Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 767
» Najnowszy użytkownik: perfect
» Wątków na forum: 216
» Postów na forum: 5,083

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 63 użytkowników online.
» 1 Użytkownik(ów) | 60 Gość(i)
Bing, Google, Bastek

Ostatnie wątki
Od przekonania o słusznoś...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2019-08-19, 06:54 PM
» Odpowiedzi: 51
» Wyświetleń: 3,706
Stary Testament, czyli wa...
Forum: Odwyk
Ostatni post: mateusz
2019-08-18, 10:00 PM
» Odpowiedzi: 45
» Wyświetleń: 2,332
Się witamy?
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przeemek
2019-08-17, 08:57 PM
» Odpowiedzi: 49
» Wyświetleń: 79,504
Rejestr (Obj.13: 8; 22: 1...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przeemek
2019-08-17, 08:47 PM
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 574
Od gorliwej wiary, po jej...
Forum: Jak żyć
Ostatni post: bartekulka
2019-08-06, 02:30 PM
» Odpowiedzi: 8
» Wyświetleń: 2,654
FILMY, ktore rezonuja w d...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przemeks
2019-08-04, 08:49 AM
» Odpowiedzi: 72
» Wyświetleń: 122,031
Inspirujące kawałki muzyc...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przemeks
2019-08-01, 04:10 PM
» Odpowiedzi: 21
» Wyświetleń: 9,794
Królestwo niebieskie
Forum: Odwyk
Ostatni post: Przemeks
2019-07-27, 05:49 PM
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 197
Wersety, których nie rozu...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2019-07-07, 10:16 PM
» Odpowiedzi: 60
» Wyświetleń: 12,634
Poznaj Pismo
Forum: Jak żyć
Ostatni post: Bastek
2019-06-25, 10:45 AM
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 373

 
  Rejestr (Obj.13: 8; 22: 16) wiernych korzystających z ofiary Baranka Bożego
Napisane przez: Przeemek - 2019-08-09, 01:20 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (4)

Być może tamat ociera się o nieutracalność zbawienia, czy telogiczny termin predestynacja i częściowo o wolny wybór/wolną wolę. Ale w odniesieniu do księgi życia, Bóg z góry wie kto się nawróci a kto nie, czyli kto będzie w tą księgę wpisany. Jaką rolę pełnią ludzie którzy się nie nawrócą, są narzędziem w pomocy do nawrócenia się tej części wpisanych w księgę? czy może częścią z góry określonego planu? Skoro według Pisma, Bóg dociera do wszystkich ludzi z Dobrą Nowiną?

Pokrewne pytanie chciałem zadać w odniesieniu do "planu" (nie chcę tworzyć nowego wątku):

Zastanawia mnie aspekt wybaczenia grzechów ludziom. Na przykładzie listu do Rzymian rozdział 5 czytamy:

(12) Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli; (13) albowiem już przed zakonem grzech był na świecie, ale grzechu się nie liczy, gdy zakonu nie ma; (14) lecz śmierć panowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili takiego przestępstwa jak Adam, będący obrazem tego, który miał przyjść. (15) Lecz nie tak jak z upadkiem ma się sprawa z łaską; albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka umarło wielu, to daleko obfitsza okazała się dla wielu łaska Boża i dar przez łaskę jednego człowieka, Jezusa Chrystusa. 

Przez Jednego człowieka grzech wszedł na świat i przez jednego został wybaczony.
Czy jest gdzieś w Biblii opisane, dlaczego Bóg nie mógł okazać łaski troszkę wcześniej, jeszcze zanim wygonił Adama z raju?
Skoro i tak okazał łaskę ludziom, dlaczego nie zrobił tego wtedy, kiedy Adam zgrzeszył?

Wydrukuj tę wiadomość

  Stary Testament, czyli wartościowanie w praktyce.
Napisane przez: Bastek - 2019-07-29, 12:01 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (45)

Cześć,

Czytając ST, odniosłem wrażenie, dziwne wrażenie, mianowicie chodzi o wartościowanie i uzasadnienie tego wartościowania z podzialem na my i oni, czyli w skrócie mamy naród wybrany, i przez to że są wybrani mają uzasadnione rabunki, gwałty, rozboje i podbicia, jak na przykład ziemie Kanaan.

Czyli w skrócie, mogło być tak że Żydzi sami sobie stworzyli ST, opisali w nim że rzekomo są wybrani przez Boga aby mieć alibi do dokonywania mordów, rabunków i podbojów, bo w końcu ''Bóg tak chciał'' Smile

Zapraszam do dyskusji.

Wydrukuj tę wiadomość

  Królestwo niebieskie
Napisane przez: Przemeks - 2019-07-27, 05:49 PM - Forum: Odwyk - Brak odpowiedzi

Czy Królestwo niebieskie to tylko niebo czy niebo i raj na ziemi? Czy Jezus na krzyżu obiecując wiszącemu człowiekowi pobyt w raju miał na myśli pobyt w niebie, czy na ziemi? Bo jeśli interpretować, że powiedział, "dziś będziesz ze mną w raju", to powinien ów człowiek jeszcze tego samego dnia znaleźć się na odnowionej Ziemi, razem z Jezusem.
Wiem, że ten temat już się troszkę przewijał, ale ja chciałbym potraktować go od strony słynnego przecinka, którego nie wiadomo Wink gdzie postawić.

Wydrukuj tę wiadomość

  Prawda was wyzwoli.
Napisane przez: Bastek - 2019-06-20, 07:44 PM - Forum: Jak żyć - Odpowiedzi (1)

Witajcie!

Krótko i na temat, Jezus powiedział że poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli, moje pytanie, o jaką prawdę chodzi i w jakim kontekscie? czy prawdy o sobie, czy o czymś innym?

Będę wdzięczny za odpowiedzi.

Wydrukuj tę wiadomość

  Od przekonania o słuszności swej racji do zbawienia? Rozmowy niekończące się, nigdy;)
Napisane przez: Gerald - 2019-06-18, 04:47 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (51)

Wątek w którym chciałbym uzyskać odpowiedź na frapujące mnie pytanie skąd się bierze przekonanie u członków poszczególnych denominacji/zborów/grup o jedyniesłuszności ich przekonań w biegu o zbawienie. Rozmowa rozpoczęła się tu:
Posty od #1 do #20 przeniesione z wątku "Wersety, których nie rozumiem"

(2019-06-18, 11:23 AM)Daniel napisał(a): Gerald:
„A skąd wziąłeś to tłumaczenie Hebr 11:1?”

Definicje: ‚przekonanie przejawiające się w działaniu oparte na konkretnej wiedzy’ nie dałem w podwójnym cudzysłowiu bo nie jest to cytat. Tak odbieram działania tych wszystkich świadków prowadzących do Chrystusa wymienionych w całym 11 rozdziale.
Swoimi działaniami wynikającymi z wiedzy o Bogu i dobrego zrozumienia tego co jest w odniesieniu do nich Jego wolą udowodnili, że naprawdę wierzą.
Aha, OK
Cytat:Dlatego tak ważne jest poznanie Boga i Jezusa i działanie nie według własnych założeń i definicji tylko tego jak Oni to widzą.
Jak Oni to widzą Jezus zawarł w dwóch zdaniach Mt 22:37. Nie jest to zbyt skomplikowane, choć trudne w wykonywaniu.
A skąd Twoja pewność, że Twoje przekonanie jest słuszne i bardziej słuszne niż przekonanie ludzi, którzy mają inne przekonanie?

Wydrukuj tę wiadomość

  Poznaj Pismo
Napisane przez: petros - 2019-06-15, 09:34 AM - Forum: Jak żyć - Odpowiedzi (1)

Jeśli chciałbyś (chciałabyś) poznać i zrozumieć Biblię lub otrzymać odpowiedzi na nurtujące Cię pytania biblijne, to zapraszam do kontaktu. Mój adres e-mail:

poznajpismo@wp.pl

Pozdrawiam!'

Henryk

Wydrukuj tę wiadomość

  Chrześcijanie (Odwykowicze) poszukiwani w mieście Piła (Wielkopolska)
Napisane przez: calineczka - 2019-06-08, 06:05 PM - Forum: Odwyk - Brak odpowiedzi

Witam,  Smile
Poszukuję, wraz z mężam, chrześcijan (odwykowiczów) na terenie miasta Piła (Wielkopolska) Czy na forum są tacy? Smile

Wydrukuj tę wiadomość

  „Program : Czyńcie ją /*Ziemię*/ sobie podporządkowaną”
Napisane przez: danielq - 2019-06-03, 10:45 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (11)

Zgodnie z życzeniem danielq dyskusja przeniesiona z wątku Wersety, których nie rozumiem

Gerald


Przemeks, ciekawe pytania zadajesz. W sprawie zwyczajów to może Józefowi chodziło o to by Maria skorzystała z tej możliwości:
„Jeśli mężczyzna ożeni się z jakąś kobietą, ale nie będzie z niej zadowolony, bo zobaczy w jej postępowaniu coś nieprzyzwoitego, to sporządzi dokument rozwodowy, wręczy go jej i odprawi ją ze swojego domu. Gdy opuści ona jego dom, może zostać żoną innego mężczyzny. ” PwtPr 24:1,2

5 werset jest fajny:
„Jeśli mężczyzna niedawno się ożenił, nie może pójść do wojska ani nie można go obciążać innymi obowiązkami. Przez rok ma pozostawać w domu i sprawiać radość swojej żonie.”
Boga, który w przepisach uwzględnia choćby potrzeby  młodych małżonków (z naciskiem tu akurat na ‚sprawianie radości żonie’) trudno podejrzewać o brak uczuć, obojętność, nie przejmowanie się itp. Takich smaczków mówiących o tym, że Bogu na ludziach zależy pełno jest nie tylko w prawie (np: przepisy chroniące biednych, sieroty, niewolników, cudzoziemców itd), u proroków, u Jezusa (Jan 3:16) i bezpośrednich uczniów (1 Jan 4:10,19; Rzym 5:8;8:32). Widać to też bardzo wyraźnie w dziele stwórczym. Jehowa jest Bogiem, któremu na ludziach bardzo mocno zależy.

Jak czytacie o tym co Jezus i pierwsi uczniowie mówili i robili to widać w tym jakieś zaniepokojenie w stylu: „dlaczego Bóg nie działa”, albo „dlaczego tak słabo”?
Jakoś wcale tego nie widać. Jezus i uczniowie konkretnie działali z przekonaniem, że uczestniczą w czymś co nadzoruje sam Bóg
(Jana 5:17;14:10; 1Kor 16:10; Efez 4:6). Skupiali się na robocie i przygotowywali się do nowych zadań. Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

Bóg działa, to raczej my czasem mamy problem ze zrozumieniem i ogarnięciem tego.
Stwórca jest jak doświadczony, patrzący perspektywicznie Programista.
Można nieustannie poprawiać lub kasować każdy błąd młodych programistów piszących w źle działającym programie.
Programie do którego z winy użytkowników wkradły się duże błędy które za każdym razem w jakimś momencie się wysypuje. Programie, którego licencja zresztą wygasła.
Programista może pójść inną drogą i zadbać o naprawienie programu, odnowienie licencji i przygotowanie odpowiedniego środowiska do jego działania, przygotowanie szkoleniowców do przeszkolenia nowych użytkowników itd.
Lepsze jest to drugie konkretne i trwałe rozwiązanie.
Wdrożenie tego musi swoje potrwać. Wiedza młodych programistów - siedzących w piwnicy nad swoim niedoskonałym kodem, pracujących na wadliwym programie - o wszystkich sprawach dotyczących wdrażania nowego programu jest w naturalny sposób fragmentaryczna.
Nie muszą znać każdego szczegółu tych działań, ale bez sensu byłoby biadolenie, że Programista „nic nie robi”, że , „jest bez uczuć”, „olewa nas” itd. Jak by to świadczyło o wierze?
Fajny jest w kontekście tego fragment z Izaj 45:24: „Wszyscy, którzy wybuchają na Niego gniewem, przyjdą do Niego okryci wstydem.” Chyba każdemu na jakimś etapie życia zdarzyło się być Jonaszem, ale warto wziąć się w garść Smile
Lepiej się więc teraz skupić na nauce fragmentów nowego programu by przygotować się do pisania w nim jak już Programista wprowadzi go na rynek.
W międzyczasie warto podejmować się działań zleconych przez Jezusa. Głoszenie dobrej nowiny o Królestwie Bożym jest sensownym działaniem na dziś. To właśnie to działanie było głównym do którego przygotowywał Jezus.
Warto przy tym na bieżąco sprawdzać jak ma się nasza wyobraźnia do konkretnego wzoru przedstawionego w Biblii. Smile
Bez takiego sprawdzania łatwo niestety popłynąć w jakąś dziwną stronę.

Wydrukuj tę wiadomość

  PR Pana Boga
Napisane przez: Daniel - 2019-05-17, 11:43 AM - Forum: Odwyk - Brak odpowiedzi

Komentarz, który nie zmieścił się pod odcinkiem Smile
Jakby ktoś szukał odcinka:
PR Pana Boga


Ja bym wolał przeżyć ze świadomością, że pomogłem przeżyć innym. A jeśli to się uda to mój ślad w ich życiu wcale nie musi być większy niż przekazanie jakiejś mini informacji od Jezusa mogącej im uratować życie. Jeśli komuś wystarczy werset albo ulotka by zainteresować się i zaangażować w naśladowanie Jezusa to...czemu nie?
Chciałbym z czystym sumieniem móc powiedzieć kiedyś - daleka droga jeszcze - tak jak np Paweł za Jezusem słowa: „dawałem dokładne świadectwo i wyjaśniałem, że powinni okazać skruchę, nawrócić się do Boga i wierzyć w naszego Pana, Jezusa”
(Dzieje 20:20,21; Mat 4:17)
Bóg za pośrednictwem Jezusa daje możliwość każdemu skorzystania z dobrodziejstw Królestwa Bożego, ale do tego potrzebna jest wiara - poparta uczynkami - w coś więcej niż w to, że Jezus był człowiekiem w towarzystwie którego inni czuli się dobrze. Zresztą Jezus często mówił o wąskiej drodze, która wymaga konkretnych działań i wysiłków. Mówił o osobistej odpowiedzialności przed Bogiem i potrzebie WYKONYWANIA woli Bożej, a nie podtrzymywania dobrostanu słuchaczy.

Wracając do miłości to sprawa jest oczywista. Jest to główny z owoców pomagających rozpoznać uczniów Jezusa. Racja.
Rozważmy jednak przykład. Juan Pablo Kowalski trafił na mini kampanię informacyjną którą prowadził kandydat na władcę innego kraju.
Mnóstwo ciekawych informacji dowiedział się i o nim samym i o całym projekcie. A przede wszystkim to okazało się, że to wszystko dzieje się w ramach większego planu na poprawę wszystkich ludzi który pilotuje ojciec tego znajomego.
Masę rzeczy o głównym pomysłodawcy i twórcy projektu się dowiedział. Jak syn opowiadał o ojcu to okazało się, że podstawą ich relacji jest miłość i jedność. Wyraźnie widoczne były też posłuszeństwo i zaufanie syna wobec ojca. Tak biło to w oczy, że w naturalny sposób udzielało się innym uczestnikom projektu. Bez musu, bez paragrafu - naturalnie.
Wyszło na to, że fajnie by wejść w projekt i zostać poddanym tego króla, bo i fajne to miejsce dające super możliwości i przede wszystkim władca lepszy - o niebo Smile - niż jakikolwiek inny. Na pożegnanie Juan Pablo usłyszał jeszcze sporo informacji o tym jak można uzyskać dostać obywatelstwo tego kraju i jak się tam dostać. Przyszły król zapowiedział, że jak Ojciec uzna, że już czas i ruszy z projektem to sam kandydat pokieruje dużą kampanią informacyjną by dotrzeć do wszystkich ludzi. Będzie można też dołączyć i wspomóc w działaniach.
Oprócz tego, że jako jednostki i grupa będą znani z podobnych cech co on, to będą też działać w podobny sposób. Będą przekazywać podobne treści. Takie samo będzie też ich podejście do osoby ojca. Podobne będzie też traktowanie przez ogół społeczeństwa.
Gdy po latach beznadziei życia w aktualnym kraju pojawiło się wiele różnorodnych (nie)zorganizowanych akcji deklarujących że działają w imieniu tego króla to jedynym kryterium wyboru ma być to że jest wśród nich miło?
Gdy na dodatek okazuje się, że większość akcji niezbyt pomaga spełnić wymogi uzyskania nowego obywatelstwa tylko skupia się na tym by „było miło” to o czym to może świadczyć?
Łatwo o miłość i ogólny dobrostan jeśli grupa w jakimś fajnym miejscu bez żadnej spiny wyleguje się na słoneczku. Trudniej o miłość w sytuacji gdy pod presją czasu i ograniczonych możliwości wspólnie coś trzeba zrobić.
Utrudnia to jeszcze fakt, że trwa - zapowiedziana zresztą - akcja dezorganizacyjna zbuntowanego gościa, który wyłamał się z projektu i na przekór Bogu tworzy swój własny. (np: 2Kor 4:3-5; 11:12-14)
Jak zaczniesz i skończysz poszukiwania od tego gdzie jest tylko miło, to najprawdopodobniej wylądujesz wśród tych, którzy mimo  fajnych deklaracji - i niejednokrotnie szczerej wiary w to - nigdzie się nie wybierają.
I jeszcze jedno pytanie na koniec.
Uczniowie mają być rozpoznawani rzeczywiście po miłości.
Gwarancje zbawienia Jezus daje uczniom/słuchaczom czy naśladowcom Jezusa/wykonawcom woli Ojca?

Wydrukuj tę wiadomość

  Od gorliwej wiary, po jej utratę.
Napisane przez: Bastek - 2019-04-14, 09:35 PM - Forum: Jak żyć - Odpowiedzi (8)

Witajcie,
Długo zbierałem się do napisania tego tekstu, chciałbym abyście go przeczytali, bez oceniania czy robię dobrze czy zle, chciałbym przekazać w miarę krótko co czuje i co mam na myśli.

Otóż od jakiś 20 lat byłem człowiekiem religijnym, komunia, bierzmowanie, kilka lat ministrantury w kościele, religie podłapałem do takiego stopnia że biegłem z gimbusa aby szybko o 15 odmówić koronkę, broń Boże żebym się nie spóźnił chociaż minuty, bo Bozia będzie krzywo patrzeć, dopiero teraz zauważyłem jak miałem wypoczaną religijność. ale do rzeczy...

W wielu nastoletnim, tak jak pisałem byłem kilka lat ministrantem, do tego dochodziło czytanie gazet katolickich, odmawianie koronki, różanców, to wszystko wymieszało się z nakazami i zakazami kościelnymi.

W wieku 19 lat przyszła pierwsza silna nerwica religijna, potworne poczucie winy, budziłem się w nocy zlany potem, wystraszony do granic możliwości.
Po jakimś czasie wszystko ustało, myślalem że to koniec, ale tak nie było, nerwica jak rak, robiła przerzuty co objawiło się po kilku latach kolejnym wykolejeniem psychicznym...

Przez wiele lat dużo czytałem, analizowałem, modliłęm się, ale nic nie przynosiło rezultaty, jakiś czas temu zorientowałem się że siedze w jakimś psychicznym systemie, jestem totalnie zniewolony, widzę to szatanską siatkę w którą mnie wpakowali, ale nie umiem się z niej uwolnić, lęk przed potępieniem mi na to nie pozwala...

Cóż, wspaniała indoktrynacja, u mnie zadziałała...
Od niedawna pod wpływem tego wszystkiego, doszedłem do wniosku że wszystkie te religie, to wymysł ludzki, aby sobie podporządkować innycn ludzi, sprytni żydzi sobie ponapisywali księgi dając je jednym czy drugim, w taki sposób ich sobie podporządkowali...

Od jakiegoś czasu modliłem się o pomoc do Boga, aby zrobił coś i mnie z tego uwolnił, bo nie dość że nie miałem na to wpływu, to jeszcze zarazili mnie lękiem i poczuciem winy, totalna karłowatość psychiczna...
Niestety nie otrzymuję odpowiedzi, więc to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu że wszystko to są ludzkie wymysły, ja już dalej prosić nie potrafię, nie umiem...

Dziś przestałem chyba całkowicie w to wierzyć, efekt jest taki że odczuwam potworny strach przed potępieniem, cóż mechanizmy i indoktrynacja działa na wysokim poziomie aby owieczka nie uciekła ze stada, czuje się na silnym zjeździe, jakby brał narkotyki i przestał po jakimś czasie...
Utwierdziło mnie w przekoniu że Bóg nie ratuje dzieci które go proszę w niebezpieczeństwie, co dodatkowo mnie zasmuciło, bo czuje się oszukany i wykorzystany...

Boję się potępienia, mimo iż przestałem w to wierzyć, wiem paradoks, ale logicznie tego ująć inaczej nie umiem...
Nie wiem co będzie dalej z moim żywotem, muszę iść do specjalisty i się z tego wyleczyć...

To tyle.

Wydrukuj tę wiadomość