Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Credo Konqa
#1
Mam do Ciebie na razie, Konq następujące pytania:
Wierzysz w to, że procesem ewolucji steruje Bóg, czy nie? Jeśli tak to czy ma w tym jakiś cel, aby tworzyć gatunki, a potem pozwalać, aby wyginęły? Chodzi konkretnie o meteoryt, który uderzył w Ziemię 65 mln lat temu. Wiem, że tutaj podcinam gałązkę na której siedzę, bo dziwnym jest, że w procesie tworzenia nowych gatunków Bóg nagle dopuszcza do tego, aby w Ziemię walnęła kosmiczna skała... .
Odpowiedz
#2
Nie wierzę, że procesem ewolucji steruje Bóg. Dopuszczam jednak możliwość, że inicjatorem tych procesów jest Bóg. Przy czym przez Bóg rozumiem siłę, której człowiek nie potrafi zdefiniować.

Po drugie, nie sądzę, że powstawanie gatunków jest celem ewolucji. To po prostu wynik ewolucji. Gdyby nie istniały zmiany w przyrodzie, nie istniałaby selekcja to i nie istniałyby gatunki. Krótko mówiąc to spadające meteoryty powodują, że powstają nowe gatunki, a nie ich brak.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości