Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zycie masz tylko jedno
#21
(2018-05-02, 12:29 AM)bartekulka napisał(a):
(2018-05-01, 08:11 AM)Przemeks napisał(a):
(2018-04-30, 05:30 PM)bartekulka napisał(a): Po co robić to wszystko skoro i tak to się straci?
Chodzi Ci o to, że śmierć Ci zabierze wszystko, co dotąd wypracowałeś?



Tak dokładnie o to mi chodzi.

Po co się trudzić jak to stracisz?

Może po to, aby jak przyjdzie do rozliczenia z tego, co się dostało, nie usłyszeć (parafraza):
"Sługo niewierny, dostałeś życie, a je najzwyczajniej zmarnowałeś"
Chrześcijanie wierzą, że życia nie tracisz, tylko je otrzymujesz na wieki wieków
Przechodzi się z życia doczesnego do wiecznego. Tak wiec nie wiem, nad czym tu ubolewać i się zastanawiać za bardzoWink
Amen
Niechrześcijanie mogą mieć problem, jakiś tam, ale chrześcijanie cel mają
Krótko, prosto i na temat.
Życie wieczne

Życie jest tylko jedno w sensie:
jak tu przeżyjesz, tak tam wylądujesz
Jeśli wykorzystam je jak trzeba to obiecane mam jedno życie, ale na wieki wieków
Amen
P.S. A tak z ciekawości. Na co chcesz "marnować" swoje życie, że Cię takie dylematy dosięgłyWink?
Chcesz być gwiazdą porno czy cuś?
Żarcik letko nieprzyzwoity, dla rozładowania napięcia. Błędy autorskie
Odpowiedz
#22
(2018-05-02, 05:36 PM)Przemeks napisał(a): Ciekawe i zarazem trudne pytanie. Powiem Ci w sekrecie  Wink , że ja też sobie je czasami zadaję. Szczególnie wtedy, kiedy przychodzą ciemne, zimowe dni i nastrój nie jest taki jak w czasie lata.
Z tego, co widzę na zdjęciach, które udostępniasz na fb - to jesteś uśmiechniętym młodzieńcem.  Big Grin Skąd więc takie podejście do życia jak w poprzednim Twoim poście?
Może problem jaki przedstawiasz leży w tym, że zbyt szybko założyłeś, że wszystko stracisz? Może świat, w którym żyjesz obdarzony jest sensem istnienia, pomimo problemów i sprzeczności jaki prezentuje?


Bo chcę znaleźć cel życia, któremu się oddam w pełni i będę wiedział, że to ma sens, a praca każda, której końcem jest śmierć, więc po co inwestować w coś co z góry skazane jest na stratę?

No, bo i tak stracę, nawet nie muszę robić założeń, bo czego nie stracę? No powinien być obdarzony i każdy powinien mieć cel swojego istnienia, a ja pragnę go znaleźć.

(2018-05-03, 03:38 AM)Gerald napisał(a):
(2018-05-02, 12:29 AM)bartekulka napisał(a):
(2018-05-01, 08:11 AM)Przemeks napisał(a):
(2018-04-30, 05:30 PM)bartekulka napisał(a): Po co robić to wszystko skoro i tak to się straci?
Chodzi Ci o to, że śmierć Ci zabierze wszystko, co dotąd wypracowałeś?



Tak dokładnie o to mi chodzi.

Po co się trudzić jak to stracisz?

Może po to, aby jak przyjdzie do rozliczenia z tego, co się dostało, nie usłyszeć (parafraza):
"Sługo niewierny, dostałeś życie, a je najzwyczajniej zmarnowałeś"
Chrześcijanie wierzą, że życia nie tracisz, tylko je otrzymujesz na wieki wieków
Przechodzi się z życia doczesnego do wiecznego. Tak wiec nie wiem, nad czym tu ubolewać i się zastanawiać za bardzoWink
Amen
Niechrześcijanie mogą mieć problem, jakiś tam, ale chrześcijanie cel mają
Krótko, prosto i na temat.
Życie wieczne

Życie jest tylko jedno w sensie:
jak tu przeżyjesz, tak tam wylądujesz
Jeśli wykorzystam je jak trzeba to obiecane mam jedno życie, ale na wieki wieków
Amen
P.S. A tak z ciekawości. Na co chcesz "marnować" swoje życie, że Cię takie dylematy dosięgłyWink?
Chcesz być gwiazdą porno czy cuś?
Żarcik letko nieprzyzwoity, dla rozładowania napięcia. Błędy autorskie

Gwiazda porno mnie nie interesuje Big Grin A jak osiągną ten cel życie wieczne, to co dalej?

Jeśli je wykorzystam, to obiecane mam jedno zycie na wieczność, na jakiej podstawie tak sądzisz?
Odpowiedz
#23
(2018-05-03, 02:00 PM)bartekulka napisał(a): Bo chcę znaleźć cel życia, któremu się oddam w pełni i będę wiedział, że to ma sens, a praca każda, której końcem jest śmierć, więc po co inwestować w coś co z góry skazane jest na stratę?
Ojej. Namieszałeś trochę w tym zdaniu. Nie wiadomo, czy to pytanie, czy twierdzenie.
Podejdź do tego problemu w ten sposób, że jeśli w nic nie zainwestujesz swoich sił i środków, to całe Twoje życie okaże się nudne i niesatysfakcjonujące.
Cytat:No, bo i tak stracę, nawet nie muszę robić założeń, bo czego nie stracę? No powinien być obdarzony i każdy powinien mieć cel swojego istnienia, a ja pragnę go znaleźć.
Bartek, właśnie w tym problem, że założyłeś, iż coś stracisz. Nie wiem dlaczego - czy pod wpływem jakiejś osoby bądź lektury Internetu... . To już Ty lepiej wiesz. Są ludzie, którzy takiego założenia nie robią. Co prawda dyskutują nad tym, czy dusza jest śmiertelna czy nieśmiertelna - to według mnie subtelna różnica czy tak czy siak, bo determinuje co będziemy robić w życiu pod względem religijnym, jak sobie poukładamy w głowie nasze wierzenia.
Jeśli chcesz się dowiedzieć, czy czeka Cię śmierć, czy życie wieczne, to nie wiem czy ktokolwiek da Ci pewność odnośnie Twojego bytowania.
Ostatecznie zawsze możesz zadać sobie pytanie, skąd dana osoba może wiedzieć, że umrzesz/zmartwychwstaniesz.
Ja bym radził, abyś skupił się na razie na Twoich problemach doczesnych - bo wydaje mi się, że to one bardzo często tkwiące w psychice uwierają człowieka i nie pozwalają mu cieszyć się życiem.
Odpowiedz
#24
To może inaczej. Ja plan swój na życie mam, bo wiem co kocham robić i mam swoje marzenia, które chciałbym spełnić. Natomiast one w obliczu śmierci dla mnie nie mają żadnej wartości, ponieważ je tracę, więc to bez sensu?
Z grubsza tak popatrzeć, to wszystko takie jest pomimo całego swojego piękna.
Dlatego to odbiera mi motywację do inwestowania w cokolwiek, skoro to przyniesie stratę.

Natomiast co do kwestii do życia po śmierci, to zmienia moim zdaniem ona wiele, ale to temat na inną pogawędkę. Ja szukam takiego uniwersalnego sensu życia dla każdego człowieka. Wiem, że każdy musi mieć różne cele, ale musi być ogólny sens.

Po co człowiek został stworzony? Tak ogólnie?
Odpowiedz
#25
(2018-05-03, 05:07 PM)bartekulka napisał(a): To może inaczej. Ja plan swój na życie mam, bo wiem co kocham robić i mam swoje marzenia, które chciałbym spełnić. Natomiast one w obliczu śmierci dla mnie nie mają żadnej wartości, ponieważ je tracę, więc to bez sensu?
Z grubsza tak popatrzeć, to wszystko takie jest pomimo całego swojego piękna.
Dlatego to odbiera mi motywację do inwestowania w cokolwiek, skoro to przyniesie stratę.

Umarłeś, że wiesz, że je (s)tracisz?

Cytat:Natomiast co do kwestii do życia po śmierci, to zmienia moim zdaniem ona wiele, ale to temat na inną pogawędkę. Ja szukam takiego uniwersalnego sensu życia dla każdego człowieka. Wiem, że każdy musi mieć różne cele, ale musi być ogólny sens.

Po co człowiek został stworzony? Tak ogólnie?

Sądzę, że dla przyjemności.
Odpowiedz
#26
(2018-05-03, 02:00 PM)bartekulka napisał(a): Gwiazda porno mnie nie interesuje Big Grin A jak osiągną ten cel życie wieczne, to co dalej?

Jeśli je wykorzystam, to obiecane mam jedno zycie na wieczność, na jakiej podstawie tak sądzisz?

Jak osiągnął, to roboty jest tyle, że pytanie "co dalej" traci sens. Wszyscy w Twoim otoczeniu będą zbawieni?

Tak sądzę na podstawie przypowieści o kozłach i owcach Mt 25,31-46 między innymi
Odpowiedz
#27
(2018-05-03, 05:39 PM)Przemeks napisał(a):
(2018-05-03, 05:07 PM)bartekulka napisał(a): To może inaczej. Ja plan swój na życie mam, bo wiem co kocham robić i mam swoje marzenia, które chciałbym spełnić. Natomiast one w obliczu śmierci dla mnie nie mają żadnej wartości, ponieważ je tracę, więc to bez sensu?
Z grubsza tak popatrzeć, to wszystko takie jest pomimo całego swojego piękna.
Dlatego to odbiera mi motywację do inwestowania w cokolwiek, skoro to przyniesie stratę.

Umarłeś, że wiesz, że je (s)tracisz?

Ale umre i wiem, że je stracę.

Cytat:Natomiast co do kwestii do życia po śmierci, to zmienia moim zdaniem ona wiele, ale to temat na inną pogawędkę. Ja szukam takiego uniwersalnego sensu życia dla każdego człowieka. Wiem, że każdy musi mieć różne cele, ale musi być ogólny sens.

Po co człowiek został stworzony? Tak ogólnie?

Sądzę, że dla przyjemności.

Więc hedonizm najważniejszy priorytet w życiu?

Czy w perspektywie tego, że niczego nie ma po śmierci i życie kończy się tu i teraz, to ono ma jakikolwiek sens?
Odpowiedz
#28
Byłoby mi miło, gdybyś nie zaczynał zdania od "ale". Wink Wydaje mi się bowiem, że publikujesz drugą część zdania, a o pierwszej zapominasz. O wiele lepiej brzmiałaby odpowiedź: "Nie, ale umrę i wiem że je stracę".
Jeśli jesteś przekonany, że umrzesz, to może po prostu się z tym pogódź.

Odnośnie hedonizmu. Zależy jak rozumiesz to pojęcie.
Przyjemność jest na pewno dobrym motywatorem do działania, do robienia czegokolwiek. Ale ponad wszystko bym jej nie stawiał.
Ja nie mam nic przeciwko odczuwaniu przyjemności. Człowiek rodzi się po to, aby ją przeżywać, czyż nie?

Jeśli nie ma zmartwychwstania, to nie ma sensu życia.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości