Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Login/Adres e-mail:
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 818
» Najnowszy użytkownik: dagmaramozdzenwd
» Wątków na forum: 235
» Postów na forum: 5,621

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 51 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 49 Gość(i)
Google, Yandex

Ostatnie wątki
Czy Bóg ma imię?
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2020-05-16, 06:38 PM
» Odpowiedzi: 48
» Wyświetleń: 14,659
Uprasza się...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2020-05-03, 01:31 PM
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 665
Dlaczego cierpimy i umier...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Gerald
2020-04-25, 04:25 PM
» Odpowiedzi: 22
» Wyświetleń: 6,924
Tajemny plan, czyli bibli...
Forum: Odwyk
Ostatni post: Konq
2020-04-21, 08:09 AM
» Odpowiedzi: 67
» Wyświetleń: 300,889
Czy dobrze myślę ?
Forum: Odwyk
Ostatni post: Konq
2020-04-20, 08:14 AM
» Odpowiedzi: 63
» Wyświetleń: 22,579
"Kwiatki" św. Pawła
Forum: Odwyk
Ostatni post: Robert Grochowiak
2020-04-19, 10:23 PM
» Odpowiedzi: 18
» Wyświetleń: 48,465
Czy w ogóle prosić Boga o...
Forum: Jak żyć
Ostatni post: Robert Grochowiak
2020-04-19, 01:09 AM
» Odpowiedzi: 8
» Wyświetleń: 20,362
Człowiek poszukiwany
Forum: Jak żyć
Ostatni post: Robert Grochowiak
2020-04-19, 01:04 AM
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 2,113
Feminizm atakuje. Czyli j...
Forum: Jak żyć
Ostatni post: Robert Grochowiak
2020-04-19, 12:55 AM
» Odpowiedzi: 32
» Wyświetleń: 6,233
Oddalona to rozwiedziona?
Forum: Odwyk
Ostatni post: Robert Grochowiak
2020-04-18, 12:50 AM
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 3,520

 
  Król Dawid i chleby pokładne
Napisane przez: Przemeks - 2018-07-30, 05:06 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (22)

Jakim prawem król Dawid wziął chleby pokładne przeznaczone tylko dla kapłanów? Zaznaczam iż wiem, że Jezus powołuje się na ten przypadek, kiedy Jego uczniowie rwali kłosy w szabat.

Wydrukuj tę wiadomość

  Wykonywanie woli Ojca
Napisane przez: Daniel - 2018-07-27, 02:18 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (20)

Gospodarz w ramach swojej większej działalności założył - z myślą o swoich dzieciach - winnicę. Zagospodarował wszystko jak trzeba. Przygotował też dwoje ze swoich dzieci by weszły w to przedsięwzięcie. Nauczył ich wszystkiego co trzeba i dał im ją by ją uprawiali i korzystali z tego co w niej wyrośnie.
Nie ograniczał ich zbytnio. Postawił tylko jeden warunek, który był bardziej symbolem nadrzędności ojca niż rzeczywistym ograniczeniem.
Dzieciaki posłuchały jednak głupiego starszego brata, który chciał ich kosztem ugrać coś dla siebie i usprawiedliwić swój konflikt z ojcem.
Przeciągnął podstępem ich na swoją stronę, doprowadził do tego, że złamali zakaz ojca i zostali z winnicy wyrzuceni.
Sprawa była jasna, dzieci były dorosłe i świadome. Dokonały wyboru, więc ojciec ich wydziedziczył. Ale zapowiedział, że wyznaczył granice swojej cierpliwości. Zainterweniuje i zaprowadzi swoje porządki w ustalonym przez siebie i tylko dla siebie znanym terminie.
Zapowiedział, że pozwoli też wrócić do rodzinnej firmy tym potomkom swoich zbuntowanych dzieci, którzy udowodnią, że wyżej stawiają to co do powiedzenia ma ojciec, niż ich głupi, egoistyczni rodzice i wujek.
Bez możliwości jakie zapewniał ojciec ich życie stało się krótsze.
Po to by nie wpadli jakiś totalitaryzm, gdzie jakaś jednostka lub grupa zdominuje resztę to pomieszał im języki. Dobrze ich znał.
Dzięki temu zaistniały dużo lepsze możliwości by sprawdzić najprzeróżniejsze buntownicze rozwiązania i pomysły na życie. Po to by można było to zestawić z zasadami gospodarza.
W tym czasie ingerował w życie potomków tylko na tyle by wszystko jakoś definitywnie nie pierdykło. Nie pomagał przesadnie, nie przeszkadzał, nie tłumaczył na siłę.
Jak zauważał jednak kogoś bardziej pokornego i szczerego to podpowiadał co ma robić by wyszło mu to na dobre, by zrozumiał co gospodarz oczekuje. Z tych informacji powstała nawet książka. Gospodarz zadbał by była ona dostępna. Dzięki temu potomkowie buntowników mieli możliwość dowiedzieć się, że sobie swoich planów nie odpuścił i wiedzieli co trzeba robić by z nich skorzystać. Różnie do tego podchodzili, niektórzy nawet niszczyli tą księgę i tych, którzy chcieli udostępniać informacje z niej ogółowi.
I tak żyli sobie przez wieki po swojemu. Kolejne pokolenia po sobie następowały, ale i tak zawsze większość ludzi pozostawionych sobie zabiegała tylko o swoje korzyści. Szli szeroką drogą.
Złe konsekwencje swoich działań przypisywali nawet gospodarzowi.
W wyznaczonym przez siebie czasie wysłał gospodarz do tych, których sobie wcześniej wybrał swojego syna. Do tych, którzy chociaż o gospodarzu pamięć zachowali. Po to by przekazać co jest wolą gospodarza, domówić się co do szczegółów, dograć kwestie prawne, i dać im możliwość w pierwszej kolejności skorzystać z tego.
Misja zakończyła się sukcesem. Syn działający zgodnie z wolą ojca wybrał i wyszkolił grupę naśladowców z grupy wybranej przez ojca. Przypomniał i pokazał w praktyce, co jest wolą ojca. Przykazał by żyli tak by wydawali owoce potwierdzające to, poradzą sobie z prowadzeniem winnicy na zasadach gospodarza.
Nakazał też by prowadzili akcję mającą na celu poinformować jak najwięcej ludzi o tym, że gospodarz wraca ze swoimi porządkami.
Pokazał jak to robić, wprowadził procedury, narzędzia itp by to mogli robić.
Nie mieli sami naprawiać wszystkiego. Mieli skupić się na naprawianiu siebie i informowaniu innych by każdy zdał sobie sprawę, że od jego wyborów zależy uznanie gospodarza i syna. Syn korzystając jeszcze z posiadanych pełnomocnictw zawarł z nimi przymierze, którego ważnym punktem było to, że będzie osobiście nadzorował z upoważnienia gospodarza prowadzenie winnicy.
Będzie mu bezpośrednio podlegać i wszyscy będą przed nim odpowiadać.
Przypieczętował to wszystko w sposób dający najlepszą gwarancję z możliwych.
Po tym wszystkim wrócił do ojca by wywalić z tamtąd ostatecznie głównego mąciciela, buntownika i oszczercę. Tego, który doprowadził do buntu i wydziedziczenia dzieci, które otrzymały winnicę.

Jak Syn przyjdzie by zacząć panować, to do kogo się przyzna? Czym jest wykonywanie woli Bożej?
Uważam, że najważniejsze będzie to by swoim życiem i działaniami potwierdzić to, że Królestwo Boże jest dla nas realne. Sprowadza się to w praktyce do tego czy wykonuje się wolę  Bożą związaną z tym do czego szkolił i umówił się Jezus.
Jezus i pierwsi chrześcijanie byli znani z tego, że głoszą dobrą nowinę o Królestwie.
Jak to ma się do czasów dzisiejszych?

Wydrukuj tę wiadomość

  Uchodźcy
Napisane przez: Przemeks - 2018-07-26, 03:33 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (80)

1 i 2. Jak dla mnie nie jest takie pewne, że ISIS chciało zastraszyć państwa europejskie, żeby nie przyjmowały emigrantów. Dla mnie te wszystkie akcje to była akcja odwetowa za działania zbrojne prowadzone na terytorium tego, już podobno byłego, niby - państwa.
Co by na tym zyskało ISIS, gdyby zamknięto granice dla uchodźców?
Jakie korzyści będą mieli Niemcy z przyjęcia imigrantów?
Z jakich krajów najczęściej przybywają uchodźcy? Z północnej Afryki i z Syrii, czyż nie? Co do północnej Afryki miało ISIS?

Dla mnie mechanizm jest prosty: na zachodzie są zamachy, których przyczyną było niekontrolowane przyjmowanie uchodźców. Tego też obawiają się Polacy - że wraz z uchodźcami przyjadą terroryści. Jest dla mnie niejasne jedynie jaki skutek, oprócz odwetu miały przynieść zamachy i dlaczego nie rozlały się na całą Unię? Piszesz, że celem ISIS było niedopuszczenie do przyjmowania uchodźców, ale powtarzam się, czemu taki cel?
3. Nikt rozsądny nie będzie chciał przyjąć człowieka z zewnątrz do swojego domu, dopóki nie będzie miał gwarancji, że ten nie będzie robił rozróby w jego domu. Sądzę, że jest to jeden z czynników, drugi z nich to zapewne niechęć Polaków do inności - czy uzasadniona, czy nie - to inna sprawa.
Poza tym są jeszcze dwie rzeczy - jedna z nich to powtarzana - przymusowa relokacja, która zapewne nie zdałaby egzaminu.
Druga - to obawa przed powstawaniem ewentualnych enklaw uchodźców - to na wypadek gdyby jednak ktoś zechciał zostać. Enklaw, w których prawo państwowe nie byłoby respektowane.
4. Skoro chcesz dyskutować, to zakładam, że masz jakieś asy w rękawie.  Wink Postaram się więc Ciebie uprzedzić - zastanawiałem się nad przesłankami, które skłoniły rząd Polski do stwierdzenia, że jak się tutaj umieści ludzi, to dadzą nogę, np. do Niemiec. W zasadzie to może tak być, jeśli nikt nie będzie pytał potencjalnego uchodźcę o to, do którego kraju chce być przeniesiony. Ale może znaleźliby się jacyś ludzie , którzy jeszcze z pocałowaniem ręki przyjęliby ofertę zamieszkania w naszym pięknym kraju.
Partia rządząca, nie zapominajmy, skupia się przede wszystkim na zapewnieniu Polakom dobrobytu na wskutek kryzysu jaki nastąpił po euroentuzjastycznie nastawionych poprzednikach. Realizuje więc program, który napisała.
5. Podczas Ramadanu nie można jeść lodów?

Wydrukuj tę wiadomość

  Gdzie się podziali Apostołowie?
Napisane przez: Konq - 2018-07-25, 05:41 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (32)

Przyznam szczerze, że jako Ateista, jestem szalenie tolerancyjny wobec większości religii, jedyny warunek - aby te religie nie właziły ze swoimi zabawkami do mojej piaskownicy. Ostatnio jednak zaczynam zauważać, że tak naprawdę to sytuacja jest jednak troszkę inna i jednak chciałbym te poglądy usłyszeć.

Pierwsze symptomy nowego stany rzeczy zauważyłem u Świadków Jehowy, którzy przestali pukać do moich drzwi. Ja wiem, jakbym ich zaprosił to by przyszli, ale to już by nie byli ci sami SJ, którzy tak miło naprzykrzali się do domofonu, akurat w momencie, kiedy miałem w mieszkaniu największy bałagan. Zamiast tego wystają teraz w parku ze stoiskiem książek. Jak Hare Krisznowcy, ale ci przynajmniej ciekawiej się ubierają, więc SJ dla nich to żadna konkurencja na tym polu.

Na domiar złego, teraz już nawet "księdza-po-kolędzie" trzeba osobiście zaprosić i napisać na drzwiach KMB, żeby raczył nawiedzić. Minęły gdzieś te czasy, kiedy przez pół dnia nie można było zapalać światła i telewizji i udawać martwych. Ech, to se ne vrati...

Ale tak na serio. Czasami zdarza mi się zaplątać w dyskusję o religii. Często mam większe pojęcie o wierze oponenta niż on sam. Cała dyskusja więc wygląda tak, najpierw osoba przedstawia mi swoje argumenty, potem ja swoje argumenty, potem osoba nie wie jak na nie odpowiedzieć i pada kanoniczne:

1. (wersja katolicka) wiesz to może zapytaj jakiegoś księdza, albo lepiej biskupa, oni ci to wytłumaczą
2. (wersja protestancka) wiesz to przyjdź do nas na spotkanie, to tam ci lepiej wytłumaczą

... i znowu wracamy do punktu wyjścia całej dyskusji. Oczywiście ja wiem, nikt nie jest Alfą i Omegą swojej religii, ale ja nie dyskutuję z tymi osobami o jakichś szczegółowych kazusach i dogmatach. Pytam o podstawowe prawdy moralne jakimi się one kierują w życiu. I zazwyczaj nie jest to jakaś przemożna chęć dokopaniu jakiejś religii, zazwyczaj jest to włączenie do dyskusji religii oponenta, kiedy ten raczy rozpocząć temat w stylu "A te pedały", albo "A ci emigranci....". A skoro przy tych ostatnich jesteśmy.

Ostatnio, głównie zresztą z katolickiej strony, pojawiają się obawy o ekspansję Islamu w Europie. Przyczółkiem "tej zarazy" mają być uchodźcy. No i znów zapytam, gdzie ci Apostołowie są? Wiecie tam u "arabów" ludzie uciekają do Europy, bo następuje ekspansja państwa Islamskiego z tym całym fanatyzmem religijnym. Uciekają więc przed fanatykami. Może warto ich więc spróbować... przekonwertować. Okazuje, że się nie da, bo według tej chrześcijańskiej strony uchodźcy to... fanatycy, których nie da się przekonać. Bez komentarza.

Najciekawsze, że nawet Żydzi ostatnio także postanowili, że warto zachować oficjalny status quo zamiast bawić się w przekonywanie, że Jahwe to bóg (celowo z małej) wszystkich i tak Izrael to od dziś własność jednego narodu, żeby przypadkiem, ktoś nie wpadł na pomysł poczuć się tam jak u siebie. Wiem Eliahu teraz mi wytknie, że Polaczki tak samo, tylko nieoficjalnie, ale ja właśnie o tym piszę. Następuje podział świata na rejony, gdzie oficjalny hymn brzmi "To ja mam rację i ch...!".

Ostatnio słuchałem świetnego wykładu Daniela Dennetta. Przypomnę wszystkim filozof, ateista i materialista. Daniel podsunął tam taki pomysł "Nie uczmy religii w szkole, uczmy o nich wszystkich". I wiecie co? Największe gromy posypały się właśnie ze strony tych, którzy do tej pory walczyli o to, żeby właśnie religii uczono w szkole. No bo wiecie religii trzeba uczyć, ale nie wszystkich.

No i się nie dziwię. Sam głównie z tego powodu zostałem Ateistą, bo poczytałem także o innych religiach i wiecie tak naprawdę to niczym one się szczególnie nie różnie, pomijając takie tam głupoty, jak obecność napletka. Zasadniczym jednak podobieństwem jest to o czym wspomniałem na początku, czyli brak argumentów.

Ludzie nauki ukuli takie pojęcie jak "falsyfikacja". Jest ona doskonałym narzędziem poznania prawdy w momencie, kiedy nie możemy przedstawić na coś konkretnych dowodów. Wygląda to więc tak: stawiam jakąś hipotezę, po czym wyznaczam granicę, gdzie mogę się mylić w tej hipotezie. Udowodnienie więc mojej pomyłki automatycznie sprawiłoby, że moja hipoteza jest błędna. Dla ludzi nauki jest to duża przeszkoda. W dyskusji z takimi Kreacjonistami są oni zazwyczaj na straconej pozycji, bo Kreacjonista niczego nie musi udowadniać, ani żadnych falsyfikacji stosować. Uważam jednak, że ma to zasadniczy wpływ także na dyskusje pomiędzy religiami i zaczynają to zauważać także teologowie tych religii, którzy dochodzą do porozumienia na zasadzie "obaj mamy rację, ale wy pozostańcie tam, a my tu i się nie będziemy kłucić".

OK, teraz już wiecie dlaczego jestem jak ta dziewica na wiejskiej zabawie, która i chciałaby, i się boi. Z jednej strony i chciałbym podyskutować o religii, z drugiej wiem, że i tak nie spotkam się z żadnym argumentem, który będzie falsyfikowalny. I nie chcę tu uchodzić za kogoś lepszego od was, ba jak widzicie ja celowo sobie podnoszę poprzeczkę, po prostu liczę na jakąś konkretną dyskusję z argumentami, że można się pogodzić w jakiejś kwestii.

Wydrukuj tę wiadomość

  Inspirujące kawałki muzyczne
Napisane przez: Przemeks - 2018-07-22, 09:15 AM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (31)

Wydrukuj tę wiadomość

  Słowne zmagania Geralda i Przemka
Napisane przez: Gerald - 2018-07-20, 06:51 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (41)

Przerzucam tutaj nasze zmagania na prośbę Przemeksa i Tizmenta90, aby bez sensu nie bruździć w wątku.
Korekta poszła i modzio jest happyWink
Dziękuję
P.S jako bonus za zgodą Przemeksa dorzucam wymianę myśli na priv


(2018-07-20, 05:21 PM)Przemeks napisał(a): Powiedzenie człowiekowi, że ma nie posiadać autorytetów kiedy taką potrzebę manifestuje jest... niemądre

Ponawiam nieśmiało prośbę.
Nie oceniajmy w ten sposób wypowiedzi: "mądre, niemądre, gupie, debilne"
Bo po co?
Takie oceniania opinii budują niepotrzebne napięcia. A po co to komu?
Zawsze można znaleźć też pasujące, ale mniej urażające słowa
I bardzo o to proszę.
Postarajmy się. Ja się staram jak cholera, fakt, nie zawsze wychodzi, a jak nie wychodzi to poproszę o korektęWink
Dziękuję

Wydrukuj tę wiadomość

  Grzech pierworodny. fikcja czy rzeczywistość?
Napisane przez: Tizment.90 - 2018-07-16, 03:30 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (25)

Zaczynając przytoczę dwa "sprzeczne" fragmenty z biblii
1 Pwt 5,9
„Bo ja jestem twój Bóg Jahwe, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i czwartym pokoleniu.” 
2 Pwt 24,16
„Ojcowie nie poniosą śmierci za winy synów ani synowie za winy swych ojców. Każdy umrze za swój własny grzech.” 
Ktoś się zapyta o co chodzi??? Zawsze mówię, że cytat 1 odnosi się do Boga {Bóg ma prawo zabić syna za występek ojca np. zabija synów Joba/Hioba} a werset drugi odnosi się do ludzi którzy takiego prawa nie mają i w takim kontekście jest wypowiadany np. i tu nie pamiętam wersetu, ale jest motyw spisku i król zabija spiskowców, ale pozostawia przy życiu ich dzieci.

Ale czy rodzimy się z grzechem??? Ps 51,7  Oto zrodzony jestem w przewinieniu  i  w grzechu poczęła mnie matka. Wyjaśnienie tego wersetu jest kilka wersetów wyżej w Ps 51,1- 2 "Kierownikowi chóru. Psalm. Dawida,  gdy przybył do niego prorok Natan po jego grzechu z Batszebą." 
{Jak ktoś nie zna sytuacji to przypominam. Dawid zabija swojego sługę bo chciał być z jego żoną Bóg daje mu możliwości kary. Dawid wybiera zarazę, ale potem mówi, że woli żeby kara dotknęła tylko jego i wtedy Bóg mówi, że zabije jego potomka.} W tym wersecie {Ps51,7} Dawid wczuwa się w rolę swojego syna na którym ciąży wyrok Boży, ale jego syn na sądzie ostatecznym nie będzie rozliczony z grzechu ojca. Dawid wczuł się też w rolę Jezusa w Ps 22. I tu nie bójcie się Bóg lepiej wychowa dziecko niż jakikolwiek człowiek.

Więc wiemy już, że Bóg może karać dzieci, ale co z tekstem "Każdy umrze za swój własny grzech." Tutaj wchodzi wolna wola. Dziecko nie ma grzechu, ale ktoś może podjąć decyzje, że zabije to dziecko. W tym chorym przypadku dziecko umiera za cudzy grzech. Jest to sytuacja podobna do rozwodów Bóg nie chce żeby ludzie się rozwodzili, ale nie żyjemy w idealnym świecie

Ale dlaczego Bóg karze narody za grzechy ich królów??? {np. zsyła zarazę na Egipt za to, że faraon nie chce wypuścić Izraelitów} I tu trzeba trochę wiedzieć jak działa królestwo. Np Arabia Saudyjska to nie jest kraj Arabów tylko rodziny Saudów i Cesarstwo osmańskie był krajem dynastii Osmanoglu a nie turków itd. Bóg dotyka ziemi, ludzi którzy należą do tego króla. Nikt nie jest zmuszony żyć w państwie w którym się narodził.
Jakby coś było niejasne to pytajcie. Jeżeli się nie zgadzacie to wytknijcie mi mój błąd rozumowania
Jakub Łuniewski Pokój czytającemu i piszącemu

Wydrukuj tę wiadomość

  Czy Jezus Jest Równy Bogu?
Napisane przez: Tizment.90 - 2018-07-15, 12:08 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (28)

1 Więc po pierwsze Jezus został zrodzony a nie stworzony Hbr 5, 5-10 więc zgodnie z prawami logiki które brzmią lew rodzi lwa i każdy rodzi według swego rodzaju wynika z tego, że Jezus jest Bogiem{Ale czy równym ojcu?}. z tego fragmentu dowiadujemy się też, że Jezus nauczył się posłuszeństwa przez swoje cierpienie. {Co nie znaczy, że wcześniej się buntował tylko to, że teraz jest całkowicie posłuszny}


2 Więc 2 cytat Flp 2,6-7 „On{Jezus}, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem,7 lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi ” Czyli wiemy już, że Jezus kiedyś był w postaci bożej i mógł zrównać się ze swoim ojcem, ale tego nie zrobił tylko stał się jego sługą. Czyli nie jest równy Bogu, ale ma ogromną moc np. sam mógł uzdrawiać. {nie pytał ojca o zgodę bo ojciec mu ufa i wie, że ten dokona dobrego wyboru}{werset 7 zacytowany w połowie}


3 Ale ktoś powie: J 14,9 Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?" i ten fragment jest ciekawy bo trochę sugeruje, że Jezus jest równy ojcu, ale moim zdaniem ludzie którzy tak mówią mylą się. Przełożę to na sytuację łatwiejszą do zrozumienia.
Jestem posłem króla który mówi „płać mi daninę albo wojna” i ja przekazuję tę wiadomość i ten człowiek do którego jestem wysłany mówi „Muszę usłyszeć te słowa z ust twojego władcy.” W takiej sytuacji mogę powiedzieć „Po co chcesz usłyszeć króla? Kto słyszał mnie słyszał i króla.”
Mój pogląd potwierdza także zdanie z J 14, 28 czyli z tego samego rozdziału. „bo Ojciec większy jest ode Mnie” {Większy od Jezusa {fragment wersetu}}


4 Teraz dwa cytaty które mówią o boskości Jezusa J 10, 31-3
31 I znowu Żydzi porwali kamienie, aby Go ukamienować.32 Odpowiedział im Jezus: «Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?» 33 Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga».” i J 20,28 „Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!»” Zastanówmy się czy te cytaty podważają to, że jest jeden Bóg? Nie ponieważ jest napisane w Ps 45, 7 „Sprawiedliwość miłujesz, wstrętna ci nieprawość, toteż Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie olejkiem radości hojniej niż twych towarzyszy.” Albo „przeto cię pomazał, Boże, Bóg twój olejkiem wesela nad uczęstniki twoje.” {ten fragment w 2 przekładach ma takie same znaczenie zobacz kontekst} Czy ten fragment mówi, że jest dwóch Bogów? Trochę tak, ale chodzi tu o to, że Jezus jest królem ludzi a Bóg jest królem ludzi i Jezusa. Więc przekładając tą sytuację Jezus jest królem podległym cesarzowi{swojemu ojcu} który ma też pełną władzę nad ludźmi


5 Nasuwa mi się skojarzenie z historią Józefa{faraon mówi do Józefa} Rdz41,40 „Ty zatem będziesz nad moim dworem i twoim rozkazom będzie posłuszny cały mój naród. Jedynie godnością królewską będę cię przewyższał»”. I w wersecie 43 „I kazał go obwozić na drugim swym wozie, a wołano przed nim:” «Abrek!» {na kolana}


6 Wniosek Jezus jest Bogiem który zrezygnował ze swojej pozycji i stał się sługą {Akapit 1 i 2}
Czyni wszystko zgodnie z wolą ojca i może robić co chce{akapit 3}
Bóg przewyższa Jezusa tylko godnością, „koroną” więc Jezus traktował samego siebie jak Józef z księgi rodzaju. {akapit 4 i 5}
Więc podsumowują: Jezus nie jest równy Bogu, ale należy mu się taka sama cześć jak Bogu „Pan mój i Bóg mój” Po prostu traktujcie go jak Egipcjanie traktowali Józefa. W sumie osiągnięcia Jezusa są bardzo podobne, ale większe od dokonań Józefa. Jezus uratował nas od śmierci za nasze grzechy a Józef uratował ludzi od śmierci z głodu. {Sorry, że długi wątek, ale chciałem dogłębnie wyjaśnić temat}


7 Uwaga!!! Nie powiedziałem tutaj, że:
7.1 że Należy się modlić do Jezusa.
7.2 Nie poruszyłem tutaj wątku kontaktu z Bogiem
7.3 Nie poruszyłem wątku Ducha świętego
Jakub Łuniewski pokój piszącemu i czytającemu

Wydrukuj tę wiadomość

  Głupoty w Kościołach
Napisane przez: Tizment.90 - 2018-07-10, 09:58 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (25)

Hej ostatnio zaczęło mnie wkurzać kiedy ktoś bierze sobie jeden werset z biblii i wyciąga z niego idiotyczne wnioski. Więc chcę zaprezentować najgłupsze wnioski Katolików żydów protestantów i świadków Jehowy.

Katolicy:
Werset: Pwt 5,12 Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój.
Wniosek: w niedzielę chodź do kościoła. {XD}
Żydzi:
Werset: Pwt 14,21 {tylko część wersetu podaję}: Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki
Wniosek: Posiłek nie może zawierać jednocześnie nabiału i mięsa. {Bogu na pewno o to chodziło}
Protestanci:
Werset: Mt 10.28 Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić/{Protestanci mają zabić} w piekle.
Wniosek: Bóg zabija ludzi w piekle. {Bo jak ja umiem i mam możliwość kłaść kafelki to to oczywiste, że to robię.}
Świadkowie Jehowy:
Werset Kpł 17,10-14
Wniosek nie można robić transfuzji krwi. {Bogu na bank o to chodziło}

Jakub Łuniewski pokój piszącemu i czytającemu.

Wydrukuj tę wiadomość

  Dogmaty
Napisane przez: Tizment.90 - 2018-06-30, 12:23 PM - Forum: Odwyk - Odpowiedzi (5)

Ostatnio myślałem sobie o dogmatach więc przelecę po najważniejszych dogmatach katolickich i powiem co o nich myślę.
325r dogmat o trójcy świętej. Wprowadzenie bardzo zaawansowanej teologi którą trudno obalić i trudno potwierdzić.
431r Nadanie Maryi tytułu Bogurodzicy. W sumie urodziła Jezusa. Należy się jej ten tytuł tak samo jak Bolesławowi chrobremu należy się tytuł króla Polski. Ale idzie to w stronę kultu Maryjnego {niebiblijnego kultu}
543r Ogłoszenie, że istnieje piekło i kara wieczna. Kara wieczna to dość ogólne stwierdzenie, ale ok można powiedzieć, że biblijne.
649r Maryja zawsze dziewica. XD Rozumiem, że Jakuba, Józefa, Szymona i Judę też urodziła z ducha świętego. W ogóle to posiadanie potomstwa w Izraelu to było coś chwalebnego i Bóg by musiał strasznie nie lubić Maryi i Józefa jeżeliby kazał Józefowi się do niej nie zbliżać {na zawsze} a Maryi "zamknął łono."
1439r istnieje czyściec. Ktoś puścił wodzę fantazji.
1545r Tradycje równe Biblii. Niebezpieczny precedens. To tak jakby uznać, że mitologia Grecka i Perska ma taką samą wartość co Biblia.
1546r Grzech pierworodny. Nie będę komentować {niebiblijne}
1854 Maryja bez grzechu pierworodnego. Zrobienie z Maryi bożka.
1870 Papież nieomylny. Zrobienie z papieża człowieka równego Bogu{nawet Jezus mówił, że "Ojciec większy jest niż ja" J 14,28}.
1950 Wniebowzięcie Maryi. Znowu zrobienie z Maryi bożka.

Jak widzimy z czasem ludzie coraz bardziej fantazjują i odkładają biblię na bok. Od 649 prawie wszystkie dogmaty były bzdurne.
Kiedyś myślałem, że dogmaty są niepotrzebne, ale po jakimś czasie zrozumiałem, że potrzebuję jakiegoś filaru którego nie można ruszać. Moje dwa Dogmaty:
1 Biblia wiernie opisuje czyny, słowa i myśli Boga, proroków, Jezusa i Apostołów którzy mówili z natchnienia Ducha Świętego.
2 Bóg nie jest idiotą

może ktoś dodałby jeszcze jakiś dogmat jak tak to zachęcam do komentowania
Jakub Łuniewski pokój piszącemu i pokój czytającemu

Wydrukuj tę wiadomość