrady itd., to rozumiem, że możliwym jest, że nie jest On, Bóg, typem generała który stoi na posterunku i dogląda każdego naszego ruchu, tylko raczej podejmuje pewne działania, gdy jest taka potrzeba. Zastanawia mnie jednak dlaczego czasem czeka wydawałoby się w nieskończoność, a czasami ucina ból zanim się pojawi, nie dopuszcza do tego, aby powstał.
Pewnie można by rzec, że to nie Bóg, to ludzie rządzą teraz Ziemią i może nawet jest to prawda.  Smile I zarówno zasługi jak i kary, np. za niewiedzę, przypadają na ludzkość, a nie Bogu. Ale co zrobić z błędamii, kogo obarczyć winą za wszystkie pomyłki jakie ludzkość popełniła? Czy ma sama siebie karać, a może właśnie tak cały czas robimy? Karzemy siebie nawzajem za winy świata, zamiast sobie wybaczyć i znaleźć innego kozła ofiarnego? Może właśnie do tego była potrzebna postać Mesjasza, który zbierze winy całego świata?
Wiem, że dla niektórych, a może nawet dla większości moja pisanina to może być czarna magia, budowanie wierzeń na niesprawdzonych przesłankach albo dorabianie sobie filozofii tam, gdzie nie trzeba i ogólnie utrudnianie sobie życia.
Tak mi się wydaje, że niektórzy unikają rozmów na tematy trudne, bo lubią mieć w głowie wszystko poukładane, nieważne, czy jest to zgodne z prawdą, czy nie, czy jest poukładane prawidłowo, czy nieprawidłowo. A ja twierdzę, że po prostu chciałbym zrozumieć, jak to wszystko się kręci, na zewnątrz, jak i w umysłach ludzi.   Smile

Wydrukuj tę wiadomość

  Wersety, których nie rozumiem
Napisane przez: Przemeks - 2019-01-28, 08:36 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (2)

Witam was. W tym wątku chciałbym porozmawiać o wersetach, które nie za bardzo rozumiem, bądź mam wątpliwości, czy nie rozumiem ich źle. Jest tego trochę, ale na początek chciałbym wziąć na tapetę Ewangelię Łukasza, rozdział 17.
Korzystam z przekładu Biblia online.
No to lecimy!   Big Grin
(1) Rzekł znowu do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. (2) Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie.
Z tych małych to znaczy kogo konkretnie? Chodzi o nieutwierdzonych w wierze?

(3) Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. (4) I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu.
Kto jest moim bratem? Nie chodzi mi o bliźniego, ale o brata (w wierze). Kto potrafi przedstawić mi swój punkt widzenia?

(5) Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. (6) Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.
Kto z nas wyrywa z korzeniem morwy samą tylko wiarą? To jakaś przenośnia, czy kpina z naszej wiary?

(7) Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: Pójdź i siądź do stołu? (8) Czy nie powie mu raczej: Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił? (9) Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? (10) Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać.
Rozumiem, że chodzi o pokorę, o to, że mamy siebie uważać za sługi, a nie za panów. Za sługi, którzy zawsze są do dyspozycji.

Potem jest o oczyszczeniu trędowatych, to pomijam.
Pędzę dalej.  Cool

(20) Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie;
O, to bardzo ciekawe. Czyżby Jezus był świadkiem Jehowy? A może ja tylko mylę pojęcia o niedostrzegalnym przyjściu Jezusa i niedostrzegalnym przyjściu Królestwa Bożego. A może to jest to samo?

(21) i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest.
Jezus wskazuje tu na siebie, jak zdążyłem się już dowiedzieć. (na marginesie dodam, że ze strony JW.org)

(22) Do uczniów zaś rzekł: Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie.
Rozumiem, że nie należy brać tego do siebie, bo to jest skierowane do Apostołów. A może się mylę?
Co jest jest dzień Syna Człowieczego?

Znowu trochę utnę.

(25) Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie.
Przez które pokolenie? Chodzi o konkretną grupę ludzi, a może o Żydów?

I ciach.

(31) W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. (32) Przypomnijcie sobie żonę Lota. (33) Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je.
To co konkretnie mamy robić, bądź czego nie robić? Nie gonić za dobrami doczesnymi?

(37) On im odpowiedział: Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy.
W Przekładzie Nowego Świata są "orły". Daniel, możesz mi odpowiedzieć, dlaczego tak to przełożono?
I co w ogóle oznacza "padlina" i "ptaki", co obrazują te pojęcia?

Wydrukuj tę wiadomość

  Człowiek poszukiwany
Napisane przez: Julka - 2019-01-26, 10:01 PM - Forum: Jak żyć - Odpowiedzi (1)

Hej, jak sugeruje tytuł (albo i nie Big Grin ) chętnie poznam ludzi. Sprawa wygląda tak: zakopałam się w samotności, ale małymi krokami próbuję otwierać się na innych. Jeśli jest tu obecny ktoś w podobnej sytuacji lub ktoś kto zwyczajnie akurat ma chęci skrobnąć mejla to zapraszam do kontaktu. Mieszkam w woj. podlaskim, ale wychodzę z założenia, że popisać można z każdego miejsca w Pl Wink
buka.12@wp.pl

Pzdr

Wydrukuj tę wiadomość

  Nieuczciwe obchodzenie zasad rozmowy
Napisane przez: Osa - 2019-01-17, 12:04 PM - Forum: Odwyk - Brak odpowiedzi

Jak to jest z tymi zasadami rozmowy?

[Obrazek: pxEvH1l.png]

Wydrukuj tę wiadomość

  Jak rozpoznać sekty
Napisane przez: Osa - 2019-01-17, 01:13 AM - Forum: Odwyk - Brak odpowiedzi

Cechy sekty to m.in:

- Charyzmatyczny przywódca i lider, którego należy się słuchać. Nazywa się go mistrzem, prorokiem, guru. Przywódca sekty jest ponad jej zasadami.
- Wykorzystywanie w obrębie sekty technik manipulacyjnych w odniesieniu do jej słabszych członków. Kłamstwa, sugestie, hipnoza, tzw. „pranie mózgu” są tutaj bardzo popularne.
- Fanatyczne oraz frenetyczne próby utrzymania sekty i swoich idei. Członkowie sekty są całkowicie przekonani o prawdziwości swojego postępowania. Inni są w błędzie, świat zewnętrzny zostaje całkowicie potępiony. Tylko członkowie sekty mają „tajemną” wiedzę i moc poznania i mogą zostać „zbawieni” lub „uratowani”.
-Sposobem na przejawy krytycznego myślenia i wątpliwości jest tzw. autocenzura myślenia. Polega ona na takim oddziaływaniu grupy, że z czasem członkowie sekt przekonują się, że indywidualizm w myśleniu nie jest pożądany. Ofiary stopniowo tracą zdolność do niezależnego myślenia, decydowania i świadomego zgadzania się.

Jednym ze sposobów manipulacji jest tzw. 'blokada negatywnego myślenia'. Oznacza ona ni mniej ni więcej tylko próbę wymuszenia na członkach zakazu mówienia krytycznych uwag, zauważania negatywnych wzorców itd. Wolno mówić tylko pozytywne rzeczy. W ten sposób tworzy się samo napędzający mechanizm, w którym członkowie grupy jednocześnie wzajemnie utwierdzają się, że w ich wspólnocie jest wszystko dobrze, a zarazem wywierają presję, aby osoby krytycznie odnoszące się do sekty w jakiś sposób uciszyć.

Znacie jakieś grupy w swoim otoczeniu które tak działają?

Wydrukuj tę wiadomość

  Co mnie boli
Napisane przez: Przemeks - 2019-01-06, 11:59 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (2)

Ilekroć rozmawiam z ludźmi przewija się temat piekła. Inspirowany kotłem Mateusza postanowiłem więc założyć nowy wątek. Chcę zauważyć, że pewne trudności sprawia mi porozumiewanie się drogą cyfrową, bo nie wiem z kim tak naprawdę piszę. Poglądy niektórych osób znam, ale to nie to samo co kontakt z żywym człowiekiem.
Wiem, że pytania typu: "wy naprawdę wierzycie w to, że ktoś z was będzie się smażył w piekle?" nie przejdą z różnych względów. Ale chciałbym napisać jeszcze kilka słów, póki odpuszczę.  Smile Podejrzewam, że nikt z was nie wierzy, że pójdzie do piekła z kotłem, w którym rogaty jegomość z widłami będzie was katował. Po pierwsze - podobne opisy "królestwa" diabła nie są logiczne - on też na logikę powinien smażyć się w kotle razem z wszystkimi ludźmi, którzy na tę kaźń zostali skazani przez Boga. Po drugie, kto z was dopuszcza myśl, że właśnie on w męczarniach będzie się smażył - dosłownie smażył w ogniu, z daleka od tych, których umiłował Bóg i nie straci przy świadomości czekającej go kary stabilności psychicznej? - no chyba, że będzie wykonywał jakieś praktyki, które mają go uchronić przed tym losem, a wkręcające go w spiralę płacenia za zbawienie. Piekło jako miejsce męczarni funkcjonuje z towarzyszącym mu dogmatem o nieśmiertelności duszy, i to nie tyle człowiek ma się smażyć w piekle, co jego niematerialna cząstka, która niby potrafi funkcjonować samodzielnie w niebie lub piekle i doznawać katuszy bądź przyjemności po sądzie ostatecznym lub śmierci (wersje różnią się w zależności od stanu wiedzy pytanego o to zagadnienie).
Rozumiem, że można powołać się na fragment z rozdziału 14 Apokalipsy św. Jana, w którym jest napisane iż:
11 A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy
czciciele Bestii i jej obrazu,
i ten, kto bierze znamię jej imienia».

lub z rozdziału 20 tejże księgi:
10 A diabła, który ich zwodzi,
wrzucono do jeziora ognia i siarki,
tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok.
I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków.

Tylko kto z was dosłownie bierze te słowa, kto z was wie kim jest jest Bestia i Fałszywy Prorok? Czy to realne osoby, czy tylko symbole? Co w końcu ze zmartwychwstaniem sprawiedliwych i niesprawiedliwych, o którym mówi Biblia? Czy niesprawiedliwi będą wyjęci z piekła, zmartwychwstaną i zostaną wrzuceni do jeziora ognia i siarki, aby dalej cierpieć? To wszystko nie trzymałoby się kupy, gdyby miało być prawdą przekazywaną przez Biblię.
To na razie tyle, życzę miłej nocy.

Wydrukuj tę wiadomość

  Bruce czy Brenda czy David? Chłopak czy dziewczyna?
Napisane przez: Tizment.90 - 2018-12-31, 01:06 AM - Forum: Odwyk - Brak odpowiedzi

Ostatnio oglądałem ten film który mocno mnie poruszył { https://www.youtube.com/watch?v=nuHiYPxcPts }. Co sądzicie o tej sprawie? Tu znowu wraca temat władzy rodziców. Czy rodzice mogą decydować o płci dziecka? Czy dziecku należy się wiedza kim się urodziło? 

Moje kolejne pytanie kto powinien decydować w przypadkach tak zwanych "dzieci bez płci"? Rodzice na zasadzie co chcemy mieć? Lekarze na zasadzie co mówią nam badanie? Dziecko tylko kiedy? Czasem trzeba natychmiast zrobić operacje a z kilkudniowym dzieckiem nie nawiążesz głębokiej rozmowy. Tu daje link który o tym mówi:{ http://www.medonet.pl/ciaza-i-dziecko/ch...45975.html }

Ciężki temat wrzucam w sylwestra, ale jestem bardzo ciekaw waszych opinii.

Pozdrawiam Jakub

Wydrukuj tę wiadomość

  Przysięgi i ich odwołanie
Napisane przez: Tizment.90 - 2018-12-07, 12:20 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (12)

Kilka pytań:

1 Człowiek obiecuje drugiemu człowiekowi: Jutro kupię od ciebie długopis za 2 złote. przez noc jednak cena długopisu na rynku spadła do 20 groszy. Czy człowiek pierwszy powinien kupić długopis za 2 złote?

2 Jeżeli na pierwsze pytanie odpowiedzieliście twierdząco to co powiecie na to:
Dziecko na 1 komunii zmusza się do tego by powiedziało coś w stylu "Postanawiam żyć i umierać w świętej wierze rzymskokatolickiej" Czy takie dziecko jeżeli zmienią się warunki i stwierdzi, że rzymski katolicyzm jest nieprawdziwy powinna w nim trwać z uwagi na swoją przysięgę?

3 Jeżeli nie bo zostało do tego zmuszone to 3 przykład:
Hinduska postanawia oddać się do świątynnego nierządu {chce być dziwką w świątyni} by zadowolić jakąś tam boginię. Podejmuje tą decyzję świadomie i bez przymusu. Przysięga na swoje życie, że do jego końca będzie dziwką w świątyni. Później jednak poznaje jakiegoś człowieka który zmienia jej wiarę na chrześcijańską i mówi, że puszczanie w świątyni jest złe i powinna z tym skończyć. Czy może złamać swoją przysięgę? {przysięgała na swoje życie}

4 Kolejna sytuacja.
Człowiekowi wmawia się, że coś jest grzechem. np. w wierze katolickiej wmawia się dzieciom {bardzo młodym dzieciom}, że masturbacja jest grzechem. Takie dziecko pod takim wpływem obiecuje Bogu, że nie będzie tego robić. Potem jednak stwierdza, że masturbacja nie jest grzechem. Czy obowiązuje go ta obietnica? '

Piszcie swoje odpowiedzi. Pozdrowienia Jakub Łuniewski. pokój czytającym.

Wydrukuj tę wiadomość

  Inne metody weryfikacji
Napisane przez: bartekulka - 2018-12-04, 11:07 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (121)

Mam pytanko

Relacja tekstowa nie przekonuje mnie, bo czemu miałaby, że Jezus zmartwychwstal, więc w jaki inny sposób mogę przekonac się, że on naprawdę żyje?

Pytanie szczególnie do wierzących w zmartwychwstanie

Wydrukuj tę wiadomość

  Pytanie o przyjście Jezusa
Napisane przez: Tizment.90 - 2018-11-12, 12:43 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (19)

Czy ktoś z was jest w stanie wytłumaczyć mi o czym mówi Jezus w Mk 8,1 "Mówił także do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy»" i w Mk 13, 30-32 "Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec."  
1 Jak rozumieć to, że Jezus mówi, że nie przeminie to pokolenie aż wróci?
2 Jeżeli interpretować to dosłownie dlaczego to się jeszcze nie stało?
3 Skoro mówi, że sam nie zna dnia ani godziny dlaczego mówi, że nie przeminie to pokolenie?

Wydrukuj tę wiadomość