Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak Bóg ma na imię
#1
Jak w temacie
Waszym zdaniem ma to jakieś większe znaczenie?

Warto toczyć spory czy nie warto?

Pozwolę sobie przekleić artykulik, jaki niedawno pojawił się na Podkopie, a z treścią którego, ja osobiście się identyfikuję

"Imię to coś co każdy posiada. Jedno, czasem kilka, do tego ksywy i przezwiska będące w sumie imieniem tyle, że nieoficjalnym.
Czym właściwie jest imię?
To słowo lub zlepek, którym wołamy na kogoś – najprościej mówiąc. Kiedyś miało większe znaczenie, bo było czymś jak życzeniem, czy też przepowiednią określającą cechy człowieka, jego pozycje w społeczeństwie, rolę jaką odegra. Imiona miały znaczenie i to nie tylko u Indian – na przykład taki Siedzący Byk.
Często w ciągu życia człowiek miewał kilka imion, nadawano mu nowe gdy wkraczał w kolejny etap życia, dokonał czegoś wielkiego itp.
Dzisiaj przyjmujemy, że każdy człowiek ma jakieś imię, które mu nadano.
A tak, bo imię było nadawane przez kogoś np. rodzica, krewnego, kogoś z pozycją w danym środowisku. Upraszczając na człeka wołano tak jak przezwali go inni a nie jak on sam sobie tego życzył. Były jednak w dziejach osoby pozbawione imienia. Nie mówię tu o jakichś przestępcach, o których chciano zapomnieć a o kobietach z szanowanej nacji jaką byli starożytni Rzymianie.
U nich dziewczynki nie miały imion, były ponumerowane i nazwane od ojca. Więcej o pozycji kobiet w Rzymie przeczytacie tu Kobiety starożytności – Rzymianka

Skoro ludzie mają imiona to czy ma je też Bóg?

W mitologiach wszelakich bogowie mieli swoje imiona, które przetrwały często dłużej niż ich czciciele. Mamy więc Zeusa, Baala, Hator itd.
Wiele zamieszania budzi jednak problem imienia Boga Biblii. Skoro o Nim mowa to przecież jakoś do niego się ludzie zwracają. No tak, nazywają Boga różnie i tych imion ma całkiem sporo od Najwyższego (El-elion), przez Widzącego (El Roi), Król (Melech) po Wieczny (El Olam ).
Jest i jedno imię które budzi najwięcej czci, sporów i bywa traktowane wręcz jako magiczne zaklęcie. To imię padło z gorejącego krzewu ale w Biblii jest zapisane ponad 5000 razy, pojawia się już w jej pierwszej księdze.
Nikt nie wie dzisiaj jak ono brzmi ale zwłaszcza w Polsce znane są spory ze Świadkami Jehowy o to jak odczytać prawidłowo tetragram, bo o nim mowa. Wszystko co mamy to cztery litery JHVH.
Jedni czytają je jako Jahwe inni jako Jehova jeszcze inni jako Jałheł. Być może któryś sposób jest dobry ale może wszystkie są błędne. Niestety tego dzisiaj nie zweryfikuje nikt.
O dziwnych losach tetragramu napisze kiedy indziej, dzisiaj chcę zastanowić się czy ma sens ten spór o imię, które ważne i jak, czy bez niego da się do boga zwracać?

Tak na chłopski rozum biorąc ten problem to można rozwiązać go szybko i prosto.
Czy dziecko, taki szkrab ledwo bełkoczący swoim bobaskowatym narzeczem musi prawidłowo wymawiać imię taty, ba – czy w ogóle musi je znać, by do niego wołać?
Czy nieznający imienia ojca dzieciak rozpozna go w tłumie facetów?
Odpowiedzi są oczywiste.

Pan Jezus gdy uczył uczniów jak mają się modlić nie wymienia imienia Boga, mówi po prostu Abba – Tato.
Tak prosto i bezpośrednio -Tato. Nie Ojcze jak bywają tłumaczone słowa modlitwy ale zdrobniale, poufale jak normalny dzieciak do rodzica.
Można więc nie mieć pojęcia jak Bóg ma na imię, które jest ważniejsze, stosowniejsze w danej sytuacji a zwracać się do Boga.

Gdy komuś się wydaje, że tak prosto to nie poważnie, że szacunek, cześć, porządek, tytuły to niech się zastanowi czy przychodzi do Tego, który dał mu życie jako dzieciak zależny od Niego całkowicie, czy jako petent przestrzegający protokołu.
Bóg nie jest głuchy i nie ma problemów z rozpoznaniem swojego stworzenia, które do niego woła.
Nie widzę w Biblii osoby, która szczerze szuka Boga i woła, wcale nie per „Ty”- z imienia, a której Bóg nie odpowiada, nie daje się znaleźć.
Skoro On jest Najwyższy to za przeproszeniem nie róbmy z Niego głuchego staruszka bojąc się, że gdy nie zastosujemy jakiegoś wymyślonego przez ludzi sposobu i formy zwracania się do Boga to nas nie usłyszy, bo ktoś się pod niego podszyje.

„Bądźcie jak dzieci” – tak powiedział Jezus.
Szkraby jeżeli nie widzą taty drą dzioby tak długo aż tata przyjdzie.
Gnoza, zgłębianie „tajemnych tajemnic”, komplikowanie rytuałami i stopniami wtajemniczenia są fajne, dają poczucie ważności, elitarności ale nie są potrzebne, by wołać do Boga i by On słyszał nasze wołanie.
"

Oryginał można znaleźć tutaj
Stronkę bardzo polecam, ponieważ można tam znaleźć masę ciekawych wiadomości

Zgadzacie się z Autorką artykułu czy nie za bardzo?
Odpowiedz
#2
(2016-04-09, 05:43 AM)Gerald napisał(a): Pan Jezus gdy uczył uczniów jak mają się modlić nie wymienia imienia Boga, mówi po prostu Abba – Tato.
Tak prosto i bezpośrednio -Tato. Nie Ojcze jak bywają tłumaczone słowa modlitwy ale zdrobniale, poufale jak normalny dzieciak do rodzica.

Bardzo popularne wśród chrześcijan przekonanie, ale z tego czytałem, jest to mit. "Abba" znaczy po aramejsku po prostu "ojciec" albo "ojcze".

http://aramaicnt.org/2014/06/14/brace-yo...ean-daddy/
Odpowiedz
#3
@Mateusz
Ja już tu pisałem, że współczesny Izraelski-Hebrajski to zlepek Hebrajskiego, Aramejskiego, Arabskiego, Angielskiego itd.
Wiele hebrajskich słów ma inne znaczenue niż Biblii.

Pierwszy z brzegu przykład - gdyby czytać Torę we współczesnym Hebrajskim to tam napisane jest, że Noe był "naiwnym durniem". Powinno być "doskonale sprawiedliwy"...
Te same słowa, inne znaczenie...

Albo to: "Tora haEwolucija szel Darwin".
Dokładnie tak - "Tora" znaczy "teoria".
Odpowiedz
#4
A mnie jedna rzecz zastanawia: skąd wiadomo, że JHWH znaczy "jestem, który jestem". Skoro jest to kryptogram z hebrajskiego, to znaczy że hebrajski-pisany, znany był już Mojżeszowi, bo inaczej jak mógł powstać kryptogram języka, którego nie ma? To znaczy Bóg kazał się nazywać po hebrajsku, pomimo tego Żydzi jeszcze wtedy nie potrafili pisać w tym języku.
Odpowiedz
#5
Eliahu napisał(a):Ja już tu pisałem, że współczesny Izraelski-Hebrajski to zlepek Hebrajskiego, Aramejskiego, Arabskiego, Angielskiego itd.

Właśnie tak się spodziewałem. Niemożliwe, żeby współczesny język był identyczny z tym sprzed setek lub tysięcy lat. Języki ewoluują.

Dlatego dałem link. Autor bloga - według tego, co o sobie pisze - zajmuje się właśnie rekonstrukcją języka aramejskiego z Galilei I w., tłumaczeniami Nowego Testamentu, itp.
Odpowiedz
#6
No, tyle, że nie wiem, czy to ma jakieś większe znaczenie tato czy ojcze
Tak czy inaczej relacja dosyć bliska, według mnie


Cytat:Konq
A mnie jedna rzecz zastanawia: skąd wiadomo, że JHWH znaczy "jestem, który jestem". Skoro jest to kryptogram z hebrajskiego, to znaczy że hebrajski-pisany, znany był już Mojżeszowi, bo inaczej jak mógł powstać kryptogram języka, którego nie ma? To znaczy Bóg kazał się nazywać po hebrajsku, pomimo tego Żydzi jeszcze wtedy nie potrafili pisać w tym języku.

Dobre pytanie, chyba. Ja odpowiedzi nie znam, ale może ktoś?.....Wink
Odpowiedz
#7
@Konq

A skąd pomysł, że ten tetragram oznacza "jestem który jestem"?
I skąd pomysł, że Żydzi za czasów Mojżesza nie znali hebrajskiego?
Odpowiedz
#8
(2016-04-10, 06:50 AM)Eliahu napisał(a): A skąd pomysł, że ten tetragram oznacza "jestem który jestem"?


Nie ma znaczenia co oznacza, wstawiłem najpopularniejszy przekład Smile

(2016-04-10, 06:50 AM)Eliahu napisał(a): I skąd pomysł, że Żydzi za czasów Mojżesza nie znali hebrajskiego?

Nie napisałem, że nie znali tylko, że nie pisali w tym języku. Aby powstał szyfrogram wymagany jest właściwy alfabet, a nie tylko język mówiony. Takim przykładem jest wyraz "OK", który nie tyle wymaga znajomości znaczenia angielskiego w piśmie, co jego specyficznej, amerykańskiej odmiany. Dlatego w innych językach jest akceptowany dosłownie jako "oł-kej", a nie na przykład ""o-ka" (zgodnie z polskim alfabetem).
Odpowiedz
#9
@Konq
Popełniasz jakąś tragiczną pomyłkę.
Żaden przekład nie tłumaczy Tetragramu a już na pewno nie "Jestem który jestem".
Tetragram wygląda tak - יהוה i nie czyta się go wcale, bo nie wiadomo jak.
Fraza jestem który jestem wygląda tak - אהיה אשר אהיה a czyta się 'eje aszer eje'.

A co do alfabetu, to do czasów Nabuhodonozora zapisywano hebrajski alfabetem fenickim. W czasach babilońskich przyjęto alfabet asyryjski błędnie zwany hebrajskim, który mamy do dzisiaj.
Odpowiedz
#10
(2016-04-10, 10:35 AM)Eliahu napisał(a): @Konq
Popełniasz jakąś tragiczną pomyłkę.

Ja nie popełniam błędu, ja tylko pokazuję jak Chrześcijanie tłumaczą znaczenie tego tetragramu. I dlatego pytam właśnie, czy wolno tak tłumaczyć zważywszy na historyczne pochodzenie języka hebrajskiego? W każdym razie nie jest ważne jak przetłumaczysz ten tetragram, czy to będzie "jestem, który jestem", "czy "pan zastępów", czy cokolwiek innego, ja się pytam, czy jakiekolwiek znaczenie odszyfrowania tego szyfrogramu w języku hebrajskim jest właściwe, skoro ten język nie istniał wtedy w piśmie?

I nie mogę popełnić pomyłki, bo ja tylko zadaję pytania, a nie coś stwierdzam.

Edit:

Cytat z Biblii:
"Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «JESTEM, KTÓRY JESTEM». I dodał: «Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was». 15 Mówił dalej Bóg do Mojżesza: «Tak powiesz Izraelitom: "JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia."

i Przypis:
"Bóg się przedstawia w pierwszej osobie. Izraelici mówiąc o Bogu używali trzeciej osoby, nazywając Go Jahwe, tzn. "Jest". Imię to podkreślało pełną dobroci i miłości obecność Bożą, która jest gwarancją skutecznej misji Mojżeszowej, a zarazem dowodem, że nazwany tu w w. 15 imieniem Jahwe, Bóg jest tym samym Bogiem, który poczynił obietnice patriarchom. Imię to jednocześnie najtrafniej określa Byt Najwyższy - Absolut."

Istnieje więc takie tłumaczenie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości