Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 700
» Najnowszy użytkownik: yxemyki
» Wątków na forum: 195
» Postów na forum: 4,574

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 55 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 55 Gość(i)

Ostatnie wątki
Pytania o ewolucję
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
1 godzinę temu
» Odpowiedzi: 300
» Wyświetleń: 207,924
Pytania do Eliahu
Forum: Odwyk
Ostatni post: Tizment.90
2 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 5
» Wyświetleń: 163
Czy to prawda, że rabini ...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Samara
2018-08-15, 10:29 AM
» Odpowiedzi: 9
» Wyświetleń: 292
Chrzest
Forum: Jak żyć
Ostatni post: Gerald
2018-08-12, 06:13 AM
» Odpowiedzi: 5
» Wyświetleń: 253
A Luter był gruby i śmier...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2018-08-07, 04:36 PM
» Odpowiedzi: 10
» Wyświetleń: 599
Credo Konqa
Forum: Odwyk
Ostatni post: Konq
2018-08-06, 11:49 AM
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 230
Eliahu mówi
Forum: Odwyk
Ostatni post: Eliahu
2018-08-05, 07:55 PM
» Odpowiedzi: 223
» Wyświetleń: 231,311
Głos Boga
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2018-08-05, 07:57 AM
» Odpowiedzi: 24
» Wyświetleń: 833
Gdzie się podziali Aposto...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2018-08-05, 07:13 AM
» Odpowiedzi: 32
» Wyświetleń: 1,577
Król Dawid i chleby pokła...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Tizment.90
2018-08-04, 07:19 AM
» Odpowiedzi: 22
» Wyświetleń: 960

 
  Pytania do Eliahu
Napisane przez: Tizment.90 - 2018-08-15, 12:29 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (5)

Eliahu mam do ciebie kilka pytań. Od razu mówię, że pisze z głowy i mogę popełnić parę błędów.

1 Dlaczego Pięcioksiąg jest najważniejszym fragmentem Tanach-u? Skoro Mojżesz zakazał wam brania kobiet z innych narodów a sam wziął sobie murzynkę za żonę. Bóg nie ukarał Dawida za to, że zjadł chleby pokładne. I Bóg kazał Ozeaszowi jeść nieczyste potrawy. Chodzi mi też o to dlaczego Bóg pozwala a nawet nakazuje łamać swoje prawo?

2 O kim według ciebie jest psalm 22? Słyszałem, że Żydzi mają obowiązek zaśpiewać go kiedy ktoś umiera. czy to prawda? Moim zdaniem jest o Jezusie. A według ciebie o kim pisze Dawid?

3 Czym się różni {w obecnym czasach w Izraelu} kapłaństwo według porządku Lewitów od kapłaństwa według porządku Melchizedeka? I czy jest jeszcze jakiś porządek kapłaństwa?

Odpowiedź może być w formie wideo. Szczerze mówiąc wolałbym żeby taka była bo wolę słuchać 10-60 minutowego wywodu niż czytać odpowiedź na kilka stron A4 Chyba, że odpowiedź na te wszystkie pytania jest banalna i zmieści się w kilku zdaniach.

Jakub Łuniewski
Pokój czytającemu i piszącemu

Wydrukuj tę wiadomość

  Czy to prawda, że rabini ogłośili narodziny Mesjasza?
Napisane przez: juzek - 2018-08-14, 01:28 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (9)

Bo mi się jakoś nie chce w to wierzyć  Huh

https://www.youtube.com/watch?v=dwqmw8Q12lg

Wydrukuj tę wiadomość

Big Grin A Luter był gruby i śmierdział!
Napisane przez: juzek - 2018-08-06, 04:35 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (10)

I wcale nie miał na nazwisko Luter! Oj nie! On tu się zupełnie inaczej kiedyś nazywał i zmienił nazwisko... Chcecie wiedzieć jak na prawdę miał na nazwisko Luter? Ten ksiądz wam wyjaśni:

https://youtu.be/Fvbt1SrWmes?t=32m17s

Big Grin

Rozśmieszył mnie strasznie, nic dziwnego, że zdobył tytuł proboszcza roku w sondzie smsowej Big Grin


I ten sam ksiądz o Żydach! Żydzi to wcale nie Żydzi!

https://youtu.be/Fvbt1SrWmes?t=27m2s

Wydrukuj tę wiadomość

  Credo Konqa
Napisane przez: Przemeks - 2018-08-06, 07:30 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (1)

Mam do Ciebie na razie, Konq następujące pytania:
Wierzysz w to, że procesem ewolucji steruje Bóg, czy nie? Jeśli tak to czy ma w tym jakiś cel, aby tworzyć gatunki, a potem pozwalać, aby wyginęły? Chodzi konkretnie o meteoryt, który uderzył w Ziemię 65 mln lat temu. Wiem, że tutaj podcinam gałązkę na której siedzę, bo dziwnym jest, że w procesie tworzenia nowych gatunków Bóg nagle dopuszcza do tego, aby w Ziemię walnęła kosmiczna skała... .

Wydrukuj tę wiadomość

  Chrzest
Napisane przez: Tizment.90 - 2018-08-05, 05:28 PM - Forum: Jak żyć - Odpowiedzi (5)

Wie ktoś gdzie jako świadoma osoba mogę przyjąć chrzest? 

Jestem z Białegostoku ale obecnie wypoczywaj w Krynicy morskiej.

Pomoże ktoś?

Wydrukuj tę wiadomość

  Głos Boga
Napisane przez: Tizment.90 - 2018-08-01, 09:20 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (24)

Taki krótki wątek bo przygotowuję się do tematu "Czym jest duch" i "Dwa czy jeden opisy stworzenia świata"

Mam do was takie pytanie czy Bóg do was kiedyś przemówił? Ja muszę przyznać, że Bóg odezwał się do mnie dwa razy. Było to podczas modlitwy gdy pytałem go o wyjaśnienie sprawy dotyczącej wiary. Miałem dwa sprzeczne fragmenty i pytałem: Który ma rację? Wtedy Bóg powiedział mi o innym fragmencie który łączy te dwa sprzeczne i sprawie, że już nie są sprzeczne. Po tym przemówieniu wszystko stało się takie proste. Pomimo tego próbowałem jakoś podważyć tę teorię ale po pewnym czasie zorientowałem się, że tworze jakieś nielogiczne wytłumaczenie. Samego głosu nie słyszałem. To było tak jakby ktoś włożył  mi myśl/zdanie  do głowy. Wiem, że to nie była moja myśl bo się pod nich różniła. To trudno jest opisać.

Przemówił do was Bóg jak tak to podzielcie się.

Wydrukuj tę wiadomość

  Król Dawid i chleby pokładne
Napisane przez: Przemeks - 2018-07-30, 05:06 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (22)

Jakim prawem król Dawid wziął chleby pokładne przeznaczone tylko dla kapłanów? Zaznaczam iż wiem, że Jezus powołuje się na ten przypadek, kiedy Jego uczniowie rwali kłosy w szabat.

Wydrukuj tę wiadomość

  Wykonywanie woli Ojca
Napisane przez: Daniel - 2018-07-27, 02:18 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (20)

Gospodarz w ramach swojej większej działalności założył - z myślą o swoich dzieciach - winnicę. Zagospodarował wszystko jak trzeba. Przygotował też dwoje ze swoich dzieci by weszły w to przedsięwzięcie. Nauczył ich wszystkiego co trzeba i dał im ją by ją uprawiali i korzystali z tego co w niej wyrośnie.
Nie ograniczał ich zbytnio. Postawił tylko jeden warunek, który był bardziej symbolem nadrzędności ojca niż rzeczywistym ograniczeniem.
Dzieciaki posłuchały jednak głupiego starszego brata, który chciał ich kosztem ugrać coś dla siebie i usprawiedliwić swój konflikt z ojcem.
Przeciągnął podstępem ich na swoją stronę, doprowadził do tego, że złamali zakaz ojca i zostali z winnicy wyrzuceni.
Sprawa była jasna, dzieci były dorosłe i świadome. Dokonały wyboru, więc ojciec ich wydziedziczył. Ale zapowiedział, że wyznaczył granice swojej cierpliwości. Zainterweniuje i zaprowadzi swoje porządki w ustalonym przez siebie i tylko dla siebie znanym terminie.
Zapowiedział, że pozwoli też wrócić do rodzinnej firmy tym potomkom swoich zbuntowanych dzieci, którzy udowodnią, że wyżej stawiają to co do powiedzenia ma ojciec, niż ich głupi, egoistyczni rodzice i wujek.
Bez możliwości jakie zapewniał ojciec ich życie stało się krótsze.
Po to by nie wpadli jakiś totalitaryzm, gdzie jakaś jednostka lub grupa zdominuje resztę to pomieszał im języki. Dobrze ich znał.
Dzięki temu zaistniały dużo lepsze możliwości by sprawdzić najprzeróżniejsze buntownicze rozwiązania i pomysły na życie. Po to by można było to zestawić z zasadami gospodarza.
W tym czasie ingerował w życie potomków tylko na tyle by wszystko jakoś definitywnie nie pierdykło. Nie pomagał przesadnie, nie przeszkadzał, nie tłumaczył na siłę.
Jak zauważał jednak kogoś bardziej pokornego i szczerego to podpowiadał co ma robić by wyszło mu to na dobre, by zrozumiał co gospodarz oczekuje. Z tych informacji powstała nawet książka. Gospodarz zadbał by była ona dostępna. Dzięki temu potomkowie buntowników mieli możliwość dowiedzieć się, że sobie swoich planów nie odpuścił i wiedzieli co trzeba robić by z nich skorzystać. Różnie do tego podchodzili, niektórzy nawet niszczyli tą księgę i tych, którzy chcieli udostępniać informacje z niej ogółowi.
I tak żyli sobie przez wieki po swojemu. Kolejne pokolenia po sobie następowały, ale i tak zawsze większość ludzi pozostawionych sobie zabiegała tylko o swoje korzyści. Szli szeroką drogą.
Złe konsekwencje swoich działań przypisywali nawet gospodarzowi.
W wyznaczonym przez siebie czasie wysłał gospodarz do tych, których sobie wcześniej wybrał swojego syna. Do tych, którzy chociaż o gospodarzu pamięć zachowali. Po to by przekazać co jest wolą gospodarza, domówić się co do szczegółów, dograć kwestie prawne, i dać im możliwość w pierwszej kolejności skorzystać z tego.
Misja zakończyła się sukcesem. Syn działający zgodnie z wolą ojca wybrał i wyszkolił grupę naśladowców z grupy wybranej przez ojca. Przypomniał i pokazał w praktyce, co jest wolą ojca. Przykazał by żyli tak by wydawali owoce potwierdzające to, poradzą sobie z prowadzeniem winnicy na zasadach gospodarza.
Nakazał też by prowadzili akcję mającą na celu poinformować jak najwięcej ludzi o tym, że gospodarz wraca ze swoimi porządkami.
Pokazał jak to robić, wprowadził procedury, narzędzia itp by to mogli robić.
Nie mieli sami naprawiać wszystkiego. Mieli skupić się na naprawianiu siebie i informowaniu innych by każdy zdał sobie sprawę, że od jego wyborów zależy uznanie gospodarza i syna. Syn korzystając jeszcze z posiadanych pełnomocnictw zawarł z nimi przymierze, którego ważnym punktem było to, że będzie osobiście nadzorował z upoważnienia gospodarza prowadzenie winnicy.
Będzie mu bezpośrednio podlegać i wszyscy będą przed nim odpowiadać.
Przypieczętował to wszystko w sposób dający najlepszą gwarancję z możliwych.
Po tym wszystkim wrócił do ojca by wywalić z tamtąd ostatecznie głównego mąciciela, buntownika i oszczercę. Tego, który doprowadził do buntu i wydziedziczenia dzieci, które otrzymały winnicę.

Jak Syn przyjdzie by zacząć panować, to do kogo się przyzna? Czym jest wykonywanie woli Bożej?
Uważam, że najważniejsze będzie to by swoim życiem i działaniami potwierdzić to, że Królestwo Boże jest dla nas realne. Sprowadza się to w praktyce do tego czy wykonuje się wolę  Bożą związaną z tym do czego szkolił i umówił się Jezus.
Jezus i pierwsi chrześcijanie byli znani z tego, że głoszą dobrą nowinę o Królestwie.
Jak to ma się do czasów dzisiejszych?

Wydrukuj tę wiadomość

  Uchodźcy
Napisane przez: Przemeks - 2018-07-26, 03:33 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (80)

1 i 2. Jak dla mnie nie jest takie pewne, że ISIS chciało zastraszyć państwa europejskie, żeby nie przyjmowały emigrantów. Dla mnie te wszystkie akcje to była akcja odwetowa za działania zbrojne prowadzone na terytorium tego, już podobno byłego, niby - państwa.
Co by na tym zyskało ISIS, gdyby zamknięto granice dla uchodźców?
Jakie korzyści będą mieli Niemcy z przyjęcia imigrantów?
Z jakich krajów najczęściej przybywają uchodźcy? Z północnej Afryki i z Syrii, czyż nie? Co do północnej Afryki miało ISIS?

Dla mnie mechanizm jest prosty: na zachodzie są zamachy, których przyczyną było niekontrolowane przyjmowanie uchodźców. Tego też obawiają się Polacy - że wraz z uchodźcami przyjadą terroryści. Jest dla mnie niejasne jedynie jaki skutek, oprócz odwetu miały przynieść zamachy i dlaczego nie rozlały się na całą Unię? Piszesz, że celem ISIS było niedopuszczenie do przyjmowania uchodźców, ale powtarzam się, czemu taki cel?
3. Nikt rozsądny nie będzie chciał przyjąć człowieka z zewnątrz do swojego domu, dopóki nie będzie miał gwarancji, że ten nie będzie robił rozróby w jego domu. Sądzę, że jest to jeden z czynników, drugi z nich to zapewne niechęć Polaków do inności - czy uzasadniona, czy nie - to inna sprawa.
Poza tym są jeszcze dwie rzeczy - jedna z nich to powtarzana - przymusowa relokacja, która zapewne nie zdałaby egzaminu.
Druga - to obawa przed powstawaniem ewentualnych enklaw uchodźców - to na wypadek gdyby jednak ktoś zechciał zostać. Enklaw, w których prawo państwowe nie byłoby respektowane.
4. Skoro chcesz dyskutować, to zakładam, że masz jakieś asy w rękawie.  Wink Postaram się więc Ciebie uprzedzić - zastanawiałem się nad przesłankami, które skłoniły rząd Polski do stwierdzenia, że jak się tutaj umieści ludzi, to dadzą nogę, np. do Niemiec. W zasadzie to może tak być, jeśli nikt nie będzie pytał potencjalnego uchodźcę o to, do którego kraju chce być przeniesiony. Ale może znaleźliby się jacyś ludzie , którzy jeszcze z pocałowaniem ręki przyjęliby ofertę zamieszkania w naszym pięknym kraju.
Partia rządząca, nie zapominajmy, skupia się przede wszystkim na zapewnieniu Polakom dobrobytu na wskutek kryzysu jaki nastąpił po euroentuzjastycznie nastawionych poprzednikach. Realizuje więc program, który napisała.
5. Podczas Ramadanu nie można jeść lodów?

Wydrukuj tę wiadomość

  Gdzie się podziali Apostołowie?
Napisane przez: Konq - 2018-07-25, 05:41 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (32)

Przyznam szczerze, że jako Ateista, jestem szalenie tolerancyjny wobec większości religii, jedyny warunek - aby te religie nie właziły ze swoimi zabawkami do mojej piaskownicy. Ostatnio jednak zaczynam zauważać, że tak naprawdę to sytuacja jest jednak troszkę inna i jednak chciałbym te poglądy usłyszeć.

Pierwsze symptomy nowego stany rzeczy zauważyłem u Świadków Jehowy, którzy przestali pukać do moich drzwi. Ja wiem, jakbym ich zaprosił to by przyszli, ale to już by nie byli ci sami SJ, którzy tak miło naprzykrzali się do domofonu, akurat w momencie, kiedy miałem w mieszkaniu największy bałagan. Zamiast tego wystają teraz w parku ze stoiskiem książek. Jak Hare Krisznowcy, ale ci przynajmniej ciekawiej się ubierają, więc SJ dla nich to żadna konkurencja na tym polu.

Na domiar złego, teraz już nawet "księdza-po-kolędzie" trzeba osobiście zaprosić i napisać na drzwiach KMB, żeby raczył nawiedzić. Minęły gdzieś te czasy, kiedy przez pół dnia nie można było zapalać światła i telewizji i udawać martwych. Ech, to se ne vrati...

Ale tak na serio. Czasami zdarza mi się zaplątać w dyskusję o religii. Często mam większe pojęcie o wierze oponenta niż on sam. Cała dyskusja więc wygląda tak, najpierw osoba przedstawia mi swoje argumenty, potem ja swoje argumenty, potem osoba nie wie jak na nie odpowiedzieć i pada kanoniczne:

1. (wersja katolicka) wiesz to może zapytaj jakiegoś księdza, albo lepiej biskupa, oni ci to wytłumaczą
2. (wersja protestancka) wiesz to przyjdź do nas na spotkanie, to tam ci lepiej wytłumaczą

... i znowu wracamy do punktu wyjścia całej dyskusji. Oczywiście ja wiem, nikt nie jest Alfą i Omegą swojej religii, ale ja nie dyskutuję z tymi osobami o jakichś szczegółowych kazusach i dogmatach. Pytam o podstawowe prawdy moralne jakimi się one kierują w życiu. I zazwyczaj nie jest to jakaś przemożna chęć dokopaniu jakiejś religii, zazwyczaj jest to włączenie do dyskusji religii oponenta, kiedy ten raczy rozpocząć temat w stylu "A te pedały", albo "A ci emigranci....". A skoro przy tych ostatnich jesteśmy.

Ostatnio, głównie zresztą z katolickiej strony, pojawiają się obawy o ekspansję Islamu w Europie. Przyczółkiem "tej zarazy" mają być uchodźcy. No i znów zapytam, gdzie ci Apostołowie są? Wiecie tam u "arabów" ludzie uciekają do Europy, bo następuje ekspansja państwa Islamskiego z tym całym fanatyzmem religijnym. Uciekają więc przed fanatykami. Może warto ich więc spróbować... przekonwertować. Okazuje, że się nie da, bo według tej chrześcijańskiej strony uchodźcy to... fanatycy, których nie da się przekonać. Bez komentarza.

Najciekawsze, że nawet Żydzi ostatnio także postanowili, że warto zachować oficjalny status quo zamiast bawić się w przekonywanie, że Jahwe to bóg (celowo z małej) wszystkich i tak Izrael to od dziś własność jednego narodu, żeby przypadkiem, ktoś nie wpadł na pomysł poczuć się tam jak u siebie. Wiem Eliahu teraz mi wytknie, że Polaczki tak samo, tylko nieoficjalnie, ale ja właśnie o tym piszę. Następuje podział świata na rejony, gdzie oficjalny hymn brzmi "To ja mam rację i ch...!".

Ostatnio słuchałem świetnego wykładu Daniela Dennetta. Przypomnę wszystkim filozof, ateista i materialista. Daniel podsunął tam taki pomysł "Nie uczmy religii w szkole, uczmy o nich wszystkich". I wiecie co? Największe gromy posypały się właśnie ze strony tych, którzy do tej pory walczyli o to, żeby właśnie religii uczono w szkole. No bo wiecie religii trzeba uczyć, ale nie wszystkich.

No i się nie dziwię. Sam głównie z tego powodu zostałem Ateistą, bo poczytałem także o innych religiach i wiecie tak naprawdę to niczym one się szczególnie nie różnie, pomijając takie tam głupoty, jak obecność napletka. Zasadniczym jednak podobieństwem jest to o czym wspomniałem na początku, czyli brak argumentów.

Ludzie nauki ukuli takie pojęcie jak "falsyfikacja". Jest ona doskonałym narzędziem poznania prawdy w momencie, kiedy nie możemy przedstawić na coś konkretnych dowodów. Wygląda to więc tak: stawiam jakąś hipotezę, po czym wyznaczam granicę, gdzie mogę się mylić w tej hipotezie. Udowodnienie więc mojej pomyłki automatycznie sprawiłoby, że moja hipoteza jest błędna. Dla ludzi nauki jest to duża przeszkoda. W dyskusji z takimi Kreacjonistami są oni zazwyczaj na straconej pozycji, bo Kreacjonista niczego nie musi udowadniać, ani żadnych falsyfikacji stosować. Uważam jednak, że ma to zasadniczy wpływ także na dyskusje pomiędzy religiami i zaczynają to zauważać także teologowie tych religii, którzy dochodzą do porozumienia na zasadzie "obaj mamy rację, ale wy pozostańcie tam, a my tu i się nie będziemy kłucić".

OK, teraz już wiecie dlaczego jestem jak ta dziewica na wiejskiej zabawie, która i chciałaby, i się boi. Z jednej strony i chciałbym podyskutować o religii, z drugiej wiem, że i tak nie spotkam się z żadnym argumentem, który będzie falsyfikowalny. I nie chcę tu uchodzić za kogoś lepszego od was, ba jak widzicie ja celowo sobie podnoszę poprzeczkę, po prostu liczę na jakąś konkretną dyskusję z argumentami, że można się pogodzić w jakiejś kwestii.

Wydrukuj tę wiadomość