Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skoro Bóg o mnie pamięta, to dlacego mam braki.
#11
(2019-03-15, 09:39 PM)mateusz napisał(a):
Cytat: Czy ktoś mógłby mi pomóc?

Terapeuta.

Serio, samemu sobie ciężko poradzić z takimi problemami, przez Internet nikt ci nie pomoże, a im dłużej będziesz sobie wkręcał różne rozkminy, tym gorzej ci będzie z czasem.

Znajdź dobrego specjalistę w swoim mieście i się tam przejdź.


Ja myślałem że Bóg mi pomoże a nie terapeuta, no tak słyszałem bynajmiej, że Bóg pomaga, wyzwala, a może to bzdury mające na celu przyciągnąć kolejne owieczki?

Mój problem polega na tym że od kilkunastu lat czytam rózne rzeczy związane z religią, stad taki misz masz w głowie, i człowiek głupieje, trzeba sie z tego oczyścić i nie czytac tych rzeczy, bo nie każdy mówi prawdę.

(2019-03-15, 10:53 PM)Gerald napisał(a):
(2019-03-15, 09:39 PM)mateusz napisał(a):
Cytat: Czy ktoś mógłby mi pomóc?

Terapeuta.

Serio, samemu sobie ciężko poradzić z takimi problemami, przez Internet nikt ci nie pomoże, a im dłużej będziesz sobie wkręcał różne rozkminy, tym gorzej ci będzie z czasem.

Znajdź dobrego specjalistę w swoim mieście i się tam przejdź.

Terapeuci mają to do siebie, że douczyli się co z ich życiem jest nie tak. W większości przypadków. Czy coś im to pomogło? Większość ma bardziej skomplikowane życie niż ich pacjenciWink

Mnie zastanawia Bastek skąd przeświadczenie, że:
"Zastanawia mnie jedno, skoro Bóg o mnie się troszczy..."
Czemu uważasz, że Bóg się o Ciebie troszczy. Skąd ta pewność?


Hmm, wlasnie nie wiem, zawsze byłem jakby przekonany o tym, ale skąd to się wzieło? może za dzieciaka ktos mi o tym wspomniał i uwierzyłem i tak zostało.
Odpowiedz
#12
Cytat: Ja myślałem że Bóg mi pomoże a nie terapeuta, no tak słyszałem bynajmiej, że Bóg pomaga, wyzwala, a może to bzdury mające na celu przyciągnąć kolejne owieczki?

A samochód też ci Bóg naprawia? :-)

Czasem trzeba wziąć sprawy w swoje ręce zamiast czekać na cud.
Odpowiedz
#13
(2019-03-16, 12:37 PM)mateusz napisał(a):
Cytat: Ja myślałem że Bóg mi pomoże a nie terapeuta, no tak słyszałem bynajmiej, że Bóg pomaga, wyzwala, a może to bzdury mające na celu przyciągnąć kolejne owieczki?

A samochód też ci Bóg naprawia? :-)

Czasem trzeba wziąć sprawy w swoje ręce zamiast czekać na cud.

Niby zrozumiałe, ale zawiodłem się w tym momencie trochę, czego innego mnie uczyli.
Czasami ma wrażenie że większość tych co opowiada o bogu i rzekomych cudach, robi to tylko po to aby mieć więcej owieczek w stadzie, czyli więcej pieniędzy i władzy.
Odpowiedz
#14
Nie wiem, czego cię uczyli. Ale z tego co ja widziałem, to ci ludzie często nie są wcale oszustami. Oni sami wierzą w swoje świadectwa i nie szukają w tym kasy.

Tyle, że kiedy bardzo bardzo chcesz w coś wierzyć, to pewne rzeczy zmieniają się w pamięci, żeby lepiej pasować do pożądanej wizji świata. O pewnych szczegółach zapominasz, inne wyolbrzymiasz i kolorujesz. I to nie ze złej woli, tylko tak działa ludzka pamięć. Opowieść się zmienia z każdym opowiedzeniem, i nasza pamięć o wydarzeniach też.

A czasem ci ludzie wychodzili z alkoholu i narkotyków, i swoje delirki interpretowali jako jakieś nadnaturalne zdarzenia.

Są też ludzie z bardzo żywą wyobraźnią i silnymi emocjami, którzy sami sobie różne rzeczy wkręcają wbrew rzeczywistości.

Różnie bywa.
Odpowiedz
#15
(2019-03-16, 08:45 PM)mateusz napisał(a): Nie wiem, czego cię uczyli. Ale z tego co ja widziałem, to ci ludzie często nie są wcale oszustami. Oni sami wierzą w swoje świadectwa i nie szukają w tym kasy.

Tyle, że kiedy bardzo bardzo chcesz w coś wierzyć, to pewne rzeczy zmieniają się w pamięci, żeby lepiej pasować do pożądanej wizji świata. O pewnych szczegółach zapominasz, inne wyolbrzymiasz i kolorujesz. I to nie ze złej woli, tylko tak działa ludzka pamięć. Opowieść się zmienia z każdym opowiedzeniem, i nasza pamięć o wydarzeniach też.

A czasem ci ludzie wychodzili z alkoholu i narkotyków, i swoje delirki interpretowali jako jakieś nadnaturalne zdarzenia.

Są też ludzie z bardzo żywą wyobraźnią i silnymi emocjami, którzy sami sobie różne rzeczy wkręcają wbrew rzeczywistości.

Różnie bywa.

U mnie problem polega na tym, że każdego dnia jak wstaje, odczuwam coś w rodzaju napięcia, mam ogromne poczucie wstydu i winy za sytuacje w moim życiu, gdzie nie potrafię zarobić pieniędzy, gdzie jestem totalnym nieudacznikiem w tej materii, że nie mam na siebie pomysłu, boje się z tego powodu, boje się faktu że przegram, że cały życie będzie wyglądać podobnie, nie mam na siebie pomysłu.

Dzień w dzień, dominują we mnie negatywne uczucia, emocje, złość, strach, lęk, poczucie winy, wstyd...Moze wlasnie dlatego przyciagam negatywne zdarzenia, skoro tak myślę.
Odpowiedz
#16
(2019-03-16, 11:54 AM)Bastek napisał(a):
(2019-03-15, 10:53 PM)Gerald napisał(a): Mnie zastanawia Bastek skąd przeświadczenie, że:
"Zastanawia mnie jedno, skoro Bóg o mnie się troszczy..."
Czemu uważasz, że Bóg się o Ciebie troszczy. Skąd ta pewność?


Hmm, wlasnie nie wiem, zawsze byłem jakby przekonany o tym, ale skąd to się wzieło? może za dzieciaka ktos mi o tym wspomniał i uwierzyłem i tak zostało.
Coś mi się zdaje, ale to mi się zdaje, że Bóg, ani się o Ciebie nie troszczy, ani o Tobie nie pamięta.
Bo czemu miałby?

Cytat:Gerald
Tak czy inaczej, jeden anonimowy wpis na forum nie powinien wzbudzać aż tak dużych emocji Czasami nie warto

Mateusz
Emocje jak na grzybach  Big Grin
Haha, to dobrze. Wbrew pozorom grzybiarze emocji przeżywają bez likuWink
Byłem raz i było tyle emocji, że doszedłem do wniosku, że tego nie ogarniam, choć emocjonalny jestem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości