Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Robert Rient
#61
A to przepraszam. Nie znam sprawy i nie wiem czemu wydawało mi się, że on się podaje za chrześcijanina.
Odpowiedz
#62
(2018-02-19, 05:10 PM)Przemeks napisał(a):
(2018-02-18, 04:21 PM)mateusz napisał(a):
Cytat:Dlaczego według Ciebie ci, którzy spisywali Biblię mieli tak jednoznaczne i negatywne zdanie na temat zachowań homoseksualnych?

A tego to ja nie wiem...

I w szczególności nie rozumiem, dlaczego miałoby to rzutować na prawdomówność Roberta Rienta.

At Mateusz.
Wyraziłem swoje zdumienie, że Martin powołuje się na geja. Wolno mi? Wolno.
Nie wiem, czy homoseksualista jest bardziej czy mniej obiektywny od heteroseksualisty jeśli chodzi o sprawy związane z przynależnością do byłego zboru.
Możliwe, że zarówno jedna jak i druga grupa ludzi byłaby tak samo obiektywna lub nieobiektywna.

(2018-02-15, 01:10 PM)Konq napisał(a): Wyraźnie zapytałem o zagrożenia płynące z homoseksualizmu, które są obce osobom heteroseksualnym.

Słuchaj Konq. Konfrontowanie gejów z heteroseksualistami jest śmieszne. Heteroseksualista, który uprawia przygodny seks jest tak samo narażony na różne choroby, jak homoseksualista. Zauważ, że w kwestii posiadania jednego stałego partnera Biblia też się wypowiada.

Cytat:Heteroseksualna osoba także może narazić osoby bliskie na różne choroby, poprzez ryzykowne zachowanie, ale nie ma to nic wspólnego z jej orientacją tylko zwykłą nieodpowiedzialnością.

Zgadza się.

Cytat:Większa liczba zachorowań wśród homoseksualistów nie wynika z tego w jaki sposób uprawiają oni sex, tylko jakie podejmują ryzyko w celu znalezienia partnera. Przyczyną jest tu brak akceptacji społeczeństw na uznanie związków homoseksualnych za równe wobec prawa, co pozwoliłoby na zmniejszenie ryzyka.

Nie rozumiem co Ci chodzi po głowie z tym ryzykiem w celu znalezienia partnera.

Cytat:Natomiast twoje porównanie do palenia, agresji, czy hazardu jest tu akurat mało trafne. Wszystkie te patologie nawet jeśli stanowią niskie zagrożenie jeśli chodzi o śmiertelność, nie mogą być porównywane z homoseksualizmem, bo sama orientacja nie stanowi żadnego, powtarzam żadnego zagrożenia dla zdrowia.

Zacząłeś od udowadniania, że homoseksualizm jest ok, bo nie prowadzi do śmierci. Są skłonności, które nie prowadzą bezpośrednio do śmierci, a są uznane za chorobę. Ja się więc pytam na jakiej podstawie nauka uznaje, że jedna skłonność jest chorobą, a druga już nie? Może zależy to od funduszy przeznaczonych na medycynę?


Cytat:Wyjaśniłem co to jasno, "wartość" genów to ich ocena przez środowisko. Cztery kończyny to lepsze rozwiązanie po pozwalają lepiej poruszać się po trwałym lądzie, czyli to środowisko określa czy ten gen jest dobry, bo ten sam ssak w środowisku wodnym już wykorzystuje w zasadzie tylko dwie kończyny, tu więc priorytety co do liczby odnóży będą już inne. To samo dotyczy homoseksualizmu. Nie można określić czy gen ten jest dobry, czy zły, dopóki nikt nie wie w jakim środowisku jest on przekazywany dalej, a w jakim zanika.

Odpowiedz mi, w jakim środowisku gen homoseksualizmu jest przekazywany dalej?
Czytając Twoją wypowiedź domyślam się, że pisząc środowisko masz na myśli gatunek ludzki, a nie środowisko naturalne, które z natury rzeczy nie jest w stanie ani oceniać, ani wartościować. Chyba, że jesteś zwolennikiem doboru naturalnego i uznajesz, że lepsze jest to, co na szczycie piramidy pokarmowej. Wink

Cytat:Proszę bardzo - W jaki sposób homoseksualiści chcą zniszczyć gatunek ludzki? Czekam na wnioski...

W ten sposób nie pogadamy. Mi chodziło o zaniknięcie gatunku ludzkiego w momencie, gdyby u wszystkich ujawnił się owy (homoseksualny) gen. A Ty wypalasz tutaj na temat intencji gejów.  Smile

Sorry ale na tym chyba skończę z Tobą dyskusję. Nie mam zamiaru powtarzać komuś po raz enty, że istnieją geny, które są regulatorami innych genów i odzywają się w wyjątkowych środowiskowo sytuacjach. Z racji charakteru takie geny nie mają szans aby zdominować gatunek.

Jak widzę mogę tu pisać tysiąc-stronicowe rozprawy, ale kolega Przemeks i tak ma w nosie je czytać.
Odpowiedz
#63
(2018-02-20, 10:29 PM)mateusz napisał(a): Natomiast się zastanawiam, co macie gościowi do zarzucenia, oprócz tego że jest gejem, i jaki to ma w ogóle związek z tematem ŚJ.

At Mateusz... .
W moim mniemaniu nasze rozmowy są dość pożyteczne, gdyż pozwalają mi sprawdzić, czy mój sposób myślenia jest dobry, czy też gdzieś nawala. Chcę też dowiedzieć się jak rozumują inni i z kim mam przyjemność, bądź nieprzyjemność rozmawiać.
W zasadzie to nic nie mam do zarzucenia Robertowi. Rozumiem natomiast, że Martin ma w sobie taką nutkę prowokacji, aby powoływać się na Niego. Ja to tak odbieram, może słusznie, może niesłusznie. Poza tym staram się nie być blokiem betonu i na luźno podchodzić do naszych rozmów, licząc się z tym, że każdy z nas poświęca trochę energii i czasu ze swojego życia, aby przekazać swój punkt widzenia. I tego - to znaczy luzu i spokoju - każdemu wypowiadającemu się tutaj życzę. Big Grin
Odpowiedz
#64
(2017-09-29, 12:27 PM)Martin napisał(a): Zgodnie z rozumowaniem Przemka, nie należy gadać z człowiekiem, o którym wiemy, że grzeszył.

Skoro tak, to ocenię Przemka jego własnym sądem i nie będę z nim rozmawiać. Przekonałem się wiele razy, że postawa, którą przezentuje przynosi dużo więcej złego niż homoseksualizm, nie porównywalnie więcej. Więc jeżeli pierwsze miałoby być powodem, żeby z kimś nie rozmawiać, to tym bardziej drugie.

Nie wiem co mnie bardziej obrzydza: obsesja na punkcie homoseksualizmu, czy argumentacja, że jak ktoś grzeszy to nie należy w nim niczego dobrego widzieć. Jezus nie przejawiał pierwszego i brzydził się drugim. I ja mam tak samo.

Jak ktoś ma ochotę z nim gadać to niech mu doradzi, żeby raczej się zainteresował własną reputacją, bo pytaniem które zaczęło ten wątek, umieścił się w jednej lidze z Faryzeuszami, którzy potępiali Jezusa za to, że się brata z prostytutkami, złodziejami, zdrajcami narodu et hoc genus omne.

Homoseksualizm jest zły. Tak mówi Bóg. Martin mówi inaczej?
Fajno, lubię różnorakie opinie
Coś mi się zdaje , że nie doczytałem w którym miejscu Jezus gadał z gejami?
Ktoś podpowie?
A może Jezus opierał się na opiniach gejów? Ktoś podpowie?

P.S. Faryzeusze to mądrzy ludzie. Znam co prawda tylko jednego, ale mądry człowiek jest i nie życzę sobie, aby go deprecjonować.
Wnioski
Jezus nie rozmawiał z gejami (nie było takich wtedy, serio?) ale rozmawiał z faryzeuszami.

Czyli kto naśladuje Jezusa  chyba powinien nie rozmawiać z gejami a rozmawiać z faryzeuszami
Takie tam wnioski mi się nasuwają
Nie wiem czy poprawne
Edycja
Żeby nie było...
Nie mam nic do Pana Rienta, ani go znam, ani go lubię, generalnie mało mnie obchodzi.
Mało mnie obchodzą ludzie, którzy jawnie zaprzeczają opinii Boga.
Tak już mam, a opierać się ich opinii, hmm
Nie wiem, nie znam się.
Co kto lubi
Generalnie jako Żyd byłby ukamienowany, chyba. Żydzi to mają przechlapane, a chrześcijanie nie...
Fajno
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości