Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jezus= Bóg za, a nawet przeciw
Poświęcenie dotyczy: za grzech jest śmierć.
Gdyby Bóg się rozmyślił i swoje słowa cofnął, stałby się Bogiem, którego słowa nie miałyby znaczenia (raz mówi tak, innym razem inaczej). Wyjściem z sytuacji było zabranie mocy (panowania) śmierci i grzechowi.

Jezus umrzeć miał po to, żeby z martwych wstać (pokonać śmierć). Umarł, zmartwychwstał.
Grzechy miał przebaczyć. Przebaczył, zanulował (pokonał grzech).

Musiął to zrobić, jako człowiek. Bo rzecz dotyczy ludzi.
Nie mógłby tego zrobić, nie bedąc Bogiem. Bo żaden cżłowiek nie byłby w stanie.
Odpowiedz
Nie odpowiedziałaś na moje pytania, znam retorykę, ale nie odpowiada na moje pytania. Ale dziękuję za starania
Odpowiedz
Aha, jako człowiek nie wiedział, że jest Bogiem?

Wiedział.

Rodzi się dziecko Włoszki i Francuza. Po urodzeniu otrzymuje podwójne obywatelstwo. Staje się w pełni obywatelem włoskim i w pełni obywatelem francuskim.

Gdy już dorośnie, mogą się zdarzyć sytuacje, gdzie działać może jako Francuz lub Włoch, w czym pomocne będzie podwójne obywatelstwo.

Nie odpowiedziałaś na moje pytania, znam retorykę, ale nie odpowiada na moje pytania. Ale dziękuję za starania

Rozumiem.
Przepraszam, Geraldzie, ostatni post po prostu poszedł szybciej, niż przeczytałam powyższe.
Dobrej nocki Smile
Odpowiedz
Cytat:
(2018-06-10, 12:15 AM)pitupitu napisał(a): Aha, jako człowiek nie wiedział, że jest Bogiem?

Wiedział.

Rodzi się dziecko Włoszki i Francuza. Po urodzeniu otrzymuje podwójne obywatelstwo. Staje się w pełni obywatelem włoskim i w pełni obywatelem francuskim.

Gdy już dorośnie, mogą się zdarzyć sytuacje, gdzie działać może jako Francuz lub Włoch, w czym pomocne będzie podwójne obywatelstwo.
Naprawdę to odpowiada na pytanie "wiedział  nie wiedział?
Gratuluję
Kto Ci to tłumaczył?
Dzięki za starania
Wiesz Pitupitu. jesteś strasznie konkretna, i dobrze. Umiesz bronić swoich przekonań, ale jak my wszyscy na prostych pytaniach giniesz...To jest nie do obrony
Bóg ma dwa obywatelstwa?
Ludzkie i boskie.
Wypisz wymaluj Prometeusz
Wierzysz w Prometeusza pitupitu? Skoro wierzysz w dwa oblicza Boga to czemu nie w Prometeusza?
Odpowiedz
Geraldzie,
ale ja wcale nie upieram się przy tym, aby to, co piszę było jakimkolwiek wyznacznikiem.
Moja konkretność nie wynika z wyłożenia istoty (postaci?) Boga jako pewnika, możliwego do ogarnięcia przez człowieka. Tak Go rozumiem (na ile istota niższa może zrozumieć wyższą). Dlatego podaję w podobieństwach moje zrozumienie wynikające z interpretacji Biblii, czyli odpowiadam na pytania o to, jak ja sobie wyobrażam Boga, którego Pismo Św. i nauka po coś ludziom przybliżają.
Nie ma to znaczenia, czyja interpretacja będzie bliższa, bo i tak żaden człowiek nie jest w stanie umysłem Boga objąć.
Po coś Bóg uznał, abyśmy o Nim wiedzieli. Ważne jest tylko to, co my, ludzie, z tego mamy. Najnormalniej, bardzo egoistycznie.
Jeśli człowiek uzna, że jest z nim wszystko w porządku, to Boga nie będzie szukał, bo i po co.
Może też wystarczyć cokolwiek/ktokolwiek, aby zagłuszać to "coś w środku" religią.

Dlatego nie wierzę w Prometeusza, bo w przeciwieństwie do Jezusa nie pozostawił po sobie dowodów na istnienie, ukrzyżowanie i zmartwychwstanie. Każdy może powiedzieć o sobie, lub o kimś/czymś innym, że jest bogiem.
Odpowiedz
post przeniesiony z wątku o projektancie
Gerald

@Pitupitu
Czy Jezus głosił, że jest Bogiem?
Polecił by Go czczono jak Boga? Jak Ojca?
Czy może jednak naśladowano?

P.S. Daniel
Znasz poglądy Pitupitu na boskość Jezusa na wskroś, bo je przedstawia nieubłaganie, czy mógłbyś w każdym wątku nie zahaczać o jej poglądy w tym temacie?
Będę wdzięczny
Lubię ciekawe dyskusje, ale argumenty z taką powtarzalnością mogą męczyć czytających.
Mantrę znajdziemy gdzie indziej.
Tutaj szukamy odpowiedzi. Chyba
Odpowiedz
Dziękuję, Geraldzie.
Odpowiedz
Ok, sorki. Postaram się tego nie robić w każdym wątku. Smile
Pitupitu, skoro jesteś, to mogłabyś mi odpowiedzieć na moje pytanie w tym?
Wygląda na to, że duże znaczenie ma dla nas to co głosił Jezus, dlatego interesuje mnie to czy przekonanie „na wskroś”, „nieubłagalne” że jest Bogiem w takim sensie jak Ojciec opiera się na tym co mówił Jezus czy raczej na tym jak zaklepano to kilka wieków później gdy wprowadzono dogmaty?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości